supergoga Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 Dzisiaj Gringo i Wera miały prawie święto. Cioteczka Rene&Rabik posprzatała kojec, nawlokła świeżych trocin. Cioteczka Goga umyła miski i dała świeżej wody (nic nie miały) i jedzonka. Niestety z uwagi na brak czasu - o 18.00 musimy opuszczac teren, tylko na sprzątanie załapały się 2 psiaki. Natomiast mycie garnków i świeża dostawa picia i jedzonka objęła wqszystkie psiulki. Quote
Rene@Rabik Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Tradycyjnie mały załatwił się ledwo został wyprowadzony z boksu :lol: Z niego zrobił się super miziasty mały facet. Ale muszę wam cos opowiedzieć. Jak podeszłam do boksów stało tam juz jakies małżeństwo, które chce adoptować psa. Pani mnie rozbroiła na max, stwierdziła, że Gringo to jest bardzo stary pies :crazyeye:- i było jej jego bardzo zal. Po czym to stwierdziła ? Ano po tym, ze jest cały siwy i ma tylko jedno oko ....:mdleje: :shake: Gwoli przypomnienia - on ma niecały rok i jako potomek haszczaka jedno oko ma błękitne a jedno brązowe. :evil_lol: Quote
Rene@Rabik Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Niech ktos da mu domek, pięknie proszę, on strasznie płacze jak odchodzimy - proszę :modla::modla::modla: Quote
Rene@Rabik Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Halo, halo - to ja, psie dziecko - szukam domku Kocham ludzi Quote
snuszak Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Kto szuka kochajacego psa, ktory bedzie sie wyroznial z psiego towarzystwa? Jedno oczko inne od drugiego, piekny pyszczek, mały-niekłopotliwy! Quote
Monia70 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Zapewne pani nie mozna było przekonać, żę Gringo to młody pies?:roll: Quote
Rene@Rabik Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Zastanawiają się nad jego adopcją. Tylko, że teraz mają remont na posesji i boją się, że któryś z robotników otworzyłby bramę i Gringo dał dyla :scared: Quote
snuszak Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 a długo ten remont jeszcze beda mieli? :cool3: Quote
basiaaap Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 No jak remont i możliwosć dania dyla, to zdecydowanie niech go teraz nie biorą. Ale remonty przecież nie trwają wiecznie;) Quote
Rene@Rabik Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Gringo mnie dzisiaj wyprowadził z równowagi.:mad: Zachowywał sie dzisiaj tak, jakby go coś w tyłek żgało - padalec jeden. Wytłumaczenie tego zachowania jest proste - on dorasta, potrzebuje duuuuuuuużo ruchu, którego nie ma mu kto zapewnić i go energia w klatce roznosi. Czasami aż za bardzo. Quote
Rene@Rabik Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Cioteczka snuszkak była z nim na spacerze i tez jej dał troche popalić. :evil_lol: On tak płacze jak odchodzimy. Gdyby miał zapewnioną odpowiednią ilość ruchu i swojego człowieka to byłby złoty kumpel do zabaw, rodzinnych wycieczek itp. Quote
snuszak Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Tak to prawda, Gringo okazał nam dzis swoja dzicz! Za to psiakiem dla aktywnego czlowieka bedzie wspanialym, na długie spacery, bieganie, wycieczki - rewelacja, w klatce zostanie małym diabłem wcielonym. Skacze, ciagnie, generalnie chce biegac i tyle co tu duzo mowic. Quote
basiaaap Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 snuszkak napisał(a):Tak to prawda, Gringo okazał nam dzis swoja dzicz! Za to psiakiem dla aktywnego czlowieka bedzie wspanialym, na długie spacery, bieganie, wycieczki - rewelacja, w klatce zostanie małym diabłem wcielonym. Skacze, ciagnie, generalnie chce biegac i tyle co tu duzo mowic. Co się dziwić, przecież to młodziutki pies... a siedzi w klatce całe dnie. Jakby mnie ktoś zamknął w klatce na całe miesiące, wypuszczona też bym dziczała, a już taka młoda nie jestem:evil_lol: W sumie może to i dobrze, że on jest taki, bo na początku zachowywał sie jak stary pies, bo był zastraszony i wycofany. Quote
Rene@Rabik Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 basiaaap napisał(a):W sumie może to i dobrze, że on jest taki, bo na początku zachowywał sie jak stary pies, bo był zastraszony i wycofany. Obawiam się, że nie masz racji. Bo to potencjalnie moze byc przeszkodą w adopcji - mówie o jego nadpobudliwości. Myślę, że teraz mogą go również walić hormony, odjajczenie go trochę by go uspokoiło. A to, że jest niewybiegany - to oczywisty fakt, ale to, że dzikuje tak, że ja mam ręce w siniakach to lekka przesada.:cool1: Im szybciej miałby domek tym lepiej dla niego. Ruch i tresura - tego potrzebuje teraz najbardziej. Quote
basiaaap Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Rene@Rabik napisał(a):Obawiam się, że nie masz racji. Bo to potencjalnie moze byc przeszkodą w adopcji - mówie o jego nadpobudliwości. Myślę, że teraz mogą go również walić hormony, odjajczenie go trochę by go uspokoiło. A to, że jest niewybiegany - to oczywisty fakt, ale to, że dzikuje tak, że ja mam ręce w siniakach to lekka przesada.:cool1: Im szybciej miałby domek tym lepiej dla niego. Ruch i tresura - tego potrzebuje teraz najbardziej. Myślę, że mam rację. Widziałam już niejednego psa z tego i innych schronisk, który po tygodniach siedzenia w klatce zachowywał się w ten sposób. Niczym dziecko z ADHD. Po adopcji, po jakimś czasie, większość z nich się uspokajała, i to nawet i bez kastracji. Podkreślam - większość. Bywają oczywiście wyjątki. Oczywiście ludziom zastanawiającym się nad adopcją szczerze mówiłam, jak to na obecną chwilę wygląda, i że zapewne minie. Nie zdarzyło się, żeby ktoś oddał mi psa. Największe niegdysiejsze ADHD z tego schronu wywarło wręcz uspokajający, kojący wpływ na pierwszego narwanego psa rodziny, która go adoptowała:) Quote
basiaaap Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Podrzucam Gringusia na początku tego deszczowego długiego weekendu:p Szybciutko niech się domek znajdzie, żeby Gringusia ze szczętem w tej klatce nie rozniosło... Quote
Rene@Rabik Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 [quote name='basiaaap']Największe niegdysiejsze ADHD z tego schronu wywarło wręcz uspokajający, kojący wpływ na pierwszego narwanego psa rodziny, która go adoptowała:) To wspaniale. Nic dodać, nic ująć. A gwoli informacji, to z racji swojej nadpobudliwości po 3 miesiącach do P. do schronu wrócił Blondyn vel Jacuś. Pan nie miał obiekcji, żeby pozbyć się psa z ADHD. Quote
Rene@Rabik Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 Pół krwi huski, z domieszką bliżej nieznaną ;) szuka domku na dobre i na złe Quote
snuszak Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 wracam po weekendzie aby podniesc do gory naszego huskiego! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.