mestudio Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Błagam aby ktoś przyjechał na kontrolę do 2 gospodarstw wiejskich w mojej wsi pod Kozienicami. Ludzie Ci nie nadają sie do tego aby trzymać jakiekolwiek zwierzęta, zabrałam od nich juz 2 suki i szukam im domu. Resztę suk lub szczeniaków pozabijały samochody. Miałam nadzieję, że zabierając 2 ostatnie sunie, które chciano zabić problem się skończy! W klatce na jednym z podwórek siedzi zagłodzony, brudny seter. Na drugie podwórko sprowadzili sobie dwie piękne suki, ogromne owczarki z długim włosem. Owczarki są tam od wczoraj na łańcuchach i sznurach ok 1,5 metra długości. Psy są pod gołym niebem i nie mają nawet daszku aby się schować przed wilgocią. Strasznie się rzucają bo zapewne nigdy nie były tak uwiązywane.Te owczarki mają im prawdopodobnie słuzyć do rozmnażania i sprzedaży młodych. Wiem, że ich los to krótki sznur i brudna klatka, resztki ze stołu rzucane na ziemię. Warunki jakie im zapewnią to koszmar tak jak z innymi zwierzętami!!! Proszę niech ktoś tu przyjedzie i im pogrozi, nakaże zrobić wszystko co należy dla tych psów. Ja błagam bo sama nie dam już rady.
malagos Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Mestudio, a masz w oklicy jakiegoś normalnego lekarza wet? wiem, sa różni, tym wiejskim zazwyczaj los psa "wisi'. a e moze u Ciebie jest inaczej? My na naszej wsi, jako lek.wet często zbieramy sygnały o skrajnych przypadkach i najczęściej sama rozmowa lekarza z chłopem wystarczy, bo on nie wie, ze zwykły wet. nic nie moze i nawet nie ma prawa mu zwracać uwagę. Albo lepiej, powiatowego lekarza wet? Jaki to powiat? Kozienice? Bo działajacej organizacji prozwierzęcej pewnie nie ma co szuakać? :shake:
mestudio Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 Tak to powiat Kozienice. Lekarze weterynarii, z których usług korzystam są wspaniałymi ludźmi, ale czy dadzą się namówić na interwencję to ja nie wiem. Poszukam jakiejś instytucji, która tu podobno jest, ale problem w tym, że im ograniczono pole działania - UM to zrobił i nie działają już zbyt prężnie.
1w0na Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Dobrze by było gdybyś porobiła zdjęcia jako dowody. Jeśli możesz... napisz coś o tym seterze? Czy jest z nim aż tak źle? Z kąd jesteś?
mestudio Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 Mam zdjęcie klatki setera kiedy go wypuścili łaskawie na wieś, na ulicę co się zdarza raz na kilka miesięcy. Trudne będzie zrobienie zdjęcia psom bo pozasłaniał je ciągnikami żeby nie było widać z ulicy. Widać je z mojego domu - dzieli nas łąka jakieś 300 metrów i łąka jest ich, postaram się jednak jutro zadziałać. Seter to już wrak psa, smutny, zrezygnowany, a jak wybiegnie to tylko zerkam czy zaraz go coś nie rozjedzie. A te suki to będzie za miesiąc, dwa to samo. Ci ludzie są koszmarem wiejskim i nie pojmują, że zwierzę czuje ból czy głód. Są tu 3 takie paskudne gospodarstwa - rodzina i jeden paskudny pijak męczący zwierzęta. Suki są podobno od jakiegoś ich znajomego. Tu mieszka seter, w tej klatce nawet nie może dobrze się odwrócić, rzucają mu tam jedzenie na beton, załatwia się tam, jest tam odpływ z rynny, który pewnie ma za zadanie zmywać brudy. Zaproponowałam im wychodzenie z psem nie zgodzili się, chcą go sprzedać za 200 zł niby. KOZIENICE 80 km na pd od Wa-wy, mój TŻ każdego dnia dojeżdża do pracy do Wa-wy więc nie tak daleko:-)
1w0na Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 straszne warunki :-( Jakbyś mogła załatwić zdjęcie tego setera byłabym wdzięczna. Napisałam o tym na stronie adopcyjnej http://setery-adopcje.net/.
jotpeg Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Mestudio, pisz do: Arki, EMIR, Kariny Schwezler, Frotki To sa osoby z duzym doswiadczeniem w interwencjach!
malagos Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 o ile uda sie wykraść psa. Albo wykupić, ale to problematyczna moralnie sprawa. to tylko patrzeć, jak beda male owczarki do sprzedania na targu? :shake: A moze popros Emir albo ARKĘ ? To stowarzyszenia, więc wiele mogą.
mestudio Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 Nie wytrzymałam, byłam przed chwilą u tych ludzi i powiedziałam ich matce (małointeligentnej jak reszta), że zgłoszę sprawę do TOZu -musiałam wymienić pełną nazwę bo nie rozumiała. Zagroziłam, że jeśli do końca tygodnia psy nie będą miały odpowiednich pomieszczeń - bud to będą mieli co chwila kontrole, a na dodatek zgłoszę sprawę rozmnażania psów i czerpania zysku do US. Powiedziałam pani, że psy tak samo jak i ona czują ból, głód i zimno i zaproponowałam aby uwiązała się na noc pod gołym niebem i potem opowiedziała mi o swoich wrażeniach. Kobieta była ZDZIWIONA i chyba zszokowana, że w ogóle zabieram głos w tej sprawie, próbowała się głupio uśmiechać i bełkotała, że niby wszyscy tu tak robią. Powiedziałam jej, że Ci wszyscy to ich trzy gospodarstwa i ten pijak mieszkający nieopodal, reszta jakoś się obchodzi ze zwierzakami bardziej po ludzku. Mam teraz przechlapane, wiem o tym, ale mam to gdzieś. Nie mam z nimi nic wspólnego i nic od nich nie potrzebuję, większość gospodarstw jest tu zadbana i psy nie mają tak źle, ale Ci ludzie są pomyleni i pozostali daleko w tyle za rozwijającą się świadomością dotyczącą przyzwoitego życia. Nie wiem co z tego wyniknie, ale ja oprócz tego, że jeszcze się trzęsę zaczynam mieć poczucie, że zrobiłam coś więcej niż myślenie, zastanawianie się i sterylizowanie ich suk.
mestudio Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Sprawa się nie toczy bo wszyscy mnie mają w nosie, nawet policja. Jestem dziwaczką zajmującą się zwierzakami i tyle. Delikatnie powiedziane wspominając minę policjanta....
Aga & Amber Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 dzisiaj dzieki uporowi i poswieceniu wspaniałych ludzi ,udało sie psiaka wykupic i własnie jedzie do DT :multi: jego dalsze losy mozna sledzic na watku setery- adopcje http://www.setery-adopcje.pl/phpBB2/viewtopic.php?p=5391&sid=a9c70959d5f7cc367e34e714cdace4c5#5391
madzia828 Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 super ze udało się psiaka wyciągnąć:multi::multi:
Kasia Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 A co z tymi dwoma owczarkami uwiązanymi na krótkich łańcuchach?
mestudio Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 Proszę o zamknięcie mojego wątku. Kto zmienił temat i jakim prawem bez mojej wiedzy? Nie działam już tu i nigdy nie zamierzam więcej w tym miejscu działać. Do tej pory nie zamknięto również kilku innych wątków, a prosiłam o to kilka tygodni temu. Jeżeli ktoś jest zainteresowany losami psa proszę je śledzić w podanym linku.
Recommended Posts