Jump to content
Dogomania

SH

Members
  • Content Count

    2,423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SH

  1. No i byl? Moze jakas fotke sie udalo zrobic ;)
  2. Ech... juz nie bede obchodzic haszczych urodzin... smutno :( Ostatnia moja niebieskooka mordka zgasla we wrzesniu... Moze kiedys znow budzi mnie zimny, psi nos. szelmowskie spojrzenie haszczych oczu i radosne wycie...
  3. Widzialam ta przesympatyczna parke wraz z jej wlascicielami. Sunia przepiekna! Slusznie wziala rase :)
  4. Juz sie nie moge doczekac, kiedy je zobacze. Mam nadzieje, ze dotra na wystawe :)
  5. Piesio jest sympatyczny, ale... pisano juz o tym setki razy... rasowy to znaczy rodowodowy. Poza tym jego wyglad/eksterier tak znacznie odbiega od wzorca, ze nie moze byc watpliwosci... to po prostu uroczy mieszaniec :)
  6. Uhmmm... Ale sunia jest juz raczej dojrzala, chyba wiec nie planuja miotu po niej :roll:
  7. Ano wlasnie... co u niej? Na wystawach raczej nie bywa, nie slyszlam tez o zadnym miocie tej rasy w Polsce :(
  8. Piesek "z kooikera" ma tylko kolorki, bo umaszczenie to jednak cały układ barw i znaczeń. Ale przecież najważniejsze, że jest sympatycznym towarzyszem zabaw, spacerów i jesiennych wieczorów przed tv :)
  9. Tatus prezentuje sie wspaniale :) A i malenstwo uroczo sie zapowiada. Ciekawe co z niej/niego wyrosnie i jak sie przyjmie ta rasa w Polsce.
  10. I były wszystkie wyżej wymienione :) Skromniutka stawka... za to brązowe noski w przewadze :P Gratuluję występu - milo było popatrzeć na te zadowolone mordki :)
  11. Czyli tylko jeszcze jedna dziewczynka się pokaże :) Do zobaczenia jutro w Raciborzu :D
  12. Już nie świętujemy urodzin naszych psiaków... szkoda... tak szybko odchodzą :(
  13. [CENTER]:cunao::BIG: :new-bday: :BIG::cunao: [COLOR=Blue][I][B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=7]1oo lat!!![/SIZE][/FONT][/B][/I][/COLOR] [/CENTER]
  14. Ta pierwsza bida jelenigórska to raczej alaskan :razz:
  15. No i teraz jest konkret :) [quote]Troche inaczej na to patrze, gdy poszlo mi duzo finansow na sama diagnostyke tylko jednego psa, gdy musze dziecku odmowic wypadu na wakacje, bo piesek troche kosztowny sie okazal...[/quote]Nie znam takiego problemu z własnego doświadczenia, ale rozumiem o co chodzi, bo w końcu mam też liczne gorono psich znajomych. [quote]Dlatego bede sie upierac, ze w takich rozmowach powinni uczestniczyc wszyscy domownicy, decydujacy sie na psa, a nie tylko nastolatka, nawet bardzo odpowiedzialna i zapobiegliwa.[/quote]Zgadzam się, że decyzje dotyczące rodziny, zwłaszcza te ingerujące w jej dotychczasowa strukturę powinny byc przedmiotem dyskusji. Niestety polskie rodziny są w większosci albo autorytarne albo anarchizujące, czyli nie ta bajka. Jednak generalnie jest to procedura godna polecenia... nie tylko w kwestii przyjecia pod dach psa czy kota. [quote]Nawiasem mowiac, hmm, nie chce myslec, jakby wygladal dom po 3 spacerach po 30 minut przy mlodym zaprzegowcu[/quote]Ja nie muszę o tym myślec, ja to wiem... przerobiłam na 4 własnych i kilkunastu "obcych" psach (szczeniakach z mojej hodowli, które obserwowałam w nowych domach). Dom wygląda zupełnie normalnie :) Psa da się stosunkowo łatwo zmęczyc... wysiłkiem intelektualnym. A husky to jednak pies, nieprawdaż? ;) Nie znam demolek... poza 2 nadgryzionymi butami, zjedzoną parą okularów porzuconych na podłodze i próbą wkopania się pod wykładzinę czy podobnymi, naprawdę drobnymi, ekscesami i to niemal wyłącznie w okresie ząbkowania. A po ukończeniu 2 roku życia... totalna ciiisza :) Pewnie mam szczęście :eviltong: [quote]PS. Pojawila sie na Dogo inicjatywa.....[/quote]Z grubsza popieram... zapoznam się chętnie ze szczegółami...
