gdgt Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 prosze nie siac defetyzmu. wracam 13 lipca do warszawy i spotykam sie z peswna chetna. przez telefon brzmiala bardzo normalnie. oby tylko azorek nie poprzewracal jej coreczek rzy pierwszym spotkaniu...:evil_lol: Quote
Neris Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 NIech się dziecko przy przywitaniu położy, to jej nie przewróci :evil_lol: Quote
Witokret Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Neris napisał(a):NIech się dziecko przy przywitaniu położy, to jej nie przewróci :evil_lol: :roflt::roflt::roflt: sorki, ale chyba musiałam odreagować Quote
gdgt Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 niestety, chętna pani wzięła w poniedziałek szczeniaka ze schroniska. Ja ją rozumiem, ma małe dzieci i chce wychować psa od małego. Tymczasem interesują się Azorkiem inni państwo... ale jeszcze nie mogę nic powiedzieć. Quote
jayo Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 I co z psiakiem? Bedziemy teraz wystawiac kolejne ogloszenia dla ONkow, jesli beda chetni - podeslemy tez Azorka. Quote
Katarama Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Jak mozna takiego ślicznote tak potraktować ?? :mad::cool1: Quote
gdgt Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 niestety, pani się rozmyśliła - tym razem decydujący głos miała córka. Tak więc jeśli będą jacyś chętni, to odsyłajcie ich do mnie :modla: Quote
zmierzchnica Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 I jak tam Azorek? Ktoś go pokochał..? Quote
gdgt Posted August 11, 2008 Author Posted August 11, 2008 z powodu rozjazdów wakacyjnych nie ogłaszałam azorka. We wrześniu odrobię zaleglości. Nadal nikt nie jest im zainteresowany... Quote
gdgt Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 ciotki, dziękuję za pamięć. przez caly sierpień byłam w rozjazdach i nie dawałam ogloszeń. teraz dzwoniłam do pani Azorka i ona postanowiła, że Azorek u niej zostanie. Oboje bardzo się do siebie przywiązali, codziennie chodzą razem na spacery do lasu, pies został zaszczepiony. Nie pytałam, jak wyglądają stosunki z pozostałymi domownikami, ale pani jest godna zaufania - jeśli coś złego się będzie działo, to będzie do mnie dzwonić. Tak więc nie szukamy już Azorkowi domu - zostaje w swoim tymczasowym :multi: Quote
Neris Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 MOże sytuacja domowa się jakoś wyklarowała w takim razie. Powodzenia Azorku! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.