Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak to dobrze, że nie był tylko numerem schroniskowym, że w całym tym swoim nieszczęściu miał szczęście, że ktoś go tak właśnie widział i teraz opisał jak Ty, Romanie. Piękne dzięki...

Posted

[quote name='Doma17']Najlepiej przyjechać do schroniska i zobaczyć i wziąć na spacer psiaka który wpadnie w oko ;) A Pędzelek ma już dom.[/QUOTE]
Witam wszystkich,Gufi po metamorfozie prosto od fryzjera,na razie jeszcze jego nowych zdjec nie mam,ale przynajmniej nie beda mu sie czepiac w sierść rózne kłujące nasionka ,bo się męczył,drapał a czesania to on nie lubi.

Posted

[quote name='elle123']Witam wszystkich,Gufi po metamorfozie prosto od fryzjera,na razie jeszcze jego nowych zdjec nie mam,ale przynajmniej nie beda mu sie czepiac w sierść rózne kłujące nasionka ,bo się męczył,drapał a czesania to on nie lubi.[/QUOTE]

Teraz to już niemal codziennie spotykamy Goofiego z Tatą! :) Koło działek na Schumanna :) Goofi zrobił się boski! Ma cudowną sierść, jest taki zdrowy i cudny - w niczym nie przypomina Goofiego prosto ze schroniska.... Zaczął też bronić swego Pana i niestety nie chce się już kolegować z moim Jazzem :(
Piękne życie daliście temu cudnemu psiakowi. Czy dobrze pamiętam, że daliście mu na imię Czarny? :)

Posted

[quote name='Bejotka']Teraz to już niemal codziennie spotykamy Goofiego z Tatą! :) Koło działek na Schumanna :) Goofi zrobił się boski! Ma cudowną sierść, jest taki zdrowy i cudny - w niczym nie przypomina Goofiego prosto ze schroniska.... Zaczął też bronić swego Pana i niestety nie chce się już kolegować z moim Jazzem :(
Piękne życie daliście temu cudnemu psiakowi. Czy dobrze pamiętam, że daliście mu na imię Czarny? :)[/QUOTE]
Dziekuje,tak mial byc z początku Czarny,ale został Gufi,reaguje na Gucia,Gutka wszystko co zaczyna sie na Gu to on juz podnosi głowe,a domownikow to on broni rzeczywiscie.
Jeśli Pani jest z Zielonej 6 to chyba mialam okazje tez zapoznac ,jesteśmy sąsiadkami p przez płot dosłownie,Jazz to był kolega naszego poprzedniego psa westa Piksela ,odszedl ,pokonala go bolerioza (?) niestety.

Posted

[quote name='Bejotka']Nie - my jesteśmy z Jagiellończyka :)[/QUOTE]
Pomyliłam sie ,dlatego ,bo na Zielonej 6 mieszka Pani z owczarkiem szkockim,psy sie owszem znaja,ale nie bardzo lubia,a Piksel bal sie jego troszke.

Posted

Nasza wymiana maili z Panią Krysią - opiekunką Zagadki:

Ja: Spadła Pani tej suczce z nieba, Pani Krysiu :)
Pani Krystyna: Cała przyjemność po mojej stronie :) "Poznałam" Zagadkę, kiedy chciałam umieścić ogłoszenie dla swojego poprzedniego tymczasa i szukałam wzorów, czyli gdzieś w listopadzie. Potem cały czas jej obraz i opis miałam przed oczami. Chciałabym jej pomóc, ale zdawało się to niemożliwe. Nie mogę wyrazić słowami, co teraz czuję, kiedy widzę ją leżącą w moim pokoju z chodzącymi we śnie łapkami. Oaza spokoju! A kiedy w niedzielę pierwszy raz się bawiła, biegała, skakała - nie zapomnę tego widoku do końca życia! To ja czuję się obdarowana :)

Cudnie się czyta takie słowa :) I serce się raduje, że ta przestraszona, przerażona, zagubionia sunia ma teraz taką dobrą opiekę i takie cudowne człowiecze serce przy sobie :)

Posted

Łza się w oku kręci...
Dostałam na imieniny piękną książkę, która jest moją aktualną "biblią". Wspieram się cytatami z niej, pisząc ogłoszenia. Nosi tytuł "Balsam dla duszy miłośnika psów" i już na okładce jest sentencja, która wyjaśnia wyższość psa nad człowiekiem - "Żaden pies nie wie, co to zdrada". Zagadka też nie - dlatego tak chętnie i całą sobą zaufała Pani Krystynie.

