Alicja Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 :mad: http://i754.photobucket.com/albums/xx182/in_waw2/Rudka%20czerwiec%202010/IMG_8090.jpg tak do andzi jedziemy ;) Quote
rufusowa Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 agaga21 napisał(a):świetne foty ze szkolenia! najbardziej podoba mi się ta: http://i754.photobucket.com/albums/xx182/in_waw2/Rudka%20czerwiec%202010/IMG_8054.jpg i ta http://i754.photobucket.com/albums/xx182/in_waw2/Rudka%20czerwiec%202010/IMG_8076.jpg zastanawiam się czego ona szukała na tej pierwszej :) a druga jest urocza - Hercia w zabawie jest taka właśnie beztroska i uśmiechnięta :loveu: Alicja napisał(a)::mad: http://i754.photobucket.com/albums/xx182/in_waw2/Rudka%20czerwiec%202010/IMG_8090.jpg tak do andzi jedziemy ;) to bawcie się dobrze :loveu: nie mogę się doczekać fotek :multi: Co do fotki - Hera owszem, biegnie do aportu ale potem z nim ucieka... w tym samym czasie TZ musi ściągać linkę, zeby ona nie uciekła i nie odłożyła aportu na ziemię, bo wtedy ćwiczenie nie ma sensu a Hera biegnie, biegnie i w pewnym momencie długość linki się kończy i wygląda to tak jak na zdjęciu ale pocieszam Was, że nie dzieje się tak za każdym razem ;) Quote
rufusowa Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Hej Cioteczki Jutro mieliśmy iść na zdjęcie szwów i omówienie wyników ale coś mi wypadło i pomyślałam, że zadzwonię i dowiem się, że wszystko jest ładnie pięknie a szwy zdejmiemy sami... Niestety pięknie nie jest Jeden guzek był nowotworowy... niby pani wet mnie pocieszała, że został wycięty cały z otoczką ale jakoś nie uspokoiło mnie to... Tak jak radziła Gusia pójdziemy z wynikami na konsultację do dr-a Jagielskiego smutno mi kurde :( Quote
kika22 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Rufusowa głowa do góry. Przytul ode mnie ta mala zolze. Hercia juz tyle przeszła, ze mocno zaciskamy kciuki by wszystko było OK. Daj znac po konsultacjach. Quote
gusia0106 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 To Ci jeszcze na piśmie powtórzę - po pierwsze się nie martw. Guz został wycięty w całości, z otoczką, był otorbiony czyli jest szansa duża, że komórko nowotworowe nie rozsiały się poza obręb guza. Po drugie nowotwór nowotworowi nie równy. Dlatego polecam konsultację u Jagielskiego bo on będzie wiedział co to za rodzaj nowotworu - czy dający przerzuty czy nie, jeśli tak to na co, na co zwracać uwagę i takie tam. Dobre wiadomości są takie, że guz został zauważony szybko, był mały i szybko został wycięty w całości. Głowa do góry :buzi: A ten Jagielski to bardziej po to żeby dmuchać na zimne niż z powodu paniki, że coś się dzieje Bo nic się nie dzieje!! Quote
rufusowa Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 kika22 napisał(a):Rufusowa głowa do góry. Przytul ode mnie ta mala zolze. Hercia juz tyle przeszła, ze mocno zaciskamy kciuki by wszystko było OK. Daj znac po konsultacjach. dziękuję Sylwuniu... wiem, że zamartwianie się jest bez sensu ale tak mnie to przybiło, że chwilowo nie mogę inaczej Dam znać jeśli jutro się czegoś sensownego dowiem no a na konsultację do Jagielskiego trochę trzeba poczekać... muszę zadzwonić i się zapisać Quote
rufusowa Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 gusia0106 napisał(a):To Ci jeszcze na piśmie powtórzę - po pierwsze się nie martw. Guz został wycięty w całości, z otoczką, był otorbiony czyli jest szansa duża, że komórko nowotworowe nie rozsiały się poza obręb guza. Po drugie nowotwór nowotworowi nie równy. Dlatego polecam konsultację u Jagielskiego bo on będzie wiedział co to za rodzaj nowotworu - czy dający przerzuty czy nie, jeśli tak to na co, na co zwracać uwagę i takie tam. Dobre wiadomości są takie, że guz został zauważony szybko, był mały i szybko został wycięty w całości. Głowa do góry :buzi: A ten Jagielski to bardziej po to żeby dmuchać na zimne niż z powodu paniki, że coś się dzieje Bo nic się nie dzieje!! dzięki Kochana, że dodatkowo na piśmie mnie uspokajasz :Rose: Po Twoich przeżyciach z Variem na pewno masz większy dystans do takich maciupkich guzków a dla mnie to pierwszy raz i pewnie dlatego tak mnie przybiło... Podobnie się czułam zanim biopsja wykazała, że mój guzek, to tylko włókniak... chyba się starzeję ;) Quote
agnieszka32 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Musi być dobrze, nie ma innej opcji ;) Buziaki dla Herci :) Quote
maciaszek Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 rufusowa napisał(a):smutno mi kurde :(:calus::calus::calus: Trzymaj się! I głowa do góry! Gusia słusznie prawi. Guz wycięty z naddatkiem, wcześnie zauważony - będzie dobrze! :) Quote
Tengusia Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 rufusowa napisał(a): smutno mi kurde :( bedzie dobrze zobaczysz :calus: Quote
fioneczka Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 rufusowa napisał(a):smutno mi kurde :( wiem ze takie wiadomości dobijają ... pamiętam jak dziś jak zadzwoniła do mnie kaśka i powiedziała że są wyniki że to chłoniak miotało się we mnie w środku wszystko, co dalej, co robić ... nie mogłam spać w nocy ale rano przyszło opamiętanie ze trzeba działać tak więc wiem ze Ci ciężko ale bierz się w garść ... głowa w górę i myśl pozytywnie ... dla Herci nie daj jej poznać że coś Cię martwi tak jak już zostało tu napisane ... nowotwór nowotworowi nierówny konsultacja u dr Jagielskiego wyjaśni Ci wszystko nie martw się na zapas trzymamy kciuki najmocniej jak potrafimy Quote
