Asiaczek Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 No, pięknie się maluszek prezentował na wystawie w Katowicach:) Cieszę się z jego osiągnięć razem z Wami:) Pzdr. Quote
Borówka16 Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Zaglądamy do Was po raz pierwszy :multi: Śliczne psiaki masz :loveu: Zapraszam do nas ;) Quote
Zuza i Noddy Posted April 18, 2010 Author Posted April 18, 2010 Dzisiaj mamy taką piękną pogodę na dworze, ze cała 3 wyciekała się przed południem na dworze, przy okazji trochę poćwiczyliśmy i z Ofim i Nodka tez musiałam zazdrośnika poustawiać, bo on też się chciał powystawiać, a Felek to zdecydowanie nie z tych wystawowych, ale za to do cyrku by się znakomicie nadawał. Żałuje tylko, ze aparatu nie wzięłam, bo mamy taką dużą huśtawkę, coś w stylu jak takie ogrodowe tylko nasza jest robiona drewniana i jak ja sobie siadłam to oczywiście za mną psy i Noddy na kolanach, Ofi po jednej stronie, a Felek po drugiej, przekomicznie to wygląda, muszę jeszcze kiedyś poprosić kogoś o zrobienie zdjecia. Quote
Asiaczek Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Oj, rzeczywiście poproś kogoś o fotkę:) Pzdr. Quote
bety Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 No kto to słyszał, żeby aparatu nie mieć przy sobie w takim momencie.:shake: Pzdr Quote
despera Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Dzień dobry, przyszłam się przywitać:) Jak już pisałam w galerii Asiaczków, Ofik mnie zauroczył:loveu: Chociaż Noddy też jest śliczny, i wygląda na miłego psiaka:lol: Pozdrawiam i przesyłam mizianko dla psiaków:loveu: Quote
Zuza i Noddy Posted April 18, 2010 Author Posted April 18, 2010 Asiaczek napisał(a):Oj, rzeczywiście poproś kogoś o fotkę:) Pzdr. Na pewno będzie takie zdjęcie. bety napisał(a):No kto to słyszał, żeby aparatu nie mieć przy sobie w takim momencie.:shake: Pzdr A no już mi się do domu nie chciało wracać. despera napisał(a):Dzień dobry, przyszłam się przywitać:) Jak już pisałam w galerii Asiaczków, Ofik mnie zauroczył:loveu: Chociaż Noddy też jest śliczny, i wygląda na miłego psiaka:lol: Pozdrawiam i przesyłam mizianko dla psiaków:loveu: Witamy, witamy i dziękujemy za komplementy ;) Quote
Zuza i Noddy Posted April 23, 2010 Author Posted April 23, 2010 Właśnie byłam na dwórku z aparatem i coś pstryknęłam, kiepskie jakościowo wyszły przy tym świetle ale zaraz coś wstawię. Quote
megi82 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/100_6812.jpg jakie słodkie spojrzenie Quote
Asiaczek Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Z góry widac, że kondycja OK http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/100_6808.jpg Chęć do zabawy jest... http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/100_6816.jpg Klateczka się trochę rozrosła... http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/100_6807.jpg No, rośnie synuś az miło:) pzdr. Quote
jamnicze Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 No Pańcia ruszaj się, ja jestem zwarty i gotowy, to co będziemy robić? http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/100_6809.jpg Quote
Zuza i Noddy Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 [quote name='bety']Co tu tak cicho? Pzdr[/QUOTE] A cicho, bo u nas jak nie szkoła to wystawa. Właśnie dostałam 2 śliczne fotki z Opola od Martyny Półtorak. [IMG]http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/DSC_0243.jpg[/IMG] [IMG]http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/DSC_0237.jpg[/IMG] Quote
Asiaczek Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 A dlaczego nic nie piszesz o wystawie w Łodzi... ppzdr. Quote
Zuza i Noddy Posted May 9, 2010 Author Posted May 9, 2010 Asiaczek napisał(a):A dlaczego nic nie piszesz o wystawie w Łodzi... ppzdr. A bo ja jakoś do swojej galerii tak nie po drodze mam. Już opisuje wystawę. Przyjechaliśmy w sobotę rano to niebo było już granatowe, zdążyliśmy wyładować się do hotelu i lunęło jak z cebra. Do około 12 siedzieliśmy z Ofim w hotelu, bo cały czas padało. Zebraliśmy się przed dwunasta i rozłożyliśmy koło ringu i o 12.35 weszliśmy na ring, Ofciu troszkę zestresowany pogodną nie biegał zachwycająco, ale i tak mamy ocenę wo. II lokata, na pierwszej był Muszu forumowej Kaya, a na III mały Pepe zielonej, także bardzo rodzinnie na ringu było. Po ocenie ja pobiegłam po numerek na MP a później znalazłam mojego kochanego kerry Niunia z którym miałam iść. Wracam na nasz ring a tutaj się dowiaduje o tym "małym" wypadku. Później było MP dostałam się do finału, ale bez lokaty. Następnie pomagałam znajomej przy westy i dostaliśmy się do finałowej 5 na parze hodowlanej. Później razem z Olą i Mateuszem pokazaliśmy Asiaczki na grupie hodowlanej i udało nam się