Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

podaję częściowe rozliczenie naszej skarpety, a częściowe bo jeszcze nie wszystkie pieniążki z bazarku pospływały:


+ 3,41 zł poprzedni stan
+ 16,30 zł bazarki od Kasia&Rika
+ 282 zł bazarek biżuteryjny (jeszcze ma dojść około 58 zł)
- 40,80 zł koszty przesyłek z w/w bazarku
-------------------
razem: 260,91 zł


:multi::multi::multi::multi:

Posted

Rozmawiałam z wetem w sprawie Chorro, i w tym tygodniu ma go dokładnie zbadać.............jeśli jego zły stan był chwilową niedyspozycją i nie trzeba będzie robić dodatkowych badań typu morfologia itp to koszt operacji samego guza wyniesie 150 zł :crazyeye:(jejku myslałam ze bedzie duzo więcej), dał mi jakąs nikłą nadzieje że to może byc zwykły kaszak...to byłaby cudowna wieśc:multi:
piesio zostanie wtedy zoperowany jeszcze w tym tygodniu
byłoby bosko jakby nic wiecej mu nie dolegało .............
jesli tak sie stanie to na dzien dzisiejszy zostanie nam 110,91 zł i wtedy po prostu zapytam kierownika na co im brakuje pieniązków ...........chyba że macie jakies inne propozycje??, bo w sumie i można dozbierac na jakąś sterylke albo trzymac na czarna godzinę .........jak uwazacie??
ponoć w sobote trafił piesek z niedowładem tylnych nóżek:-(.........ma podawane jakies leki lecz chwilowo nic wiecej na ten temat nie wiem......jak sie dowiem co mu dolega i jakie sa rokowania to napisze
Olutka55 Ty tez prosze się wypowiedz bo chcąc nie chcąc:evil_lol::evil_lol::evil_lol: równiez stałas się decydentką w tych kwestiach:diabloti:
jak i Kasia&Rika:lol:

Posted

Rozmawiałam z kierownikiem ...........brakuje im na gwałt pieniążków na sterylizacje kotów, te nasze pieniązki bardzo by ich poratowały bo całkowity koszt sterylek to ok 1000 zł .........tak ich jest tam dużo:crazyeye: i muszą je wysterylizować bo nie ma zbyt wielkiej opcji izolacji kotek od kotów

a z tym pieskiem z paraliżem tylnych łapek to ponura historia :-(:-(..........prawdopodobnie jest to już nieodracalny paraliż tylnej częsci, nieoperacyjny...........jesli jeszcze przez tydzien nie bedzie choć cienia poprawy i nadziei na wyjscie z tego to prawdopodobnie go uśpią, bo piesek strasznie sie męczy

na temat pieska co miał operowany nowotwór oprócz tego że dochodzi do siebie nadal nie wiem nic wiecej i jakie śą rokowania............na wyniki badań czeka się ze dwa/trzy tygodnie, powinny do świąt juz dojśc

Posted

Toffina napisał(a):
Myślę ze sterylizacja kotów powinna być priorytetem bo jeszcze nie daj boże nam się namnożą...:shake:
Lolka jesteś naszym jedynym oknem w kierunku schroniska i ty masz tu przeważające zdanie;)


zgadzam się:eviltong:
ja czekam na wszystkie wpłaty z bazarku, i też się coś ode mnie zbierze - niedużo, ale zawsze...

Posted

lolka napisał(a):

a z tym pieskiem z paraliżem tylnych łapek to ponura historia :-(:-(..........prawdopodobnie jest to już nieodracalny paraliż tylnej częsci, nieoperacyjny...........jesli jeszcze przez tydzien nie bedzie choć cienia poprawy i nadziei na wyjscie z tego to prawdopodobnie go uśpią, bo piesek strasznie sie męczy


Lolka, jaky pies to jest?
Podaj fotos i infos, moze ktos w germany jego wesmie?

A jak mi jesze podasz fotos i infos o tych kotkow, to poszukam $$$$ unas.
Mi mozemy zapłacić 2 kastratci od samcow (pies)

Posted

Shawnee napisał(a):
Lolka, jaky pies to jest?
Podaj fotos i infos, moze ktos w germany jego wesmie?

A jak mi jesze podasz fotos i infos o tych kotkow, to poszukam $$$$ unas.
Mi mozemy zapłacić 2 kastratci od samcow (pies)


właśnie do schroo jedzie Mariola ale nie wzięła aparatu:roll:, spróbuje porobić fotki telefonem a jak nie to jutro kierownik porobi ..........no ewentualnie my z kasią w czwartek
z tego co wiem ten piesio ma jakis stary uraz, za stary na operacje.......robi siusiu i koopke pod siebie, ale ponoć wet zauwazył jakies nikłe czucie w tych łapkach..........ja strasznie prosiłam aby poczekac, wiem że to mało czasu ale może uda się mu jakoś pomóc...........powiem sczzerze że nie wiedze aby ten piesio z takim kalectwem mógł zyc w naszym schrosniku, to dla niego koszmar...........w bezruchu na zimnym betonie, tragedia
ale jesli znajdzie się choc cien nadziei jak nie na wyzdrowienie to na jakies ludzkie miejsce dla niego to warto powalczyć..........wózeczek i pieluszki tak może wygladac jego zycie, ale musi byc przez kogoś kochany a nie w schrosniku