Posted

[quote name='Jagoda1']Piękne i mądre: "Żaden pies nie wie, co to zdrada".

Jeden z amerykańskich onkologów E. T. Creagan powiedział, że: “Zwierzęta są jak lekarstwa, które nie posiadają skutków ubocznych”.

Posted

[quote name='elle123']Jeden z amerykańskich onkologów E. T. Creagan powiedział, że: “Zwierzęta są jak lekarstwa, które nie posiadają skutków ubocznych”.
[h=1]Pies - osobisty trener, psychoanalityk i najlepszy przyjaciel[/h] 03.01.2012
Komentarzy: 8


Postać psa w wielu kulturach - współczesnych i antycznych - jest postrzegana jako symbol bezgranicznego oddania oraz bezinteresownej miłości. Ofiarowując temu zwierzęciu bowiem życzliwość i opiekę, człowiek zyskuje prawdziwego przyjaciela na całe jego życie.
[h=2]Dlaczego warto mieć psa?[/h] Czworonóg zapewnia nam codzienną dawkę ruchu. Nawet w brzydkie, pochmurne dni, które zwykle przesiedzielibyśmy przed telewizorem, pies aktywizuje nas do spaceru, co korzystanie wpływa w efekcie korzystnie na nasze zdrowie… i sylwetkę.
Pies to najlepszy słuchacz naszych trosk. On zawsze wyczuje ciężką atmosferę, pocieszy, gdy dzieje się z nami coś złego. Taki czworonóg idealnie wypełnia pustkę i rozwesela, gdy nasze dzieci postanawiają wyfrunąć z rodzinnego gniazda.
Psia wierność nie zna granic. Chyba żaden członek rodziny nie przywita nas tak radośnie jak pies gdy wracamy po całym dniu pracy. Psy to zwierzęta z całą pewnością wyjątkowe. Nie zwracają uwagi na nasze wady i ułomności, kochają nas pomimo ich. Uczą odpowiedzialności oraz prawdziwej istoty miłości.

‘Zatrudniane’ są jako osobiści psychoterapeuci dla ludzi w każdym wieku, z różnymi schorzeniami. Według licznych badań osoby posiadające psa w znacznie mniejszym stopniu dopada depresja, kontakt z psem uspokaja i wycisza, a właściciele są przyjaźniej nastawieni do otoczenia, szybciej zawierają kontakty międzyludzkie, a także przyjaźnie.
Nie bez powodu nazywa się psiaki – najlepszymi przyjaciółmi ludzi. Towarzyszą nam i pomagają od wieków. Nierzadko wykorzystywane są do odnajdywania ludzi, obrony domostw i zawsze ostrzegą przed zbliżającym się niebezpieczeństwem.

Poprzednia 1 2 Na

Posted

Witam serdecznie :) Wiem, że nie jest to miejsce na tego typu pytania, ale może będzie tu ktoś tak miły :) i mi w jakiś sposób pomoże :) Jakiś czas temu adoptowałam ze schroniska w Olsztynie suczkę. Chciałabym w jakiś fajny sposób wykorzystać jej "niekończące się zasoby energii" i chęć nauki - przy czym dodam, ze kilkugodzinne spacery i bieganie za piłeczką jej nie wystarczają ;) Dlatego też poszukuje w Olsztynie jakiejś szkoły, grupy, która zajmuje się psimi sportami - czy to profesjonalnie, czy też amatorsko, a może po prostu jako miłe spędzenie czasu z psem (dogfresbiee, agility, dogtrekking ). Bardzo bym była wdzięczna za wszystkie informacje, tym bardziej, że nie mogłam nic wyszukać w internecie na ten temat. Pozdrawiam :)

Posted

Witaj Skago,z tego co wiem profesjonalnie w Olsztynie nikt się nie zajmuje agility,przynajmniej ja nic o tym nie wiem ;)
Jak coś znajdziesz to ja tez się piszę z moim suczydłem :) pozdrawiam

Posted

[quote name='psiana']Witaj Skago,z tego co wiem profesjonalnie w Olsztynie nikt się nie zajmuje agility,przynajmniej ja nic o tym nie wiem ;)
Jak coś znajdziesz to ja tez się piszę z moim suczydłem :) pozdrawiam[/QUOTE]
Ha ha ha....właśnie o to chodzi, że nie mogę nic znaleźć.... W Olsztynie jeśli chodzi o psie sporty to jest jedna wielka czarna dziura :) No chyba, że jest jakaś grupa zapaleńców, którzy coś robią we własnym gronie :)

