paros Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Napisałam na wątku katowickim, może ktoś odezwie się :cool3: Quote
maciaszek Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='Isabel']Z Katowic jest np. maciaszek. Pytałaś jej Jolu?Jestem, jestem. Ale jestem na urlopie, szlag mi trafił kręgosłup i nie znam się kompletnie na kociakach... Ale napisałam do jednej z dziewczyn z forum Miau :). Czekam na odpowiedź. Edit: odpowiedź już jest. Niestety niezbyt dobra. Dziewczyny z Miau mają non stop styczność z panleukopenią, nie mogą się stykać ze zdrowymi kotami, bo mogą je zarazić, więc odpadają jeśli chodzi o wizytę... :( Quote
peate Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 halo, halo! nikt się nie przyznaje do Katowic ;) Quote
MartynaP Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 o co trzeba pytac potencjalnego adoptujacego jesli chodzi o kociali? gdzie dokladnie w Katowicach?? Quote
Jola_K Posted August 11, 2008 Author Posted August 11, 2008 jest pare standardowych pytan chce tez zobaczyc jaki to dom, otoczenie do adopcji ma isc cala trojka, a to zboje sa, adhd zdiagnozowane, maja miec wyjscie na gorodek, sprawdzimy jak bezpieczna jest okolica do wizyty zglosil sie gapcio domek jest w Katowicach-Ochojcu Quote
peate Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 widzę, że nareszcie coś się ruszyło :lol: :kciuki: Quote
Jola_K Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 NO I DOBRZE, NIE NADAZAM ZA NIMI :mad: dzisiaj przeszly same siebie, zrobily mi taki balagan w pokoju, jakiego dawno nie widzialam, no chyba ostatnio jak nie moglam dowodu rejestracyjnego znalezc i przewalilam caly pokoj z lewej na prawa i z powrotem :roll: codziennie rano, moja siostra wypuszcza je z lazienki by sie w spokoju umyc i przygotowac do wyjsca, one wtedy galopem gnaja do mnie, ja zwykle jeszcze spie i zaczynaja sie: ginitwy, wspinaczki, wywalanie, przewracanie, w przerwach (krociutkich!) przychodza pomruczec i pozaczepiac i znowu do zabawy gnaja, to trzy czarne punkty przemieszczajace sie z predkoscia elektronow :roll: a tak wczoraj jednego zastalam (to fanty na bazarek, pieknie upirzadkowane :diabloti: ) HELP :grab: ps teraz spia W KOSZU NA PRANIE Quote
Jola_K Posted August 14, 2008 Author Posted August 14, 2008 jeden klonik zle sie czuje :( ma goraczke, chwiejnie chodzi, jest slabszy dostal synergal i miesny conv, nie jadl samodzielnie, ale jak go karmilam z reki, lykal chetnie spi dzisiaj ze mna w obliczu wydarzen ostatnich dni, ogromnie sie martwie :( Quote
Isabel Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Malutki, nie choruj, przecież domek już na ciebie czeka! Quote
Jola_K Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 maly spal ze mna, cala noc na poduszce ja przez to malo sie wyspalam bo on zapuszczal motorek cala noc odkrylam ;) ze on kuleje na przednia lape, to jest powodem chwiejnego kroku trudno to bylo zauwazyc bo on zrobil krok i siadal, nie chcial przejsc sie na tyle daleko by moc go dobrze zobserwowac troszke zjadl, reszte dalam mu recznie Quote
Isabel Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Pewnie uszkodził sobie tę łapkę w czasie zabawy. I może dlatego nie je bo go boli? Quote
Jola_K Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 teraz sam zjadl miesny conv :multi: na poczatku troszke mu wepchalam recznie, ale pozniej zasmakowal zjadl duzo :p dzielny klonik Quote
Isabel Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Trzymam kciuki!!! Musi być zdrowy!!!:thumbs: Quote
