xxxx52 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 mleczko dla szczeniaczkow to najlepszy pokarm. mysle ,ze musza byc troszeczke starsze i wtedy mozna podac gotowe jedzenie w sloiczkach, dla malych dziec bio papke kura ryz i jarzynki.Najlepiej zawsze zapytac sie wet. Quote
Marta_Ares Posted July 28, 2008 Author Posted July 28, 2008 ja pisałam do Mona4 na poczatku jak watek powstał i podałam jej link tutaj, wiec moze nie doszło pw:roll: Quote
Asia & Ginger Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Marta_Ares napisał(a):ja pisałam do Mona4 na poczatku jak watek powstał i podałam jej link tutaj, wiec moze nie doszło pw:roll: Zaraz napiszę na galerii Mony i skieruję ją do tego wątku. ;) Quote
Mona4 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Pisze ale ciagle postu niema ,wywala niewiem dlaczego. Dziewczyny niedawajcie maluszka nic innego tylko mleko!! do czasu jak skoncza 3 tygodnie.Puzniej stopniowo wprowadzajcie Kleik ryzowy z mleczkiem, namaczany royal starter, mozna podac Odzywke dla niemowlat GERBER cielecina z Jarzynkami, ale ostroznie Jezeli maluszki maja wzdecia to dobry jest espumisan dla niemowlat, podawalam jedna krople na 30 ml mleczka, i masowanie brzuszka. Quote
Cerber Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Mona dzięki :p Słuchajcie jest taka rzecz, że ja szczeniaki generalnie mogę mieć do 6-7 tyg. do odchowania (i mam wielką choć wygasająca nadzieję, że znajdą się chętni na całą czwórkę... wetka ma kogoś na swojego szczeniaka już, oddają go po odchowaniu) mamy jeszcze 3 szczeniaki na wydaniu, jeśli nikt sie nie zdeklaruje na szczeniaki to będzie potrzebny domek tymczasowy... chociaż z tego co mi znajoma mówiła (u które był Rumun), to ktoś tam na Rumunka też jest chętny, ale to też jeszcze nic pewnego. Ja swojego rudzielca będę trzymała dla tego pana, który dzwonił, w takim razie trzeba się sprężać... a sprężać dlatego, że po prostu być może ja będę miała jedno zwierze w domu więcej i wtedy ciężko będzie mi z takim natłokiem... Mam nadzieję, ze rozumiecie mnie???? nie chce źle dla maluchów, wręcz przeciwnie... Quote
Cerber Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 dzwonił do mnie ok pół godziny temu pan, który chętny jest na wiewióra :) jutro przyjedzie go zobaczyć i trochę pieniążków dorzuci na odchowanie :multi::loveu: podoba mi się coraz bardziej ta osoba, angażuje się chociaż nigdy malucha nie widział... weźmie trolka kiedy ten skończy 6 tygodni :) Quote
Asiaczek Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Luiza - czy 6 tygodni to nie za wczesnie na wydawanie maluszka? Pzdr. Quote
xxxx52 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 6 tygodni to oczywiscie za wczesnie zeby psa wydac.Adoptuje sie jak jest matka od 2,5 najlepiej jak ma 3 miesiace,ale bez matki nie wczesniej jak 8 tygodni po pierwszym zaszczepieniu i parokrotnym odrobaczeniu.jedno odrobaczenie to w zasadzie nie wystarczy. Quote
Wola Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 my żeśmy moją obecną sunię adoptowali jako 6-cio tygodniową kluskę a w zasadzie okazało się że miała 5 tygodni. W prawdzie to była adopcja ze schroniska ale sunia była już dość samodzielna. to tylko tak wtrącam bo generalnie nie znam się na tym. Quote
Cerber Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 ja też generalnie się nie znam, swojego psa wzięłam jak miał niespełna 4 tyg. więc nie wiem... no słyszałam coś, że 7 tyg. ale pomyślałam, ze jeśli bym tydzień wcześniej oddala to by straszna rzecz sie nie stała... w niedziele przyjeżdża znajoma zabiera 2 maluchy, a w przyszłym tyg. oddaje je wetce, ja łaciatą jeśli nikt sie nią nie zainteresuje też oddam wetce... nie chciałabym maluchów skrzywdzić, a nie wiem po prostu czy dam sobie radę... Wiewiór Ala Alfi zostanie u mnie do oddania, bo ten pan go na pewno zabiera... Quote
