Cromikowa Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Proszę o kontakt (najlepiej o podanie nr telefonu do kontaktu na PW) osobę, która była w schronisku i widziała tego podhalana. Ania z Fundacji BONO Quote
Szarotka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Widze, ze nasi juz tu byli w sprawie podhalana. Quote
Ada-jeje Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 emilia2280 napisał(a):oki. dziékujé. niemniej potrzebne zapewne sá dowody w sprawie a z tymi juz trudniej... Zanim sie z Toba skontaktuje to dowiem sie od TW co mozna z tym dziadem zrobic i jak sie do niego dobrac. Na jakim etapie jest sprawa. Quote
Zefirek2 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Słuchajcie ochłońmy z lekka bo nerwami i złością nic nie zdziałamy. To ja byłam w tym schronie. Właściciel schronu wyraził chęć do współpracy. Już robimy akcję zbierania karmy, mamy też możliwość promowania zwierząt. Obydwa psy onek i podhalan były w schronisku krótko bo kilka dni i w takim stanie podobno przyjechały. Faktycznie były w boksie z napisem kwarantanna, tak że w tym przypadku nie możemy chyba mu wiele zarzucić. Co do reszty psiaków to mają wodę i w boksach jest czysto nawet bardzo czysto. Jest ich przeważnie po w 4 boksie. Nie widziałyśmy dokładnie wszystkich ale generalnie są zabiedzone, nie tak chude jak onek ale normalnie odkarmione też nie są i ścierść mają w złym stanie. Trochę lepiej wyglądają te dominujace . Psy są do siebie bardzo agresywne, często dochodzi do konfilktów. Psiaki są karmione skwarkami po wytopie tłuszczu codziennie rano:angryy:, więc karma szkoda gadać w jakiej ilości nie wiem . Quote
Szarotka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Czyli malo jedzenia to glowny problem, albo wrecz nie odpowiednie. Quote
malagos Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Zefirku, a czy widziałas inne małe suczki, oprócz tej ze zdjecia? Quote
Szarotka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Mam nadzieje, ze jest jakas szansa na poprawe ?? Quote
Ziutka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Zefirek2 napisał(a): Już robimy akcję zbierania karmy. Zefirku, tej karmy psy napewno nie dostaną, zajrzyj do magazynu ile tam jest żarcia (potrzebna do kontroli, gdyby taka się odbyła, że psy niby nie głodują i że przecież mają żarcie :angryy: ) I nie piszcie tu za wiele bo pan K. napewno to czyta, mówił, że śledzi dogo :p Quote
epe Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Szarotka! A Twoje stwierdzenie jest pod czym adresem?:cool3: Rozumiem, że myślałaś o Fundacji "Centrum Ochrony Środowiska" Jak będziecie dawać Fundacji karmę,to nie zapomnijcie wziąć kwitka, że to darowizna dla zwierząt w schronisku, będących pod opieką Fundacji;) Quote
Szarotka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 epe napisał(a):Szarotka! A Twoje stwierdzenie jest pod czym adresem?:cool3: Pod adresem tych co to siedza na karmie i sie nie dziela z tym co siedza w boksach i jedza skwarki:2gunfire::nono::snipersm::-x Quote
enia Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Ziutka napisał(a):Zefirku, tej karmy psy napewno nie dostaną, zajrzyj do magazynu ile tam jest żarcia (potrzebna do kontroli, gdyby taka się odbyła, że psy niby nie głodują i że przecież mają żarcie :angryy: ) I nie piszcie tu za wiele bo pan K. napewno to czyta, mówił, że śledzi dogo :p od lat czyta..... od lat nikt mu nic nie zrobił i nie zrobi.... a zbiórka karmy i zostawienie jej w schronie to pomysł nietrafiony... może wam pozwolą nakarmić od razu, w co wątpię...... Quote
