Isadora7 Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Kiwi machaj tym ogonkiem abyś jak helikopter do domku poleciał. Quote
teapot Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Drań jest i już! Miałam się nie przywiązywać a z chwili na chwilę coraz bardziej go lubię. Jesteśmy teraz u mamy TZa w domku. Kiwi jest przeszczęśliwy. Nawet próbuje biegać po ogrodzie. Wpada na różne rzeczy, ale w ogóle się nie przejmuje. Merda tą swoją flagą i leci dalej! Najlepiej jest gdy wszyscy jesteśmy w jednym miejscu - wtedy pies jest spokojny i kładzie się obok. Gorzej jak gdzieś się kręcimy. Lata i próbuje zlokalizować każdego z nas. Jest bardzo ciekawski - próbuje wszystko poznać, ale ma kłopoty z zapamiętywaniem. Widać, że kłopoty ze wzrokiem ma od niedawna i jeszcze nie opanował zachowań "asekuracyjnych". Wygląda jakby niczym się nie przejmował - jedynie trochę zwalnia w okolicy schodów, z wchodzeniem prawie nie ma kłopotów ale schodzenia trochę się boi choć i tu pomału daje sobie radę bez pomocy. No fajny jest i już...:loveu::loveu::loveu: Quote
teapot Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Erazm napisał(a):Ponek słodziak, kupa futra z ogonem 100 machnięć na minutę i jak go nie lubić:eviltong: Ale ja twarda miałam być nie miętka! ;) Quote
Erazm Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 Ponek słodziak, kupa futra z ogonem 100 machnięć na minutę i jak go nie lubić:eviltong: Quote
teapot Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Obfociłam go dokładnie, choć nie było to łatwe zadanie - nawet jak się kładzie nie jest w stanie wyleżeć dłużej niż 15 sekund! Jutro późnym wieczorem wstawię fotki. I nawet nie wiecie jak szczęśliwie wygląda gdy się tarza w trawie! Quote
Erazm Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 Nawet nie wiesz jak baaardzo chciałabym zobaczyc te fotki:loveu: Quote
teapot Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Fajny to będzie spacer- wesoła zgraja! Jak widzę -należy przywdziać wyjściowe stroje, bo będzie odchodził lans! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ps. Dlaczego TZ z mamą utrzymują, że jestem uzależniona od dogo? Quote
Isadora7 Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 teapot napisał(a):Fajny to będzie spacer- wesoła zgraja! Jak widzę -należy przywdziać wyjściowe stroje, bo będzie odchodził lans! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ps. Dlaczego TZ z mamą utrzymują, że jestem uzależniona od dogo? :megagrin::megagrin::megagrin::roflt::roflt::roflt: Quote
Erazm Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 Ja tez nie rozumię czemu mnie są stawiane tego typu zarzuty:shake: Quote
Isadora7 Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Fortuna napisał(a):Czesc Kochani, ale slicznota z niego. A co tam z tym domkiem , o ktorym pisalyscie wczesniej ? A chcialam wam powiedziec, ze Alfik tez ma problemy ze wzrokiem i nie widzi dobrze. Mozna sie bylo tego domyslic bo ma takie niebieskie oczeta. Jak Marcin mu daleko odjedzie np. na rowerze to od razu nos zaczyna pracowac. Oj biedny Alficzek :-(. Fortuna wymiziaj go ode mnie - tęsknię za nim bardzo Quote
Fortuna Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Czesc Kochani, ale slicznota z niego. A co tam z tym domkiem , o ktorym pisalyscie wczesniej ? A chcialam wam powiedziec, ze Alfik tez ma problemy ze wzrokiem i nie widzi dobrze. Mozna sie bylo tego domyslic bo ma takie niebieskie oczeta. Jak Marcin mu daleko odjedzie np. na rowerze to od razu nos zaczyna pracowac. Quote
Erazm Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 No, cóż mamy wątpliwości, bo tam jest kot i jak na początku Kiwi nie zwracał uwagi, tak teraz ślepak z radosnym merdaniem ogona hapsnął kotka. A kot ciapa zamiast dac mu po nosie...Nie, nie zjadł, nie uszkodził, ale... Quote
