andzia69 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Mańka nie jest wysterylizowana (jakos tak mi zeszło...za to oba moje burki wyciachane) - jakoś nie mam problemów większych z psimi adoratorami - dostaje w zimie (więc większosć burków siedzi w domach), a 2 dostaje najczęściej nad morzem - tu też burków jak na lekarstwo;) Co do kaganca - idę z psem i mierzę - musi byc szeroki, w miarę krótki - no taki...twarzowy:p Quote
rufusowa Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 andzia69 napisał(a):Mańka nie jest wysterylizowana (jakos tak mi zeszło...za to oba moje burki wyciachane) - jakoś nie mam problemów większych z psimi adoratorami - dostaje w zimie (więc większosć burków siedzi w domach), a 2 dostaje najczęściej nad morzem - tu też burków jak na lekarstwo;) Co do kaganca - idę z psem i mierzę - musi byc szeroki, w miarę krótki - no taki...twarzowy:p dzieki za rady Cioteczko :loveu: pojde do Kakadu i sie rozeznam jaki by był nalepsiejszy :cool3: wolałabym skórzany coby nogi mieć w całości i zeby Herka jakiegoś yorczka nie pyrgnęła ale tez bym chciala zeby morde mogła rozdziawic :evil_lol: a no rozumiem z tym "zejściem" - zupełnie jak u mnie :evil_lol: i moze zejszło by sie dłuzej ale Rufus jest bardzo silnym psem :angryy: o ile ja jestem w stanie go jakoś utrzymać o tyle moja mama już nie...to cud ze jeszcze zadnej suki nie pokrył :roll: a ja zwlekałam bo gdzies wyczytałam ze sharpejowate ciezko sie wybudzają z narkozy :roll: i mam jeszcze jeden problem....Rufus nosi kolce i tak juz chyba pozostanie chociaż planuje profesjonalne :evil_lol: szkolenie wiec nie mowie ze nie mam nadziei :evil_lol: ale problem jest też z Herą :shake: ona jest bardzo silna i tak wyrywa do przodu....eh....mam nawet kolczatke jakąs pasującą na nią ale boje sie ze jej szyje poranie a ona i tak będzie grzecznie szła tylko w kolczacie a w normalnej obrozy to juz nie :-( zaciskową też mam ale nie działa :shake: Quote
andzia69 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 podpytaj doddy co do ciągniecia;) spróbuj kolczatki - nic jej nie będzie:p powiem ci na ucho, ze Zgredosław tyż ciągnie jak parowóz:diabloti: ale jak już mam ręce powyrywane to jak go trzepnę po plecach smyczą to na jakiś czas jest spokój:p Quote
doddy Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Kagańce: www.molos.pl Majtki - czasami dobre na plamienie, zapora dla psa do dupy. Mam pantalony po Mambie. Moge przekazać. Jej sie nie przydadzą. :p Quote
rufusowa Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 andzia69 napisał(a):podpytaj doddy co do ciągniecia;) spróbuj kolczatki - nic jej nie będzie:p powiem ci na ucho, ze Zgredosław tyż ciągnie jak parowóz:diabloti: ale jak już mam ręce powyrywane to jak go trzepnę po plecach smyczą to na jakiś czas jest spokój:p osz....to wariaty :diabloti: a tak chwaliłam Here, ze nie ciągnie....na początku :diabloti: gdyby nie to ze ja na silownie chodze, to nie wiem :evil_lol: czasem człowiek ma ochote wyjsc sie zrelaksowac, pospacerowac z piesami a tu tak cie wyciągną ze ma sie ochote je udusić :evil_lol: ;) Quote
rufusowa Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 [quote name='doddy']Kagańce: www.molos.pl Majtki - czasami dobre na plamienie, zapora dla psa do dupy. Mam pantalony po Mambie. Moge przekazać. Jej sie nie przydadzą. :p dziekuje Ciociu - lookne na kagańczyki bo mi szkoda małej ze nie lata....ja w nocy spie niestety - tak to by sobie pobrykały na polance :evil_lol: co do majtasow to chetnie :loveu: tez pewnie na jedną cieczke i dla następnej będą :p :Rose: Quote