  16. Oj będzie tłoczno na rigu! I coraz trudniej dla sędziów :evil_lol:
  17. BTW Swoją przygodę z kynologią zaczęłam jako 15-latka kupując kundelka za odłożone kieszonkowe. Tylko ja się nim zajmowałam, ja karmiłam, ja dbałam o szczepienia, ja szkoliłam. Kieszonkowe wydawałam na swojego przyjaciela... nie na ciuchy, słodycze itp. Takiego dokonałam wyboru. Niewielu dorosłych wierzyło w to, że wytrwam... a jednak! Poza tym po prostu wierzę w młodych :)
  18. [quote]Co do zaprzegow, to o ile sie nie myle, sa osobne klasy dla malamutow, haskaczy, osobna dla "bezpapierowcow" ;-).[/quote]Owszem jest podział na kategorie rasowe, ale jest też klasyfikacja generalna i w tej próżno szukac w czołówce husky :cool1: [quote]Ta niska swiadomosc kynologiczna nie jest tylko przywara polska, niestety. Dlatego nie bardzo mi sie widzi "uswiadamianie" w stylu "Bedzie pani zadowolona!", raczej doinformowanie o calej otoczce, od kwestii pochodzenia, wyboru wlasciwej hodowli, do swiadomego wyboru psa o konkretnych wymaganiach.[/quote]Nie bardzo rozumiem ten fragment twojej wypwiedzi :cool3: Co konkretnie masz na myśli? Skąd wiesz w jaki sposób i o czym rozmawiam z osobami poszukującymi informacji o rasie, którą hoduję i o rasach pokrewnych? [quote]Jak mozna sie zgodzic, ze mitem jest te kilkanascie km dziennie, to nie da sie ukryc, ze zaprzegowcowi godzinka spaceru nie wystarczy.[/quote]Husky jest psem niezwykle "eleastycznym" jeśli chodzi o ruch i jego intensywnośc. A szczenię każdej rasy wymaga więcej troski, pracy i ruchu niż dorosły egzemplarz. I zapewniam cię, że jest mnóstwo husky, którym wystarcza 3x 30 minut spaceru + intensywny weekend, a mimo to są normalne psychicznie i sprawne fizycznie. [quote]Wypowiadasz sie z perespektywy zapsionego domu, ja staram sie patrzec oczami przecietnego czlowieka, ktory by chcial pieknego psa, ale nie brudzacego, bez koniecznosci dlugich wyjsc, gdy leje deszcz, jest zimno, buro i ponuro.[/quote]Takim osobom zawsze polecam maskotkę a nie żywe stworzenie... bez względu na rasę :p [quote]Widze, ilu doroslych pyta sie, czy przyjme ich psa, jesli zaczniej wyc, czy niszczyc dom, jak sie wycofuja z adopcji, widzac jedno czesanie zaprzegowca - a teoretycznie od dawna marza o okazalym malamucie, czy szybkim hasiorze.[/quote]To są właśnie osoby, którym trudno jest polecic cokolwiek innego niż misia. [quote]Zas do psow w potrzebie, jakos z malych psow w typie rasy za duzo nie ma do adopcji, latwiej jest znalezc dom, ze wzgledu na inne wymogi. A kundelkow szukajacych domow, wygladajacych jak kundelki, wilczury, haski, amstafy (pisowna celowa) bedzie mnostwo tak dlugo, jak dlugo nie bedzie opodatkowany kazdy miot, obowiazek (skuteczny) rejestracji psow i niestety polityka eliminacji psow nieadopcyjnych w schroniskach.