Posted

Proszę napiszcie,żyją jak pies z kotem,czyli jak?
Słyszałam zę dorosły pies zaakceptuje małego kota,gorzej będzie jak kot dorosły i pies też.
W dalszej rodzinie przybyła kicia i jest możliwe ,że będzie ze swoją pania u nas w domu kilka dni,ale czy pies nie będzie zazdrosny i kotki nie skrzywdzi?
Gufi poluje na gryzonie ,a jak złapie to chce zjeść ,nie wiem jak będzie z kotem.
W każdym razie w domu nie ma on konkurencji ,nie mam gryzoni żeby sie nie stresowały,no i w któryms momencie moge psa nie upilnować.
Kota z bliska pies jeszcze nie zapoznał,owszem na spacerze pogoni i obszczeka,ale w domu...nie chcę aby była wojna,jakich zachowań unikać?

Posted

Jeśli to ma być pare dni to ja bym darowała sobie zapoznawanie zwierzaków. Jakoś przez kilka dni można się przemęczyć z pilnowaniem zamkniętych drzwi od danych pomieszczeń. Sama mam właśnie kota siostry na pare dni i nie zamierzam poznawać go z moimi kociastymi. Za dużo stresu i zabawy w poznawanie a zanim na dobre się poznają to kot i tak wróci do siebie więc nie widzę sensu.

Posted

[quote name='megi007']Jeśli to ma być pare dni to ja bym darowała sobie zapoznawanie zwierzaków. Jakoś przez kilka dni można się przemęczyć z pilnowaniem zamkniętych drzwi od danych pomieszczeń. Sama mam właśnie kota siostry na pare dni i nie zamierzam poznawać go z moimi kociastymi. Za dużo stresu i zabawy w poznawanie a zanim na dobre się poznają to kot i tak wróci do siebie więc nie widzę sensu.[/QUOTE]
Moze byc problem,pies z łatwościa drzwi otwiera z klamki ,a zamkow w pokojach nie mamy.
Poprzedni pies ,na podworku ganial koty,ale do małego kociaka był domu wręcz opiekuńczy,wylizywał mu futerko,czyścił,pilnował kotka żeby nie spadł z wersalki-delikatnie przytrzymywał go zębami ,tolerowal wszystkie kocie wyskoki ale ten obecny Gufi -nie wiadomo bo to przylepa i moze byc zazdrosny.

Posted

Ja nie robię problemu z niczego,ale są różne psy,poprzedni Figiel opiekowal sie małm kotem,a znowu suczka kolegi a jego oczach zagryzła kociaka więc psy są różne i każdy inaczej reaguje...

Posted

Ja mam 2 psy i 2 koty,wszystkie trafiły w innym czasie do domu.W maju brałam kota ze schroniska mając juz kota i 2 psy.Pierwszy dzień nowego domownika zamykam go w innym pomieszczeniu żeby w ogóle oswoił się zapachem nowego pomieszczenia.Psom pozwalałam wąchać pod drzwiami żeby wiedziały,że jest tam kot.Po kilku godzinach po prostu otwierałam drzwi wszystkich pomieszczeń ale psy miały leżeć na miejscu,kot wychodzi i sam decyduje go kogo podchodzi.Z czasem psy moga powąchac kota.Uważam,że wprowadzenie kota miedzy psy jest dużo łatwiejsze niż kota do innego kota/kotów.Trzeba mieć je pod kontrolą i nie zostawiać samych.U mnie do tej pory koty nie zostają sam na sam z psami,szczególnie z suką ze schroniska,które obce koty gania i atakuje.Zasada ograniczonego zaufania jak w przypadku kontaktów zwierzę-dziecko.Problem widzę tylko jesli Twój pies otwiera drzwi..może by je zamknąć na zamek jesli jest taka opcja?Jeśli pies jest posłuszny to bedzie reagował na komendę "nie rusz" czy "nie wolno" i nie zrobi z kota futerka ;)

Posted

Ale plama!

Pisząc wspomnienie o dzielnym Leonku który oddalił się na zawsze, pomyliłem imiona psów. To nie Big lecz Dino miał problemy z utrzymaniem równowagi. Mea culpa! Za oczywisty błąd przepraszam. Poprawiony tekst zamieszczam na stosownym wątku : „Godna starość??? Staruszki z olsztyńskiego schroniska....”

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...