Ziutka Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 enia napisał(a): może wam pozwolą nakarmić od razu, w co wątpię...... Nie dadzą nakarmić, psy będą się zagryzać o kąsek karmy :shake: Quote
Szarotka Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Ziutka napisał(a):Nie dadzą nakarmić, psy będą się zagryzać o kąsek karmy :shake: To naprawde straszne............ Szkoda, ze nie kierownika ........... Quote
dusje Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 [quote name='epe']Już się dowiedziałam trochę!:razz: Otóż - schronisko jest prowadzone przez Fundację "Centrum Ochrony Środowiska" W Zarządzie p. Krzysztof Łukaszewicz Oto jak biedulek się żali w wywiadzie: http://www.gazetapowiatowa.pl/?id=data&ido=608 A ja się pytam: po jaką cholerę Panie Łukaszewicz Fundacja wzięła się za prowadzenie schroniska??:cool3: Skoro nawet psom wyżywienia nie potrafi załatwić??? Może lepiej zająć się / adekwatnie do nazwy!/ liczeniem żab? Na to nie trzeba wiele funduszy!! Wiem,że Pan podczytuje wątek, dlatego podsuwam propozycję dla Fundacji!:diabloti: Tekst wywiadu z panem Krzysztofem i kilka moich pytan pod jego adresem: 2011-04-22 Powiat. Co z tymi schroniskami? Zarządzający schroniskiem w Chrcynnie odpowiada na zarzuty: "ten raport jest bardzo ustawiony" [FONT=arial,helvetica,sans-serif]W ostatnim numerze przedstawiliśmy raport Generalnego Inspektoratu Weterynarii o schronisku w Chrcynnie. Oskarżenia były poważne, w grudniu 2010 roku Fundacja dla Zwierząt „Argos” złożyła do Prokuratury Rejonowej w Pułtusku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec uchybień powiatowego lekarza weterynarii J. Leszczyńskiego, o nieuzasadnionym uśmiercaniu psów przez lek. wet. Z. Wasilewskiego oraz przeciwko Krzysztofowi Łukaszewiczowi – prezesowi Fundacji Centrum Ochrony Środowiska odpowiedzialnemu za działanie schroniska. [/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Krzysztof Łukaszewicz odpowiada Gazecie Powiatowej na stawiane mu zarzuty i oskarża kontrolerów o stronniczość. [/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Z jakich miejscowości aktualnie odbiera Pan zwierzęta? Jaki jest koszt utrzymania każdego z nich? [/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]W 2011 roku mamy umowy podpisane z Nasielskiem, Legionowem, Serockiem, Jabłonną, Nieporętem i Wyszkowem. W klatce przebywają po 3–4 zwierzaki, w zależności od wielkości boksu. Schronisko jest na 150 zwierzaków i tej liczby nie przekraczamy od wielu, wielu lat. Przyjmujemy nowe tylko i wyłącznie wtedy, kiedy zwalnia się miejsce, kiedy pies idzie do adopcji. Gminy to potwierdzą. Koszt utrzymania psa jest trudny do oszacowania – niektóre psy są u nas po kilka lat (mamy zwierzaki przywiezione jeszcze w 2004 roku), albo zaraz trafiają do adopcji. Kwota 1250 zł za jednego psa rozkłada się na pozostałe zwierzęta. Psa trzeba szczepić, leczyć. Czasem koszt leczenia jest większy niż te 1250 zł. Tak naprawdę z pieniędzy, które dostajemy od gmin, nie jesteśmy w stanie utrzymać schroniska. Stąd mamy dodatkowe działalności, takie jak imprezy dla dzieci oraz dla firm i dorosłych. To zapewnia stabilność finansową.