Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 516
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo sie ciesze, ze wszystko sie wyjasnilo, no i ze Alfik ma takich fajnych wujciow. Isadorka nacieszy sie Alfikiem okolo dwoch tygodni, no moze pare dni krocej lub pare dni dluzej, ale mamy ze soba codziennie kontakt, wiec jeszcze powiem dokladnie kiedy przyjezdzamy.
Zycze milej podrozy w takim razie Alfikowi i jego wujom. :laola:

Posted

Alfik przed Polikliniką.

Tęsknie czeka na Ciocię Anię, która odbiera wypis i "instrukcje"...

Bez Cioci nie idę...


Dlaczego tak długo...?


Pójdę sprawdzić.


Ciociuuuu...!


Chyba widzę...


Chyba czuję...


c.d.n...;)

Posted

Normalnie slow mi zabraklo, Alfiku jestes sliczny, a sesja zdjeciowa znakomita. Isadorko ty sie czasami nie zakochaj w tym przystojniaku, bo tutaj Lenka juz czeka.
Dziekujemy za zdjecia.

Posted

[quote name='Ania_i_Kropka']Tego chłopaka nie da sie nie kochać.:loveu::loveu::loveu: on jest wspaniały. To jego cichutkie piskanie na powitanie.

Ty to wiesz, ja to wiem... a jednak ktoś się go pozbył, szlag mnie trafia, jak tak można.

Posted

[quote name='Ania_i_Kropka']Jutro chłopaki muszą wyjechać wcześniej z Olsztyna. Wyjeżdżają o 6.45 w Warszawie mają być ok 10.30. To już jest pewne na 100%

To jest numer do Wojtka
512397207

Nie ma problemu wyjdę na 10.30. Telefon zapisałam.

Posted

[quote name='Fortuna']Normalnie slow mi zabraklo, Alfiku jestes sliczny, a sesja zdjeciowa znakomita. Isadorko ty sie czasami nie zakochaj w tym przystojniaku, bo tutaj Lenka juz czeka.


No niewiem czy nie jest na to za póżno,Isadora już pewnie zakochana w Alfiku po same uszy a jak do niej przyjedzie to koniec.
Czarno widze jego przyjazd do Was :eviltong::loveu:

Posted

Alfika z rańca odprowadziłam na pociag i pies-podróżnik ruszył w drogę :) teraz pewnie juz warszawke zwiedza
sama juz zdążyłam sie w nim zakochac ;) nawet moja siostra,która za psami zbytnio nie przepada,powiedziała,ze takiego to i ona mogłaby miec bo taki uroczy jest i bezproblemowy,Spał sobie grzecznie całą noc na kanapie jak przystało na księciunia,a jak chciał żeby go głaskac to wywalał sie brzucholem do góry
mam jedno zdjecie nawet, Alfika-siusiającego,bo rano tak Alfik wolniutko dreptał ze nie było kiedy wiecej czasu na sesje zdjęciową wygospodarowac :)

Posted

Isadorko, gdzie jestes :hmmmm::hmmmm::PROXY5::PROXY5::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused:

Posted

pewnie porwała Alfika :) wcale bym sie jej nie zdziwiła.tez takie mysli chodziły mi po głowie.Alfik podbija wszystkie serducha taki z niego przystojniak ;)

Posted

No to jestem a to:



jest już faktem. Oczywiście zaczeło się od tego ze pociąg wyladował na innym dworcu niż jest w planie. Wujkowie kupili bilety i pojechaliśmy do mnie, zjedli po kanapce, popili cola i pojechali. Na dzień dobry przetrenowałam podawanie leków. A że nie miałam ostrej piłki do ampułek więc jestem ranna.

Alfik zestresowany, nie chciał początkowo nic jeść. Wstępne spotkanie z Rambo odbyło się przy dźwiękach ostrzegawczych (bardzo delikatnych) ze strony Alfika.. Rambiego nie puszczałam tylko trzymałam z odległości, bo Alfik miał potężnego stresa, a Rambo od razu leci do każdego psa z radochą i natychmiast chce się bawić. Następne podejście było również na odległość, ale wg mnie sygnały ostrzegawcze ze strony Alfika były już taki dla zasady.

