maarit Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Misiulku biedny - tak mi cię żal:placz: Quote
malibo57 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Kurczę, żebym ja musiała po wyszukiwarkach grzebać, żeby sochaczewskie wątki znaleźć? Co jest? Quote
luka1 Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 to wątek psa ze schroniska. Zgodnie z zarzadzeniem dyrekcji nie wolno ogłaszać psów bez wiedzy dyrekcji ZGM. Tak więc wszystkie psiaki przez nas ogłaszane - spadły Quote
malibo57 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 O czym Ty do mnie, Luka, rozmawiasz? A dyrekcja szanowna wydaje zgodę, czy sama ogłasza? I ten bidul nadal w schronie siedzi? A, kto, przepraszam, dyrekcji ma się pytać? Wolontariusze, ludzie dobrej woli, którzy chcą psiakowi dom znaleźć? Do doopy z taką administracją! I chyba nikt nie zaprzeczy? Quote
luka1 Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 http://azorek.esochaczew.pl/media/index.php?pokaz=kontent&idKontent=2129&MediumID=229&sub=2117 to link do strony weteranów schroniska AZOREK. Misiek na niej jest czyli jeszcze żyje. Co prawda jest też na stronie Mona, która już od miesiąca siedzi w swoim kochanym domku. Najgorsze jest to, że owszem zakaz ogłaszania jest tylko zakazem, ale nie ma żadnej informacji na temat psów. I nawet gdy się psa ogłasza to nie ma pewności, że pies tam jest nadal. Tak było w kilku przypadkach - kiedy szło allegro a ps już dawno były sprzedane. Miałam potem kilka telefonów że nie powinno tak być, ale były też trochę mniej miłe, że wiatrak robię z ludzi. Quote
malibo57 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Wszyscy wiemy, jak to jest, ale wciąż od nowa zadziwia mnie to, że ludzie powołani lub zatrudnieni do opieki nad zwierzetami, robią wszystko, żeby nie robić nic. Tak trudno wytłumaczyć ludziom, którzy nie są tak blisko zwierzęcych spraw, dlaczego schroniska nie wydają psów do adopcji, odrzucają pomoc, bawią się w jakieś gierki, interesiki, czasem ambicyjki. No, proszę odpowiedzieć konkretnie człowiekowi, który pyta, dlaczego psa do adopcji trzeba ze schroniska "wyrywać":( Quote
luka1 Posted December 2, 2009 Author Posted December 2, 2009 no akurat w tym schronisku nie trzeba psa wyrywać. Wydadzą kazdego i każdemy. Nawet objecują kontrole poadopcyjne, tylko z realizacją gorzej. Ważna jest ilość adopcji nie jakość. Quote
nika28 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Biedny Misiu dalej siedzi w schronisku... :-( Quote
luka1 Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Przypomnę Miśka, bo dni jego są policzone. Misiek jest staruszkiem, a ostatnio bardzo podupadł na zdrowiu. Niestety wet nie daje mu wielkich szans, chyba już przyszedł na niego czas :-(:-(:-(:-(:-(:-(. Mimo starań nie znalazł domu. Przeżył wiele lat w schronisku i schroniskowy boks był jego domem. Szkoda, wielka szkoda bi to bardzo dzielny, mądry, i w końcu piękny pies - a jednak nikt go nie chciał. Quote
nika28 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 luka1 napisał(a):nika, masz info ze schroniska? Nie mam, nie pisałam ani nie dzwoniłam do schroniska... Nie wiem w sumie jak pomóc psiakom ze schroniska w Sochaczewie jeśli schron tak "współpracuje"... Quote
luka1 Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 nikogo już nie obchodzisz Misiaczku. Odejdziesz zapomniany, wywiozą cię ze schroniska w wozie batikulu. Tak kończy się życie "najlepszego przyjaciela człowieka" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.