[/FONT] [FONT=Arial]Czy jest Pan w stanie udokumentowac leczenie psow? Jakie imprezy na rzecz pozyskania dodatkowych pieniedzy dla psow zorganizowala panska fundacja?!!! Jakie zyski z nich i na co zostaly przeznaczone? Prosimy udokumentowac[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Jak Pan się ustosunkowuje do raportu Generalnego Inspektora Weterynarii, który znalazł tyle uchybień w schronisku?[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Powiem tak – można to śmiało napisać – ten raport jest bardzo ustawiony, bardzo ustawiony w rzeczywistości. Podam przykład dlaczego. Osoba kontrolująca, która przyjechała i dokonała wizji lokalnej, a potem napisała ten raport, nie wpisała się do książki kontrolnej, nie pokazała zezwolenia, upoważnienia do kontroli. Pan dr Misiak, (kontrolujący schronisko z ramienia Generalnej Inspekcji Weterynaryjnej) nie interesował się w ogóle losem zwierząt, tylko szukał dziury w całym. W tym raporcie było napisane, że były dziury po myszach i inne mało istotne rzeczy. Raport powinniśmy dostać do wglądu. Pomimo naszych próśb i pism, nie otrzymaliśmy go, ale osoby postronne użyły go, wysyłając pismo do prokuratury. Mało tego, pojawił się na stronie internetowej. Rozmawiałem z lekarzem z GIW i był bardzo zaskoczony, że taka informacja w ogóle wypłynęła, ponieważ to dokument wewnętrzny i nie podlega publicznej informacji, tym bardziej w Internecie przez osoby niepowołane. Osoby zainteresowane raportu nie otrzymują, a osoby postronne bez problemu. O dziwo, Fundacja dla Zwierząt „Argos”, pani Chojnacka i pan Wypych tego raportu użyły w sprawie sądowej. Otrzymali ten raport dlatego że kontrolujący jest ich serdecznym przyjacielem. [/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Karma dla zwierząt ma być niepełnowartościowa. Czy psy są karmione tzw. skwarkami?[/FONT][FONT=arial,helvetica,sans-serif]To produkt po wytopie tkanki tłuszczowej. Mamy na to zgodę powiatowego lekarza. Sprowadzamy go z firmy położonej 200 km od nas, ponieważ inni producenci wystraszyli się ciągłych kontroli.[/FONT] [FONT=Arial]Czy koszt sprowadzania przez pana tego dziadostwa z miejscowosci polozonej o 200km jest wg pana bardziej oplacalny anizeli zakup karmy badz gotowanie posilkow we wlasnym zakresie?!!!! Czy powiatowy weterynarz wydajacy zgode na karmienie psow skwarkami nie kreci z panem biznesiku???! Tylko skorumpowany wariat/nawet z dyplomem/ gotow jest dopuscic sie takiej blazenady![/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Pojawiły się zarzuty wobec braku możliwości sprawdzenia czy rzeczywiście psy idą do adopcji. Jak one są przeprowadzane? [/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Adopcje są bezpłatne, osoby chętne, które chcą adoptować psa, muszą posiadać dowód osobisty, wypełniamy tu kartę adopcyjną. Państwowa Inspekcja Weterynaryjna, policja, prokuratura i inne urzędy kontrolne wyższego szczebla sprawdzały stan psów, jeżdżono po tych domach gdzie te psy trafiły i i nie było ani jednego przypadku, żeby się cokolwiek nie potwierdziło.[/FONT] [FONT=Arial]A jak mozna znalezc przytulisko/schronisko/ psi paradise? Strona zablokowana,nikt nic nie wie, ale adopcje sa!!! Jak pan to robi????[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Skąd taka wysoka liczba zagryzień?[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Jeśli chodzi o liczbę zagryzień, nałożony został dozór nad zwierzętami zwłaszcza w nocy. Inne schroniska może nie wykazują tyle zagryzień, my robiliśmy to rzetelnie. Jeśli to było zagryzienie, to w dokumentach wykazywaliśmy jako zagryzienie a nie padnięcie. Przy takim zagęszczeniu zwierząt jest normalną rzeczą, że psy mogą się pogryźć. [/FONT] [FONT=Arial]O jakim zageszczeniu mowa,skoro podobno w boksie znajduje sie ok 3-4 psow?! Jak dobiera pan psy, zeby sie nie zagryzaly a jednak sie zagryzaja?