kasiaprodex Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Nie daleko mojej wsi codziennie przejeżdza koleżanka .Jedzie do pracy. Omija koreczki warszawskie jezdząc przez malo uczęszczane drogi. Zdążyła juz obleciec warunki pobytu tutejszych psów. Oto jeden z nich piesio wesoły,sredniej wielkości,młody zawsze na łańcuchu nigdy go nie wypuszczają a oto jego "salonowe warunki mieszkaniowe" Była proba prozmawiana z wlascicielem psa ale tylko wystarczylo pwiedziec Czy mogłabym sie pana zapytac " i na tym sie zakonczyło bo poleciala wiazanka typu wper... i pozniej sper... Niestety tam jedna czy dwie kobitki nie moga iśc na rozmowe z tym facetem.Tam jest ktos mocny w buzi i wielkościa potrzebny do rozmowy z tym przyg... Poszukujemy chetnego sprzatniete zalatwianie sie psiaka elegancka rozpadajaca,zamoczona,gnijaca buda. piekne otoczenie Quote
kasiaprodex Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 a tu kolejny psiak .po sosiedzku boks w ktorym trzymany jest pies w typie sznaucera olbrzyma sprzatniete q-i z boksu Quote
krycha Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 niestety rozmowa z tym malorolnym wlascicielem posesji nic nie da. Tu eaczej trzeba by miec nakaz, zeby moc odebrac te psy. Quote
Ziutka Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 krycha napisał(a):niestety rozmowa z tym malorolnym wlascicielem posesji nic nie da. Tu eaczej trzeba by miec nakaz, zeby moc odebrac te psy. Racja...tu nie ma co gadać z takim :angryy: Quote
malagos Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Gadać mozna, ale nie delikatna kobieta przejeżdżajaca ładnym autkiem. Tu trzeba kogoś w mundurze, silnej postury, służbowym samochodem. Policja, SM, znajomy facet z terenówką. To działa. Stanowcze upomnienie, groźba kary pienieżnej (a bardzo wysokiej w przypadku, gdzy ten piesek za 2 dni "zaginie"), nakazanie poprawy warunków przez tydzień. Ale powtarzam, to musi być grupa upartych ludzi. Quote
krycha Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 tak sie sklada, ze to mnie ten cham rolny pogonil. obawiam sie, ze zadne upomnienia, czy to z duzym chlopem, czy nie (no moze pod grozba odstrzelenia tego i owego) nie zmienia zycia tych psow. najzwyczajniej, trzeba je satmtad zabrac, aczkolwiek istnieje mozliwosc, ze po tych psach beda nastepne. szczerze powiedziawszy, tam nie ma czego ukrasc, a poza tym, nawet jesli by ktos ju sie pokusil na to, zeby cos zwedzic, to i tak pies na tak krotkim lancuchu nie jest w stanie obronic posesji (nie mowiac o tym w klatce). milo, ze ktos ma o mnie az tak dobre zdanie, ale ani nie jestem delikatna kobieta, ani moje autko nie jest cudem. Jak uslyszalam, ze mam spier...., tak tez uczynilam, nie bede sobie z rana psuc humoru wylewnosciami z jakims wypierdkiem, ktory ma aspiracje do bycia "ziemianinem" Quote
kasiaprodex Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 obawiam sie że na ich miejsce wezma inne psiaki. Najlepiej to zmusic ich do poprawy warunków . Wydaje mi sie ze nie bedzie łatwo z tym od "błotnego psa" .Sąsiadi ostrzegał przed tym idiota Quote
kasia_r Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 A jest szansa nasłać na tych chłopów małorolnych jakiś umundurowanych? Postraszą konsekwencjami, zapowiedzą kontrolę. Może to coś da? Nie wiem, jak takie sprawy załatwiać ale można spróbować. Quote
krycha Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 kasia_r napisał(a):A jest szansa nasłać na tych chłopów małorolnych jakiś umundurowanych? Postraszą konsekwencjami, zapowiedzą kontrolę. Może to coś da? Nie wiem, jak takie sprawy załatwiać ale można spróbować. bardziej by mu przemowilo do rozumu, gdyby ktos spalil mu traktor, albo wybil szyby w samochodzie, bo to bardziej cenne niz jakis tam kundel.... ten pies ma pelnic role (chyba) obroncy posesji.... Jezdze tam juz z pol roku i ani razu nie widzialam, zeby dostal zrec, a pomyje w garze, to moze byc deszczowka, albo roztopiony snieg Quote
