ewatonieja Posted May 27, 2008 Author Posted May 27, 2008 to juz potwierdzone dobcio ma gila je za 2 i wciąz chudy nie jest dobrze :placz: drugiego dobermana odebrał właściciel Quote
Niewiasta_21 Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Czy zdołamy mu pomóc? :-( Dobermanowe ciocie,pomóżcie!!! Quote
ewatonieja Posted May 28, 2008 Author Posted May 28, 2008 schronisko pokrywa koszty leczenia,zabiegów dobka w lecznicy "na stokach" w lodzi,także ewentualny dt nie bedzie obciązony żadnymi kosztami zw z leczeniem psiak już ma gila ,podobno je za 2 a nie przybiera na wadze nie za ciekawie to wygląda, nistety ja nie mogę wchodzić do pomieszczenia ,gdzie on przebywa i o sytuacji wiem tylko z relacji lekarzy Quote
TYGRYS-ica. Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Niewiasta_21 napisał(a):Gdzie wszyscy miłośnicy dobermanów? Moze oni jakos pomogą....:-( sa tylko co z tego jak nie moga go wziac do siebie.. nie teraz.. :shake: pogubilam sie potrzebny dalej jest DT ?? i na jaki czas?? napiszcie do dziewczyn z Nadzieji Dobermana one na pewno cos wymysla :roll: Quote
Niewiasta_21 Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Z dobeczkiem nie jest najlepiej,króko mówiac moze nie doczekac wyjazdu.... Quote
ewatonieja Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 nie ma co pieknie wyjdzie ze schroniska w worku można się załamać Quote
TYGRYS-ica. Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 a kiedy on ma ten wyjazd?? ile czasu mialby byc w ewentualnym DT?? Quote
dzodzo Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 czy on wogóle moze sie poruszac czy jest unieruchomiony? Quote
demi Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 powiedzcie na ile mniej wiecej psiak potrzebował by tymczasu? biedaczek... jak sie dogaduje z innymi piesiami? JAk z załatwianiem się? Czy nie ma sił na nic? Jak rokowania z łapką? Quote
ewatonieja Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 dzisiaj jak dobrze pojdzie zabieramy go do kliniki po połduniu myśle ze bedzie coś wiecej wiadomo Quote
szajbus Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Trzymamy kciuki i wysyłamy dobre myśli. DT pomóz! Quote
TYGRYS-ica. Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 demi napisał(a):czyli dt już jest? a ktos tak powiedzial? Quote
Niewiasta_21 Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Dobermann niema DT i pilnie go potrzebuje! Pies trafił dzisiaj do lecznicy,wieczorem bedziemy znac lepiej jego stan. Prosimy o wsparcie! Potrzebne finanse na pokrycie leczenia i dom tymczasowy!!!! Quote
demi Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 jakoś tak zrozumiałam z całej rozmowy, ze piesio ma dt. Jeśli do końca tygodnia nie trafią do mnie dwa "trupiki" to bede mogła go wziąć na jakiś czas do siebie. Ale bardzo ważne jest to jak sie chłopak dogaduje z innymi psami, bo troche ich u mnie jest... :roll: no i trzymamy kciuki, aby nózia wyzdrowiała;) Quote
Tuśka Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Dziewczyny piszcie co u dobcia! Jak się czuje? Gdzie teraz jest? W lecznicy? Do kiedy może tam zostać (i czy są to warunki sprzyjające jego powrotowi do formy? Głównie o psychiczną mi chodzi). I do kiedy tymczas mu jest potrzebny. Dajcie znać co i jak. Quote
ewatonieja Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 hania mi napisała Dobermann juz w lecznicy. Nazwałysmy go Baron. Wiadomo, że kwalifukuje się do drugiej operacji jak tylko podciągna go kondycyjnie. Chudy, chyba chudszy od Harfy, wystraszony totalnie, ale bardzo łagodny, taki dzieciak, co mu kuku zrobili, a on nie wie co się stało. dzisiaj miał zrobiony rentgen. Dom tymczasowy to dla niego zbawienie, po tej calej operacji. mieliśmy propozycje dt u dziewczyny z błękitnego forum astowego, która rzecz jasna posiada asta,a na dodatek mieszka na 2 piętrze boimy się ze to bedzie zbyt wielki trud :-( Quote
szajbus Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 II pietro faktycznie moze byc zbyt duzym utrudnieniem Domku zgłos się! Quote
Tuśka Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Kurcze może ja się nie znam ale chudy doberman waży nie wiele... Jeśli ta dziewczyna zaproponowała tymczas to może by to jeszcze raz przemyśleć? Mam jeszcze raz takie pytania: Czy Baron w ogóle chodzi? Jak wygląda sprawa z tą łapą? Jaką operacje ma przed sobą? Czy ten gil zaraźliwy? (oczywiście czy inne psy a nie ja mogą się zarazić-i czy tylko przez kontakt bezpośredni?). Kiedy Baron by jechał do Niemiec i na ile to jest pewne? Od kiedy Baron potrzebuje tymczasu? Od teraz czy dopiero po kolejnej operacji? Dajcie znać co i jak? Szukam mu tymczasu i muszę wiedzieć na czym stoimy. Quote
Niewiasta_21 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Baron chodzi na 3 łapach,tej chorej wogóle nie stawia. Bardzo odżył w lecznicy,ma apetyt i rozdaje buziaki :-) To jeszcze duze dziecko,nie wie co to agresja. W tym momencie niema gila,jest tylko przeraźliwie chudy. Baron napewno pojedzie do Niemiec,transport ma byc w lipcu,jednak niewiemy kiedy dokładnie. Łapa jest źle zoperowana,drut wystaje mu z nogi co jest nie dopuszczalne,bo wdało sie zakarzenie. Kośc jest strzaskana i połamana,niema sensu zakładać kolejnego gwoździa. Niedługo ten gwóźdż zostanie mu wyjęty i sprubują mu lekarze założyc zwykłą szyne,łapa bedzie usztywniona. Jesli w ciągu 2 miesięcy łapa nie zacznie sie goić niestety czeka go amputacja łapy. Tymczas jest potrzebny jak tylko lekarze zajmą sie jego łapą,mysle ze jeszcze kilka dni napewno tam posiedzi. Quote
ewatonieja Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 to juz standart ze w lecznicy Bernard psują psy gwoździowaniem dobrze z emu tej łapy nie upi*** Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.