[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Dlaczego nie sterylizujecie suk? [/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Sterylizujemy suki, chociaż nie wszystkie, robimy to na życzenie klienta, ponieważ z doświadczenia wiem, że ludzie sterylizowanych suk nie chcą po prostu brać. Jeżeli suka przyjeżdża szczenna i w takim stadium, że można wysterylizować, to wtedy sterylizujemy, bo problem z głowy. Nie trzeba usypiać ślepych miotów. To nie jest tak, że każda suka jest sterylizowana, bo ludzie czasami przez to nie biorą takiego psa, uważają że to jest jakieś okaleczenie. [/FONT] [FONT=Arial]Jak sie ma ta pana teza do wielu udanych i liczonych w tysiacach - adopcji, przeprowadzanych przez wolontariuszy, zgromadzonych licznie na dogomanii? Ludzie bardzo chetnie adoptuja wykastrowane psy i wysterylizowane suczki.Przeciwnicy w/w zabiegow zdarzaja sie i owszem, ale z reguly sa to jednostki, myslace podobnie jak pan lub pseudohodowcy[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Czy w związku z tym nie macie problemów z rozmnażaniem się zwierząt w schronisku?[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Nie ma takiego problemu i nie było, dlatego że u nas nie ma luźno biegających zwierzaków i samice są oddzielane od samców. Nie ma takiej możliwości. [SIZE=3]Czasem trafia do nas suka w ciąży, ale się jeszcze nie zdarzyło byśmy mieli szczenięta schroniskowe. [/FONT] [FONT=Arial]I co dalej z ta suka w ciazy???![/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Dlaczego nie wpuszczacie do schroniska wolontariuszy? To dość powszechna metoda pomocy w opiece nad bezdomnymi zwierzętami.[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Nie mamy wolontariuszy w schronisku i nie stosujemy takiego sposobu opieki. Po pierwsze jest to niebezpieczne dla samych wolontariuszy, a dwa, że do zwierząt nie powinno się dopuszczać osób niepowołanych. Mamy wszelkie ubezpieczenia, ale to są osoby niepełnoletnie i nie chcemy mieć żadnych problemów. Natomiast jest wolontariat typu: zbieranie karmy w szkołach, przedszkolach, akcje informacyjne. Nie ma bezpośredniego kontaktu ze zwierzakami. [/FONT] [FONT=Arial]Kto powiedzial,ze wolontariat musi sie skladac z osob niepelnoletnich? Sa chetne osoby dorosle,czy takich tez pan nie dopusci do pomocy psom?[/FONT] [FONT=Arial]Jak sie panu udaje socjalizowanie/adopcje psow bez wolontariatu? Kolejny cud nad Wisla?![/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Co się dzieje, kiedy pies potrzebuje natychmiastowej opieki weterynarza, czy lekarz zajmuje się nim dopiero po przyjeździe do schroniska?[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Od dwóch, trzech lat odławianie zwierząt wykonują lekarze weterynarii. Każda gmina ma swojego lekarza weterynarii, który je wyłapuje. W tym momencie ocenia stan zwierzęcia. Kiedy potrzebna jest pomoc lekarz weterynarii, robi to w swoim gabinecie lub w samochodzie. [/FONT] [FONT=Arial]W samochodzie? Czy pan sie dobrze czuje?![/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Wojewódzki Inspektorat Weterynarii przyznał, że istniały przypadki wprowadzenia do schroniska psów padłych w czasie transportu do lekarza, co jest niezgodne z przepisami. Czy psy przeznaczone do uśpienia trafiły do schroniska jako żywe – po to żeby schronisko mogło zarobić? Wziął Pan pieniądze za martwe psy jak za żywe?