Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zachary napisał(a):
Demi, jak on z Tobą rozmawia, to oczywiście z jego strony są to tylko wyznania/szczeknięcia/ miłości. Z uwagi na ogrom tego uczucia, a on wie i czuje,że odwzajemnionego, cieszy się głośno i często:evil_lol:.Czucz jest szczęśliwy,to drze pyska.Demi,jesteś Aniołem,podziwiam Cię.


hehe, a no tak wyznania miłości i to jakie :loveu: chłopak umiaru nie ma... ale cóż zrobić jak taki zakochany:loveu: :evil_lol:

Powiem Wam, ze na początku było mi na prawde trudno, chciało mi sie tylko płakać, ale teraz to już pikuś;) Jak Czuczek ściągnie sobie pieluche w nocy, a potrafi ją na cześci pierwsze rozdziubać:mad:, to mimo, że cały pokój zaszczany i panele się coraz bardziej podnoszą nawet sie nie złoszczę :lol: już mi na łeb padło :diabloti:
tylko, że gnida mała buziaków nie lubi, a ja bym to tak chciała wycałować:roll:
tylko, że najgorzej jest jak człowiek chory, tak jak ja teraz, ani siły, ani zdrowia a 8 psich mordek patrzy żeby tylko sie pobawić:roll: nie wspomne już o kotach:roll:

kochana, jeśli chodzi o pieluchomajtochy to tylko rozmiar S wschdzi w rachubę, ewentualnie tyciu mniejszy, bo ostatnio od Bianki1 dostałam 3-ki to Czuczmajster się dosłownie w nich topi, nie mówiąc o tym, ze je zaraz gubi:lol:
mięśnie mu już zanikają i to zaczyna być dość mocno widać, dlatego chyba te gubienie pieluszek :roll:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Monia70 napisał(a):
Kurcze, to ja mam duże :shake:
Mam tez pare tabletek Ditropanu.Bierze może Czuczek ???

Kuruj się Demi.Wszak te mordki tylko czekaja na poprawę Twojego zdróka !


aj czekają nawet nie wiecie jak:lol: zresztą sama czekam... bo niby już prawie zdrowa, a że dziadoskie antybiotyki silne biore i do tego juz 2 tydzień to ledwo sie na nogach trzymam. Ale niedługo bedzie do przodu;)

Czuczek na szczęście narazie zdrów jak rybka:loveu: nie bierze żadnych leków. Pozbyliśmy się grzyba, który go zaatakował. Jeszcze tylko, zeby z prostatą było wszystko nadal ok i będę szczęśliwa:loveu:

Posted

Wrzucę Wam troszkę dzisiejszego, domowego, obijającego się Czuczmajstra :loveu:


tutaj jak taka sierotka życiowa wyszedł:evil_lol:

zresztą z której strony by nie popatrzeć to on sierotka:loveu: tylko jak ktoś do domu wchodzi to leci jak ten struś pędziwiatr i dzioba drze:diabloti:



Posted

a to jest Czuczek i Mors, którego dostał od pewnej Pani, która specjalnie dla niego przyjechała :loveu:

ale powiem Wam, ze złapać wzrok Czuczka i zrobić mu zdjęcie to nie lada wyczyn.Okropnie się boi biedulka aparatu, a zwłaszcza flesza... Chyba myśli, ze w niego strzelam ...:shake:





a tutaj Czucz śmiga na jedno ze swoich posłanek;)

Posted

Dużo zdrowia demi :multi: Czuczu ma w oczach tyle miłości i dobra :loveu: Na pewno rywalizuje o Twoje względy z resztą towarzystwa. Widać jednak na zdjeciach, że nie jest pod tym wzgledem szczególnie poszkodowany ;) i czuje się u Ciebie doskonale... kto inny dałby mu tyle miłości. Czy jest może szansa, że zagości na dłużej?

Posted

demi napisał(a):

tylko, że gnida mała buziaków nie lubi, a ja bym to tak chciała wycałować:roll:

ja też z tydzień temu wzięłam sunię ze schrnu i nie lubi jak ja przytulam i całuję :placz::placz::placz::placz: a ja juz taaaaaaaaaaaaaa bardzo ją kofam, ze szok :)

Posted

scarlet napisał(a):
ja też z tydzień temu wzięłam sunię ze schrnu i nie lubi jak ja przytulam i całuję :placz::placz::placz::placz: a ja juz taaaaaaaaaaaaaa bardzo ją kofam, ze szok :)

Mój właściwie przez rok po schronie nie umiał dać buzi, odwracał głowę kiedy się go całowało....a teraz?Sam przychodzi (choć najczęściej wtedy kiedy ma "interes":diabloti: - spacerek albo drapanko) i rozdaje buziaczki:loveu::loveu::loveu:

Posted

irysek napisał(a):
demi pochwal sie co u twojego synka slychowac?

aha i czy juz ozdrowialas?



