Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 126
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja mojego Puszka / sobowtóra Spajka /wypatrzyłam na dogo. oczywiście ,ale wcale nie na "adopcjach",bo znajac siebie na takie "niebezpieczne" strony raczej nie wchodziłam, tylko na..."zaginione.."
Dotyczyło to innego psa, i chciałam sprawdzić czy jest na dogo. , no i tam trafiłam... na wątek o moim "Puszku", załozony przez Hund.
/Główny wątek był na "adopcjach ", ten w "zaginioych" to jakby pomocniczy.../
Może by i Spajkowi tam zalożyć wątek....???
A Hund będę wdzieczna do końca zycia za moje cudo ogoniaste...i pomysł o "zaginionych"

Posted

Słuchajcie, dzisiaj dłużej pobyłam ze Spajkiem. Z moich obserwacji wynika, że:
a) pies NIE MOŻE (nie potrafi/ma z tym trudności) wchodzić po schodach,
b) trzyma się właściciela,
c) zgadza się z innymi psami.
Został przeniesiony do biura i tam mieszka. Dla niego to na pewno luksus, ale on wciąż SZUKA DOMU! Jest prześliczny, daje brać się na ręce, choć trochę się tego boi.
Kurczę, kurczę. Mama moja też w nim zakochana, ale na 4 psa w bloku mi nie pozwoli.. Może pogadam z nią o tymczasie.. Ale.. Figa też miała być na tymczas, a została, więc.. :oops:

Posted

Rybc!a, to i tak kroczek naprzód !
Tak wciąż ględze o moim Puszku, ale to też pies ze schroniskowego biura, a właściwie spod stołu schroniskowej kuchni,gdzie trafiają najcięższe przypadki...
Dobrze,że Spajk został w schronie został dostrzeżony....
Co do brania na ręce, to może go boli...?
Mój maluch do dzisiaj nie usiądzie na kolanach,chociaż bardzo chce.Operowane biodro widać mu na to nie pozwala....

Gdyby jakimś cudem Spajk znalazł się u Ciebie,pokryję koszty rtg.
Ale 4 pies w bloku to rzeczywiście może nie przejść.....

Posted

togaa napisał(a):
Rybc!a, to i tak kroczek naprzód !
Tak wciąż ględze o moim Puszku, ale to też pies ze schroniskowego biura, a właściwie spod stołu schroniskowej kuchni,gdzie trafiają najcięższe przypadki...
Dobrze,że Spajk został w schronie został dostrzeżony....
Co do brania na ręce, to może go boli...?
Mój maluch do dzisiaj nie usiądzie na kolanach,chociaż bardzo chce.Operowane biodro widać mu na to nie pozwala....

Gdyby jakimś cudem Spajk znalazł się u Ciebie,pokryję koszty rtg.
Ale 4 pies w bloku to rzeczywiście może nie przejść.....

Mimo najszczerszych chęci, nie da rady. Pytałam, prosiłam. Ale wiem, że rodzice mają rację. Nie chodzi tu o kłopoty finansowe, bo takich nie mamy, a po prostu o dobro psów. Tym bardziej, że moja Zuza jest chwilę po operacji,a Figa jest trochę nadpobudliwa co do kontaktów z innymi psami.. :(

Posted

Niestety nie możemy zdziaŁać wszystkiego :( najważniejsze że ma lepsze warunki. Martwię się może boli go tak samo jka Puszka :( może mu się miednica zlewa nieprawidŁowo :( albo jak Puszkowi wbija się jakiś odŁamek :( rtg przydaŁoby się natychmiast .

Posted

A może kierownictwo schronu zgodziłoby sie na wydanie Spajka na czas zrobienia rtg.? I najlepiej żeby to zdjęcie obejrzał wet. ze specjalnością ortoped.
Pokryję koszty tej wizyty.....!!!