[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Odpowiem tak, jeśli pies jest po wypadku, żyje, ja dostaję zgłoszenie, by zabrać go do schroniska. Przyjeżdża lekarz i albo w czasie transportu, albo jak go zabiera z miejsca wypadku, pies pada. W tym momencie pies trafia do schroniska, ale umowa z gminą obowiązuje jeszcze w zakresie utylizacji zwierzaka. Dostajemy jakieś 300-400 zł – nie tak jak za zwierzę żywe. Natomiast jeśli jest wypadek i pies od razu nie żyje, to każda gmina ma podpisana umowę bezpośrednio z zakładem utylizacyjnym. Umowa z gminami określa, że za martwego psa, który zostanie przywieziony do schroniska, możemy wystawić jedynie fakturę za utylizację. A poza tym takie mówienie... że za martwego bierzemy jak za żywego – te pieniądze idą na pozostałe psy. Opłata jest jednorazowa, za przyjęcie psa. My mamy 150 psów do utrzymania. Jak nie ma żadnego psa w miesiącu, to my te pozostałe musimy dalej utrzymać. [/FONT] [FONT=Arial]O!przeoczylam :evil_lol: Czyli pies pada w transporcie a pan przyjmuje jednak do schroniska! Wydawalo mi sie, ze od martwych psow sa firmy utylizacyjne... a tu takie dziwo :crazyeye: Cudowna fundacja :multi: Nawet martwemu psu nie odmowi swojej pomocy :diabloti: Ostatnia posluga?[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]Według właściciela schroniska ilość kontroli w minionym roku to ponad 100, a w bieżącym już 30. Krzysztof Łukaszewicz twierdzi, że to on jest pokrzywdzonym z powodu prześladowań, które uderzają w fundację. Donosy powodują, że schronisko poddawane jest ciągłym badaniom. Zarzuty dotyczą dokumentacji, braku badania wody, wycinaniu drzew. Trwają kontrole z inspekcji pracy, urzędu skarbowego, z urzędów. Według właściciela żadne donosy się nie potwierdziły. Pytany o plany na przyszłość, Krzysztof Łukaszewicz mówi, że nie chce zwiększać liczby psów w schronisku. – Choćbym i zwiększył do 1000 sztuk to i tak będzie mało. Utrzymanie psa jest kosztowne, można wymienić tu koszty karmy, pensje 4 pracowników, ubezpieczenie, wodę, prąd, podatki, lekarzy... – wymienia właściciel. Twierdzi, że należałoby założyć rejestr centralny, chipować psy, rozliczać właścicieli i nakładać kary za wyrzucanie psa z domu. Dodaje, że wnioskował do Sejmu o zmiany w ustawach, w schroniskach na zachodzie, jeśli nie zgłosi się właściciel, po miesiącu, po trzech psy się usypia, ale są to niepopularne decyzje i wywołują dużo emocji.[/FONT] [FONT=arial,helvetica,sans-serif]iw[/FONT] [FONT=Arial]Juz za karmienie psow skwarkami ten pan powinien dostac wycisk a jego fundacja powinna legnac w gruzach! Klamstwo na klamstwie.Przypomnijmy "slawetne" Krzyczki.Tam tez byla fundacja kochajaca bezdomne psy szkielety i...helikoptery oraz wypasione wille :diabloti:[/FONT] [FONT=Arial]Bede wdzieczna panu za odpowiedz na moje pytania.[/FONT] Quote
dusje Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Szarotka napisał(a):Jestem ciekawa czy sie odezwie :):) Musi pomyslec bo tym razem odpowiada na pytania osoby znajacej temat a nie dziennikarza w pampersach,lykajacego zaledwie powiew wiatru :diabloti: Panie Krzysztofie,czekamy na odpowiedz.Ma sie fundacje i ma sie argumenty,nieprawda? Juz na marginesie: ten podhalan tez leczony w samochodzie??? :diabloti: Nikt panu nie bedzie wchodzil w tylek wiec nie ma co utrudniac ludziom z zewnatrz ich checi pomocy! Ma pan inne zdanie na ten temat? Quote
