maciaszek Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Oj, tak! Kanapa, i to nawet nie jedna ;). Trzymam kciuki !!! Quote
Angel_ Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Oj kanapa, kanapa- Maciaszku ja cie prosze wklej tą moją ulubioną fotę Bazylątka siedzącego na kanapie :cool3: :diabloti: :loveu: Quote
maciaszek Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Nie wiem czy mogę na tym wątku, ale.... Argentynowi kanapa służy jeszcze do wylegiwania się, spania, prowadzenia obserwacji, bawienia się zabawkami, przytulania się do państwa (jeśli ich na nią wpuści :diabloti:), oglądania telewizji :eviltong:... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 he he he...jaki on jest słodas kochany:) Quote
ab-agnieszka Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Piekny Piekny juz bym go wyszarpala za uszy i wysciskala Quote
GameBoy Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 śliczny... w taki razie musi być kanapa koniecznie :cool1: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 26, 2008 Author Posted July 26, 2008 Dzis maja przyjechac ci państwo od nas z okolicy zobaczyc Roxiego.....jesli powiedza,ze kojec, to od razu kierownik powie,ze pies nie do adopcji....jesli powiedza,że maja dom i pies w domu, to pewnie jutro zrobimy wizyte przedadopcyjną. Dostałam tez maila z zapytaniem o adopcje Roxula...chłopak 18 lat z zachodniopomorskiego...pytał tak ogólnie o adopcje ,że porozmawia z rodzicami...rozbawiło mnie tylko jego zapytanie odnosnie kastracji...co to znaczy, bo wie tylko tyle,ze jak sie faceta wykastruje to ma cienki głos:evil_lol::evil_lol:..Odpisałm mu ...zobaczymy czy cos odpisze jeszcze. Quote
maciaszek Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Jeśli wyjaśniłaś mu na czym polega kastracja, to pewnie już leży zemdlony ;) :). A pocieszyłaś go, że psom się głos nie zmienia? A Ci ludzie, co mieli być dzisiaj dotarli??? Quote
GameBoy Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 jak tam Roxy? u siebie czy nadal w schronie??? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 27, 2008 Author Posted July 27, 2008 w schronie...nikt nie przyszedl wczoraj mialm zapytanie na smsa o roxiego...kazałam zadzwonic bo na smsy nie odpisuje...ale tel cos milczy Quote
maciaszek Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Cholera.. ma pecha ten biedny Roxy :(. Choć może to lepiej, bo widać, że ludzie nieodpowiedzialni. Quote
maciaszek Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Nowe Allegro: http://www.allegro.pl/item408610146_dog_argentynski_amstaff_mix_szczeniak.html Quote
GameBoy Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Ania czy Roxy tak jak typowy argentynczyk gania koty? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 28, 2008 Author Posted July 28, 2008 z kotami ma doczynienia u nas na codzien prze siatke...nawet na nie nie szczeka, ale konfrontacji oko w oko nie było...ale mozemy zrobic:) mamy duzo kotów...jakiegos wystawimy hehe Quote
GameBoy Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 nie chodzi mi o wystawianie ale sama nie wiem... chodzi mi o to jak reaguje na koty w zaknietym pomieszczeniu Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 28, 2008 Author Posted July 28, 2008 :evil_lol::evil_lol: czy mamy mu kota do boksu wrzucic?:diabloti: Chyba az tak to nie da rady sprawdzic...ja włąsnie nigdy co do kotów nie daje pewnosci...w schronie pies zawsze troche inaczej sie zachwuje...tu moze byc ok, a kot, który bedzie w domu moze psu niepodpasowac i tragedia gotowa. Roxy na pewno nie zył z kotem pod jednym dachem, wiec mysle ze mógłby byc problem. Quote
GameBoy Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 nie, myslalam raczej o tym, ze moze daloby sie go wprowadzic gdzies gdzie byl kot ale skoro problem jest z kotami to ciotka GB nie da tymczasu za duży jest żebym ryzykowała Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 28, 2008 Author Posted July 28, 2008 kochana cioteczka nasza:) oj mysle ze miałabys chyba z nim zbyt duze urwanie głowy:) dzieki w ogóle za myslenie o dt dla niego:) Quote
GameBoy Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Ania+Milva i Ulver napisał(a):kochana cioteczka nasza:) oj mysle ze miałabys chyba z nim zbyt duze urwanie głowy:) dzieki w ogóle za myslenie o dt dla niego:) teraz jestem coraz wiecej na dzialce, takze moglby tam z Hexa ganiac tyle, ze sa 3 koty i łaszą się do psów - nie mogę ryzykować Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 mam 2 zapytania o Roxiego...od nas z brodnicy...jeden dom z dziecmi-tu jakos nie bardzo mi by sie podobała adopcja, ale czekam na info odnosnie wizyty przedadopcyjnej. Zaproponowałam im tez nasza akite:) Drugi dom sprawdzony przez osobe, która tez poamaga wadopcjach--ale tez czekam an zgode odosnie wizytyprzeadaopcyjnej. Obydowoje zainteresowanych ma domy z ogrodem. Pies miałby byc w domu. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 5 i 3 , ci panstwo juz mieli kiedys psa...noa el rozmawialm z nimi tylko na gg w pracy, wiec mało mogłam sie nawypytywac. maja do mnie kontakt -napisałam czego oczekuje ...zobaczymy Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Na szczęscie Roxy ma własny boks...mały bo mały, ale ma...wypuszczany jest codzinnie -biega po pare godzin po wybiegu. Jedyne co to szkoda ze nie ma go kto miziac i głaskac....choć prawda jest ze jak do niego wlazłąm, to jakos tych uczuc spragniony nie był:roll:....co innego jak kierownik sie pojawia;) Roxy wyje, szczeka i skacze z radosci.... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 Miałam dośc sensowny tel odnosnie Roxiego....:roll: Chłopak...dosc młody, ale nie za młody:evil_lol: Mieszka w bloku -praktycznie sam, czasem matka przyjeżdza. Miał asta, który odszedł na raka. Więc specyfike rasy zna. Pies jak na arzie nie byłby sam w domu bo chłopak chche sobie wziąc urlop. Nie ma innych zwierzat w domu. Wie o wadach ewentualbnych Roxiego...ja w rozmowach chyba bardziej zniechecem niz zachecam do adopcji:roll: Jest tylko mały problem...pan mieszka w Pszasnyszu...to ok 115 km od nas...nie ma opcji wizyty przedadopcyjnej. Pan nie ma mozliwosci przyjechac, wiec moglibysmy zawiesc i na miejscu ocenic czy dom sie nadaje czy nie wraz z Roxim...bede po 14 do niego dzwonic, bo powiedziałm ze moge zaiwesc ale za zwrot kosztów...zobaczymy ile nam wyjdzie i czy mu to odpowieda.... Nie ma nic przeciwko kastracji, gdyz nie ma zamiaru rozmnazac -chche poprostu miec psa , a najlepiej jakiegos bidaka ze schronu uratowanego.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.