Jump to content
Dogomania

INDORATO Sfora Gregora (Noddy) & OFI CHILD OF THE STARS Asiaczek (Ofi)


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj mamy taką piękną pogodę na dworze, ze cała 3 wyciekała się przed południem na dworze, przy okazji trochę poćwiczyliśmy i z Ofim i Nodka tez musiałam zazdrośnika poustawiać, bo on też się chciał powystawiać, a Felek to zdecydowanie nie z tych wystawowych, ale za to do cyrku by się znakomicie nadawał. Żałuje tylko, ze aparatu nie wzięłam, bo mamy taką dużą huśtawkę, coś w stylu jak takie ogrodowe tylko nasza jest robiona drewniana i jak ja sobie siadłam to oczywiście za mną psy i Noddy na kolanach, Ofi po jednej stronie, a Felek po drugiej, przekomicznie to wygląda, muszę jeszcze kiedyś poprosić kogoś o zrobienie zdjecia.

Posted

Dzień dobry, przyszłam się przywitać:) Jak już pisałam w galerii Asiaczków, Ofik mnie zauroczył:loveu: Chociaż Noddy też jest śliczny, i wygląda na miłego psiaka:lol: Pozdrawiam i przesyłam mizianko dla psiaków:loveu:

Posted

Asiaczek napisał(a):
Oj, rzeczywiście poproś kogoś o fotkę:)

Pzdr.

Na pewno będzie takie zdjęcie.

bety napisał(a):
No kto to słyszał, żeby aparatu nie mieć przy sobie w takim momencie.:shake:
Pzdr

A no już mi się do domu nie chciało wracać.

despera napisał(a):
Dzień dobry, przyszłam się przywitać:) Jak już pisałam w galerii Asiaczków, Ofik mnie zauroczył:loveu: Chociaż Noddy też jest śliczny, i wygląda na miłego psiaka:lol: Pozdrawiam i przesyłam mizianko dla psiaków:loveu:

Witamy, witamy i dziękujemy za komplementy ;)

Posted

[quote name='bety']Co tu tak cicho?
Pzdr[/QUOTE]
A cicho, bo u nas jak nie szkoła to wystawa.
Właśnie dostałam 2 śliczne fotki z Opola od Martyny Półtorak.
[IMG]http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/DSC_0243.jpg[/IMG]

[IMG]http://i484.photobucket.com/albums/rr209/Zuzal/DSC_0237.jpg[/IMG]

Posted

Asiaczek napisał(a):
A dlaczego nic nie piszesz o wystawie w Łodzi...
ppzdr.

A bo ja jakoś do swojej galerii tak nie po drodze mam.
Już opisuje wystawę.
Przyjechaliśmy w sobotę rano to niebo było już granatowe, zdążyliśmy wyładować się do hotelu i lunęło jak z cebra. Do około 12 siedzieliśmy z Ofim w hotelu, bo cały czas padało. Zebraliśmy się przed dwunasta i rozłożyliśmy koło ringu i o 12.35 weszliśmy na ring, Ofciu troszkę zestresowany pogodną nie biegał zachwycająco, ale i tak mamy ocenę wo. II lokata, na pierwszej był Muszu forumowej Kaya, a na III mały Pepe zielonej, także bardzo rodzinnie na ringu było.
Po ocenie ja pobiegłam po numerek na MP a później znalazłam mojego kochanego kerry Niunia z którym miałam iść. Wracam na nasz ring a tutaj się dowiaduje o tym "małym" wypadku. Później było MP dostałam się do finału, ale bez lokaty. Następnie pomagałam znajomej przy westy i dostaliśmy się do finałowej 5 na parze hodowlanej. Później razem z Olą i Mateuszem pokazaliśmy Asiaczki na grupie hodowlanej i udało nam się wywalczyć II lokatę. Po tych finałach zebraliśmy się do hotelu, trochę ogarnęliśmy i poszliśmy spacerkiem na Orlen po hot-dogi. Po powrocie zrobiliśmy sobie mały seans serialowy na laptopie. Następnie przyszedł czas na wieczorowe spacerki, najpierw wyszła Kaja, Fiolka i Muszu. Pobiegaliśmy sobie na pustym stadionie po ringu głównym i wróciliśmy po Ofiego i Syriusza. Później jeszcze ja z Olą zrobiłyśmy rundkę wokół stadionu, było tak fajnie cichutko i chłodno, bo w pokojach jak dla mnie za gorąco. Później prysznic, trochę obijania się po pokoju i jeszcze przed snem krótkie wyjście Ofim i Syriuszem na dwór i spać. ja oczywiście przy otwartym oknie, z którego powodu rano co poniektórzy narzekali, ze ich gardło boli.
Na drugi dzień ogarnęliśmy pokój i wyszłam z Ofim klatką i resztą klamotów na wystawę i zakwaterowaliśmy się u Oli w namiocie. Było kibicowanie, bieganie z Ofikiem, zabawa glizdą, aż w końcu przyszedł czas na MP i tu niespodzianka, bo wybrałam się na nie właśnie z Ofciem-Tofciem, który zaliczył swój debiut w tej konkurencji i nawet dostaliśmy się do finału. Jestem z niego bardzo, bardzo dumna, bo dzieciak wytrzymał w upale całe eliminacje gdzie było przed nami 14 osób i pięknie sie zaprezentował. W finale tez było ładnie tylko niestety nie mamy jeszcze wyrobionego idealnie prostego bieganie i tu sędzina zwróciła uwagę, ze figury troszkę krzywe, ale ogólnie było bardzo fajnie.
Po MP zebraliśmy się do domu i dotarliśmy ok 18.40.