Jola_K Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 wczoraj odkrylam ze drugi klonik kuleje :( za to ten pierwszy juz wyzdrowial ja nie wiem co one wyprawiaja, bo to wszystko sie dzieje gdzies poza moim wzrokiem teraz spia slodko w poscieli bo skubane korzystajac z tego ze sie pochorowaly 8) awansowaly na posciele :roll: moze one teraz na zmiane kuleja by mnie zmylic i by w tej lazience same nie siedzialy :roll: *** wizyta przedadopcyjna w nowym domku wypadla pozytywnie, to chyba oznacza ze cala trojka ma dom! :multi: Quote
Jola_K Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 to jeszcze nie uzgodnione wizyta byla zaledwie wczoraj nie wiem czy ja sama bede je musiala zawiezc, czy domek przyjedzie po nie czy tez bede szukala jakiegos transportu na trasie Zywiec/Bielsko--->Katowice Quote
Isabel Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 Sprytne kociaki :evil_lol:Widać jeden drugiemu powiedział którędy droga na "pościele":evil_lol: Quote
Jola_K Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 a jakie grzeczne teraz :p ale to cisza przed burza :roll: wieczorem znowu sie zacznie, jakby szaleju sie najadly :evil: Quote
gapcio Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Witam - to ja byłam w sobotę na wizycie ws.kociaków. Po wizycie telefonicznie zdałam relację Joli K. z prośbą o telefon do Pani adoptującej całą trójkę /chciała dwa, ale przystała na trzy/. Przekazałam, że domek super, bezpieczny wybieg dla kociąt, trzy piętra do dyspozycji z możliwością spania w łóżkach. Zakupione trzy miseczki w trzech kolorach, trzy obróżki w trzech kolorach itd. x 3. Kastracja całej trójki, opieka znajomego weterynarza. Rodzina była gotowa przyjąć kociaki natychmiast, jednak jak mi przekazano nikt z nimi nie utrzymywał kontaktu. Zastanawiali się czy nie zabrać kociąt z katowickiego schronu. Wyjaśniłam, że pewnie powodem był brak wizyty przed adopcyjnej, przeprosiłam i zapewniłam, że teraz to już szybciutko kociaki trafią do domku. No i... No i właśnie przed chwilą odebrałam telefon od Pani, że nadal nikt się z nimi nie skontaktował, nie będą się dłużej NARZUCALI (???) i rezygnują. To w wielkim skrócie co usłyszałam. Jest mi głupio i jednocześnie wstyd. Bo to NAM powinno zależeć na kontakcie i chuchaniu na taki dom dla zwierzaków, a nie osobom dającym dom. Niestety nie rozumiem, może jestem za stara, ale solidność i waga danego słowa ma dla mnie wielką wartość. Chyba straciłyśmy szansę dla tej trójki. Może jeszcze natychmiastowy telefon od Joli K. do tej rodziny coś by dał. PS. żeby było jasne - kontakt z Panią będzie utrzymany, to naprawdę wspaniały dom, jeśli nie te, to może inne czarne diabełki tam trafią. Quote
Isabel Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Oj, szkoda byłoby stracić ten dom, miałam wrażenie, że wszystko już jest uzgodnione, pozostaje tylko sprawa transportu. Jola musiałaby tam zaraz zadzwonić, może jeszcze nie wszystko stracone? Quote
ANETTTA Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Isabel napisał(a):Oj, szkoda byłoby stracić ten dom, miałam wrażenie, że wszystko już jest uzgodnione, pozostaje tylko sprawa transportu. Jola musiałaby tam zaraz zadzwonić, może jeszcze nie wszystko stracone? iiiiiiiiiiiiiiiii co dalej Quote
Jola_K Posted August 18, 2008 Author Posted August 18, 2008 wszystko wyjasnione faktycznie zwklekalam z tym telefonem, ale to wynik moich problemow osobistych i nie tylko oczekiwanie na rozwoj wypadkow.... z Pania juz rozmawialam, wyjaznilam wszytko, uzgodnilam ze kotki dowioze osobiscie w czwartek wszystko jest aktualne :D Quote
Isabel Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 To świetnie:multi:, z tego co pisze gapcio, to kociaczki będą miały super dom! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.