MayaFoxa Posted July 13, 2004 Posted July 13, 2004 Oszaleje....Nie moge za zadne skarby oduczyc mojej suni konsumowania kwiatow!Z ogrodka,z tarasu...z lak...od sasiadow...gdy byla mniejsza najadla sie krokusow i...byla wielka tragedia,placz lament swietokrzyski..Zeszlam do ogrodu i patrze....rottweiler lezy na trawie...a gdzie moj doberman??a to byla ONA..tak spuchla!!!Ale..odratowalismy...Zeby ona sie tylko bawila kwiatkami...ale nie!Ona je pozera!!!Juz nie wspomne o moich stringach.........Co dwa miesiace srednio..dokupuje nowa kolekcje majtek!!bo mi Aika z szuflady wyciaga...a...nie moge jej upilnowac!juz brak mi koncepcji.....RATUNKU juz ja nawet straszylam ze nigdy wiecej nie dam jej buzi w nos jak sie nie zmieni...i...nie pomoglo Quote
adda Posted July 13, 2004 Posted July 13, 2004 Nie oddawaj. Jak będzie te kwiatki wcinała, przestrasz ją, ale tak żeby z Twoją osobą nie skojarzyła, np. rzuć w nią czymś grzechoczącym, tylko nie uszkodż psiny. Musi sobie skojarzyć, że jak wcina kwiatki to spotyka ją coś nieprzyjemnego. No i zamiast stringów kup barchany, na pewno jej się nie spodobają. Quote
MayaFoxa Posted July 13, 2004 Author Posted July 13, 2004 No tak...straszylam ja juz wszystkim..i tlumaczylam...i nic...A co do barchanow-reform.....pomysle...to dobra koncepcja... :D Quote
MayaFoxa Posted July 13, 2004 Author Posted July 13, 2004 Hi hi...Barchany na kwiatkach......to by mnie sasiedzi juz calkiem za jakas z sekty panne wzieli...Patrza i tak dziwnie...bom z Polski...a barchany na kwiatkach......No...pewnie by babcie egzorcyzmy odprawialy Quote
chip Posted July 13, 2004 Posted July 13, 2004 Weź maść kamforową, wymieszaj z olejkiem wanilionowym/wanilowym (takim do ciasta). Weź parę co atrakcyjniejszych kwiatków (tylko nie te trujące), wysmaruj je w/w miksturą i daj swojej ukochanej suni. Może pomoże bo smak ma to obrzydliwy - u nas pomogło :D nic innego nie działało, Chip obryzał sosnowe meble i żadne inne odstarszacze nie pomogły, dopiero to zadziałało. Teraz stringi - jesli pachną jakąs perfumą albo inną wodą toaltową to dobrze, a jak nie to wybierz sobie zapach jaki chcesz i spryskaj stringi, wysmaruj je w/w miksturką i daj sunieczce. Po tym powien wystarczyć już tylko sam zapach wybranej perfumy w szufladzie aby zrezygnowała z konsumcji. Wredna jestem, ale to działa :evilbat: Quote
MayaFoxa Posted July 13, 2004 Author Posted July 13, 2004 Chip..bede tez wredna!!Wyprobuje twoja miksture...ale..hmm..zobaczymy...Jak to nie pomoze to.....to na zupe ja oddam!hi hi.......do chinskiej restauracji moze.... Quote
dbsst Posted July 13, 2004 Posted July 13, 2004 spruboj lancuszka dobrze uzywany sprawia cuda. albo idz z psem do wietnamskiej restauracji i pokaz co go czeka, albo w nocy przesadz wszystkie kwiatki do gory korzonkami i powiedz a to huligani do sasiadki :lol: ale tak serio serio to lancuszek Quote
MayaFoxa Posted July 13, 2004 Author Posted July 13, 2004 dbsst...a co masz na mysli z tym lancuszkiem???bo skapowac nie moge.... Quote
dbsst Posted July 13, 2004 Posted July 13, 2004 dzieki jego pomocy uczysz psa czego mu nie wolno. bierzesz jakis lancuszek (my mamy cos do obrozki zaciskowej podobnego) i kedy pies robi cos co jest kategorycznie zabronione a samo (u nas FE) nie starcza wtedy siegam po "przyjaciela" i teraz wystarczy potrzasnoc aby psina zaczela sie sluchac kojazy ten dzwiek z czyms malo przyjemnym. a na poczatku musialam jej rzucac pod lapy lubblisko mordki ale tak zeby nie udezyc i nie zrobic krzywdy i wazne zeby pies nie wiedzial ze to ja to mu zrobilam i mowilam stanowczo fe. niestety kilka razy trzeba bylo w lopatke lekko celowac. teraz starcza w wiekszosci samo fe a jak tego jest malo to lancuszek w lape i jazda Quote