malagos Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Krysiu, nie chciałam Cie urazić, tą delikatna kobietką i autkiem:evil_lol: to tgaka przenośnia była. Równo 25 lat mieszkam na Kurpiach i wiem, jak myślą tacy ludzie. To wszystko. Gdyby wypalał ściernisko, gdyby wylewał szambo na pole, to mozna go podkablować do ARiMR i by nie dostał dopłat bezposrednich. Ale że źle traktuje psa, to tylko władza mu przemówi do rozsadku Policja w tym przypadku. Quote
krycha Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 malagos napisał(a):Krysiu, nie chciałam Cie urazić, tą delikatna kobietką i autkiem:evil_lol: to tgaka przenośnia była. Równo 25 lat mieszkam na Kurpiach i wiem, jak myślą tacy ludzie. To wszystko. Gdyby wypalał ściernisko, gdyby wylewał szambo na pole, to mozna go podkablować do ARiMR i by nie dostał dopłat bezposrednich. Ale że źle traktuje psa, to tylko władza mu przemówi do rozsadku Policja w tym przypadku. no niestety nie wypala - za blisko lotniska sie znajduje, wiec mysle, ze by go namierzyli. Szamba tez nie wylewa, bo nie smierdzi, a hoduje kapuste i cos jeszcze, ale nie pamietam. co do policji - raczej za mala szkodliwosc czynu spolecznego. Musze przekopac sie przez jakies kodeksy, bo wydaje mi sie, ze jest przepis, ktory mowi, ze wlasciciel zwierzecia musi mu zapewnic odpowiednie warunki bytowe i tam cos jeszcze bylo, ale nie pamietam.... Quote
krycha Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 jest przepis, ktory mowi, ze psu lub innemu zwierzeciu nalezy zapewnic dobre warunki do zycia, czyli przestrzen, jedzenie, etc. To mozna znalezc na stronach TOZu. myslalam o strazy zwierzecej, tylko ze to juz nie Warszawa tylko wies kolo Raszyna i nie wiem, czy oni dojada. Quote
kasia_r Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 krycha napisał(a):jest przepis, ktory mowi, ze psu lub innemu zwierzeciu nalezy zapewnic dobre warunki do zycia, czyli przestrzen, jedzenie, etc. To mozna znalezc na stronach TOZu. myslalam o strazy zwierzecej, tylko ze to juz nie Warszawa tylko wies kolo Raszyna i nie wiem, czy oni dojada. Jak nie TOZ, to z policją spróbować. Policja chyba musi przyjąć zgłoszenie ale może napisz do ARKI lub EMIRa i zapytaj, jak można rozwiązać tą sytuacje. Quote
krycha Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 rozmawialam z policja dzisiaj (co prawda w warszawie, ale to chyba bez roznicy) i jesli pies nie jest bity (nie jest), nie ma szczegolnych oznak zaniedbania (cokolwiek to znaczy), to oni nie maja podstaw, zeby psa odebrac, a musze sobie zdawac sprawe, ze jak oni przyjada i porozmawiaja z wlascicielem, to pies moze zniknac w niewyjasnionych okolicznosciach i tak to wyglada. to juz faktycznie ARKA i EMIR moga cos pomoc. Quote
kasia_r Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 krycha napisał(a): to juz faktycznie ARKA i EMIR moga cos pomoc. Koniecznie zwróć się do nich. Może zorganizują kontrolę, oczywiście z ostrzeżeniem, że jeśli coś się stanie itd... Emir ma to do perfekcji opanowane. Quote
emir Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 [quote name='kasia_r']Koniecznie zwróć się do nich. Może zorganizują kontrolę, oczywiście z ostrzeżeniem, że jeśli coś się stanie itd... Emir ma to do perfekcji opanowane. Witam ; 1) proszę dokladne dane - gdzie to jest: miejscowość, ulica ew. nr może nazwisko 2) prosze te zdjęcia przeslac na maila emir [email protected] moge podjąć sie tej interwencji po warunkiem, że: nie będziecie "najeżdżały" tego chlopa, ponieważ możecie doprowadzic do tego, że zabije psa lub go gdzieś ukryje; musżę miec czas aby załatwic asystę policji i powiadomić wojta czy burmistrza o interwencji i ew.odebraniu psów ( tego wymaga ustawa) ; musicie znależć dla tych psów miejsce, ponieważ w naszym schronisku nie mam już żadnych mozliwości. ( wożenie ich na paluch -= zrobienie im jeszcze wiekszej krzywdy)Jesli psy są nieszczepione można je potraktowac jako psy bezdomne; Od otrzymanych info uzależniam rozpoczęcie działania EMIR Quote