Wszystko dobrze:loveu: drze dzioba jak zwykle, aż mi się flaki w żołądku przelewają. :lol: jak sie cieszy to szczeka, jak coś chce szczeka, jak odchodzę to szczeka, jak ktoś do domu wchodzi to szczeka i tak w kółko:roll:
ale za to jak ze mną w łóżku śpi, to siedzi cicho jak mysz pod miotłą, i nawet nie drgnie, tylko uszy jak radarki nastawia w razie jak by coś podejrzanego usłyszał :razz: a tak to mordulke przytuli i śpimy sobie :loveu:

Ja zapalenie oskrzeli i płuc już chwała bogu wyleczyłam. Tylko trochę kaszlę. Natomiast dorobiłam się zapalenia krtani, czy jakoś tak, i znów mam antybiotyki, ale miejscowe w spreju.:roll: bo latam jak ten osiołek za tymi animalsami, koszmar:shake: teraz praca od przyszłego tygodnia, no cyrk.

a co do Czuczkowych buziaków, to straszne. Wszystkie moje 7 psiaków tylko by buziolce rozdawały, a Czuczek niet:roll:

Jeśli chodzi o schronisko to ja zielonego pojecia nie mam, bo tam prawie nie bywam. nie moge tych bid w kółko oglądać:shake:

Posted

demi napisał(a):
a jeśli chodzi o moją rodzinę, to powiem, że się sypie, co to bedzie później to sie okaże:shake:

Demi, w razie czego masz tu sporą grupę wsparcia psychicznego...:buzi::glaszcze:

Posted

sleepingbyday napisał(a):
rany, kobito, chorujesz na potegę...


a no bo nie ma co siedzieć i się obijać, życie między palcami ucieka:roll:

Mnie to bardziej wsparcie fizyczne niż psychiczne by się przydało, co by na Kraszewskiego we Wro nie trafić:lol:


Słuchajcie, Czuczek oszalał:evil_lol:

Wczoraj jak wróciłam do domu, tak się cieszył, że z zazdrości rzucił się z zębolami na Przypała, który po mnie skakał z radosci. Aż to gwizdek jeden:diabloti:

A dziś doszłam do wniosku, ze kupujemy szelki i uczymy Czuczmajstra chodzić na smyczy. Ja mieszkam przy samej ulicy, i jak wychodzimy to on ze szcześcia takie kółka zatacza na tym swoim wechikule, że nie omieszka przejchać przez pół ulicy...:-o Wcześniej przy samej nodze szedł.
A na smyczy, to on jak prawdziwy dzikus się zachowuje, nie ma opcji, aby założyć mu obroże i smycz i tak dreptać. Takie tańce odstawia, jak bym go conajmniej ze skóry chciała obedrzeć :lol:
Ale trudno, skończy się co dobre, MUSI się nauczyć:mad:, bo ciotkę do grobu wpędzi:roll:

  • 2 weeks later...
Posted

demi prosiła mnie abym przekazał że jej komputer chwilowo odszedł na tamten świat:evil_lol: i dopiero za 2 dni być może komputer wróci do życia po reanimacji:ptakże nasza NAJWSPANIALSZA ciotunia wraca za 2 lub mniej dni i jest prawie odcięta od świata;)

Posted

Wróciłam do świata wirtualnego :evil_lol:

To tu Czuczek Wam się pięknie wita:loveu:



Niedługo będę mieć aparat z możliwością nagrywania to Wam pokaże co on mi tutaj wyprawia:loveu::evil_lol:

Posted

Monia70 napisał(a):
Buziaki dla ślicznego Czuczeńka !!!


a jak:loveu:
Ostatnio gnojek sie nauczył, ze jak inne psy na łóżku zawsze śpią, to dlaczego nie on:lol: i się tak wieczorem gramoli, gramoli, obija, aż go w końcu na to łóżko wciągnę:evil_lol: i gnojek śpi z nami z brzucholem do góry:loveu:
a ja się modle, co by mu pielucha nie spadła przez noc:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...