Jump to content
Dogomania

DeDe

Members
  • Content Count

    445
  • Joined

  • Last visited

About DeDe

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Katowice

Recent Profile Visitors

504 profile views
  1. DeDe

    Czy sprzatacie po swoich pupilach???

    Nie tylko na chodnikach... nawet na tzw. "wybiegach dla psów" pies nie ma gdzie łapy postawić i kilka ciepłych tygodni musi minąć, nim ziemia i deszcze to załatwią. A najśmieszniejsze, że tam kosze do wyrzucania psich kupek i odpowiednie woreczki są.
  2. DeDe

    Znalezione W Reklamówce!!!mają domy!

    [B]Mar. Gajko, Kostek[/B] i inne osoby, którym w głowie się nie mieści, że ktoś może ot tak - bezinteresownie, z dobroci serca - ratować inne życie. Otóż informuje szanownych państwa, że znam Żanetę. Nie super, nie ekstra, nie bardzo dobrze - a zwyczajnie, jako człowieka. Niedawno, mimo ciężkiej choroby swojej starej psicy - rottweilerki, przygarnęła kociaka, który miał tyle szczęścia, że nikt nie próbował go uśpić (bo mały, a schroniska przecież przepełnione... ) tylko chciano uratować mu życie. Przy okazji przypominam, że schroniska tez stworzono po to, by ratować, nie zabijać - jeżeli ktoś twierdzi inaczej, najwyraźniej myli pojęcia "schronisko" i "obóz zagłady". Zaręczam, że suka Żanety nie jest w wieku ani stanie zdrowie pozwalającym na choćby zajście w ciążę - a już na pewno nie była ciężarna, kiedy widziałam ją krótko przed znalezieniem przez Żanetę porzuconych szczeniąt. Wstyd mi za Was, forumowicze. Wstyd za waszą bezmyślność, bezduszność i chęć zniszczenia kogoś, kto po prostu sam chce pomóc, a z racji braku doświadczenia również poszukuje oparcia. Wstyd mi za Wasz cynizm, okrucieństwo, bezmyślność, brak empatii. Po prostu wstyd.
  3. DeDe

    Kim są jej rodzice?

    Cóż... mieszaniec w typie owczarka, cech tervika nie widzę, poza nieco dłuższym włosem... juz prędzej doszukiwałabym się długowłosego ON-ka.
  4. Tak, to było w regulaminie. Wiekszość hodowców (w tym ja) nadawało wszystkim szczeniętom z miotu imiona na tę samą literę, bo tak po prostu jest prościej i wygodniej, ale nie było to obowiązkowe. Obecnie wszystkie szczenięta z danego miotu MUSZĄ nazywać się na tę sama literę.
  5. DeDe

    Katowice 2007

    Hmmm... ponieważ od lat biorę udział w organizacji katowickich wystaw, czuję się w obowiązku wyjaśnić kilka błędnych informacji: 1. Nie jest to ostatnia wystawa i nic nam nie jest wiadome o remoncie czy też wyburzeniu (???) Spodka 2. Propozycja zorganizowania wystawy 4-ro dniowej i podniesienia tym samym limitu do 4500 dotyczy ew. wystaw w latach następnych - w roku 2007 przyjęte będzie [U]wyłącznie[/U] 3500 zgłoszeń! 3. Poruszane na zebraniu kwestie wystawowe w wiekszości mają charakter propozycji (np. wydawanie kart ocen zwycięzcom ras na ringu honorowym), nie pewników. Prawdą jest natomiast, że zgodnie z nowym Regulaminem Konkursu Młodego Prezentera dzieci i młodzież do konkursu Młodego Prezentera winny zgłaszać się do 19 stycznia 2007 - bowiem wszyscy uczestnicy muszą być ujęci w katalogu. Zgłoszenia na wystawie nie będą przyjmowane. Pozdrawiam.
  6. DeDe