Fortuna Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Erazm napisał(a):No, cóż mamy wątpliwości, bo tam jest kot i jak na początku Kiwi nie zwracał uwagi, tak teraz ślepak z radosnym merdaniem ogona hapsnął kotka. A kot ciapa zamiast dac mu po nosie...Nie, nie zjadł, nie uszkodził, ale... To ci ciapa, kot oczywiscie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Fortuna Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Isadora7 napisał(a):Oj biedny Alficzek :-(. Fortuna wymiziaj go ode mnie - tęsknię za nim bardzo Pewnie, ze wymiziam. Ale nie martw sie Isadorko, Alfik doskonale daje sobie rade. Kiwi sobie tez na pewno da rade. Quote
Erazm Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 Lepiej by było żeby kociak dawał sobie radę, a właściwie kotka. chyba trzeba zmienic jej imię na Ciapulka Quote
teapot Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Erazm napisał(a):Lepiej by było żeby kociak dawał sobie radę, a właściwie kotka. chyba trzeba zmienic jej imię na Ciapulka Imię wybieraliśmy ponad miesiąc, w końcu się udało dzięki burzy mózgów z cioteczką Isadorą, więc może lepiej niech zostanie- zwłaszcza, że cała rodzina zaakceptowała, ale pseudonim artystyczny -jak najbardziej! ;) Kiwi jest straszny - łazi za nami jak cień. Jest szczęśliwy gdy jesteśmy razem, jak kogoś brakuje - szuka. I znów wywalił się przede mną kołami do góry w swoim ślicznym posłanku.... Technika- "nie przywiązać się" coraz gorzej się sprawdza. :shake: Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne znosi bez szemrania - wpuszczania maści i kropelek, czyszczenie uszka. Jest bardzo radosny. Nie szczeka, nie piszczy. I merda...ciągle merda. A "na miejsce" działa zawsze -pies za każdym razem pada plackiem na ziemię. :evil_lol: Umie jeszcze "siad"...i właśnie zdałam sobie sprawę, że nie próbowałam łapy!:roll: Po eksperymencie opiszę efekty... Quote
Erazm Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 Może powinnismy zmienić również jemu imię na Merduś, Merdos, Merdaczek:roll::evil_lol: Quote
Poker Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 KIWI ŚWIAT ZADZIWI :evil_lol::evil_lol::evil_lol: , JAK WSZYSTKIE PONKOPODBNE jest c u d o w n y :loveu: kiedy ludzie mają się zdeklarowć? trzymam kciuki :lol: Quote
Erazm Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 Musimy porozmawiac o jego zachowaniu, niby nic się nie stało, Kociulka cała, ale... Quote
Isadora7 Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Kiwi wachluje ogonkiem radocha sama z tym PONkiem Macha z kosmiczną prędkością a kota traktuje z zazdrością walczy teraz o swojego Ludzika więc chwilowo mu miłość do kotów zanika ale jak już będzie pewien swego to kocur będzie przyjacielem jego. Quote
teapot Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Też tak myślę...Gadałam dzisiaj z ojcem. Są różne opinie na temat jego metod szkolenia ale... twierdzi,że da się Kiwiego oduczyć hapsania kotów. Według mnie Kiwi jest bardzo karny. Hasłem "na miejsce" daje się momentalnie skapitulować. Nie warczy, nie ma w nim jakiejś wyczuwalnej złości czy wrogości. W tej chwili to zachowanie to żaden problem. Kiwi nie widzi, więc nie będzie najmniejszych problemów z zapanowaniem/ oduczaniem. Na teraz- w żadnym wypadku bym się nie bała dać go do kotów. Tu nie mam wątpliwości. Jedyne czego się boję to jak by się zachowywał, gdyby odzyskał wzrok. Możliwe, że: 1) wzroku nie odzyska - więc koty nie będą problem; 2) do tego czasu nauczy się, że swoich kotów nie wolno szczypać; 3) nie oduczy się; Oczywiście w każdej opcji są "szarości". Tymczasem postępy z oczami są niesamowite. Spojówki praktycznie nie są już czerwone, z oczu schodzi opuchlizna i prawie nie ropieją. Te zmiany są błyskawiczne! Jesteśmy po kolejnej kąpieli - Księciunio jest jedwabisty i pachnący.:loveu: Jednym słowem - moglibyśmy jechać na jakąś wystawę!!! Po podaniu tabletki odrobaczającej stwierdzam, że intruzów nie było. Ale jego bąki mogłyby powalić konia! ;) A teraz lenimy się na tarasie...Macie czego zazdrościć!:evil_lol: Quote
Erazm Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 No, to leńcie się ile wlezie:lol:. Podrzucić Ci klamerki do nosa? Quote
teapot Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Zbieramy się do powrotu, żeby uniknąć fali podróżnych. Chyba mi się nie chce... Na szczęście Kiwi jeździ w samochodzie wzorcowo! :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.