Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cudowna fotka - a Kiwak jest coraz piękniejszy!!! :loveu::loveu::loveu:
Jak Wy to robicie???
A ja zobaczyłam i znowu ryczę...
Ściskam Was wszystkich bardzo mocno i naprawdę mocno trzymam kciuki za powodzenie akcji "KOT".

Pamiętajcie, gdyby coś było nie tak -mój telefon jest do Waszej dyspozycji... z resztą nie tylko telefon...

  • Replies 151
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W razie problemów z logowaniem na dogo:
"Klikamy na ten link:
http://www.ekmll.com/viewpage.php?page_id=6
Uruchamia nam się menu serwera proxy. Następnie wpisujemy
jakikolwiek adres z dogo (np. link z paska adresu przeglądarki,
który akurat nam nie działa), w analogiczny pasek adresu, w
niebieskim kwadracie powyższego linku. Teraz wystarczy kliknąć
na dole przycisk \"SURF\". To naprawdę działa."

Nie można wprawdzie wrzucać fotek i pisać PM, ale informacje o Was można jak najbardziej wpisywać. ;)
A jakby był kłopot z fotkami - poproszę na maila to wrzucę, bo u mnie w domu dogo śmiga jak talala.

Posted

Z dotychczasowego dochodzenia wynika, że aby dogo działało trzeba przy udanej sesji odznaczyć "loguj automatycznie przy każdej wizycie" i nie wylogowywać się po jej zakończeniu.


Co słychać u Księciunia? Jak akcja kot? Jutro minie tydzień odkąd Kiwak jest z Wami...

Posted

Dałam już jakiś czas temu "loguj przy każdej wizycie" i działa bez szwanku od jakiegoś tygodnia. Ale jak próbowałam się zalogować na stare konto to wyskakuje error. Jakieś pechowe jest tamto konto widać.

Mamy już małe sukcesy z kotami - Miś już nie szaleje, i Marianek się powoli przekonuje, ostatnio Marian spał z rodzicami na łóżku a Kiwi na dywaniku pod łóżkiem. Ale w innych sytuacjach zdarza mu się uciekać.
Z Zołzą jest najciężej, ale stosujemy metodę małych kroków, za każdą chwilke wytrzymaną z psem w jednym pomieszczeniu nagradzamy kotkę. najczęściej Zołza wchodzi na schody i z ostatniego schodka obseruje co się w salonie dzieje. Już wie, że Kiwi na schody nie wejdzie i tam się czuje bezpiecznie.

A Kiwi sobie radzi. Jeszcze troche sie obija, ale pamięta już o progu przy drzwiach wejściowych(wcześniej jak wychodziliśmy na spacery zawsze się o ten próg potykał). Wczoraj go wykąpałyśmy bo strasznie się drapał, ale drapie się nadal. Ma jakieś chrostki na brzuchu i pewnie to jakaś choroba skóry wiec bez leków się nie obejdzie.

Generalnie idzie całkiem nieźle.

Posted

Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę z Waszych sukcesów! :multi:
Zołza tez niedługo się przekona, zwłaszcza że obserwuje i widzi, że wszystko w porządku...
Co do skóry - zaniepokoiłyście mnie. Miałam nadzieję, że po kąpieli wszystko się uspokoi i że to wina Yorkowego szamponu.

  • 2 weeks later...
Posted

W piątek rodzice jadą z nim do weta po coś na chrostki(to jakaś alergia) i mamy nadzieje, że mu ulży. Ponadto Kiwi ma jakieś rewelacje żołądkowe, suchej Puriny jeść nie chce(jeżeli już coś suchego to tylko kocie), uwielbia gotowane jedzenie i mama mu takie robi tyle, że chyba nie do końca jego układ pokarmowy sobie radzi z takim żarełkiem.
Oczy już ładne i ucho też zdrowieje. Łazimy po łąkach ale dłuższe spacery bardzo go męczą.
Zrobię jakieś fotki i wstawię jak tylko uporam sie z sesją:cool1:.

Kiwi i właściciele pozdrawiają wybawicielki;)

  • 2 weeks later...
Posted

Gadałam z Erazm (Beatą) i wiem, że ze skórą są poważniejsze kłopoty. Przepraszam, ale naprawdę nie wiedziałyśmy. Tę nieszczęsną weterynarz u której byliśmy powinno się jeszcze raz do szkoły posłać... dla pewności na początku do podstawówki. :mad: Moja noga już więcej w tamtym gabinecie nie postanie!

Wielkie dzięki za to, ile miłości dajecie Kiwiemu! Naprawdę trafił do najwspanialszego domku pod słońcem! :loveu::loveu::loveu:

Ps. Ponieważ trzymałam kciuki za sesję już pewnie wszystko zaliczone, więc .... gdzie te foty? ;)

Posted

Kiwuś miał szczęscie znaleźć się w kochającym domu, a z panią pseudo weterynarz napewno spotkam sie w najblizszym czasie i zrobię im odpowiedznią reklamę:mad:

Posted

O tak, sesja już zaliczona, dzięki za kciuki - jak widać jest w nich moc!

Wiem, że Beata rozmawiała dziś z mamą przez telefon i już wiecie co sie dzieje z tą skórą - to grzyb. Kiwi bierze antybiotyki i kąpiemy go z jakimś leczniczym szamponie, dziś już się drapie jakby mniej, ale to dopiero początek.

Posted

No więc, kuracja antygrzybowa przebiega bardzo powoli. Kończymy pierwsze opakowanie tabletek, zostały jeszcze dwa opakowania do wykupienia. Na razie efekt jest niewielki, w ciągu dnia Kiwi drapie się jakby mniej ale rano i wieczorem jest masakra. Jeszcze ponad 20 dni kuracji przed nami i dopiero wtedy będzie można coś konkretnego powiedzieć. No i jeszcze kąpiemy go w tym leczniczym szamponie raz w tygodniu i to przynosi mu krótkotrwałą ulgę.

A co po za tym... okazało się, że Kiwi potrafi szczekać. A właściwie nie tyle szczekać co szczeknąć bo to raczej takie jednorazowe wybryki:evil_lol:

Koty już tak nie szaleją chociaż Miś bywa zazdrosny.

Posted

To, ze szczeka to dobry znak, chłopak się zadomowił:evil_lol:. Koty widzę macie dzielne jak na koty przystało:lol: Trzymamy kciuki za poprawę

Posted

Po ponad dwudziestu dniach terapii zdaje się mamy w końcu poprawę. Kiwi drapie się znacznie mniej, dziś prawie wcale. W prawdzie w weekend wystąpiły skutki uboczne podawania leku, o jakich na początku mówił nam wet, ale ważne, że lek działa - teraz mamy tego dowód.:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...