Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Enia - dzięki wielkie za opiekę nad małą. Z tego co piszesz, to ona jest jak najbardziej typową bulwą. Moja Doda ma takie same zachowania i "odchyły", tyle, że nie chrapie tak głośno.

Sunia nie zaznała w życiu wiele dobrego - ma dopiero 1.5 roku, a była wykorzystywana tylko do rodzenia szczeniąt. Z pewnością jej kontakt z ludżmi był bardzo ograniczony - pan "hodowca" mieszka w eleganckim mieszkanku w centrum miasta, a psy i suki hodowlane mieszkały w baraku na działkach pracowniczych........

na szczęście mała jest już w dobrych rękach - teraz może być tylko lepiej. A buldożki potrafią się bardzo szybko przystosować no i uczą się piorunem :-)

  • Replies 810
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:lol: Bądź szczęśliwa Pando, niech cię mocno Rodzinka pokocha!!!

Eniu, to może Ty już nie oddawaj maślaczka-chrumchaczka, co? :razz:
Bo potem cisza w domu nastanie, aż w uszach zadzwoni.
No kto do snu zaśpiewa?

Posted

co do chrumkania- u moich malizn zastanawiam się skąd w takim małym ciałku tak wspaniała umiejętność zakłucania mego snu :D czasem aż myślę że to jakieś hybrydy są
a na poważnie boję się czy problemów z oddychaniem nie mają ;/ (kracze strasznie, ostatnio jakaś nadwrażliwa się zrobiłam)

Posted

Agata-air, kiedy przywiozłam pierwszą swoją bulwę, to całą noc się z TZ-etem kłócilismy :evil_lol: Wrzeszczał na mnie, że chorego psa kupiliśmy i zdechnie nam pierwszej nocy. Byliśmy rano ledwo zywi, a ta otworzyła ślepia i i zaczęła swoje radosne podrygi. I tak do dzisiaj.
No bulwy to sa takie genetyczne przeróbki. Te świsty warkoty i chrumki nocne, to wynik zbyt krótkiej kufy, to zdrowiu nie służy.

Posted

zdawałam sobie sprawę że chrumkają :eviltong: no ale moje to traktorzyści po prostu. ale urocze te traktorki. Zresztą ich chrumkanie wydaje się chrymkiem na zawołanie. oddychją normalnie i nagle jak ja już zasypiam:diabloti: "hrhrhr" :evil_lol:

Posted

Odezwała się do mnie na Molosach Dusiaczek, z tego co zrozumiałam chyba nie jest zalogowana na dogomanii i prosi o pomoc,bo chetnie znalazłaby dom dla któregoś z tych psiaków yorka,buldożka i mopsika.Czy może się z nia ktoś z was skontaktować?Ja nie jestem w temacie.

Posted

akucha napisał(a):
:lol: Bądź szczęśliwa Pando, niech cię mocno Rodzinka pokocha!!!

Eniu, to może Ty już nie oddawaj maślaczka-chrumchaczka, co? :razz:
Bo potem cisza w domu nastanie, aż w uszach zadzwoni.
No kto do snu zaśpiewa?

nawet nie wiesz jakbym chciala ją zostawić sobie, no ale mieszkanie w bloku baaaardzo ogranicza i tylko tymczasy mogę z doskoku brać, syn ma swoje 3 akwaria w tym jedno ogromne, 3 szczury, nasza suka i kot:roll:
dziewczyny ale te buldożery to inteligentne stworzenia, mala nauczyla sie bawić pileczką, moja sucz to jablka nosi, a Dodusia flaczka pilkę:lol:wygląda uroczo jak pędzi z takim "kapciem" na pysiu:loveu:
"sprawnej"pileczki nie chce.....
uwielbia kraść moje rękawiczki robocze, różne szmatki- wtedy zabawa w przeciąganie:p
dziś chciala sie do mojej starej kocicy przytulić no ale kotka nie bardzo.....:evil_lol:
zostaje grzecznie sama w domu, chyba przywykla do klaty bo kladzie sie b. czesto w rogu pod stolem i tak śpi, chrumkając, świszcząc, bulgocząc, dziś tz sie wyprowadzil na inne pokoje po wspólnej nocy z Dodą:evil_lol:
Lavinio a czy jest jakieś poważne zainteresowanie sunią?

Posted

Enia, na razie nie ma, sunia nie była jeszcze nigdzie ogłaszana, ze względu na jej stan itp

I teraz pytanie - mam ją ogłaszać ? Bo pamiętam naszą rozmowę o Twojej koleżance....daj mi znać, proszę

Posted

Ewusek napisał(a):
Hejka !
Kiedy Puma i Figa maja miec sterylki ?


