Ania_i_Kropka Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 To jest to połączenie Olsztyn Zach. Warszawa Centralna 20.04.08 odj przyj 08:33 12:51 4:18 0 Numer przekażę Arkowi i Wojtkowi. wieczorem wyślę smsa z numwerami chłopaków. Quote
danka1234 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 No to już wszystko jasne i ciotka Isadora jutro gości Alfika u siebie,jednak się doczeka jego przyjazdu i nacieszy się nim ze 2 tygodnie albo lepiej. Quote
Fortuna Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Bardzo sie ciesze, ze wszystko sie wyjasnilo, no i ze Alfik ma takich fajnych wujciow. Isadorka nacieszy sie Alfikiem okolo dwoch tygodni, no moze pare dni krocej lub pare dni dluzej, ale mamy ze soba codziennie kontakt, wiec jeszcze powiem dokladnie kiedy przyjezdzamy. Zycze milej podrozy w takim razie Alfikowi i jego wujom. :laola: Quote
Jagoda1 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Alfik przed Polikliniką. Tęsknie czeka na Ciocię Anię, która odbiera wypis i "instrukcje"... Bez Cioci nie idę... Dlaczego tak długo...? Pójdę sprawdzić. Ciociuuuu...! Chyba widzę... Chyba czuję... c.d.n...;) Quote
Jagoda1 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Kiedy Ciocia przyjdzie? Buziaki dla Cioci... Pora pożegnac się... Quote
Fortuna Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Normalnie slow mi zabraklo, Alfiku jestes sliczny, a sesja zdjeciowa znakomita. Isadorko ty sie czasami nie zakochaj w tym przystojniaku, bo tutaj Lenka juz czeka. Dziekujemy za zdjecia. Quote
Isadora7 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Jezu to spojrzenie: http://i25.tinypic.com/2reilug.jpg jest piękny, mniejszy widzę od standardowego, kurcze łzy mam woczach Quote
Ania_i_Kropka Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 Tego chłopaka nie da sie nie kochać.:loveu::loveu::loveu: on jest wspaniały. To jego cichutkie piskanie na powitanie. Quote
Isadora7 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 [quote name='Ania_i_Kropka']Tego chłopaka nie da sie nie kochać.:loveu::loveu::loveu: on jest wspaniały. To jego cichutkie piskanie na powitanie. Ty to wiesz, ja to wiem... a jednak ktoś się go pozbył, szlag mnie trafia, jak tak można. Quote
Ania_i_Kropka Posted April 19, 2008 Author Posted April 19, 2008 Jutro chłopaki muszą wyjechać wcześniej z Olsztyna. Wyjeżdżają o 6.45 w Warszawie mają być ok 10.30. To już jest pewne na 100% To jest numer do Wojtka 512397207 Quote
Isadora7 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 [quote name='Ania_i_Kropka']Jutro chłopaki muszą wyjechać wcześniej z Olsztyna. Wyjeżdżają o 6.45 w Warszawie mają być ok 10.30. To już jest pewne na 100% To jest numer do Wojtka 512397207 Nie ma problemu wyjdę na 10.30. Telefon zapisałam. Quote
danka1234 Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 [quote name='Fortuna']Normalnie slow mi zabraklo, Alfiku jestes sliczny, a sesja zdjeciowa znakomita. Isadorko ty sie czasami nie zakochaj w tym przystojniaku, bo tutaj Lenka juz czeka. No niewiem czy nie jest na to za póżno,Isadora już pewnie zakochana w Alfiku po same uszy a jak do niej przyjedzie to koniec. Czarno widze jego przyjazd do Was :eviltong::loveu: Quote
danka1234 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Witam i jak tam Isadorka masz już Alfika w domu ? Quote
kate89 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Alfika z rańca odprowadziłam na pociag i pies-podróżnik ruszył w drogę :) teraz pewnie juz warszawke zwiedza sama juz zdążyłam sie w nim zakochac ;) nawet moja siostra,która za psami zbytnio nie przepada,powiedziała,ze takiego to i ona mogłaby miec bo taki uroczy jest i bezproblemowy,Spał sobie grzecznie całą noc na kanapie jak przystało na księciunia,a jak chciał żeby go głaskac to wywalał sie brzucholem do góry mam jedno zdjecie nawet, Alfika-siusiającego,bo rano tak Alfik wolniutko dreptał ze nie było kiedy wiecej czasu na sesje zdjęciową wygospodarowac :) Quote
Fortuna Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Isadorko, gdzie jestes :hmmmm::hmmmm::PROXY5::PROXY5::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused: Quote