agaga21 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 mam nadzieję, że to nic złośliwego. bedzie dobrze, trzymajcie się i nie zamartwiajcie na zapas. Quote
rufusowa Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 dzięki Ciotki :) już mi lepiej :) dzisiaj odebrałam wyniki... wetka powiedziała, że nowotwór był złośliwy i zaczął naciekać na tą otoczkę, w której był umiejscowiony i że jej zdaniem na dzień dzisiejszy trzeba tylko czekać i obserwować czy nie pojawiają się następne guzki... Na konsultację do Jagielskiego jestesmy umówieni na 30 czerwca Quote
fioneczka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 przed wizytą u Jagielskiego zrób jej może morfologię chyba ze On u siebie na cito zrobi pewnie aktualne wyniki krwi będą mu niezbędne i nie martw się ... będzie dobrze Quote
rufusowa Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Fioneczko ona dopiero co miała badaną krew - przed zabiegiem był taki wymóg. To badanie miało odzwierciedlać jej ogólny stan zdrowia, więc wyniki wezmę do dr-a Jagielskiego. Podobno jeden wskaźnik związany z wątrobą był bardziej w przedziale charakterystycznym dla starszego psa ale w końcu ona jest po przejściach Quote
fioneczka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 ja wiem że przed operacją miała robione ... tylko wiem że jak jest ingerencja chirurgiczna a do tego jeszcze są zmiany nowotworowe usunięte to wyniki robi się b.często dla monitoringu organizmu ... jednak ja wetem nie jestem więc się nie wtrącam ;) na podstawie choroby Fionusi ... krew badaliśmy praktycznie raz w miesiącu ... ale u nas tak było trzeba ze względu na przyjmowane leki ukochaj ślicznotkę od nas Quote
rufusowa Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 dzieki Fioneczko :) dla mnie wszystkie porady są bardzo cenne! Quote
maciaszek Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 rufusowa napisał(a):na dzień dzisiejszy trzeba tylko czekać i obserwować czy nie pojawiają się następne guzki... A one się NIE pojawią! :) Quote
rufusowa Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 oby Kasiu, oby :) a to moja Księżniczka :loveu: potwór i kilka portretów ze szkolenia surykatka Quote
fioneczka Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 buuuuuu ... zdejmij mi to przeciez jestem grzeczna ;) http://images45.fotosik.pl/306/b9cb5b07a90b05bcmed.jpg uszka ma cudowne :loveu: http://images35.fotosik.pl/159/219034d6f4d84451med.jpg antenka od nawigacji :loveu: http://images49.fotosik.pl/305/7dc58dc318a6a58emed.jpg hehe dobrze że bioderkami nie zaczęła potrząsać ;) http://images50.fotosik.pl/305/8c626723100264f7med.jpg Quote
rufusowa Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 a teraz kilka z zoo :) małpi ;) gaj gorylek :) Quote
rufusowa Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 kurka...jakieś małe te fotki :-( a imageshack mi nie chce ładować ostatnio Quote
fioneczka Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 a ja proponuję photobucket wrzucaj tam fotki, fajny programik w zoo byliście z futrzakami czy bez ? Quote
rufusowa Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 fioneczka napisał(a):a ja proponuję photobucket wrzucaj tam fotki, fajny programik w zoo byliście z futrzakami czy bez ? a jestem tam nawet zarejestrowana ale jakiś czas temu zaszła zmiana w wyglądzie i nie zakumałam o co chodzi :evil_lol: ale chyba trzeba będzie się przeprosić z tym programem :) do zoo z psami nie wolno a z Herą, to byłoby samobójstwo, bo ona chce gonić wszystko co małe i się porusza i nie jest psem...chociaż może powinna zobaczyć lwy..nabrałaby respektu do kotecków :p Zapomniałam Wam powiedzieć, że bylismy z psami w odwiedzinach u Marcela :p Marcel tak sie napuszył, że wyglądał na dwa razy większego :lol: Na początku Hera chodziła w kagańcu ale okazało się to zbędne :) Bardziej Rufus był natarczywy i chciał kota karcić i pilnować...jak to Rufik...a Marcel na niego syczał i tak ostrzegawczo jęczał ;) Hera natomiast elegancko udawała, że kotka nie widzi...tylko raz niechcący go przestraszyła, dostała ostrzeżenie - łapą bez pazurów po nosie i uciekła do nas :evil_lol: kto by pomyślał...pogromczyni kotów :evil_lol: Quote
fioneczka Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 rufusowa napisał(a):a jestem tam nawet zarejestrowana ale jakiś czas temu zaszła zmiana w wyglądzie i nie zakumałam o co chodzi :evil_lol: ale chyba trzeba będzie się przeprosić z tym programem :) hehe to tak jak ja ... ale dziecko mi pokazało co jest pięć ;) rufusowa napisał(a): do zoo z psami nie wolno a z Herą, to byłoby samobójstwo, bo ona chce gonić wszystko co małe i się porusza i nie jest psem no własnie to w naszym kraju jest dziwne że z psami praktycznie nigdzie nie wolno ... w czachach np praktycznie do każdego zoo można z psiakiem iść rufusowa napisał(a): chociaż może powinna zobaczyć lwy..nabrałaby respektu do kotecków :p hehe ... miałaby Hercia zonka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.