[/quote]Schroniska pełne są psów ponieważ nie ma obowiazkowej sterylizacji zwiierząt niehodowlanych. Podatki nie rozwiążą tego problemu... kto i jak miałby je egzekwowac w kraju, w którym abonament RTV płaci co dziesiąty posiadacz tv? [quote]Zreszta sadzac po podpisie, mozna porownac to z UK, krajem o podobnej ignoracji kynologicznej, niestety[/quote]Wiedza kynologiczna jest na Wyspach znana hodowcom i to znacznie lepiej niż w Polsce. Przeciętnym właścicielom wystarczy kultura życia społecznego... aby dbac o zwierzęta, które przyjęli pod swój dach. Tu nie ma psów biegających po ulicach samopas, zanieczyszczonych trawników, a tym bardziej chodników, czy zakłócania ciszy przez ujadające czy wyjące psy. I generalnie psów jest znacznie mniej niż w Polsce, mimo że ludzi jakby więcej :razz:
  19. [quote]... proponuje poczytac standartowe zapytania, urastajace do rangi problemow, wrecz do dylematu oddac badz uspic psa, ze strony osob, ktore nie bardzo maja pojecie, na co sie decydowaly. Badz, co gorsza, namowily rodzicow na urokliwy wyglad niewinnego szczeniorka. Nie da sie ukryc, ze zaprzegowce sa dosc wymagajace, wspomnialam o wadach, ktore nie musza kumulowac sie w jednym psie, ale jesli wystapia chocby czesciowo, to co?[/quote] Czytuję te pytania i często na nie odpowiadam, także jako hodowca i aktywny członek ZKwP. To jest generalny problem w Polsce - niska świadomośc społeczna oraz raczkująca kultura kynologiczna. Najpierw się "bierze" pieska, a potem... szkoda gadac :cool3: [quote]Nie demonizuje, jednak przeraza mnie ilosc tych psow do adopcji, ilosc ogloszen po slupach "Oddam nierodowodowe...", "Oddam z powodu...". Wole raczej uprzedzic, niz rozsylac kolejne ogloszenie po portalach :roll: [/quote]Do adopcji jest mnóstwo psów różnych ras oraz tych w typie, a najwięcej jest rozmaitych mieszańców. Ot co!
  20. [quote]Tylko, że westów i beagl'i nie ma aż tylu w schroniskach, czekających na dom - ciekawe czemu?[/quote]Czyżby? Poszukaj na stronach adopcyjnych tych ras. [quote]Nie wiem, jaki sens udawać, że husky to taki zwykły pieseczek i nie ma się czego obawiać biorąc go pod swój dach. To naprawdę specyficzna rasa i nie każdy podoła takiemu psu; trzeba do tego mieć pasję, kochać je.[/quote]Każdy pies wymaga odpowiedzilnego właściciela! Każdego psa trzeba kochac, pielęgnowac, wyprowadzac na spacery itd. [quote]I ja byłabym szczególnie ostrożna w polecaniu takiego psa dla młodej osoby, której się nie zna, mającej -naście lat.[/quote]Ja nikomu nie polecam psa, zwłaszcza tej rasy... skąd więc ten zarzut? [quote]Są tacy, którzy na punkcie husky dostają bzika, i staną na uszach, żeby przykładowo wyjazd na studia nie odbił się źle na psie. Osoba traktująca husky jak zwykłego psiaka do domu jadąc na studia zostawi go w najlepszym razie na 5 dni w tygodniu z rodzicami.[/quote]A ja znam i takich "dorosłych", którzy zachowują się jak dzieci... oddają psa, bo przestał pasowac do wystroju domu. [quote] A jakoś nie widzę przeciętnej pani czy pana w średnim wieku robiących z psem kilka km dziennie na rowerze...