Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
SH

Czy zaglądają tu jacyś miłośnicy szpiców wilczych?

Recommended Posts

Od bardzo niedawna, a dokładniej od 2 tygodni jestem szczęśliwą współwłaścicielką słodkiej suni o imieniu Etna.

Imię to niezwykle trafnie oddaje żywiołowy temperament mojej wilczej szpicki :wink:

A oto ona

Etna%20%26%20Vanilla..JPG

Wiele już wyczytałam o tej starej rasie i sporo informacji uzyskałam od hodowcy, ale każda nowa wiadomość, zwłaszcza od tych, którzy znają tę rasę na codzień, będzie dla mnie niezwykle cenna :)

Miłośnicy szpica wilczego - odezwijcie się :hand:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy ja bym się chętnie pospierała, a jeszcze chętniej dowiedziała czegoś nowego o charakterze i pielęgnacji szaty.

A tu klops :(

Nikt mi nie pomoże :cry:

:wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strrrraszne... najwidoczniej szpic wilczy jest tak absorbującą rasą, że nikt z właścicieli nie ma czasu podyskutować na dogomanii :wink:

A tak serio - to rzeczywiście irytujące, nie móc nie tylko podyskutować, ale nawet "pozgadzać się" - byle na temat "swojej" rasy.

Ale Twoje maleństwo jest coraz fajniejsze ! Nawet wczoraj sama do mnie podeszła i merdnęła ogonkiem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To świetnie :) , bo ona ma naprawdę spory problem z podchodzeniem do obcych a życzliwych ludzi. Na spotkaniach w psim przedszkolu doskonale dogaduje się z psami, nawet tymi sporo wiekszymi od niej, ale już z ludźmi nie :-? Szczególną trudnosć ma w kontaktach z mężczyznami.

Kiedy spotkanie prowadziła Aneta sunia pracowała chętnie i przez całly czas, a jak prowadzącym był Mirek to zamiast skupić się na komendach przewodnika cały czas obserwowała czy "ten obcy facet" nie zbliża się do niej za bardzo :roll:

Mam nadzieję , że z czasem uda się wyeliminować ten problem, albo conajmniej złagodzić objawy. Przecież w V grupie mamy sporo sędziów - mężczyzn, a jak ona będzie się cofać na ich widok to z medali nici :(

Niby można ją zgłaszać tylko tam gdzie ma oceniać kobieta, ale...

No cóż, nie miała baba kłopotu, kupiła sobie szpica :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pociesz się, że Mirek i dużo pewniejszego psa może wystraszyć :D Z małą z tygodnia na tydzień jest lepiej, sądzę, że nie będziesz musiała się martwić. A pewna nieufność zawsze jest pożyteczna :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak

pewna nieufność zawsze jest pożyteczna

Zwłaszcza jeśli się ma do czynienia z psem o zacięciu stróża :D

Ja mam z tym stale problemy, bo osiem lat obcowania z husky robi swoje. Ona są ufne aż do bólu, chętnie podchodzą do każdego kto tylko zwróci na nie uwagę, są łase na pieszczoty i uwielbiaja kontakt z ludźmi.

Szpic wilczy to jednak zupełnie inna natura :roll:

Ale cały czas pracuję nad ... sobą :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Etna lubi sobie pochasać z naszą bandą i nawet zdarza jej się odbiec całkiem daleko, ale na pierwsze hasło "do mnie" wraca :)

A najśmieszniejsze jest to, że jej kumpel Yuki też wtedy wraca :o

Zrobił sie z niego bardzo grzeczny husky :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yuki??? Niemożliwe... a jeszcze niedawno Rafał biegał za nim po laskach i łączkach :D Swoja drogą, ciekawe, czy Yuki wraca - bo pilnuje małej, czy dlatego, że jest zazdrosny ( o ewentualne nagrody) czy też - co nieprawdopodobne - raptem zaczął uznawać ją za przewodnika :o ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z obserwacji ich wspólnej zabawy oraz opowiadań Rafała wyłania się obraz panny, która rządzi :lol:

Tak wiec chyba stwierdzenie, że

zaczął uznawać ją za przewodnika
jest najbliższe prawdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie mała pobiera nauki w psim przedszkolu :)

Chociaż właściwie to Rafał się uczy jak z nią postępować :wink:

Prawdę mówiąc facet jest w ciężkim szoku, że suńka tak szybko się uczy.

Po dwóch lekcjach bezbłędnie złapała "siad", "waruj", "zostań" w obu tych pozycjach i "do mnie". Jest tak szybka, że Rafał nie nadąża z nagrodami :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początku miałam takie plany, ale w miarę jak obserwuję jej rozwijające się zachowanie i relacje z Rafałem to dochodzę do wniosku, że to może być bardzo trudne :-?

Mała jest zapatrzona w niego jak w obrazek :)

Mnie też wyraźnie wyróżnia spośród innych osób, ale to już nie to samo :(

Czas pokaże czy uda jej się pracować z dwoma przewodnikami na podobnym poziomie. A jak nie to ja poczekam na 100% mojego szpica (może już za dwa lata :D ) a narazie trzeba będzie docisnąć Rafała :wink: On ma cały czas takie :o oczy jak widzi te jej błyskawiczne reakcje i radość w wykonywaniu poleceń :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niech pracuje, pracuje :). Jesień - zima będzie mógł podejść do egzaminu PT, jak dobrze pójdzie, w przyszłym roku pojedziemy razem na MP PT : :D . A jak małej idzie aportowanie? Zaczynacie już coś w tym kierunku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcemy wyprzedzać wypadków.

Może na kolejnym spotkaniu w psim przedszkolu dowiemy się jak to fachowo robić żeby nie zepsuć efektów :wink:

Szpice nie mają zbyt wielkiej pasji do aportowania :(

Ale... stosując odpowiednie metody mozna pewnie osiągnać niezłe efekty :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nie :( A przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.

Nie wiem czy ktokolwiek próbował ją zainteresować piłeczką lub patykiem, więc może to dlatego na spacerach raczej nie szuka takich rozrywek. Ale sprawdzimy to w najbliższym czasie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdź, sprawdź... taki "dziamdziak", który ciągle coś gdzieś nosi i obgryza, na pewno ma instynkt aportowania :). Zresztą, nawet, jeżeli nie ma tego instynktu - da się ją nauczyć po prostu wykonywania takiej komendy. Co prawda, psy nie maja wtedy takiej "pasji" - jeżeli widziałaś (a widziałaś :) ) aportująca moją Diunę albo Żuczka, wiesz, co mam na mysli 8) . Z drugiej strony, nieraz popełniaja mniej błędów (bo są dokładniejsze i nie podchodzą do aportu tak emocjonalnie).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widziałam i ... słyszałam :lol:

Co do Etny to mam wrażenie, że ona jescze po prostu nie wie, że jest taka zabawa w łapanie i przynoszenie :wink:

Bo entuzjazmem i energią mogła by obdzielić kilka psiaków :)

Trzeba jej tylko pokazać w co można się bawić :Dog_run:

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, i to - to ! Aneta na pewno pokaże, jak bawić się w aportowanie. Ja też mogę, bo opisać to się raczej nie da... . Poza tym, wtedy błędów nie widać ;).

Jeżeli bawi sie z Rafałem, na pewno i ten "cyrk" spodoba jej się. A ma jakąś swoją ulubioną zabawkę? Bo najlepiej zaczynać na tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...