Posted

No więc tak. Spajk znalazł dom.
Zaznaczam, że nie miałam z tą adopcją NIC wspólnego!
Przyszłam, jak co sobotę do schroniska ( i to tym razem na obcasach! ), patrzę, a na ławce siedzi pani w średnim wieku, z młodszym mężczyzną, rottweilerem Maćkiem i ślicznym, ogolonym, czarnym, malutkim pieskiem.
Podchodzę, pytam, czy oddają, czy zaadoptowali. Twierdzą, że zaadoptowali i czekają na taksówkę. Więc brnę dalej i pytam, czy to pies z biura? Czy to rottweiler z boksu nr.. ? Tak, tak, to te psy. Więc to Spajki i Maciek.
Pani wzięła Spajka, a pan Maćka. To była rodzina z jednego domu. Spajki u Pani na pewno będzie miał dobrze, od razu wzięła go na kolana i zaczęła całować. Maciek w kagańcu tuż koło pana, zaglądał z zaciekawieniem na Spajka.

Trafiły do jednego domu. Do domu z ogrodem.
Ale ..
Z tego, co widziałam, Maciek zawsze był w boksie sam, bo ponoć nie akceptuje innych samców.. A teraz wydali go do domu z psem po wypadku, twierdząc , że to nieagresywny w stosunku do psów samiec..

Zastanawia mnie to i cholernie się boję. Ale nie rzucał się na Spajka.Ani nie warczał. Gdy tylko uniósł głowę, to właśnie Spajk się na niego rzucał. Warczał i szczekał..

Boję się o małego. Przecież jak dojdzie do jakiejś sprzeczki między psami, to Maciek połknie go w całości.

Ale nie było źle, mówię Wam.
Pani zapewniała mnie, że rottek będzie cały dzień w ogrodzie, a Spajki w domu, na noc będzie się je rozdzielać, gdy zajdzie taka potrzeba..
Mówiła do Maćka " Mój kochany, będziesz na uwięzi.. " .. Więc pytam, czy rottweiler idzie do budy, na łańcuch..? Zapewniają, że nie..

Cieszę się, że poszły oba. Ale to chyba niezbyt rozsądne połączenie..

Kurczę , już sama nie wiem co myśleć.
W takich przypadkach właśnie objawia się wiedza dot. psów elbląskich pracowników schroniska.. Miałam nic złego nie pisać.. Ale nie mogę milczeć i udawać że niczego nie widzę.. I TAK MNIE NIE WPUSZCZAJĄ !! ( tylko z tatą właściwie mogę tam jeździć- a on NIE CHCE/ NIE MOŻE co sobotę..! :( )

Posted

Rybc!a
cholera!!!
no nic...Tylko westchnąć......Nic sie nie da przewidziec jak dalej będzie...
Jakoś nie mam zaufania do ludzi, fundujących sobie gratis rottweilera.....ale to moje zdanie.
Czy nowa pańcia Spajka wiedziała przynajmniej,że to pies po wypadku ?
Czy istnieje tam kontrola poadopcyjna....?
Miałaś czas pogadać z nowymi właścicielami...?
Mogę sobie wyobrazić, co czujesz....?
Mocno,mocno Cię ściskam...

Posted

togaa napisał(a):
Rybc!a
cholera!!!
no nic...Tylko westchnąć......Nic sie nie da przewidziec jak dalej będzie...
Jakoś nie mam zaufania do ludzi, fundujących sobie gratis rottweilera.....ale to moje zdanie.
Czy nowa pańcia Spajka wiedziała przynajmniej,że to pies po wypadku ?
Czy istnieje tam kontrola poadopcyjna....?
Miałaś czas pogadać z nowymi właścicielami...?
Mogę sobie wyobrazić, co czujesz....?
Mocno,mocno Cię ściskam...

Rottweilera zafundował sobie młody syn pani..
Pani wiedziała, że Spajki jest po wypadku. Na rozmowę z nową właścicielką miałam może z 5 minut, bo zaraz podszedł pracownik i zaczął mnie opierdzielać, że przyszłam bez ojca ( a stał koło samochodu :roll: )..

Posted

Hund napisał(a):
,,będziesz na uwięzi..." nie podoba mi się

Mi również się nie podobało. Tyczyło się to rottweilera.
Pani , wraz z synem, jednak sprzeciwiali się temu, co stwierdziłam, więc podejrzewam, że to była przenośnia oznaczająca (w razie czego) oddzielanie go od Spajka.. No nie wiem sama.. :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...