wywalczyć II lokatę. Po tych finałach zebraliśmy się do hotelu, trochę ogarnęliśmy i poszliśmy spacerkiem na Orlen po hot-dogi. Po powrocie zrobiliśmy sobie mały seans serialowy na laptopie. Następnie przyszedł czas na wieczorowe spacerki, najpierw wyszła Kaja, Fiolka i Muszu. Pobiegaliśmy sobie na pustym stadionie po ringu głównym i wróciliśmy po Ofiego i Syriusza. Później jeszcze ja z Olą zrobiłyśmy rundkę wokół stadionu, było tak fajnie cichutko i chłodno, bo w pokojach jak dla mnie za gorąco. Później prysznic, trochę obijania się po pokoju i jeszcze przed snem krótkie wyjście Ofim i Syriuszem na dwór i spać. ja oczywiście przy otwartym oknie, z którego powodu rano co poniektórzy narzekali, ze ich gardło boli. Na drugi dzień ogarnęliśmy pokój i wyszłam z Ofim klatką i resztą klamotów na wystawę i zakwaterowaliśmy się u Oli w namiocie. Było kibicowanie, bieganie z Ofikiem, zabawa glizdą, aż w końcu przyszedł czas na MP i tu niespodzianka, bo wybrałam się na nie właśnie z Ofciem-Tofciem, który zaliczył swój debiut w tej konkurencji i nawet dostaliśmy się do finału. Jestem z niego bardzo, bardzo dumna, bo dzieciak wytrzymał w upale całe eliminacje gdzie było przed nami 14 osób i pięknie sie zaprezentował. W finale tez było ładnie tylko niestety nie mamy jeszcze wyrobionego idealnie prostego bieganie i tu sędzina zwróciła uwagę, ze figury troszkę krzywe, ale ogólnie było bardzo fajnie. Po MP zebraliśmy się do domu i dotarliśmy ok 18.40. Ale die rozpisałam. Quote
Izuuus Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/DSC_0243.jpg :loveu: Gratuluję Ofiemu za sukcesiki wystawowe! ;) Dzielny z niego chłopak. Quote
Asiaczek Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 [quote name='Zuza i Noddy']A bo ja jakoś do swojej galerii tak nie po drodze mam. Już opisuje wystawę. Przyjechaliśmy w sobotę rano to niebo było już granatowe, zdążyliśmy wyładować się do hotelu i lunęło jak z cebra. Do około 12 siedzieliśmy z Ofim w hotelu, bo cały czas padało. Zebraliśmy się przed dwunasta i rozłożyliśmy koło ringu i o 12.35 weszliśmy na ring, Ofciu troszkę zestresowany pogodną nie biegał zachwycająco, ale i tak mamy ocenę wo. II lokata, na pierwszej był Muszu forumowej Kaya, a na III mały Pepe zielonej, także bardzo rodzinnie na ringu było. Po ocenie ja pobiegłam po numerek na MP a później znalazłam mojego kochanego kerry Niunia z którym miałam iść. Wracam na nasz ring a tutaj się dowiaduje o tym "małym" wypadku. Później było MP dostałam się do finału, ale bez lokaty. Następnie pomagałam znajomej przy westy i dostaliśmy się do finałowej 5 na parze hodowlanej. Później razem z Olą i Mateuszem pokazaliśmy Asiaczki na grupie hodowlanej i udało nam się wywalczyć II lokatę. Po tych finałach zebraliśmy się do hotelu, trochę ogarnęliśmy i poszliśmy spacerkiem na Orlen po hot-dogi. Po powrocie zrobiliśmy sobie mały seans serialowy na laptopie. Następnie przyszedł czas na wieczorowe spacerki, najpierw wyszła Kaja, Fiolka i Muszu. Pobiegaliśmy sobie na pustym stadionie po ringu głównym i wróciliśmy po Ofiego i Syriusza. Później jeszcze ja z Olą zrobiłyśmy rundkę wokół stadionu, było tak fajnie cichutko i chłodno, bo w pokojach jak dla mnie za gorąco. Później prysznic, trochę obijania się po pokoju i jeszcze przed snem krótkie wyjście Ofim i Syriuszem na dwór i spać. ja oczywiście przy otwartym oknie, z którego powodu rano co poniektórzy narzekali, ze ich gardło boli. Na drugi dzień ogarnęliśmy pokój i wyszłam z Ofim klatką i resztą klamotów na wystawę i zakwaterowaliśmy się u Oli w namiocie. Było kibicowanie, bieganie z Ofikiem, zabawa glizdą, aż w końcu przyszedł czas na MP i tu niespodzianka, bo wybrałam się na nie właśnie z Ofciem-Tofciem, który zaliczył swój debiut w tej konkurencji i nawet dostaliśmy się do finału. Jestem z niego bardzo, bardzo dumna, bo dzieciak wytrzymał w upale całe eliminacje gdzie było przed nami 14 osób i pięknie sie zaprezentował. W finale tez było ładnie tylko niestety nie mamy jeszcze wyrobionego idealnie prostego bieganie i tu sędzina zwróciła uwagę, ze figury troszkę krzywe, ale ogólnie było bardzo fajnie. Po MP zebraliśmy się do domu i dotarliśmy ok 18.40. Ale die rozpisałam. A wiesz, że ja miałam się Ciebie spytac, czy i wogóle myslisz o MP z Ofikiem. A tu, prosze, taka niespodziewajka! Piękny debiut i głaski dla Ofika:) Spisal się dzielnie. A jeszcze małe pytanie: co to za piesek o imieniu syriusz? Jakos go nie kojarzę... [quote name='jamnicze']Ofik na MP no no :) Hm, JA wiedziałam, że u Zuzuki nie będzie miał lekko, po prostu chłopaczyna wpadł...;) Zuzka - napisz, proszę, do dojo o Waszym sukcesie na MP. Katrin się na pewno ucieszy:) Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.