zachary Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 AgaG, 2,5 roku cisza była u psiaka i teraz takie smutne wieści...:-( Starość....Dobrze,że u boku kochanej Pańci:loveu:. Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Biedny Gawronik ale Pani Ola jest najbiedniejsza , tyle ma bid przygarniętych,.tyle starych ,tak bardzo je wszystkie kocha i wszystko to przezywa i na jej zdrówku tez wszystko to sie odbija .Trzymamy kciuki za Pania Ole przede wszystkim, a za Gawronika żeby nie cierpiał. Quote
zachary Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 To trzymamy kciuki za zdrowie pani Oli! Quote
AgaG Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 zachary napisał(a):AgaG, 2,5 roku cisza była u psiaka i teraz takie smutne wieści...:-( Starość....Dobrze,że u boku kochanej Pańci:loveu:. Wiem, AgaG miała przerwę, ale z psami Oli cały czas kontakt :) i wiem, że drugiego tak cudownego domu nie ma nigdzie na świecie.. Takie pogorszenie jest od niedawna..wcześniej okresowo było gorzej, ale zawsze jakoś weci sobie radzili, nerki natomiast to wyrok.. :( Quote
zachary Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Wiem Aga, wiem....Takie wieści zawsze nadchodzą, wcześniej, czy później.Lepiej żeby później, prawda?.... Quote
AgaG Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Niestety, ogromnie smutna wieść dziś do mnie przyszła. Gawronek odszedł za TM. :-(:-( Ola K dzwonila do mnie z płaczem. W nocy Gawronek tak cierpiał, że juz wył.. Zatrucie organizmu w wyniku długo trwającej niewydolnoci nerek plus fatalne parametry watroby, no i serce bylo ogromnie chore, na dodatek miał guz w okolicach odbytu.. Był w leczeniu cały czas, jeszcze dziś rano, Ola pragneła dalej go ratowac, ale jej weterynarz powiedziała, że już nie ma szans, ze trzeba pozwolić mu odejsć, Odszedł w ramionach Oli. Wiem, od męża Oli, że gdy Ola gdzieś wychodziła, to Gawronek tak niecierpliwie na nią czekał, nawet popiskiwał z tęsknoty. Oli będzie teraz bardzo bardzo ciężko, uwielbiała tego pieska, a on był w nią zapatrzony. Gawronku nigdy nie zapomnę Ciebie w schroniskowym boksie i później na fotelu u Oli, jeszcze parę tygodni temu Cię głaskałam. Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy kiedyś pomogli mi, gdy go wyciągałam ze schroniska do hotelu, by później znalazł najcudowniejszy dom, jaki znam, u kochanej Oli i Andrzeja. jestem z Wami myślami kochani Ola i Andrzej :( Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Zegnaj Gawroniku . Pani Ola i jej mąz to cudowni ludzie , wiele juz zwierzat uratowali i wszystkie zyły i umieraly szczęsliwe i kochane w domu. Quote
zachary Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Tak AgaG, możesz czuć radość i satysfakcję z uratowania Gawronika.Pani Ola i jej mąż dali mu to, co może dostać pies od kochających ludzików i a on odszedł kochany i w ramionach Pańci.Czegóż więcej potrzeba w tym momencie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.