Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

więc z tego co ja wiem, to ten pan ma tam trochę terenu i zabudowan do pilnowania. ranczo tu, ranczo tam. Ale Masza nie jest po sterylce, Alan też nie. Lord? pewnie tez nie. Z nas nie był tam nikt, bo pan wziął psiaki prosto ze schroniska. Alan co prawda mial allegro, ale podałam tam miejsce mojego zamieszkania tak jak jest ( tam się wypelnia takie cos) no i pan od razu sobie sam pojechal po Alanka. A nie mialo tak byc w sumie:roll:

Pytalam na wątku Lorda, czy ktos tam był. Czekam na odpowiedz a potem się skontaktuję z osobami, które prawdopodobnie byly czy bywaja tam, zanim sama zadzwonię. dane wszytkie mam- ale nie chce nagabywac tego pana na razie;)

  • Replies 353
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Juz dawno wiedzialam, ze ten pan szuka dalszych kaukazów. z tego co wiem mają tam czego pilnowac, ale...:roll:

Widze ze nie ma co gdybac, wizyta musi być. w poniedzialek jestem w schronisku. Powiadomię kierowniczkę co i jak i Alan, Maszka i Lord będą mieli odwiedziny.

Juz rok temu prosilam panią z UM o kontrolę pobytu Alana- wtedy nie miałysmy dojscia do danych, nie bylo tez wolontariatu i tylko przypadkiem dowiedzialam się, ze Alan jest w Iławie. Paniz UM obiecala zając się to sprawą- czyli TOZ elbląski mial sprawdzić dom. Do dzis nie otrzymalam zadnej wiadomosci...;)ale to szczegól

Posted

Ja byłam w środę w Iławie....
Rozglądałam się za kaukazami, bo pamiętałam, że tam jest Alan... ale wiedziałam, że raczej go nie zobaczę :roll: Bo Iława nie jest mała.

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Posted

Z rozmowy z Rybcią wiem, ze dawna pani kierowniczka ( kiss kiss kiss:hand:) polecila panu wziąść Alana i Maszę i rozmnażac...tak dla zdrowia...
Ale rybcia powiedzialam ze nie ma byc rozmnazana i pan powiedzial, ze nie będzie, co takze jest niezgodne z umową, ktora pan podpisal ze schroniskiem:razz: Szkoda jednak, ze Masza nie zostla zarezerwowana i wykastrowana, a pan mogl sobie ją odebrac tydzien pozniej. Tak trzeba będzie robic w przyszlosci. W ogole one powinny powoli byc kastrowane wzsytkie.

Posted

Apo roku to juz za pozno na nauke.
Chyba trzeba te p. kier. podszkolic.Ciekawe jakie kwalifikacje predysponuja ja na to stanowisko. Czy to jeszcze stara gwarda? Takie poglady to do lamusa......

Posted

Charly...jedźcie sprawdzić ten domek! Jak jest wszystko OK, to świetnie!
Jeśli Pan ma duże ranczo to ma też mony na sterylkę!:oops:

Trzymam mocno kciuki! Niech wszystko będzie OK!

A panią wecierynarz ...zmusić do pracy...szczepień,sterylizacji,...itd...ale pod jakimś normalnym nadzorem!Aż boję się jej zaufać!

Posted

Mamy dwie panie weterynarz. bo tak: dawna pani 'weterynarz" miala bodajze 4 etaty: weterynarz, kierowniczka, pielęgniarz psow i pielęgniarz kotów...Potem weszli animalsi:multi: i pani kierowniczka ju znie jest kierowniczką. ale musi byc jeszcze zatrudniona przez rok. wiec zostlaa weterynarzem. ale poniewaz NIKT nie dazy pani tej zaufaniem, zostala zatrudniona jeszcze jedna p. weterynarz.

a pani eks kierowniczka nie wytrzymuje tego wzystkiego i jest od stycznia non stop na zwolonieniu lekarskim. ale to dobrze. nie moglabym z nią pracowac i widziec tam. nie moglabym...

Posted

nie mamy. dzis nie wyrobilam i nie pojechalam do schroniska. jutro będę. Sęk jednak w tym, że ten pan wziął Masze nie od nas tzn. z dogomani, ale pojechal prosto do schroniska. I tam wiesz, nikt go nie uprzedzil ze będzie naabywany i praktycznie zmuszony do przesylania zdjęc;)

Ale jak powiedzialam jutro tam będę i zobaczymy co wymyslimy:)

Posted

rozmawialam z p.kierowniczką. Jest w kontakcie z panem Maszy i powiedziala ze nie musimy obawiac się rozmnażania Maszki.

Jak napsiala Kordonia Rybc!a przekazala panu Maszy swojego maila z prosbą o zdjecia. Poczekamy troszke a jesli nic nie przyjdzie to wtedy zadzwonię i poproszę osobiscie:)

Posted

dzięki Charly :loveu:
mam nadzieję, że Pan Maszy to człowiek z zasadami, bo jeśli nie to okazji ma aż nadto....
A to wystąpienie byłej pani kierownik i - mniejmy nadzieję - byłej pani weterynarz (już niedługo) - bez komentarza. Współczuję, że musicie z nią pracować....ja bym chyba nie mogła.

Posted

Owieczka moja maleńka...musiała się czuć bardzo zagubiona!!! Nie wiedziała co się dzieje i czemu jest w centrum uwagi!
Mam nadzieję,że szok już dawno minął i nie boi się być szczęśliwa!:oops:

Maszeńko...korzystaj z każdej okazji ,żeby być szczęśliwą!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...