dbsst Posted July 13, 2004 Posted July 13, 2004 Fisher to ladniej opisal niz ja. ale ja na to wpadlam przez przypadek a potem dopiero w rece mi wpadlo okiem psa :lol: :D 8) Quote
malawaszka Posted July 13, 2004 Posted July 13, 2004 Teraz stringi - jesli pachną jakąs perfumą albo inną wodą toaltową to dobrze, a jak nie to wybierz sobie zapach jaki chcesz i spryskaj stringi, wysmaruj je w/w miksturką i daj sunieczce. Po tym powien wystarczyć już tylko sam zapach wybranej perfumy w szufladzie aby zrezygnowała z konsumcji. Chip, ale jak to stringi w kamforze wymaczać :o ?????? A potem na randeczkę ,co??? :lol: Tego się potem nie da nosić :-? chyba że coś źle zrozumiałam :roll: Quote
MayaFoxa Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 Dbsst..no tak z psychologicznego punktu widzenia do dobry pomysl....ale w praktyce to....przynajmniej mi..bedzie ciezko!Bo milion razy gdy smietnik przeczasala..lapalam ja za siersc karku..wstrzasalam i mowilam...FUJ!ale to nic nie pomoglo...wiec moze mam ja postraszyc nastepnym razem czyms czego ona sie boi??Hmm..ona sie boi takiej miski do suszenia salaty...krecisz za kolbe...a miska wydaje takie...brrrr brrrr i moj pies sie tego boi Quote
MayaFoxa Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 Malawaszka...hi hi....No nie marzy mi sie na randke w poperfumowanych kamfora stringach smigac...Ale Czip znalazla chyba rozwiazanie:BARCHANY!!!!!! Quote
MayaFoxa Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 A nie...UPS :oops: Z barchanami to byl Addy pomysl...hi hi Quote
chip Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Malawaszka...hi hi....No nie marzy mi sie na randke w poperfumowanych kamfora stringach smigac...Ale Czip znalazla chyba rozwiazanie:BARCHANY!!!!!! hi, hi, hi :lol: :lol: - no nieeee - nie każę wam w kamforowych stringach latać na randki :wink: , te kamforowe stringi są dla suńki do konsumpcji czyli zeżarcia, a na randkach to już zupełnie inna konsumpcja może się zdarzyć :wink:. No i nie wkładać takich kamforowych stringów do szuflady, bo cała będzie jechać kamforą :(. Dokładna instrukcja: Stringi przeznaczone do zeżarcia wyjąć z szuflady, najpierw poperfumować jakimś miłym zapaszkiem, który odpowiada tak na codzień. Dopiero po tym wysmarować kawałek stringów mixtrurką kamoforową i dać suni do konsumpcji - zapaszek miły zachęci, a smaczek kamfory z wanilią wykrzywi pyszczydło na drugą stronę - powstaje wtedy związek kojarzeniowy miły zapach perfum-> wstrętny smak =>obrzydlistwo nie jadalne :evilbat: . Po takim doświadczenu (czasem trzeba powtórzyć parę razy, jak nie zeżre całych stringów na raz to można je w eksperymencie wykorzystać drugi raz). Potem powinno już wystarczyć spryskiwanie miłym zapaszkiem co parę dni szuflady ze stringami (i czym tam jeszcze) - zadziała związek kojarzeniowy miły (konkretny) zapach perfum -> obrzydliwy smak. Mozna to potem wykorzystywać w innych sytuacjach - nie tylko dla ochrony stringów :wink: Ja długo szukałam czym by odstraszać Chipa od zżerania róznych rzeczy - nic nie pomagało, żadne mieszanki paprykowe, pieprzowe nie mówiąć już o gotowych odstraszaczach jakie można dostać w sklepach zoologicznych. Robiłam takie ciasto maka+pieprz+woda (doszłam już do proprcji że pieprzu było więcej niż mąki) i wkładałam to w wyżarte dziury w ścianach, smarowałam rogi mebli - i nic, wydłubywał kulki pieprzowe i je zżerał, oblizując się ze smakiem, dopiero wspomniana wyżej mixtura ocaliła moje ściany i resztki mebli. A dodam, że nie był to brak wapnia, bo dostawał karmę zbilansowaną RC i dodatkowo (po konsultacjach z wetem) tabletki wapniowe. Quote