    Ręce opadają

    Zatkało mnie po prostu... moja świętej pamięci sunia (nie startowała wprawdzie w agility, a w PT) najwidoczniej była bardzo nieszczęśliwym psem... ciekawe tylko, że kiedy zaawansowany wiek wymusił na nas rezygnację z zawodów i stonowanie treningów, suka "na kanapie" była wyraźnie nieszczęśliwa, za to zachowywała się jak pijany szczęściem szczeniak widząc boisko, widownię, a już kiedy miała odszukac przedmiot na jakimś pokazie - to dopiero była pełnia szczęścia ! Przypomina mi się od razu sytuacja, jak to kiedys podczas ćwiczeń w parku pewna starsza pani, ciągnąc za sobą niemiłosiernie spasionego psiaka zapiętego na smyczy, nawrzucała mi od okrutników znęcających się nad zwierzętami... eh, ludzie.
  7. DeDe

    Katowice 24-26.03.2006

    No i właśnie. Kiedy hodowałam i aktywnie wystawiałam sznaucery, zdołałam nauczyć się pewnej podstawy : ocena sędziego to jego święte prawo. A swoją opinię wyrażamy wystawiając (lub nie) u danych sędziów i tyle. A że wystawiam od 12 lat, to mam świętą cierpliwość co do wystaw, wystawców i sędziów. Cieszę się wygranymi, macham ręką na przegrane. I tak w końcu ja przecież najlepiej wiem, co mam, a czego mi brak :). Takie po prostu są wystawy. I tego świętego spokoju życzę wszystkim i w dalszym ciągu sobie.
  8. DeDe

    Katowice 24-26.03.2006

    No ja, ja, myślałam, że to oczywiste (ta nieskromność...;) ).
  9. DeDe

    Katowice 24-26.03.2006

    [B]Tutami[/B], pax, pax :) Po prostu wydaje mi się, że czasami odpowiadasz zbyt mocno (w stosunku do poruszanego problemu), ale to nie temat na publiczną dyskusję i nie miejsce na wytykanie "co, kto, komu, dlaczego, po co". Zakończmy to bo niepotrzebnie się zakręcimy (i nakręcimy). Niespecjalnie widzę taką potrzebę, preferuję przynajmniej w takich sprawach kontakt osobisty, który nie pozostawia miejsca na niejasności co do tonu i intencji wypowiedzi. Rozumiem, że bronisz znajomego i chwała Ci za to - też cenię lojalność. I na tym zostawmy ten temat, oki?
  10. DeDe

    Katowice 24-26.03.2006

    Beatko, nie widziałam tervików - zresztą zmyłam się dosyć szybko po ocenie. Natomiast z tego, co widziałam, u Zvi włos powinien być obfitszy tylko na kryzie i portkach, bez nadmiernej obfitości, fal itp. na tułowiu. Zauważyłam też, że psy u niego preferowane miały podobne wyrazy głowy. Aha, podobno lubi zwarte psy,krótkie, z temperamentem. Ale piszę tylko na podstawie tego, co widziałam na wystawie i słyszałam wcześniej.
  11. DeDe