Zefirek2 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 malagos napisał(a):Zefirku, a czy widziałas inne małe suczki, oprócz tej ze zdjecia? Napewno są pamiętam,że rzuciło mi się w oczy jakieś małe łaciate stworzonko tylko nie wiem czy to pies czy sunia. Oglądałyśmy te boksy bardzo pobieżnie niestety :-( Quote
Szarotka Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Ogolnie to wiecej okropne, zeby ludzie, ktorzy nie kochaja zwierzat zajmowali takie stanowiska .......................:shake::shake::shake: Quote
Ada-jeje Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Musimy podjac ten temat z zespolem parlamentarnym d/z. Tak nie moze byc i dalej nie pwinno sie tego tolerowac, zeby byle badziewie moglo zakaldac org. pro zwierzece.:angryy: Quote
Ewusek Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 dzisiaj pojechalam do schroniska, zeby zobaczyc tego podhalana.. spoznilam sie o pl godzin bo zostal zabrany razem z kaukazka przez dziewczyny, ktore wziely ONka... razem byly 4 osoby. Nie wiem kto napisal, ze od poczatku roku ponad 270 psow zostalo adoptowanych - skad takie informacje ? Na dzien dzisiejszy od 1 stycznia zostalo adoptowanych 55 psow (lacznie z tymi dzisiejszymi). Od wlascicielki dowiedzialam sie, ze dziewczyny, ktore byly kilka dni temu i dzisiaj same stwierdzily, ze oczy wygladaja duzo lepiej -pies jak trafil do schronu byl od poczatku leczony i mial podawane m.in. krople do oczu - jest takie info w karcie. Kaukazka miala chora skore, miala na 100% robione zeskrobiny (razem z chyba 3-4 innymi psami), ale nie znam wyniku badania. Futro odrasta. Onek, byl w schronie 2-3 dni. Najwiecej oliwy do ognia dolewa pani Ch. i pan W. - maja wytoczona sprawe przez wlascicieli schroniska o znieslawienie. Ja wam powiem tak - pierwsza rzecz na jaka zwracam uwage jak wchodze do schronu to patrze jaka jest woda w miskach, czy miski sa czyste, a takze, czy psy nie stoja w odchodach. Przyjrzyjcie sie na zdjecia, ktore zrobily dziewczyny - jest czysto i schludnie. Psy nie boja sie wlascicieli i opiekunow, podchodza do krat zadowolone i daja sie glaskac - w Krzyczkach psy na widok wlasciciela i Zbynia uciekaly w najglebszy kat kojca taranujac sie nawzajem. Pomoc oczywiscie jest potrzebna, ale nie dziwcie sie, ze wlasciciele sa podejrzliwi i niechetni wspolpracy bo boja sie kolejnych oczernien. Potrzebne sa deski, zeby moc naprawic budy. Malagos - ja mam oferte z ostrowii: - przyjecie i utrzymanie 1 psa - 1180,- - odlowienie 1 szt psa - 290,- - odlowienie w pzypadku pogryzienia - 590,- - dostarczenie psow do schroniska, bez wzgledu na ich ilość - 3,50/km - interwencja poza godzinami pracy, niedziele i swieta - 300,- po podpisaniu umowy, jest oplata abonamentowa, tzw. gotowosc - 550,- do tych cen nalezy doliczyc 23% VAT Quote
Ewusek Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Zefirek, nie jestem skoligacona z wlascicielami, poznalam ich jak zabieralam stamtad psy... W obecnej chwili moge mowic tylko o warunkach, w jakich zyja psy. Bylam w wielu schronach i tutaj warunki sa naprawde niezle. Jak wygladaja psy- nie wiem, bo nie wchodzilam na boksy - Romeo spal w samochodzie i nie moglam go zostawic (ma 3 miesiace). Jestem umowiona na poniedzialek, zeby zrobic zdjecia wszystkim psom i zamiescic na forum. Zefirek, jEzeli z psami jest rzeczywiscie tak jak mowisz, to bede jedna z osob, ktore na pewno pomoga. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.