Samba Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Z roslinkami i podjadaniem po ogrodku, to moze wyprobuj piolun? Herba Absinthii, jest cholernie gorzki, na maksa. Podsun jej zielsko, niech sobie uszczypnie, posiekaj, dodaj do mieska i porzuc gdzies w ogrodzie. Niech sie natnie. Stringow bym na wszelki wypadek piolunem nie raczyla :wink: Quote
MayaFoxa Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 Chip...Serduszko!!!Hi hi....tylko ile ja mam tych stringow jeszcze poswiecac???Hi hi.....ZBANKRUTUJE!!Ale z ta kamfora to jest niezly pomysl....Przy najblizszej okazji..wyprobuje...Ale..tak mnie zastanawia fakt czy to normalne ze 9msczny pies jeszcze wszystko wchlania jak dzdzownica!Przeciez juz mu zabki wypadly..... Quote
MayaFoxa Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 Samba tylko gdzie ja Piolun tutaj znajde....A taki suszony z apteki???To tez zafunkcjonuje? Quote
DeDe Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Maya, moja konsumowała pończochy, skarpety i kapcie. Teraz noszę rajstopy, skarpety chowam w szafce zamykanej na klucz, a kapci nie noszę. Chwilowo - spokój... :wink: Quote
MayaFoxa Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 DeDe...zamierzam tak zrobic jak juz bede total desperado!Ale poki co...mam sile i chec walki...i sprobuje ja oduczyc.....hi hi...a jak sie nie powiedzie...zbankrutuje... zrobie tak jak ty...NA KLUCZ!hi hi Quote
DeDe Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Maya, uprzedzam o skutku ubocznym - klucz sie ciagle zacina :wink: A chodzenie bez kapci tez nie jest przyjemne... zwłaszcza, kiedy w skarpetach wmaszeruję do łazienki, całej mokrej od kąpieli mojego współlokatora :-? Quote
chip Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 MayaFoxa - tylko jedne, powinno wystarczyć, moga byc nawet takie co to je już właśnie chciałaś wyrzucić, albo takie, które wydarłaś z żarłocznego psyka - tu chodzi o wyrobienie skojarzenia zapach -> smak, a uczysz na stringach, bo z jakiegoś powodu sa one dla niej atrakcyjne :D, ale jak masz inne atrakcyjne dla niej rzeczy (np. zabawka) to też możesz użyć - tylko pamiętaj to coś co uzyjesz do wyrobienia kojarzenia zapach->smak jest bezpowrotnie stracone, tym juz suńka nie będzie sie bawić. A 9 miesięcy to jeszcze szczeniak i tu wcale nie chodzi o zmianę ząbków. Szczeniaki sprawdzają wszystko organo-leptycznie, a jak cos im pasuje to międlą to w chwilach nudy dłuuugo, jak w porę nie oduczysz to czasami pozostaje do końca psiego życia :roll: Psy bardzo sprytnie osiągają swój cel - nudzi mi się, ona się mną nie zajmuje więc zrobię coś co nie wolno i wtedy się mną zajmie :D Więc żre stringi, kwiatki, meble, wygryza dziury w ścianach, ściąga ręcznik i go zżera itp, itd. A potem jak sie złościsz :evil: to patrzy takim słodkim wzorkiem, jakby mówiło "ja ?? ja nie chciałam, cos mie sie popiep...., pobaw sie ze mną, no już sie nie gniewaj" Chip w takim momencie jeszcze kładzie sobie łapę na pysk i zerka spaza tej łapki. Ja wtedy wymiękam :roll: A Chip ma już (albo dopiero) 1 rok i 3 m-ce i fiu-bździu we łbie. :P Quote
Samba Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Samba tylko gdzie ja Piolun tutaj znajde....A taki suszony z apteki???To tez zafunkcjonuje? Taki suszony z apteki do kotlecika ogrodkowego, a w wiechciu powinnas znalezc na przydroznych laczkach i poletkach... U nas nad Swidrem widzialam... Quote
MayaFoxa Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 CHIP...na ta slodka minke tez wymiekam........I jeszcze mam wrazenie ze w oddali slysze glos mojego psa:JAK bedziesz na mnie wyzywac....to sie obraze...i juz!no....na szczescie kilka par pozartych wrecz(nie pogryzionych)stringow zostawilam...na pamiatke... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.