rufusowa Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Witajcie Cioteczki! :loveu: dzisiaj byłam z Herką u wetki i...wreszcie została zaszczepiona przeciw wściekliźnie :cool3: poza tym pani wetka powiedziała ze według niej masa suni jest idealna ale ja wciąż nie jestem przekonana :evil_lol: na razie nie będziemy leczyc sterydami tych krostek na szyi, bo jest taka mozliwosc ze zejdą same kiedy dluższy czas będzie jadła tylko karme ew. jesli np. zaniknie alergen wziewny, bo moze to byc reakcja skóry na połączenie dwoch lub wiecej alergenow - pokarm i np. wziewna....i np. w zime moze problem zaniknąć...tak to wygląda :cool3: kurka....pytałam w lecznicy o cene kastracji i ogolnie jak to wygląda i wszystko ładnie pięknie...wczesniej trzeba i tak krew przebadac, bo nie wiadomo jak u Rufusa wątroba po luminallu ale....koszt mnie zabił...400 zł...a ja sie naczytałam na dogo ze 150- 200 :-( czyli najblizszy miesiąc odpada :-( pytałam tez co wetka uwaza nt. sterylki Hery - powiedziała ze zdrowotnie już sie nadaje ale trzeba by to zrobic przed cieczką ale najlepiej tą kolejną bo teraz troche jest niby trudniej, bo niedawno rodziła wiec trzeba z tym poczekać. no....to sie nagadałam Pani wetka bardzo ładnie tłumaczyła co i jak ale nie chcę przekręcić dlatego mowie ogólnikami :evil_lol: Quote
eliza_sk Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Kochana zapraszam na kastrację do Jędrzejowa, ale Ci sumkę powiedziała :crazyeye: Quote
maciaszek Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 No ładne ceny w tej lecznicy :crazyeye:. Mam nadzieję, że za inne rzeczy też nie zdzierają... U nas (w Katowicach) kastracja dużego psa, to maks. 300 zł, ale dużego! A Rufus przecież nie jest ogromny. Za Bazylowy zabieg płaciliśmy trochę ponad 400 zł, ale był nie tylko kastrowany. Miał również czyszczone zęby, obcinane pazury i usuwane gruczoły okołoodbytowe. Te ponad 400 zł zawierało w sobie również opiekę po zabiegu (czyli podawanie zastrzyków i coś tam jeszcze). Fakt, że to było jakiś czas temu, ale... Quote
rufusowa Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 eliza_sk napisał(a):Kochana zapraszam na kastrację do Jędrzejowa, ale Ci sumkę powiedziała :crazyeye: ja ciągle sie ludze ze sie pomyliła :shake: Quote
rufusowa Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 maciaszek napisał(a):No ładne ceny w tej lecznicy :crazyeye:. Mam nadzieję, że za inne rzeczy też nie zdzierają... U nas (w Katowicach) kastracja dużego psa, to maks. 300 zł, ale dużego! A Rufus przecież nie jest ogromny. Za Bazylowy zabieg płaciliśmy trochę ponad 400 zł, ale był nie tylko kastrowany. Miał również czyszczone zęby, obcinane pazury i usuwane gruczoły okołoodbytowe. Te ponad 400 zł zawierało w sobie również opiekę po zabiegu (czyli podawanie zastrzyków i coś tam jeszcze). Fakt, że to było jakiś czas temu, ale... no dość drodzy są ale uwazam ze warto....po pierdoły chodze do najblizszej lecznicy o ktorej mam niezbyt dobre zdanie...no ale zastrzyk czy odrobaczenie moze byc :cool3: natomiast jak cos powazniejszego to wole tam, bo przynajmniej wiem ze sie ktos moim psem zajmie porządnie i fachowo...poświeci mu uwage... no a ceny tylko neiwiele wieksze niż w tej bliższej lecznicy :cool3: a Bazylek jak widze to miał full opcje :crazyeye: no tak....Warszawa :shake: Quote
andzia69 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 rufusowa napisał(a):ja ciągle sie ludze ze sie pomyliła :shake: uśmiechnij się ładnie do doddy to może podpowie tanszego weta;) u nas koszt kastracji to max 150 zł:lol: Quote