xxxx52 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 nie chce wykladow robic ,ale robi sie ogromna krzywde psom ,jezeli za wczesnie rozdziela sie rodzenstwo i zabiera od matki. Normalnie szczeniaki powinny byc z matka i rodzenstwem do 12 tygodnia,gdyz od 8 tygodnia zaczyna sie u psow najwazniejsza faza tzw socjalna.Czlowiek i jego obecnosc to stanowczo za malo. Tylko zli chodowcy i pseudohodowcy sprzedaja psy tak wczesnie ,gdyz dla nich pies to towar ,nalezy szybko bez pracy i wysilku spieniezyc:mad:,a o dobru psa kto tu mysli:shake: Prawidlowo w Polsce sprzedaje sie psy od 8 ,na zachodzie od 10 ,a najlepiej od 12 tygodnia. Wyjatek stanowia pieski uratowane ze schronisk,gdyz te sa narazone tam czesto na smierc.Dlatego ze schronisk szczeniaki nalezy jak najszybciej ratowac ,nie zaleznie ile maja tygodni.Mysle o przecietnych schroniskach polskich. Quote
Marta_Ares Posted August 1, 2008 Author Posted August 1, 2008 moj tez byl zabrany ze schroniska jak mial 5-6 tygodni, i niestety odbilo sie to chyba troche na jego psychice:shake: Quote
Cerber Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 xxxx52 napisał(a):nie chce wykladow robic ,ale robi sie ogromna krzywde psom ,jezeli za wczesnie rozdziela sie rodzenstwo i zabiera od matki. Normalnie szczeniaki powinny byc z matka i rodzenstwem do 12 tygodnia,gdyz od 8 tygodnia zaczyna sie u psow najwazniejsza faza tzw socjalna.Czlowiek i jego obecnosc to stanowczo za malo. Tylko zli chodowcy i pseudohodowcy sprzedaja psy tak wczesnie ,gdyz dla nich pies to towar ,nalezy szybko bez pracy i wysilku spieniezyc:mad:,a o dobru psa kto tu mysli:shake: Prawidlowo w Polsce sprzedaje sie psy od 8 ,na zachodzie od 10 ,a najlepiej od 12 tygodnia. Wyjatek stanowia pieski uratowane ze schronisk,gdyz te sa narazone tam czesto na smierc.Dlatego ze schronisk szczeniaki nalezy jak najszybciej ratowac ,nie zaleznie ile maja tygodni.Mysle o przecietnych schroniskach polskich. domyślam sie, ale kiedy ja brałam cerbera to tak nie myślałam... zależało mi by mieć jak najszybciej go w domu no i tak też sie stało... moja wina przyznaję się. Wiewióra będę trzymała tak długo jak się da, dla jednego szczeniaka jestem w stanie to zrobić... rozchodzi się po prostu o to, ze też będę miała psa swojego 8 tyg. i po prostu boję się, że sobie nie poradzę (decyzja o zakupie psa miała być przełożona do przyszłego roku, ale wyszło jak wyszło... ), tym bardziej, ze mieszkam w bloku, gdzie sąsiedzi nie są zbyt do mnie optymistycznie nastawieni przez to, ze tyle psów przewinęło się już przez to mieszkanie... ciągle wysłuchuję skarg :( no ale co tam, dotrwam z wiewiórem do końca :) a o resztę maluchów popytam jeszcze tate, często u niego ludzie do domków jednorodzinnych chcą szczeniaka czy coś... popytam, może coś z tego będzie... szkoda mi tych maluchów kurcze :( moje wyżełki które wydawałam w zeszłym roku schodziły jak świeże bułeczki. Quote
xxxx52 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Cerber- wiesz to jest normalne.Mieszkalam 17 lat w bloku jedenasto-pietrowym na 8 pietrze.Na 70 m2 mialam zawsze zwierzeta.Moi sasiedzi nic nie mowili .To ja mowilam,i zabieralam psy,otwieralam okienka piwniczne i z niektorymi sasiadami zajmowalismy sie okolicznymi psami bezdomnymi.Obecnie mieszkam na wsi w domu mam tez kilka psow i koty.teraz mam 6 psow bardzo szczekajacych w tym jeden dziki z lasu.Nie mam juz problemow ze sasiadami ,ale uwazam ,zeby nie szczekaly ,zeby chodzily na lince.Ciagle moje pieski z budy wychowuje.Ci co nie lubia juz nic nie mowia ,a ci co lubia nawet kiedy wyjade sie nimi zajmuja.Niestety poczatki byly bardzo stresujace,ale to bylo 12 lat temu. Quote