Ale die rozpisałam.

Posted

[quote name='Zuza i Noddy']A bo ja jakoś do swojej galerii tak nie po drodze mam.
Już opisuje wystawę.
Przyjechaliśmy w sobotę rano to niebo było już granatowe, zdążyliśmy wyładować się do hotelu i lunęło jak z cebra. Do około 12 siedzieliśmy z Ofim w hotelu, bo cały czas padało. Zebraliśmy się przed dwunasta i rozłożyliśmy koło ringu i o 12.35 weszliśmy na ring, Ofciu troszkę zestresowany pogodną nie biegał zachwycająco, ale i tak mamy ocenę wo. II lokata, na pierwszej był Muszu forumowej Kaya, a na III mały Pepe zielonej, także bardzo rodzinnie na ringu było.
Po ocenie ja pobiegłam po numerek na MP a później znalazłam mojego kochanego kerry Niunia z którym miałam iść. Wracam na nasz ring a tutaj się dowiaduje o tym "małym" wypadku. Później było MP dostałam się do finału, ale bez lokaty. Następnie pomagałam znajomej przy westy i dostaliśmy się do finałowej 5 na parze hodowlanej. Później razem z Olą i Mateuszem pokazaliśmy Asiaczki na grupie hodowlanej i udało nam się wywalczyć II lokatę. Po tych finałach zebraliśmy się do hotelu, trochę ogarnęliśmy i poszliśmy spacerkiem na Orlen po hot-dogi. Po powrocie zrobiliśmy sobie mały seans serialowy na laptopie. Następnie przyszedł czas na wieczorowe spacerki, najpierw wyszła Kaja, Fiolka i Muszu. Pobiegaliśmy sobie na pustym stadionie po ringu głównym i wróciliśmy po Ofiego i Syriusza. Później jeszcze ja z Olą zrobiłyśmy rundkę wokół stadionu, było tak fajnie cichutko i chłodno, bo w pokojach jak dla mnie za gorąco. Później prysznic, trochę obijania się po pokoju i jeszcze przed snem krótkie wyjście Ofim i Syriuszem na dwór i spać. ja oczywiście przy otwartym oknie, z którego powodu rano co poniektórzy narzekali, ze ich gardło boli.
Na drugi dzień ogarnęliśmy pokój i wyszłam z Ofim klatką i resztą klamotów na wystawę i zakwaterowaliśmy się u Oli w namiocie. Było kibicowanie, bieganie z Ofikiem, zabawa glizdą, aż w końcu przyszedł czas na MP i tu niespodzianka, bo wybrałam się na nie właśnie z Ofciem-Tofciem, który zaliczył swój debiut w tej konkurencji i nawet dostaliśmy się do finału. Jestem z niego bardzo, bardzo dumna, bo dzieciak wytrzymał w upale całe eliminacje gdzie było przed nami 14 osób i pięknie sie zaprezentował. W finale tez było ładnie tylko niestety nie mamy jeszcze wyrobionego idealnie prostego bieganie i tu sędzina zwróciła uwagę, ze figury troszkę krzywe, ale ogólnie było bardzo fajnie.
Po MP zebraliśmy się do domu i dotarliśmy ok 18.40.
Ale die rozpisałam.
A wiesz, że ja miałam się Ciebie spytac, czy i wogóle myslisz o MP z Ofikiem. A tu, prosze, taka niespodziewajka! Piękny debiut i głaski dla Ofika:)
Spisal się dzielnie.
A jeszcze małe pytanie: co to za piesek o imieniu syriusz? Jakos go nie kojarzę...

[quote name='jamnicze']Ofik na MP no no :)
Hm, JA wiedziałam, że u Zuzuki nie będzie miał lekko, po prostu chłopaczyna wpadł...;)

Zuzka
- napisz, proszę, do dojo o Waszym sukcesie na MP. Katrin się na pewno ucieszy:)

Pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...