Fusica Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Wczoraj do godziny pierwszej w nocy, łapałam bezdomnego ratlera. Udało się i jest już u mnie. Teraz muszę poszukać mu domu, bo niestety długo nie może u mnie zostać (do piątku). Psina błąkała się na zamkniętym i "wypasionym" osiedlu od trzech dni. Całe noce podobno szczekał a w ciągu dnia bawił się z dziećmi. Maleńtas był roztrzęsiony i uciekał przed dorosłymi, którzy robili ochronie karczemne awantury (wiecie... zarazki, szczekanie, brudas). Ochrona postanowiła wezwać wyłapywacza ale jakaś litościwa kobicina poinformowała mnie o tym chodzącym nieszczęściu "wie pani tam u tych bogaczy na osiedlu jest malutki piesek i oni chcą się go pozbyć". Tjaaa... Poszłam tam i po godzinnych pertraktacjach, Konusik (imię robocze) postanowił dać się złapać. Jest uroczy, grzeczny i czysty w domku. Dogaduje się z moim Ryśkiem (pies) i lubi dzieci. Trudno ocenić mi wiek, bo niby ząbki całe nie powycierane ale jest trochę kamienia (myślę, że 2-3 lata). Maluch ma katar i dostał rano rutinoscorbine i scanomune. Noc przespał w łóżeczku... Z wywiadu środowiskowego, dowiedziaąłm się dziś, że miał dom... meliniarską norę..., więc nie szukamy poprzedniego właściciela... POTRZEBNA MI POMOC W SZUKANIU DOMKU i WYSTAWIANIU OGŁOSZEŃ !!!!!!!!!!!!!!! Bardzo proszę o allegro. Quote
elainfo Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 o masz..ciotuchna..moja kochana!!!!!! no wreszcie powiekszyła stadko domowe...czy jest was teraz troje w mieszakniu czy wiecej- oczyms nie wiem??? Kasiu no todawaj fotki KOnowałka czy jak ty tam go nazwałas i będziemy ogłaszac..mały piesek "firmowy" i niestary powienien szybko znależć domek..szczególnie jesli jest za dziećmi- trzeba tylko podkreślac ten fakt w ogłoszeniach to bardzo działa na ludzi.. Quote
Fusica Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Witam Ciotko i dzięki, że wpadłaś. Moje stadko się nie powiększyło i niestety nie powiększy (choć dałabym serce za tego małego glutka). Niestety mam tak cienką sytuację finnansową, że wciąż jadę na długach... Teraz trzymam kciuki, żeby Konusik mi z kataru wyszedł na rutinoscorbinie i scanomunie, bo znowu będę musiała powiększyć debet. Na szczęście jego wykarmienie jest śmieszniutkie, opędza sie tak maleńka miseczką, że Rycho nawet nie poczuje. Czekam na koniec roboty, ciekawe co te nygusy narobiły w domu. Ciekawe czy Konusik ma mocny pęcherzyk. Dzisiaj zrobie mu zdjęcia i mam nadzieję, że szybko znajdzie kochający dom. Quote
malagos Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Jakm pęcherzyk Konusika? (chciałam napisac, jak konusik Pęcherzyka :oops: :cool3:), jak sie chłopaki zachowywali? Quote
Fusica Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 Konusika pęcherzyk jest wytrzymały jak stal. Trzyma tyle ile mój Rych, czyli 9 godzin. Jest cudnie grzeczny, przytulasty i wdzięczny. Nauczyliśmy go jeść suche (ja i Rych), bo psina nie wiedziała co to chrupanie i gryzienie... Zapewne przyczyna kamienia na ząbkach. Meluch nie zaczepia innych psiaków ale nie jest bierny i potrafi utrzeć nocha mojemu Rychowi, kiedy go za bardzo międli. Zaczynamy bawic się zabawkami i podoba mu się tenisówka, którą ledwo wkłada do paszczy i która trochę mu ciąży. Jednym słowem idealna psina. P.S. Katarek nam właściwie przeszedł ale pobierzemy jeszcze rutinoscorbine i scanomune. Quote
Fusica Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 Nikt nie zaglada... A ja wystawiłam ogłoszenia na: 4 łapach, kupiępsa, gumtree, adopcjach, dwukropku, alegratce i zawiesiłam watek na e-psach. Mam też ogłoszonka w wersji papierowej i elektronicznej. Quote
Ludek Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Mo Milo zjadłby konusika na śniadanko :(. Mam nadzieje, że szybko znajdzie domek. Quote
