_Goldenek2 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Jakie piękne fotki.... Tolek jaki szczęśliwy. A Jego Pan mało z dumy nie pęknie :):):). Piękny dom Tolusiowi się trafił. Ale super !!!!!!! Quote
lilk_a Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 ale super zdjęcia :):) Tolek szczęśliwy , jego pan bardzo sympatyczny :) fajnie :multi: Quote
beataczl Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Tolus- jak Cie widze to zawsze lezka poleci... takiego domku to zyczylabym kazdemu pieskowi.... widac, ze Pan zakochany w Tolusiu i w wzajemnoscia ;) Tolus :loveu: Quote
mmd Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Na tych ostatnich trzech fotkach Tolek ma rozmaślony wyraz pyszczka - widać, że szczęśliwy. Trafiło się chłopczykowi dobrze. Warto było poczekać. Quote
Ra_dunia Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 :) pikne zdjęcia :) Tolucha mój kochany wreszcie ma to na co zasłużył :D Quote
wiosna Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Toluś szczęśliwy, żarcia ma pod dostatkiem, to się chyba nie obrazi za mały spam..? RATUUNKUU!! http://www.dogomania.pl/threads/194912-SZKIELET-I-OBIAD-MILAN-I-MILO-15kg-NIEDOWAGI!-POMOCY!!! Quote
wiosna Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Kochani, chyba czas już napisać tutaj na wątku. Tolkowi się życie trochę posypało :-( W grudniu zadzwonił do mnie telefon, zadzwoniła siostra Arka - właściciela Tolka. Znalazła mój numer na umowie adopcyjnej, poprosiła o pomoc - Arek zaginął. Nie wiadomo co się stało, nie wiadomo nic, ale rodzina nie była w stanie już dłużej zajmować się Tolkiem. Poznałam Arka bardziej niż mam okazję poznać większość osób adoptujących ode mnie psy - to wspaniały człowiek, niezwykle wrażliwy i kochany. Na własne oczy widziałam, że oddałby życie za swoją córeczkę i za Tolka - on dla nich żył. Jednak jego prywatne życie skopało go straszliwie. Arek uciekł, postanowił zniknąć. Proszę Was nie komentujcie decyzji Arka słowami "nieodpowiedzialny" czy "jak tak można!". Ci z Was, którzy nie mieli do czynienia z poważnymi psychicznymi kłopotami, z depresją, z kompletnym brakiem wiary w jakiekolwiek "lepiej" mogą w pierwszym odruchu tak komentować. Ja wiem doskonale, że czasem człowiek po prostu nie jest w stanie unieść tego, co go spotyka. Jeśli Arek by nie zniknął, jestem pewna, że by się po prostu zabił. Tolek jest u nas już od dość dawna - przyjechał jeszcze przed świętami. Ja wierzę, że Arek się odnajdzie, że wróci, życzę mu z całego serca aby poukładał wszelkie trudne sprawy. Proszę Was, nie krytykujcie. Minęło już jednak tyle czasu, że uznałam, że uczciwie należą Wam się wieści co i jak. Póki co nie ogłaszam Tolka, nie szukam mu domu, czekam. Nie wierzę w lepszy dom niż u Arka. Nie mogę powiedzieć jak długo będę czekać, narazie nie potrafię myśleć o sytuacji, że Arek wróci, a Tolka mogłoby nie być. Teraz Tolek mieszka z nami w domu, nie poszedł do kojca, nie ma obaw. Dopóki jest zimno z pewnością zostanie w domu, później zobaczymy. W najbliższych dniach opiszę jego historię i dodam na naszą fundacyjną stronę, aby poszukać dla Tolka wirtualnych opiekunów, którzy pomogliby w udźwignięciu kosztów jego karmy - jednak Wam ta wiedza należy się wcześniej. Liczę na Waszą wyrozumiałość. Quote
Lu_Gosiak Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 ahhhh życie:(:(:wallbash: dziekuje Ci Wiosna po raz kolejny za to, iz w owym czasie mimo swojego licznego stada psów, bez mrugnięcia okiem wzięłaś Tolka i to do domu:calus: Tolek na pewno ogromnie to przezyl, ze nagle z dnia na dzien stracil swojego ukochanego Pana...stracil swoje łózko i wszystko co zyskal po latach spedzonych za kratkami:placz: miejmy nadzieje, ze Arek wroci - jak nie bedziemy szukac nowego domu:-( biedny skołowany pies Quote
viola005 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 witajcie dziewczyny, Wiosno, Gosiu, znowu sie spotykamy na watku Tolka... dzisiaj robie porzadki na dogo, przegladam stare watki, usuwam nieaktualne i klikam na stary watek Tolka, ogladam sobie zdjecia i... oczom nie wierze... nowy wpis, i to jaki... no trudno, takie jest zycie, dziewczyny ja tez cos pomoge finansowo, wysle pare groszy na karme czy co, tylko lapcie mnie na pw, bo na watkach prawie nie bywam, jedynie na bazarkach jeszcze sie udzielam Lu Gosiak mam tez do mnie gg fajnie,ze w tym nieszczesciu jestesmy znowu w starym skladzie ekipy Tolka, i Tolus nie jest sam, ma u WIosny dom, chociaz stracil Arka, moze to sie jeszcze odkreci, rozne sa koleje losu pozdrawiam was cieplo, a Tolka za uszkiem podrap, Wiosenko V. Quote