krycha Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 [quote name='emir']Witam ; 1) proszę dokladne dane - gdzie to jest: miejscowość, ulica ew. nr może nazwisko 2) prosze te zdjęcia przeslac na maila emir [email protected] moge podjąć sie tej interwencji po warunkiem, że: nie będziecie "najeżdżały" tego chlopa, ponieważ możecie doprowadzic do tego, że zabije psa lub go gdzieś ukryje; musżę miec czas aby załatwic asystę policji i powiadomić wojta czy burmistrza o interwencji i ew.odebraniu psów ( tego wymaga ustawa) ; musicie znależć dla tych psów miejsce, ponieważ w naszym schronisku nie mam już żadnych mozliwości. ( wożenie ich na paluch -= zrobienie im jeszcze wiekszej krzywdy)Jesli psy są nieszczepione można je potraktowac jako psy bezdomne; Od otrzymanych info uzależniam rozpoczęcie działania EMIR wies Puchały, koło Raszyna, ul. Centralna 7. Jutro bede tamtedy przejezdzac to jeszcze raz dokladnie sprawdze. dla wyjasnienia - raz w zyciu rozmawialam z tym facetem i to bedzie jakies 4 miesiace temu, jak nie 5 i raczej trudno bylo to nazwac rozmowa, a w ostatnia sobote bylysmy z Kasia Prodex zrobic tam zdjecia i juz nie spotkalysmy tego faceta, tylko jego zone (albo matke), wiec jak na razie ten facet nie ma wrazenia, ze jest najezdzany przez stukniete baby. Pies raczej nie byl szczepiony, poniewaz nie wyglada na to, zeby w ogole widzial weterynarza. co do tego drugiego z kaltki, to raczej, tez malo prawdopodobne, zeby byl szczepiony. To jest wies, szczepienie psow to zbedny wydatek. Co do domu, wlasnie jeden potencjalny dom juz sie zapelnil (pies z Celestynowa tam poszedl), wiec ja chwilowo nie mam gdzie upchnac tego psa. Kasia moze ma jakis pomysl? zdjecia juz wyslalam. wiecej zdjec ma Kasia Prodex. Quote
krycha Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 szukamy tymczasu lub domu docelowego dla tych psow ze zdjec. Ktos ma jakis pomysl? Quote
kasiaprodex Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 w zwiazku z tym iz zdjecia były robione na szybko,w pospiechu z obawy że zaraz nas przepędza to niestety nie wszystkie byly odpowiedniej jakosci.Kilka bylo jednakowych bo z takiej samej pozycji robione wiec z sswojej puli to nic nowego nie zamieszcze niz przedstawiaja to zdjecia krychy. Pomysł na zabranie psów? niestety w "mojej wsi" w zwiazku z zamknieciem "sanatorium" to niestety psiakow na ulicy jest troche i domów tymczasowych to ze świecą szukac. Mimo to pytam to tu to tam i wszystko zapsione:placz: psy z tymczasów jakby zaklete nie ida do adopcji:-( a na domiar złego jeszcze od kilku dni widze starszego onka który jest dokarmiany(jeszcze nie wiem przez kogo?) o porze której jade do pracy. I co tu robić? Quote
kasiaprodex Posted April 22, 2008 Author Posted April 22, 2008 może na razie tylko pogadac aby ludzie zmnienili warunki pobytu tych psiaków.ustalic termin i wtedy za nie wypełnienie zalecen zabrac Quote
krycha Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 kasiaprodex napisał(a):w zwiazku z tym iz zdjecia były robione na szybko,w pospiechu z obawy że zaraz nas przepędza to niestety nie wszystkie byly odpowiedniej jakosci.Kilka bylo jednakowych bo z takiej samej pozycji robione wiec z sswojej puli to nic nowego nie zamieszcze niz przedstawiaja to zdjecia krychy. Pomysł na zabranie psów? niestety w "mojej wsi" w zwiazku z zamknieciem "sanatorium" to niestety psiakow na ulicy jest troche i domów tymczasowych to ze świecą szukac. Mimo to pytam to tu to tam i wszystko zapsione:placz: psy z tymczasów jakby zaklete nie ida do adopcji:-( a na domiar złego jeszcze od kilku dni widze starszego onka który jest dokarmiany(jeszcze nie wiem przez kogo?) o porze której jade do pracy. I co tu robić? a ja go dzisiaj (tego onka nie widzialam). i sunia / pies z Pruszkowa zniknela..... Quote
kasiaprodex Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 niestety suni z Pruszkowa tez nie wiadziałam chociaz pare razy jeżdziłam. Onka widziałam we wtorek i pózniej juz:shake: Quote
krycha Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 co do suni, mam zle przeczucia. Tam budowa ostro ruszyla...... Quote
kasiaprodex Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 jak jechalas do pracy to widzialas psa błotniaka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.