auraa Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 śliczny maluch:lol:. chyba szybko znajdzie domek Quote
Fusica Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 baffi2 napisał(a):A allegro ma? Niestety nie ma allegro. Mam internet tylko w pracy, a tu mamy zablokowane portale aukcyjne. Czy mogłabym prosić o wystawienie aukcji? Jeśli ktoś chciałby pomóc w rozwieszaniu ogłoszeń na terenie wawy, to mam gotowe do wydruku (wersja w wordzie). Wczoraj zaczęłam plakatować Gocław, dzisiaj też będę. Dzwoniły wczoraj dwie rodziny ale nic z tego. Jedna chciała KONDZIA (zdecydowałam, że za Konusika jeszcze się obrazi) dla 80-letniej mamy i nie mieli pomysłu, co z psem kiedy mama nie będzie już mogła się nim opiekować. Druga twierdziła, że "każdy piesek powinien mieć potomstwo..., zwłaszcza taki śliczny". Quote
Fusica Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Mimo nikłego zainteresowania informuję, że piesek już w nowym domu. Przenosimy wątek. Quote
elainfo Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 kasiu to super!! napisz choc cokolwiek o tym nowym domku. z warszawy?? Quote
Fusica Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Wywiozłam gnoja do lasu i zostawiłam.. ... u moich rodziców :evil_lol: A tak na serio, to pojechałam z psami na weekend do rodziców i maluch się zalągł. Okazało się, że jest psem patrolowo-interwencyjnym z żyłką do polowań (typowy ratler). Z wielkim zaangażowaniem pilnował każdego centymerta ogrodzenia i z wypięta klatą donosił o każdym potencjalnym wrogu ;) Rodziców chwyciło za serce to maleństwo z wieeelkim charakterkiem (jak ich Mokka - amstafica, była upierdliwa i memłała go bez opamietania to dostała takiego dziaba po nosie, że ma cudne dwie rysy po kiełkach). Ojcu zaimponowało to, że malec zjada swoją michę w tym samym tępie co Mokka a myśleliśmy, że to nieosiągalne. No..., to bilans rodzinnego zwierzyńca aktualnie obejmuje Mokke - amstafkę, Rycha - mojego syna półhaszczakowego i Konusika, który zdaje się będzie prowodyrem wszelkich akcji dywersyjnych. P.S. Dobrze, że mam u rodziców wielkie łóżko... Mokka śpi w nogach, Rysiek wtulony w plecy a Konusik na mojej głowie... Quote
Aleksandra_B Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Gratulujemy zatem powiększenia się rodzinki :lol: Quote
elainfo Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 [quote name='Fusica']Wywiozłam gnoja do lasu i zostawiłam.. ... u moich rodziców :evil_lol: A tak na serio, to pojechałam z psami na weekend do rodziców i maluch się zalągł. Okazało się, że jest psem patrolowo-interwencyjnym z żyłką do polowań (typowy ratler). Z wielkim zaangażowaniem pilnował każdego centymerta ogrodzenia i z wypięta klatą donosił o każdym potencjalnym wrogu ;) Rodziców chwyciło za serce to maleństwo z wieeelkim charakterkiem (jak ich Mokka - amstafica, była upierdliwa i memłała go bez opamietania to dostała takiego dziaba po nosie, że ma cudne dwie rysy po kiełkach). Ojcu zaimponowało to, że malec zjada swoją michę w tym samym tępie co Mokka a myśleliśmy, że to nieosiągalne. No..., to bilans rodzinnego zwierzyńca aktualnie obejmuje Mokke - amstafkę, Rycha - mojego syna półhaszczakowego i Konusika, który zdaje się będzie prowodyrem wszelkich akcji dywersyjnych. P.S. Dobrze, że mam u rodziców wielkie łóżko... Mokka śpi w nogach, Rysiek wtulony w plecy a Konusik na mojej głowie...[/quote] no nie....kasiula takiego finału to ja sie niespodziewałam w najśmielszych snach.....Pięknie poprostu. No to chyba wypada pogratulować: GRATULACJE!!!!no gdzież on miałby lepiej..;-) Quote