[/quote]Tak się składa, że jestem panią w średnim wieku, a kondycji mógłby mi pozazdrościc niejeden nastolatek zasiedziały przed kompem. I znam całe mnóstwo takich pań i panów oraz równie liczną grupę młodych ludzi prowadzących "osiadły" tryb życia. Poza tym przekonanie o konieczności codziennych, wielokilometrowych przebieżek to mit. [quote]I dlatego razi mnie, kiedy ktoś, kto kocha husky, poleca je osobie, o której nie ma zielonego pojęcia, prócz tego co napisała na forum.[/quote]Pokaż mi gdzie "polecałam" husky. [quote]Jeszcze co do problemowości husky - te z niektórych linii wystawowych faktycznie eksterierem i charakterem zaczynają przypominać bardziej pieski kanapowe o pięknej szacie :roll: ale to chyba nie tędy droga; moim zdaniem husky powinien pozostać specyficznym, pierwotnym psem pracującym, dla koneserów ;-)[/quote]Tak się składa, że poza posiadaniem husky również je hoduję i sędziuję. I mam nieco inne spojrzenie... Celem hodowli jest utrzymanie cech eksterieru i użytkowości w zakresie w jakim cechy te przystają do aktualnych warunków bytowania i użytkowania rasy. Czy nam się to podoba, czy nie ludzie mieszkają teraz głównie w miastach, a do transportu używają (nawet na dalekiej pólnocy) "koni mechanicznych" a nie psów. Są zatem dwie drogi - przystosowanie rasy do tych warunków, albo dopuszczenie do jej wymarcia. I od razu uprzedzę... użytkowanie w sporcie zaprzęgowym typu wyścigi sprinterskie (zwłaszcza dryland), canicross itd nie ma nic wspólnego z pierwotną użytkowością husky. Ponadto do tych sportów znacznie lepiej nadają się specjalnie wychodowane mieszańce... to one odnoszą sukcesy i już niemal całkowice wyparły husky.
  21. [quote]Hasiory ogolnie sa uwazane za problemowe, z racji wycia, ucieczek, niezaleznosci, aktywnosci, demolek w domu i ogrodzie, koszmarnego linienia, dominacji w stosunku do psow i instynktow lowieckich do innych zwierzat.[/quote] Z wymienionych problemow znam jedynie linienie... a i to nie koszmarne tylko po prostu obfite... jak szata :eviltong: A husky mam ponad 13 lat (aktualnie 3)... co prawda z wszytkie z rodowodem, ale to akurat nie ma znaczenia przy linieniu, chyba ze wlasnie zwieksza problem, bo bezrodowodowe czesto maja slaba szate. Przestancie demonizowac! Kazdy pies wymaga wychowania, szkolenia, opieki, spacerow itd. Znaczenie "trudniejszy" w zyciu codziennym moze okazac sie np. border collie, west albo beagle i pewnie jeszcze wiele innych ras.
  22. Sorki karjo2, ale marudzisz. A może po prostu jesteś wszechwiedzącym jasnowidzem? :cool3: Troche już żyję na tym świecie i to raczej nawiedzeni tzw. dorośli czynią na świecie zło niż młodzi, aktywni, zakręceni itd.
  23. To ja powtórzę po raz kolejny... nie wielkośc budy ma znaczenie lecz ilość czasu, który mamy aby aktywnie spędzać go z psem/psami! Czarnowidztwo nie pomaga stworzyć zdrowych relacji z psem/husky. Jeszcze większym idiotyzmem jest podcinanie skrzydeł... Trzymaj się zdala od ludzi, którzy tłamszą twoje marzenia!
  24. [b]Nadchodzi nieuchronnie, lecz zawsze za wcześnie...[/b] :-( [IMG]http://fotowettbewerb.hispeed.ch/original/391182/znicz/znicz.jpg[/IMG]
  25. Słodki łobuziak :loveu:
×
×
  • Create New...