kate89 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 pewnie porwała Alfika :) wcale bym sie jej nie zdziwiła.tez takie mysli chodziły mi po głowie.Alfik podbija wszystkie serducha taki z niego przystojniak ;) Quote
Jagoda1 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Wszystko w porzadku, Alfik w drodze do domu, Wujkowie wysiedli na innym dworcu...;) Quote
Isadora7 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 No to jestem a to: jest już faktem. Oczywiście zaczeło się od tego ze pociąg wyladował na innym dworcu niż jest w planie. Wujkowie kupili bilety i pojechaliśmy do mnie, zjedli po kanapce, popili cola i pojechali. Na dzień dobry przetrenowałam podawanie leków. A że nie miałam ostrej piłki do ampułek więc jestem ranna. Alfik zestresowany, nie chciał początkowo nic jeść. Wstępne spotkanie z Rambo odbyło się przy dźwiękach ostrzegawczych (bardzo delikatnych) ze strony Alfika.. Rambiego nie puszczałam tylko trzymałam z odległości, bo Alfik miał potężnego stresa, a Rambo od razu leci do każdego psa z radochą i natychmiast chce się bawić. Następne podejście było również na odległość, ale wg mnie sygnały ostrzegawcze ze strony Alfika były już taki dla zasady. Teraz ja siedzę w pokoju, Rambo na kanapie, a Alfik leży w kuchni gdzie ma wyszykowane posłanie. I chwilowo panowie nie wykazują żadnego zainteresowania sobą. Alfik chyba musi odpocząć. Nawet myślałam zę w innym miejscu zrobię mu posłanie, ale jednak po wyjściu wujków on sam poszedł na wcześniej przygotowane miejsce. Dołożyłam tylko kocyk. Podchodzę do niego co jakiś czas i daję porcję miziania. Jest cudowny. Typowy jamnik długowłosy. Stonowany, cichy, nie jest zaczepny, bezproblemowy istotnie. Jest piekny. Dzisiaj już nie będę go stresować, ale jutro zobaczę jak reaguje na szczotkowanie. Ma piękną sierść, spróbuję go jutro wyczesać specjalną rękawicą. Jest większy trochę od Rambiego. Przyznaję to jest psiak w którym od razu człowiek się zako****e. Wujkowie zrobili zdjęcia, pewnie wrzucą na wątek. Ja dopiero będę robić, ale na moje będzie sie czekało ze 3 dni bo nie mam cyfrówki. Jak szliśmy z dworca Alfik nie wykorzystał okazji. W domu popił trochę i jak tylko wujkowie wyszli zrobił piękną, ogromną kałużę w przedpokoju. Aż mi łzy w oczach stanęły jak zobaczyłam jego minę. Przestraszoną. Wiedział ze tak się nie robi. Ale przecież nie wiedział, że ja go za to nie skarcę. Podeszłam, pogłaskałam, starłam i tyle. I to chyba mu pomogło, bo nawet lekko zamerdał ogonem i wtulił mordkę. No to tyle relacji na gorąco. Quote
Fortuna Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Tylko ty go Isadorko za bardzo nie rozpuszczaj , bo jak ktos jest w kims zakochany to nie widzi doslownie zadnych wad. :mad::mad::mad: Zycze Wam milej niedzieli razem i mam nadzieje, ze Rambo i Alfik sie zaprzyjaznia. :buzi::buzi: Quote
Isadora7 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 [quote name='Fortuna']Tylko ty go Isadorko za bardzo nie rozpuszczaj , bo jak ktos jest w kims zakochany to nie widzi doslownie zadnych wad. :mad::mad::mad: Zycze Wam milej niedzieli razem i mam nadzieje, ze Rambo i Alfik sie zaprzyjaznia. :buzi::buzi: Ależ ja nie rozpuszczam nigdy psiaków :roflt::roflt::roflt: Quote
Ania_i_Kropka Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 Strasznie się ciesze, że Alfik już jest bezpieczny. U mnie w domu terz nie sprawiał żadnych problemów. Cały dzień leżał na swoim posłanku i spał. ożywiał się dopiero w kuchni w pobliżu lodówki:evil_lol: Ciociu trenuj podawanie leków, bo o ile Alfik bez protestów pozwala podać sobie zastrzyki o tyle z podaniem tabletki jest gorzej. Trzeba uważać na spryciarza, który bierze tabletkę to pyska i wypluwa jak ktoś sie odwróci. Alfik przez twa tygodnie musi jeszcze dostawać leki. Czy Alfik coś dzisiaj zjadł? Jak nie będzie chciał jeść puszki renal spróbuj mu polać wodą wtedy je chętniej. Alficzek nie gmera przy swojej rance? Pani doktor prosiła żeby obserwować jego tylne łapki, ponieważ Alfik strasznie nimi trzęsie. Jeżeli to nie przejdzie trzeba będzie zrobić mu rtg kręgosłupa. Przepraszam za tyle pytań,:oops: ale czuje się jakbym wysyłała dziecko do cioci:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.