Cerber Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 xxxx52 napisał(a):Cerber- wiesz to jest normalne.Mieszkalam 17 lat w bloku jedenasto-pietrowym na 8 pietrze.Na 70 m2 mialam zawsze zwierzeta.Moi sasiedzi nic nie mowili .To ja mowilam,i zabieralam psy,otwieralam okienka piwniczne i z niektorymi sasiadami zajmowalismy sie okolicznymi psami bezdomnymi.Obecnie mieszkam na wsi w domu mam tez kilka psow i koty.teraz mam 6 psow bardzo szczekajacych w tym jeden dziki z lasu.Nie mam juz problemow ze sasiadami ,ale uwazam ,zeby nie szczekaly ,zeby chodzily na lince.Ciagle moje pieski z budy wychowuje.Ci co nie lubia juz nic nie mowia ,a ci co lubia nawet kiedy wyjade sie nimi zajmuja.Niestety poczatki byly bardzo stresujace,ale to bylo 12 lat temu. to może i ja za 12 lat odetchnę :P na razie muszę sie męczyć użerać z sąsiadami, no ale kiedy będę miała tylko 2 psy, świnkę i chomika to może im przejdzie... jak szczeniak podrośnie... ehhhhhhhh oby... pamiętam co było jeszcze 4-5 mies. temu, masakra po prostu... Quote
Wola Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 a jeśli chodzi o socjalizację malucha to moja w młodym wieku chodziła do psiego przedszkola żeby miała kontakt z innymi psami, mama zabierała ją do pracy a tam był czasem pies szefa tak więc dla chcącego nic trudnego (oczywiście mówię o kontakcie po szczepieniach, przed nimi miała kontakt tylko z moim kotem który dzielnie zniósł napady szczeniaka). a sąsiedzi to odwieczny problem psiarzy... niestety na to nie mamy wpływu. Quote
irysek Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 jesli macie problemy z karmieniem itd to napiszcie do wandul i bianki1 one karmily i wychowywaly takie maluchy z powodzeniem :) Quote
Cerber Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Ale maluchy już prawie odchowane... dzięki w każdym bądź razie... zostały mi 2 maluchy z 4... jeszcze trochę i one mnie opuszczą... Quote
Marzenuś Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Są słodkie, napewno się szybko znajdzie właściciel. Kiedy będą do oddania? Może jednak koleżankom uda się namówić mamę. Wciąż próbują. Quote
Cerber Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Marzenuś napisał(a):Są słodkie, napewno się szybko znajdzie właściciel. Kiedy będą do oddania? Może jednak koleżankom uda się namówić mamę. Wciąż próbują. być może... do oddania dopiero za jakieś ja wiem... 3-4 tyg. prędzej nie... a nie sadzę, bo w piątek reszta maluchów (oprócz mojego) idzie do wetki, od niej mają sie nimi już zając i szukać domów, ja niestety nie mogę dłużej, bo sama mam szczeniaka w domu, który rozrabia. Quote
Marta_Ares Posted August 6, 2008 Author Posted August 6, 2008 witam Z gory przepraszam ale dopiero dzisiaj sprawdzialm stan konta. Luiza jutro przekaze Ci na treningu kolejne pieniądze na szczeniaki. Wpłyneły pieniądze od Agusiazet i od Emilii ze Szczecina (nie znam nicku:oops:) Dziewczyny jeszcze raz wielkie dzieeeki. Mialam maluchy an jede dzien u siebie swietne rozrabiaki:loveu: :loveu: MOja rodzinka cala zaangazowala sie w opieke nad nimi, ale wszystkim najbardziej podobał sie Wiewiór:loveu: A mnie natomiast urzekła ta czarna kluska moja mama sie smieje ze to rottweiler bedzie:evil_lol: :evil_lol: Quote
Cerber Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Marta dzięki i wielkie podziękowania dla wszystkich dogomaniaków, którzy wspierali zarówno duchowo jak i materialnie, to bardzo ważne :) jesteście cudowni :) Wiewiór ma swoje imię Alfi :] Quote
Marzenuś Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Trzymam kciuki, żeby psiaki szybko znalazły domki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.