Joasiu z tym kotkami to naprawde wazne..........jak się ich nie wysterylizuje to zaraz będą małe kociaki ...........załatwie lub sama porobie fotosy i wstawię z informacjami,
a te pieniązki co nam zostały z bazarków pod koniec tygodnia przekaże Kuli właśnie na te kotki,niech tylko wszystko pospływa

powiem tez Kuli o kastracjach psów...........tam jest jeden problem z tymi sterylizacjami i kastracjami psów...........trzeba to robic po trochu, bo po prostu nie ma gdzie tych psiaków po zabiegach trzymać ..........izolatki są ale najczesciej zajęte i do tego nieogrzewane, dlatego starają sie robic zabiegi po jednym co jakiś czas

Posted

Toffina napisał(a):
Myślę ze sterylizacja kotów powinna być priorytetem bo jeszcze nie daj boże nam się namnożą...:shake:
Lolka jesteś naszym jedynym oknem w kierunku schroniska i ty masz tu przeważające zdanie;)


ok w takim razie przegłosowane:evil_lol::evil_lol: .........pieniązki jakie mi zostały i spłyną do końca tygodnia z bazarków przekaże na kociaki ........... bo inaczej rzeczywiście za chwile było by tam pierdyliard maluszków

Posted

Shawnee napisał(a):
tak to jest, kastrowanie jest barzo ważne! mi chzemy kastrowac ale piotr niema czasu.... extra zbudowane sa kojce dla 1 psa, je wykastrowac, to by bylo dobre ...


Joanna dokładnie to ja nie wiem jak to tam wygląda, ale faktem jest że bywają takie momenty że dosłownie wszystkie izolatki i kojce hotelowe są zajęte przez nowe lub chore psy i zupełnie nie ma gdzie trzymać te po zabiegach ............
po prostu za mało tam miejsca, za małe schronisko na taka ilość psów.........w tych zbiorowych boksach to jest ich po 6 a nawet więcej, wszystkie budy zajęte, pojedyncze kojce też .......... co chwila psy się gryzą, nie ma gdzie ich trzymać...........a najgorsze jak trafi się jakiś psiak który jest agresywny w stosunku do innych, trudno znaleźć mu miejsce, trzeba słabsze wsadzać do silniejszych ............

Posted

cytat ze strony Strona o bezdomych zwierzakach...



Dobra wiadomość od Ani i apel o wsparcie finansowe dla Rudka.
Serdeczne podziękowania dla Darczyńców !!! Dzięki Wam życie Rudka nabierze nowego blasku.
Witajcie,
wczoraj otrzymałam bardzo dobrą wiadomość od Pani Dyrektor.
Nasz Rudek został wymierzony i oczekuje już na wózeczek, który będzie gotowy na wtorek lub środę.
Ponieważ w geriatrium jest jeszcze jeden taki kaleki piesek poprosiłam Panią Dyrektor, aby i on dostał szansę na swoje "nowe nóżki".
Agatka wraz ze swoją Mamą zebrały już pewną kwotę na wózeczek dla Rudka. W zeszłym tygodniu miały już 250 zł. Dobrze by było gdyby udało się nam zebrać jeszcze trochę pieniędzy. Wózek taki kosztuje ok 500 zł. Nie wiem jeszcze ile zapłaci za niego schronisko. Dlatego jeśli ktoś będzie chciał się dorzucić na ten cel to zapraszamy w sobotę do naszej "skarbonki" :)
Pozdrawiam serdecznie
Ania

Posted

lolko w Warszawie na Paluchu są dwa psy poruszające się na wózkach, podałam Ci link, jeśli chcesz się dowiedzieć kto i gdzie wykonał wózki - skontaktuj się z nimi! Jaki był koszt wykonania wózków nie wiem, może niższy od 500zł za sztukę.

Posted

dziewczyny dzwoniłam do kierownika i rozmawiałam o tym sparaliżowanym piesku................powiedział, że oni nie maja szans trzymać go w schronisku w takim stanie, nie ma dla niego tam warunków i byłaby to dla niego udręka, jeśli go nie zabierzemy to koniec..............powiedziałam że go ratujemy, mamy czas maksymalnie do nowego roku, potem trzeba go zabrać i trzeba uzbierać na wózeczek:roll::roll: , nie wiem czy aby nie porwałam się z motyką na słońce , co robić? .............może uda mi się na jakiś czas zabrać go do siebie, ale musiałabym już teraz zacząć urabiać pod tym kątem Pawła, nawet jak nie bedzie marudził to co dalej??? .....jak sie zajmowac takim psem, gdzie szukac mu domu??
dziwczyny teraz te pieniądze co mi zostały przekaże na koty ale kolejne bazarki nawet te zaczęte trzeba przeznaczyc na ten nieszczęsny wózek.....to ok 500 zł

proszę nie zostawiajcie mnie z tym problemem samej.........błagam

Posted

Ja niestety do domku zabrać go nie mogę...ale pomoge jak tylko będę mogła...zawsze służe bazarkami...poczekam może na wyraźniejsze zdjątka, dodam na n-k i inne ogłoszenia...wcześniej była mowa o allegro cegiełkowym ale podobno potrzebna jest jakaś fundacja czy organizacja./..a Ty teraz jesteś teraz w TOZ tak..???

Posted

[quote name='lolka'] jeśli go nie zabierzemy albo nie zadeklarujemy konkretnej pomocy piesio zostanie prawdopodobnie uśpiony:-(

Nie uspiac!
Szukami domek!
powiets to do Pana Kula i Piotru... majom czekać!

Muze wiedzieć zo on ma?!
kolezanka dzisiaj albo jutro zadzwoni to: www.krambambuli-tierheim.de/ schronisko jest w Görlitz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...