rufusowa Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 andzia69 napisał(a):uśmiechnij się ładnie do doddy to może podpowie tanszego weta;) u nas koszt kastracji to max 150 zł:lol: no taka cene to rozumiem :cool3: myślisz ze doddy wyjawi mi swoje sekrety? :cool3: no to sie juz uśmiecham o tak: :evilbat: Quote
doddy Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Ten Twój uśmiech to mało szczery koleżanko :p Rób tą krew to może się zlituje nad Rufuskiem. Ja lubie pomagać w kwesti wydmuszek :diabloti: Quote
rufusowa Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 doddy napisał(a):Ten Twój uśmiech to mało szczery koleżanko :p :evil_lol: to moze taki: :laugh2_2: :cool3: doddy napisał(a):Rób tą krew to może się zlituje nad Rufuskiem. Ja lubie pomagać w kwesti wydmuszek :diabloti: :modla: ciociu byłoby cudownie!!! :loveu: pojde w niedziele do lecznicy bo musze miec posiłki coby pani wetka mogła Rufuskowi krew pobrać :diabloti: a co do wydmuszek, to ja lubie przy facetach mówić ze Rufusa wykastruje z takim uśmiechem - o tego typu: :diabloti: a oni spoglądają na mnie z przerażeniem i wyrzutem :evil_lol: Quote
kika22 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Juz do Was wróciłam z wakacji:lol: Co do kaganca proponuje Ci humanitarny kaganiec, moja niunia ma taki;) Duży, lekki i podobno wygodny;) Ja kupiłam swoj na alegro za 35 zł, zaznaczasz dla jakiego psa, rasa i plec:razz: Pies wyglada w nim troszke smiesznie, ale za to może otworzyc pysk i w lato moze swobodnie zajac. A o kastracje zapytaj gdzies pod Warszawa? Moze bedzie taniej, a jak nie pakuj sie i przyjezdzaj do Kielc:evil_lol: Quote
maciaszek Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Popieram, kagańce humanitarne/fizjologiczne są DOSKONAŁE! Quote
rufusowa Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 kika22 napisał(a):Juz do Was wróciłam z wakacji:lol: Co do kaganca proponuje Ci humanitarny kaganiec, moja niunia ma taki;) Duży, lekki i podobno wygodny;) Ja kupiłam swoj na alegro za 35 zł, zaznaczasz dla jakiego psa, rasa i plec:razz: Pies wyglada w nim troszke smiesznie, ale za to może otworzyc pysk i w lato moze swobodnie zajac. A o kastracje zapytaj gdzies pod Warszawa? Moze bedzie taniej, a jak nie pakuj sie i przyjezdzaj do Kielc:evil_lol: Witaj Kiko! tak myślałam ze jesteś na wakacjach no bo inaczej przecież byś nie zaniedbała tego (ulubionego) wątku, prawda? :cool3: :evil_lol: poka linka do kagańca :cool3: rozglądałam sie za takim właśnie fizjologicznym w Kakadu ale cus słaby mają wybor ostatnio :roll: :evil_lol: chyba musze Was cioteczki odwiedzić - tak mnie zapraszacie miałam zrobić Rufusowi badanie krwi ale zapomniałam i dałam mu jesć :shake: :evil_lol: w związku z tym przekładam na następny tydzień :roll: aaaa Kiko....napisz prosze :loveu: jak rozcieńczać wapno dla piesa...tak na wszelki, bo Hera czasem cos złapie na spacerze i potem jest taka czerwona :shake: i ją to swędzi wiec chcialabym jej w takich sytuacjach ulzyc :cool3: Miałaś rację co do tej alergii Quote
rufusowa Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 maciaszek napisał(a):Popieram, kagańce humanitarne/fizjologiczne są DOSKONAŁE! dziękuję ciociu :loveu: musze tez kupic Herce półkolczatke, bo mamusia sobie rączki pokaleczyła jak probowała złapać smyczke w locie :roll: moze jak pojde kiedys na szkolenie z Ruficzkiem to sie naucze jak nauczyc psa zeby nie ciągął :evil_lol: Quote
eliza_sk Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 tak, tak, tak !!!!!!!!! Odwiedź nas cioteczka-zrobimy sabat na Łysej Górze :eviltong: Quote
