maciaszek Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 Pani Joanno, mamo Israela - może pani zadzwonić do właścicieli jamniora i zapytać jak wygląda sytuacja? Quote
israel Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 maciaszek napisał(a):Pani Joanno, mamo Israela - może pani zadzwonić do właścicieli jamniora i zapytać jak wygląda sytuacja?Przed chwilą wróciłam do domu - miałam straszny dzień. Wysłałam smsa ale Pani Misia nie odpisała, być może nie mogła odczytać. Teraz już trochę nie wypada dzwonić, zrobię to jutro. p.s. Kasiu - proszę o pominięcie formy Pani - to mnie jeszcze bardziej postarza :-( ------ Dzwoniłam do Pani Misia - na razie Misiu nie brudzi, z dzieckiem dogaduje się. Pani sugeruje, że gdyby był taki grzeczny to mógłby zostać. Ja jednak uważam, że należy nadal intensywnie szukać domu dla Misia - zawsze może zdarzyć się coś nieprzewidzianego (choroba - biegunka itp) i wtedy znów Państwo stwierdzą, że nie dają rady. Quote
danka1234 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 israel napisał(a): ------ Dzwoniłam do Pani Misia - na razie Misiu nie brudzi, z dzieckiem dogaduje się. Pani sugeruje, że gdyby był taki grzeczny to mógłby zostać. Ja jednak uważam, że należy nadal intensywnie szukać domu dla Misia - zawsze może zdarzyć się coś nieprzewidzianego (choroba - biegunka itp) i wtedy znów Państwo stwierdzą, że nie dają rady. Zgadzam sie że trzeba dalej szukac domku no bo kto zagwarantuje za psa że juz nigdy nie nabrudzi i zawsze bedzie grzeczny, to jest nierealne. W kazdej chwili moze się wydażyc cos niespodziewanego jak z dzieckiem. Quote
maciaszek Posted April 8, 2008 Author Posted April 8, 2008 Ale przynajmniej dobrze, że nie ma ciśnienia i pośpiechu w szukaniu! Quote
maciaszek Posted April 8, 2008 Author Posted April 8, 2008 Zapraszam na kolejny bazarek na katowicki schron: http://www.dogomania.pl/forum/showth...95#post9896195 Psie figurki (różne rasy) i obrazek wykonany techniką de coupage. Quote
Isadora7 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Witaj śliczny, niech ten dzień przyniesie dobre wiadomości dla ciebie :loveu: Quote
Ola164 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Tylko dobre wieści przyjmujemy :loveu::loveu::-x Quote
maciaszek Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Podnoszę malucha, bo on wciąż domu szuka! Quote
Isadora7 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 maciaszek napisał(a):Podnoszę malucha, bo on wciąż domu szuka! To ja tez na dzień dobry :p Quote
danka1234 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Słodki maluch domku szuka, takiego na zawsze. 6-letni JAMNIK. Już go nie lubią i nie chcą... PILNIE SZUKA DOMU! Quote
Isadora7 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Śliczny biegusiamy w poszukiwaniu domeczku Quote
Isadora7 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Ola164 napisał(a):Takie bezdomne cudo... :( No ładniusi i słodziak Quote
MagdaH Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 A czy wiadomo coś na temat tolerowania innych zwierząt (psów, kotów)? czy jest pieskiem "spokojnym, melancholijnym" czy zabawowym urwisem? jak radzi sobie pozostawiony sam w mieszkaniu (szczeka, piszczy, wyje)? rozmawiałam wczoraj z osobą która rozważa adopcję pieska, jeszcze nie wiem, czy to ma być stróż przy domu (buda), czy pokojowy. Jak będę wiedzieć coś więcej to skrobnę wieczorem lub jutro, a poza tym z kim konkretnie mogłabym się kontaktować w sprawie piesa? Mieszkam w Tychach, nie znam za bardzo Chorzowa. Odpowiedź proszę przesłać na [email protected] Quote
maciaszek Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 [quote name='MagdaH']A czy wiadomo coś na temat tolerowania innych zwierząt (psów, kotów)? czy jest pieskiem "spokojnym, melancholijnym" czy zabawowym urwisem?Jamnior mieszka z dwoma kotami (co prawda małymi) i nie ma problemu. Z psami (na Dniach Psa) nie wchodził w konflikty. Jest raczej spokojny. a poza tym z kim konkretnie mogłabym się kontaktować w sprawie piesa? Na końcu pierwszego postu podany jest numer do obecnych właścicieli. Od nich też dowiesz się znacznie więcej niż od nas! Quote
maciaszek Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 To jak robimy z ogłoszeniami? Robimy czy nie? Szukamy domku czy dajemy szansę temu? No i powstaje pytanie - czy obecny domek odda jamniora, jak znajdziemy mu inne lokum? Quote
Isadora7 Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Pobudka Ślicznoto :eggface::eggface::eggface: Quote
danka1234 Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 [quote name='maciaszek']To jak robimy z ogłoszeniami? Robimy czy nie? Szukamy domku czy dajemy szansę temu? No właśnie ,trzeba by się upewnić jak sprawy się mają. Quote
israel Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Nie dzwoniłam do Pani Misia, ani wczoraj, ani dzisiaj - Ona pracuje na zmiany, śpi o nietypowych porach i już kilka razy zdarzyło mi się Ją obudzić. Umówiłyśmy się, że gdyby cokolwiek się działo Pani natychmiast do mnie zadzwoni - skoro się nie odzywa to pewnie wszystko w porządku. Co do szukania domku, sprawa nie jest prosta. Z Panią dość trudno się rozmawia. Nie chce jednoznacznie się określić. Twierdzi, że gdyby Misiu był zawsze grzeczny (nigdy nie brudził w mieszkaniu, nie łapał dziecka itp) to mógłby zostać na stałe. Stosunek Pani do Misia zależy od sytuacji. Gdy coś się dzieje jest wściekła, mąż pewnie jeszcze bardziej. Po kilku godzinach jej przechodzi. Ja uważam, że domku należy szukać. Nie chcę żeby Miś został tam gdzie jego sytuacja zależy od stanu zdrowia, bądź nastroju właścicieli. Niestety będzie się starzał, co czasem stwarza mnóstwo dodatkowych problemów... Myślę, że jeżeli znajdzie się dobry domek Państwo oddadzą Misia. Kochają zwierzęta bardzo ale chyba najbardziej koty. Pozdrawiam Joanna Quote
MagdaH Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 danka1234 napisał(a):[quote name='maciaszek']To jak robimy z ogłoszeniami? Robimy czy nie? Szukamy domku czy dajemy szansę temu? No właśnie ,trzeba by się upewnić jak sprawy się mają. Dokładnie!!! Próbowałam dzwonić w czwartek na podany w poście1 numer, nikt nie odebrał ani nie oddzwonił później do mnie (myślę, że nie przekręciłam numeru:siara:), dziś jest sobota i wyjeżdżam na 2dni. W poniedziałek spróbuje znowu zadzwonić i dopytam, czy na 150% chcą psimiśka oddać. Jeśli tak to się martwimy dalej. Ale trzeba przyznać, że adopcja JAKIEGOKOLWIEK ŻYWEGO STWORZENIA musi być przemyślana z każdej strony...:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.