Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam , nazywam się Kiwi, jestem ponkowaty, wczoraj udało mi się znaleźć domek tymczasowy. Moja historia jest jak tysiące innych, jako mała, puchata kuleczka trafiłem do domu, gdzie mnie bardzo kochano, karmiono mnie smakołykami, głaskano po brzuszku i karczku, niestety starsza Pani zmarła, a młodsi pojechali za Wielką Wodę i zostałem oddany do schroniska. Stałem tam na łańcuchu przy budzie, cierpliwie czekałem i doczekałem się. Znów trafiłem do domu. Byłem bardzo grzecznym psem, nie wdawałem się w bójki. Jednak z dnia na dzień miano dla mnie coraz mniej czasu. Minęły dwa lata. Pewnego dnia mój Pan i jego córka wzieli mnie razem na spacerek, szalałem z radości, bo wyjście z rodziną nie często się zdarzało. Jakie było moje przerażenie, gdy zobaczyłem gdzie zmierzamy...Znów zostałem przykuty łańcuchem do budy...Rozpaczałem strasznie, nie mogłem zrozumieć dlaczego....Zaczeły się problemy z oczami, bolały i jakaś okropna wydzielina zaklejała mi je do tego stopnia, że nie mogłem widzieć psich aniołów, które przelatując muskały mnie swymi skrzydłami, szeptały słowa pocieszenia.
Dziś już drugi dzień jestem na dt, byłem u pani weterynarz, a potem mam wizytę u p. Garncarza. Mieszkam z kotem, którego nie ganiam, aż go to dziwi strasznie. Uwielbiam się przytulać i byc czesany. Marzy mi się własna kanapa z własną rodziną

  • Replies 151
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kiwi po znieczuleniu jakie mu zaaplikowano przy okazji badania dostał energetycznego kopa. Wygląda na to, że nie boli go po raz pierwszy od wielu miesięcy.
Próbuje teraz zachęcić kitkę do zabawy, macha ogonem i na czuja szuka jej po całym pokoju, a ta się ze strachem chowa.
Fotki - oczywiście będą, jak tylko znajdziemy czas na zorganizowanie przechwytu.

A ja się czuję, jakbym przerzuciła tonę węgla....

Posted

Erazm napisał(a):
Jadę zaraz obcykać chłopaka:loveu:

Melduję, że już jesteśmy po sesji. Przystojniak zaraz się pokaże w pełnej krasie! :multi:

Posted

Rozmawiałam dziś ze Wspaniałymi Ludźmi... Bardzo ciepli, szczerzy i - chyba po prostu Dobrzy.
Spodobał im się Kiwi i chcą mu dać prawdziwy i już po tych 3 rozmowach wiem, że naprawdę kochający dom.
Kiwi na początku tygodnia jedzie w okolice Środy Śląskiej!!!

Zaczynam sądzić, że psiak jest w czepku urodzony- najpierw Erazm go wypatrzyła a teraz cudowni ludzie - jego ludzie. Mam nadzieję, że się do nas odezwą i będą na bieżąco informować o tym co u Kiwiego słychać.
I wiecie...ja jestem szczęśliwa!

Posted

Zawsze jak takie wieści słyszę to jestem pełna podziwu dla Takich Ludzi. I wtedy od razu mi sie lepiej i cieplej na sercu robi. I wiem ze warto, waro szukać bo są jeszcze Super Ludziska.

Posted

Kiwi ładnie reaguje na komendę "na miejsce"...no- może nie dokładnie tak jak powinien, bo "na miejsce" to dla niego waruj, ale... idzie nam całkiem nieźle.
Coraz sprawniej idzie nam także zakraplanie kropelek i smarowanie maścią.
A wczoraj nawet leżeliśmy kołami do góry i daliśmy się smyrać po brzuszku...:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...