an1a Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 rufusowa w W-wie na Ursynowie są kagańce fizjologiczne ChoPo do przymiarki za 35zł. Mieli aukcje na Allegro, ale dzisiaj nie widzę :shake: mogę Ci podać nr telefonu na PW. W zoologach jeszcze nie widziałam tych kagańców.. Quote
andzia69 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Rufusowa ....co do ciągniecia na smyczy - czytałam gdzieś, ze to trzeba tak robić - idziesz z psem...jak zaczyna ciągnać - stajesz - zaczynasz isć dopiero jak smycz się poluzuje...no nie wiem jak to w praktyce:razz: Mój tz jak go Zgredek za bardzo ciągnie to jak ryknie na niego i pociągnie go w druga stronę (czyt. szarpnie) to od razu lepiej mu się idzie:diabloti: A z innej beczki - trzymaj psa przy lewej nodze i naucz go równaj:eviltong: trzymajac zawsze w pogotowiu smakołyk - jak ładnie idzie przy nodze - nagroda...i tak samo jak ja odpinasz - mówisz naprzód i niech idzie w cholerę:evil_lol::evil_lol: potem do mnie i tak w kółko...a w ogóle to daj ją ciotce doddy na szkolenie:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
rufusowa Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 eliza_sk napisał(a):tak, tak, tak !!!!!!!!! Odwiedź nas cioteczka-zrobimy sabat na Łysej Górze :eviltong: juz lece :diabloti: Quote
rufusowa Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 an1a napisał(a):rufusowa w W-wie na Ursynowie są kagańce fizjologiczne ChoPo do przymiarki za 35zł. Mieli aukcje na Allegro, ale dzisiaj nie widzę :shake: mogę Ci podać nr telefonu na PW. W zoologach jeszcze nie widziałam tych kagańców.. dziękuję an1a :loveu: poprosze na pw telefon do nich :p troche daleko ale ktoregos dnia się tam wybierzemy :loveu: Quote
rufusowa Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 andzia69 napisał(a):Rufusowa ....co do ciągniecia na smyczy - czytałam gdzieś, ze to trzeba tak robić - idziesz z psem...jak zaczyna ciągnać - stajesz - zaczynasz isć dopiero jak smycz się poluzuje...no nie wiem jak to w praktyce:razz: Mój tz jak go Zgredek za bardzo ciągnie to jak ryknie na niego i pociągnie go w druga stronę (czyt. szarpnie) to od razu lepiej mu się idzie:diabloti: A z innej beczki - trzymaj psa przy lewej nodze i naucz go równaj:eviltong: trzymajac zawsze w pogotowiu smakołyk - jak ładnie idzie przy nodze - nagroda...i tak samo jak ja odpinasz - mówisz naprzód i niech idzie w cholerę:evil_lol::evil_lol: potem do mnie i tak w kółko...a w ogóle to daj ją ciotce doddy na szkolenie:diabloti::diabloti::diabloti: bo to było tak...na początku Hera wcale nie ciągnęła....ale pozniej była prowadzana na Flexi a ciocia doddy powiedziała ze na takiej smyczy pies sie uczy ciągnąć...no wiec zmieniłam z powrotem na smycz ok. 2 metrow ale ciągnięcie pozostało...dodatkowo moja mama i tak wyprowadza ją na flexi bo inaczej to ciągnie ją w krzaki :shake: wiec ta polkolczatka dla mamy jest rozwiązaniem....albo flexi ktora uczy ciągnąc albo kolczatka :roll: co do "technik" to ja je tez wypróbowałam :evil_lol: ale jakos nie docierało :shake: najprędzej to ze smakołykiem ale wtedy to ona sie nakręca tak jak na patyk wiec dopoki widzi smakołyk to idzie pieknie a po drodze robi wszystkie komendy ktore zna :evil_lol: ale jak juz bez smakołyku to udaje ze nie rozumie :evil_lol:...no ale musze nad nią popracować najwyrazniej - efekt będzie predzej czy pozniej...:cool3: a ciocia Kasia, to tylko z trudnymi przypadkami pracuje :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.