Teraz ja siedzę w pokoju, Rambo na kanapie, a Alfik leży w kuchni gdzie ma wyszykowane posłanie. I chwilowo panowie nie wykazują żadnego zainteresowania sobą. Alfik chyba musi odpocząć. Nawet myślałam zę w innym miejscu zrobię mu posłanie, ale jednak po wyjściu wujków on sam poszedł na wcześniej przygotowane miejsce. Dołożyłam tylko kocyk. Podchodzę do niego co jakiś czas i daję porcję miziania. Jest cudowny. Typowy jamnik długowłosy. Stonowany, cichy, nie jest zaczepny, bezproblemowy istotnie. Jest piekny. Dzisiaj już nie będę go stresować, ale jutro zobaczę jak reaguje na szczotkowanie. Ma piękną sierść, spróbuję go jutro wyczesać specjalną rękawicą. Jest większy trochę od Rambiego. Przyznaję to jest psiak w którym od razu człowiek się zako****e. Wujkowie zrobili zdjęcia, pewnie wrzucą na wątek. Ja dopiero będę robić, ale na moje będzie sie czekało ze 3 dni bo nie mam cyfrówki.

Jak szliśmy z dworca Alfik nie wykorzystał okazji. W domu popił trochę i jak tylko wujkowie wyszli zrobił piękną, ogromną kałużę w przedpokoju. Aż mi łzy w oczach stanęły jak zobaczyłam jego minę. Przestraszoną. Wiedział ze tak się nie robi. Ale przecież nie wiedział, że ja go za to nie skarcę. Podeszłam, pogłaskałam, starłam i tyle. I to chyba mu pomogło, bo nawet lekko zamerdał ogonem i wtulił mordkę.

No to tyle relacji na gorąco.

Posted

Tylko ty go Isadorko za bardzo nie rozpuszczaj , bo jak ktos jest w kims zakochany to nie widzi doslownie zadnych wad. :mad::mad::mad:
Zycze Wam milej niedzieli razem i mam nadzieje, ze Rambo i Alfik sie zaprzyjaznia. :buzi::buzi:

Posted

[quote name='Fortuna']Tylko ty go Isadorko za bardzo nie rozpuszczaj , bo jak ktos jest w kims zakochany to nie widzi doslownie zadnych wad. :mad::mad::mad:
Zycze Wam milej niedzieli razem i mam nadzieje, ze Rambo i Alfik sie zaprzyjaznia. :buzi::buzi:

Ależ ja nie rozpuszczam nigdy psiaków :roflt::roflt::roflt:

Posted

Strasznie się ciesze, że Alfik już jest bezpieczny. U mnie w domu terz nie sprawiał żadnych problemów. Cały dzień leżał na swoim posłanku i spał. ożywiał się dopiero w kuchni w pobliżu lodówki:evil_lol:

Ciociu trenuj podawanie leków, bo o ile Alfik bez protestów pozwala podać sobie zastrzyki o tyle z podaniem tabletki jest gorzej. Trzeba uważać na spryciarza, który bierze tabletkę to pyska i wypluwa jak ktoś sie odwróci. Alfik przez twa tygodnie musi jeszcze dostawać leki.

Czy Alfik coś dzisiaj zjadł? Jak nie będzie chciał jeść puszki renal spróbuj mu polać wodą wtedy je chętniej.

Alficzek nie gmera przy swojej rance?

Pani doktor prosiła żeby obserwować jego tylne łapki, ponieważ Alfik strasznie nimi trzęsie. Jeżeli to nie przejdzie trzeba będzie zrobić mu rtg kręgosłupa.

Przepraszam za tyle pytań,:oops: ale czuje się jakbym wysyłała dziecko do cioci:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...