    Katowice 24-26.03.2006

    Oj, co się tu dzieje...:shake: [B]Godi -[/B] absolutnie się nie obrażam. Byłoby natomiast hipokryzją z mojej strony, gdybym nie ucieszyła się z tej właśnie oceny tego właśnie sędziego - cenionego, zapraszanego na wystawy na całym swiecie, chociaż owszem - o opinii trudnego i kontrowersyjnego. Szczerze mówiąc, dla mnie typ przez niego preferowany był dosyć czytelny - niezbyt obficie owłosione (Kira ma w karcie "szata mogła być w lepszej kondycji"), lekkie i sprawiające wrażenie "sprężystych" belgi. Od razu wyjaśniam zwolennikom teorii "drobnych i małych" belgów, że Kira mierzy 59,5 w kłębie i waży troszke ponad 21 kilo. Co do spornej tervuerenki nie wypowiadam się, nie widziałam. Nie wypowiem się też co do paru innych uwag, bo rozpętałabym kolejną burzę ;). Godi, Twoja suczka - choc sliczna (sama wiesz, że bardzo mi się podoba) jest w okresie rozwojowym, tu ciut długa, tu futro jej się kręci, tu ma jaśniejsze przebarwienia. Sędzia nie jest jasnowidzem - nie wie, co będzie za jakiś czas, a przy tym po prostu ma inny typ. I tyle. [B]Tutami [/B]- znamy się od tylu wystaw, skąd w Tobie ta napastliwość? Zawsze sprawiałaś na mnie wrażenie bardzo subtelnej i kulturalnej babki, z którą fajnie było wymienić parę zdań na wystawie. Nic to, nerwy czasem każdemu puszczają, byle nie za bardzo ...:shake:
  12. [B]coztego - [/B]może jestem dziwna, ale nie pojmuję tajemniczej nagonki na kupki psie, a całkowity brak takowej na ludzkie. Sprawa boli mnie tym bardziej, że akurat mieszkam pomiędzy dwoma takimi uroczymi skwerami. Na jednym z nich jest nawet oznakowany tzw. "wybieg dla psów", przy czym niesłychanie inteligentny architekt umieścił je obok placu zabaw dla dzieci... na ów wybieg boją się chodzić właściciele psów, a to z racji tego, że ilość ludzkich odchodów w tym miejscu przekroczyła wszelkie normy. I podtrzymuję swoje zdanie - z takich miejsc bym nie sprzątała i sprzątała nie będę. [B]Lazy[/B] - dziękuję za zrozumienie.
  13. Jak już kiedyś napisałam - uważam za słuszne i celowe uprzątanie psich odchodów z wszelkich chodniczków i scieżek (o ile już się to przytrafi, bo generalnie żaden z moich psów nie załatwiał się w takich miejscach), że o klatkach schodowych i windach nie wspomnę. Za naganne uważam wyprowadzanie psów na place zabaw dla dzieci. Nie widzę natomiast najmniejszego sensu i NA PEWNO nie bedę sprzątać odchodów pozostawionych przez mojego psa na skwerze, na którym od rana do rana (dosłownie!) przesiadują amatorzy "mocnych trunków", załatwiających swoje sprawy gdzie popadnie i "ozdabiających" je podartymi gazetami służącymi za papier toaletowy, skwerze, na którym w ciągu dnia pod każdym drzewkiem i krzaczkiem kupki robią również milusińscy gatunku homo sapiens - w tym przypadku do gazetek dołączają się równie obs... chusteczki do nosa. A wszystko to dosłownie 10 metrów od schludnego budyneczku z napisem "toaleta publiczna". Otóż w takich miejscach i ja po moim psie sprzątać NIE BĘDĘ - o ile jakieś licho przyniesie mnie w tamte strony, bo generalnie takich smrodliwych "kawałków zieleni" unikam z obawy przed robakami. Ja mojego psa odrobaczam raz na trzy miesiące, wątpię, aby którykolwiek z ludzi był odrobaczany częściej...
  14. DeDe

    Egzamin asystencki

    Egzamin asystencki juz daaawno mam za sobą i zapewniam, że nie taki diabeł straszny - trzymam kciuki za wszystkich zdających.:happy1:
  15. DeDe

    co o tym sadzicie? (bylo:niezla fabryczka?)

    Byłam, widziałam Czysto, schludnie, przestronne kojce, niektóre psy na prawach domowników (m.in. widziałam swobodnie chodzącą DJP). W hodowli dodatkowe osoby, pomagające przy zwierzętach. Psy bardzo zadbane, ufne, w najmniejszym stopniu nie wyglądały na cierpiące na niedobór opieki. Tyle na temat warunków w hodowli - przynajmniej wtedy, kiedy tam byłam.
×