Aska25 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Luka to nie do konca tak. Mrunia jak pani dyr jest to siedzi z nia w pokju, jest wyprowadzana pare razy na spacer :razz:. Na noc tez w pokoju. Mysle ze to kolejny etap w drodzxe do domu. Z tego gabinetu pojechal Skzekus, teraz pora na Mrunie :p Quote
luka1 Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 pociesz tylko fakt że nie marżniesz razem z innymi psiakami. Quote
szajbus Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Długo panna tak będzie siedziała w tym schronie? Domki co z wami? Quote
luka1 Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 a niech troche mrozy zejdą to zobaczycie jak Mruczka bedzie do domku spietruszać Quote
Aska25 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Mam niedobra wiadomosc. Mrunia juz nie mieszka w gabinecie, na szczescie udalo sie zrobic z niej psa biegajacego luzem po budynku i nie wrocila do zagrodki. Mrunia pod nieobecnosc pani dyr demolowala gabinet. Wykopywala kwiaty z doniczek, gryzla papiery, rozlewala wode. :placz: Nie wiem mysle ze ona tak sie zachowywala jak slyszala ze ktos chodzil, a jej nie wypuszczali. Ale z 2 strony biegajac luzem ma wieksze szanse ze ja ktos wypatrzy z odwiedzajacych... Quote
luka1 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Mruczka, bądż mądrą psinką i grzeczną - nie zmarnuj szansy. Quote
Aska25 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Pre słow o Mruni bo sdawno nie pisalam, ale mysle ze na jej watku sa wszystkie informacje dla potencjalnego wlasciciela. Mrunia nie ucieknie, bo schron jest jej domeme. Wole zeby latala luzem po budynku, niz ma siedziec przy budzie lub w zagródce na tym zimnie (harni nie ma tyle szczescia). Ja k jestem wiadomo to lazi za mna. Musze ja czasem zamykac, bo nie moge jej brac na wszystkie spacery. Na spacerach szaleje, tarza sie jak zwykle, tak ze czasem jak wracamy jest cala biala. Z hanim sie kochaja, chociaz ostatnio mam pod opieka dudusia, z kt jest na zdjeciu i bardzo sie polubily, czesem nawet je razem w pokoju zamykam. To tyle, zadnych nowych czy innych wiesci... Quote
anovip1 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Mruczka już tak długo czeka na swoją szansę. Czy ktoś pokaże jej ,że prawdziwy dom wygląda zupełnie inaczej niż schronisko ? Quote
szajbus Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Mruczka czeka i czeka a domku jak nie było tak nie ma Quote
hanka456 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Mruczka jest kochana. bardzo przytulasna. Dzisiaj cały dzień siedziała przy mnie i dopominała się głaskania. Jest kochana przez wszystkich ktorym udało się ją poznać, tylko że Ci wszyscy, to pracownicy schroniska. A Mruczka potrzebuje swojego prawdziwego domu. Zasługuje na niego bardzo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.