Fusica Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 Jestem podłamana :-( U Konusika vel Dyzia wszystko w porządalu. Jest już Fusem pełną gębą i strasznie go kochamy. Cudnie sie zagoił po kastracji, więc żyje sobie jak zając w kapuście. Niestety wczoraj przyszła do mnie kobieta z mojego osiedla i zapytała czy mam telefony ludzi, którzy zainteresowani byli moim konusikiem..., bo ona chętnie odda swojego Pirata...:shake: Znam Pirata od dwóch lat i zawsze twierdziłam, że jest cudownym małym gnojaskiem z lwim charakterem. Uwielbiam go... Ma 2 lata, jest cudny, zadbany (przynajmniej pod względem fizycznym) i stabilny psychicznie. To naprawde maleńka miniatura ratlera (1,5 kg). Babka powiedziałą, że corka nie chce się już nim zajmować a ona nie ma czasu... Pozostawię to bez komentarza. Jedno jest pewne. SZUKAM DOMU DLA KOLEJNEGO RATLERA !!!!! Poprosiłam o zdjęcia Pirata, więc pewnie niedługo będę zakladała kolejny wątek dla porzyconej bidy... Quote
Fusica Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 Jestem w szoku... Znam kobietę od czasu kiedy kupiła Pirata i właściwie codziennie mijałyśmy sie gdzieś na spacerze. Wydawało mi się, że to fajny i odpowiedzialny właściciel. Tyle razy pytała o różne rzeczy w tzw. psich sprawach a ja z chęcią jej odpowiadałam. Piracika zawsze miziałam, bo to naprawde fajne psisko. Śmiałam się bo mój Rysiek nie wiedział co ma robić z taką kruszyną, jak się z tym stworkiem bawić... Ehhh... Tyle na świecie ludzkich gadzin :shake: Nie wydrapałam jej oczu tylko dlatego, że wolę sama zająć się tą adopcją i sprawdzać domki, niż dać jej wolną rękę. Lepiej dla psiny żeby znalazł dom w ktorym będzie kochany, niż wegetował w miejscu gdzie stwarza "problem". Z adopcją Pirata trzeba uważać, bo jest tzw. "idealnym" ratlerkiem mini, maleńki, młody, śliczniutki i niekastrowany... Najgorsze jest to, że wywaliłam telefony i adresy mailowe do ludzi, którzy dzwonili czy pisali w sprawie Konusika vel Dyziastego. Większośc z nich odpadała po rozmowie o kastracji ale parę było naprawdę rokujących. Do głowy mi nie przyszło, że trafi mi się jeszcze kiedyś ratler bez domu, więc czyściłam skrzynkę... No cóż. Poczekam na zdjęcia maleńtasa i zacznę produkować ogłoszenia. Quote
auraa Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 nie wyobrażam sobie,jak można oddać własnego psa bez waznego powodu.:shake: Sa rózne sytuacje ale to przechodzi wszelkie granice. Przeciez to nie zabawka. Quote
Fusica Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 Zgadzam się z tobą. Od wczoraj tkwie w stuporze i zasatnawiam się czy nie przyśniła mi się ta rozmowa. Zasatanawiałam się czy nie pogadać z nia poważnie i powiedzieć, co o tym myślę, przekonać że przesadza i wszystko da się jakoś zorganizować (przecież ja mogłabym go wyprowadzać)... Tylko nie mogę pogodzić się z myślą, że psiak zostałby w domu, w którym ktoś ma takie wątpliwości. Zasługuje na taki, gdzie będzie kochany bezwarunkowo i nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, że można go oddać. Może przesadzam ale dla mnie posiadanie psa od posiadania dzieciaczka nie różni się wiele. Oba potrzebują miłości bezwarunkowej, opieki, odpowiedzialności i oba nie pchały się na świat siłą oraz nikt nie dał im możliwości wyboru domu. Jest jeszcze jedna sprawa... Jeśli Paniusia ma takie pomysły i wątpliwości z powodu "córka nie pomaga a ja nie mam czasu", to co stanie się kiedy Pirat będzie staruszkiem i np. zachoruje (tfu, tfu na psa urok). Czekam na zdjęcia psiaka. Miała mi przysłać na maila ale od wczoraj cisza. Jeśli dzisiaj ich nie dostanę, to jutro rano się na nią zaczaję i zapytam w co pogrywa. Quote
auraa Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Mam nadzieję, że się go nie pozbędą pod wpływem jakiegos impulsu. Tymczas chyba nie jest potrzebny. Tyle bid dookoła:shake:. Załóż mu nowy wątek, albo poproś o przeniesienie bo tu mało osób wchodzi. Quote
Fusica Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 Czekam na zdjęcia malucha, jak je tylko dostanę zaraz zakładam wątek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.