Lu_Gosiak Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 witaj Wiolu:):) ciesze sie, ze jestes z Nami - szkoda tylko, ze nie z powodu jakiś radośniejszych wiesci:(....Tolus pewnie tez sie głowi czemu to zycie jest takie pokopane.... Quote
obraczus87 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Bardzo mi przykro z powodu pana Arka. Wierze ze wszystko sobie pouklada i wroci, wroci do dziecka i do Tolka... Wiosna jestes kochana! Naprawde... Mysle ze fajnie by bylo, gdybysmy chociaz troszke wspomogli Wiosnę grosikiem na zakup karmy dla Tolka. Co o tym sadzicie?? Quote
Szarotka Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 O jej, ale smutne wiesci. Mam nadzieje, ze Tolus sie dobrze czuje ?? jak jego nastroj ?? Quote
Lu_Gosiak Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 dziekuje, ze sie pojawiliscie:) jezeli Ktos mógłby wspomóc groszem na karme byloby to bardzo mile widziane:oops: Quote
Szarotka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Przejrze deklaracje...............i jezeli to dopiero w marcu............ Quote
wiosna Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Dziękuję Wam za obecność, już się bałam, że wątek Tolka całkowicie wygasł i nikt już tu nie zaglądnie. Tolo ma się dobrze, spodziewałam się, że znacznie gorzej to wszystko zniesie, ale on jest taki pogodnie nastawiony do wszystkiego. Z powrotem się zadomowił u nas - chrapie tak głośno, że go słychać w kuchni, puszcza głośne bąki i chrumka jak je - cały Tolek ;) Zaprzyjaźnia się powoli z Griskiem, ja jestem jeszcze trochę nieufna, ale już coraz przyjaźniej do niego podchodzi. Tolek kocha Patryka, odprawia tańce jak mają iść na spacer. Nie chcę jeszcze ogłaszać Tolka, szarpie się to we mnie wszystko, ale chciałabym jeszcze poczekać. Szukam dla Tolka wirtualnych opiekunów - włączę go do podopiecznych mojej fundacji. Dziękuję Wam, że pomyślałyście o pomocy w utrzymaniu Tolka. Quote
Lu_Gosiak Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 Wiosna czy osobom, ktore chca wspomóc Tolka moge podac Twoje konto na pw?? Masz moze jakies aktualne fotki - albo chociaz jedna:):) - Tolusia? Quote
Ra_dunia Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 ech... dotarłam. Gosiak - dzięki za smsa. Ja teraz na dogo zazwyczaj z doskoku. Pewnie bym zajrzała dopiero w przyszłym tygodniu. Dobrze, że Toluś w domku a nie w boksie. Wolę nie myśleć, co dzieję się w jego głowie :( Biedne, kochane psisko... Quote
Szarotka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Hm w tej sytuacji to nie wiadomo, czy on kiedykolwiek bedzie mogl wrocic ............. Lu Gosiek zmien tytul. Ja przyszlam myslac, ze sa wiesci z nowego domu ........... Quote
viola005 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 ja cos wplace Wiosnie na karme, przyslijcie konto na pw Wiosna, jestes dobrym czlowiekiem, dziekuje Ci, ze nie zostawilas Tolka wprawdzie watkow starych, uwazanych za zamkniete, z zasady sie nie odwiedza, za duzo jest biezacych, gdzie trwa jeszcze walka o zycie i zdrowie psow, ALE w takim przypadku jak ten mozna skrzyknac stara ekipe na pw, wg listy deklarowiczow i wg postow pisanych na watku trzymajcie sie, dziewczyny Quote
Lu_Gosiak Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 Szarotka napisał(a):Hm w tej sytuacji to nie wiadomo, czy on kiedykolwiek bedzie mogl wrocic ............. Lu Gosiek zmien tytul. Ja przyszlam myslac, ze sa wiesci z nowego domu ........... nie moge lwasnie jakos od poczatku watku zmieniac tego tytulu..juz napisalam do moda w tej sprawie ostatnio Quote
Sabina02 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Sorry za offa... To kalekie jamnikowate maleństwo pilnie potrzebuje DT/DS: http://www.dogomania.pl/threads/2015...-I-DIAGNOSTYKA Prosimy o pomoc!!! Quote
ANETTTA Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 zmiencie tytuł i ja bym powiedziała tak .... jemu trzeba szukac domu na juz nie ma na co czekac !!! takie jest moje zdanie wciąz widze go leżącego na tej budzie biedaczek .. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.