Teoretycznie za dwa tygodnie ...
Miały byc 3-4 tygodnie od dnia kiedy je zabrałaś ... wg mnie w tę niedzielę co będzie to będą dopiero 2 tygodnie ... :cool3:
Ja chyba tracę kontakt z realnym światem ... a obliczenia dniowo-tygodniowe powoli robią się poza moimi możliwościami ... :oops:

Ewusek - zaraz policzę ... serio ;)

Posted

ale sie dzisiaj wystraszylam....

Bylismy na dlugoim spacerze i nagle Figa zaczela strasznie kichac, prychać i sie dusić :-( Jezor na bok zakrwawiony...
Bylam święcie przekonana, że zjadła ose, bo wczoraj kosiarka najechałam na gniazdo os i troche mnie pogryzły, dodatkowo Karat został ugryziony w ucho i Puma w fafel - ale chyba przez mrówkę jak kopała doły...

Nie wiedziałam co robić... pierwszy odruch to wsadzilam jej palec do gardła, żeby oddychała... szybko na rece i 250 m biegiem do domu, bo byliśmy w połowie działki. W domu opłukałam jej pyszczek zimną wodą, kazałam pić.

Zadzwoniłam do wet. Moniki, ale nie odbierała, zadzwoniłam do Maupy - co mi powiedziałą najważniejszego "uspokuj sie".
Podałam jej troche oliwy, zeby natłuściło gardło ale zaczela sie znowu dusic :-( Palec w gardlo, potem masowanie szyi. Wszystko sie uspokoiło.

Zadzwoniłam do lecznicy, rozmawialam z wet. Asia, powiedziałą, że muszę miec zestaw na takie przypadki i zebym na wszelki wypadek zrobila jej zastrzyk z Dexavenu.
Zrobilam, jutro wykupie cale opakowanie w aptece, żeby miec na wszelki wypadek.

Teraz sie zastanawiam, czy to nie byl atak astmy...
Na razie bede ja pilnie obserwowac, w poniedzialek bede w Wawie i wpadne na KOsiarzy i porozmawiam o tym...

A jezyk byl zakrwawiony bo sobie go przygryzla...

Teraz jest dobrze :loveu:

Z drugiej strony zastanawiam sie, czy to nie problemy z sercem ?
Kiedys jak bylam z moja Sigma u wet. Narojka to powiedzial, że takie zachowanie jakie miala teraz Figa moze byc przerostem miesnia sercowego....

Posted

Ewusek, ja to przerabiałam z moim Ptysiem - ale on tracił przytomność przy tym i robił się siny i trwało to długo dość, przynajmniej kilka dobrych minut, a przy tym wydawał z siebie jęki i dostawał szczękościsku - trzeba było siłą otwierac mu pyszczek, żeby mógł oddychać

a może to padaczka jest ?

Posted

padaczka - napewno nie... mialam dwa psy z padaczka i zaden z nich tak sie nie zachowywal....
moze ja jednak cos uczuliło ???


A fotki... powiem szczerze, ze ciezkko mi zrobic, mam kilka ale marnej jakosci, dziewczyny biegaja jak torpedy i nie jestem w stanie za nimi nadazyc...
Te wczesniejsze sa super, bo sie nie ruszaja i spia :-)

Posted

Te ostatnie fotki są świetne, widać że suki są szczęśliwe. Ja od pierwszego wejrzenia zakochałam się w Pumie, bo mi przypomina moją bokserkę Mańkę, z którą rozstaliśmy się 5 lat temu.

Posted

Błagam - nie panikujcie ... :shake:

Jakby miała coś miec to ... q...a ... ona siedziała w lecznicy ... siedziała w niej - no właśnie ile ?? - dziesięc dni ?? Nikt by nic nie zauważył ...

Albo ja coś dziabnęło tak jak mówiła Ewusek albo zjadła cos co ja uczuliło ... Dostała lekkiego obrzęku i zaczęła się dusic a może nawet nie tyle dusic co podduszac ...
Jak pomogło odpowietrzenie i masowanie gardła to równie dobrze mogła się zakrztusic ...

Mówiłam Ewuskowi "nie panikuj - uspokój się" bo jak tego nie zrobisz to ją dodatkowo nakręcisz a nie pomożesz ...
Obrzęk, chore serce to tak łatwo "nie przechodzi" ...

Posted

Bulwy czasem tak mają. To mogło być zapowietrzenie; ja nazywam "zassaniem. Zdarzyło sie i mojej, że padla mi bez życia w czasie spacerów w upalne dni.
To aktywne psy, ale krótkodystansowe, wrażliwe na słońce.

Co dzis u dziewczyn słychać?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...