brazowa1 Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 Aniu,Marianek ma ogloszenia.Akucha czuje sie jak zdrajca.Ja sie czuje jakbym Ci dziecko siła wyrywała,ale wiesz...jak bedzie dobry dom-daj go...bo tych,co umieraja nie doczekawszy swojej kolejki do DT,sa dziesiatki :placz: Co nie zmienia faktu,ze Marianek jest Twoj i Ty decydujesz o jego losie. Quote
wredne_słonko Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 No właśnie co za Ciotki! Nic nie powiedziały, a już rozporządzają moim kotem! Dowiaduje się od obcych ludzi :) Koleś dzwoni pyta ile kot kosztuje, a ja zielona.. Kazałam mu zadzwonić wieczorem jak się sama czegoś dowiem ;) No ale ja myślę, że 5 tygodni to za szybko żeby szedł do domu. Trzeba odrobaczyć, zaszczepić odpchlić. Pewnie, że go oddam do dobrego domku. Chociaż narobiłam sobie tym wrogów, bo mama, tata i babcia są absolutnie zakochani. Tato nawet chciał adoptować :lol: Quote
akucha Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 :placz: Słoneczko, Brązowa mi dzisiaj kazała :placz: Wiem, zdrajca jestem :placz: Dostałam fantastycznego maila, ale nie potrafię wysłać PM. Można jeszcze PM wysyłać, dogo jakoś się zmieniło... Właściwie to już 2 maile dostałam :placz: Quote
wredne_słonko Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Lol Ciotka jaka kochana się przejęła :) Rodzice nie biorą, bo mieszkają w domku i to ciężko żeby kot nie wychoodził jak drzwi na dwór są cały czas otwarte ;) Tak Wam chciałam przybliżyć jaki on jest przekochany :) Dla Marianka oczywiście szukamy domu ale może iść dopiero za jakieś 2 tygodnie :) edit: zastanawiam się czy z niektórymi ludźmi jest coś nie tak. nie potrafią zadzwonić i porozmawiać tylko mi esemesy wysyłają. nie to, że żałuję kasy na esy ;) no ale jeśli chodzi o adopcje kota to chyba trochę niepoważne? Czy przesadzam? :) Quote
nelonik Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 [quote name='brazowa1']Jenny. Bardzo chciala,zebym sie jak najszybciej wyniosła. idz juz sobie,co? Eee, nie. To jest mina pod tytulem "Dobrze dobrze ciotka, ale konkretnie to poza tym irytujacym aparatem masz cos ciekawego, czy nie?" Marian jest rozbrajajacy, no i smieszny ogon maja takie kocie maluchy, jakby dolepiony. A Felek patrzy jakby WSZYSTKO wiedzial... Quote
kordonia Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Wlazłam tu, a tu tyle nowych zdjec. Cała czwóreczka jest powalajaco piękna :loveu: Marian- zniewalajacy :) Słonko, czasem tez mam takie sms-y, heh. Kiedyś jeden napisał "kot jeszcze jest" Odpisałam "jest, może Pani/Pan zadzwonic". A na to cwaniaczek "ty zadzwoń". No :lol: Quote
wredne_słonko Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Dostałam esemesa o bardzo podobnej treści. Co za ludzie :) Masz racje Neloniku z tym Felkiem. Do zwierząt gadam od zawsze (i to wcale nie jest niezdrowe ;) ) ale Feluś jest absolutnie wyjątkowy. Rozumie wszystko co do niego powiem i nawet nie musi mi odpowiadać a rozmowa z nim to sama przyjemność ;) Quote
wredne_słonko Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Jenulka trafiła pod nóż :) ale chyba w ogóle nie zauważyła, że miała sterylke. Trochę zaspana była na początku ale teraz fika jak zawsze :) Dianeczka faktycznie piękna nastolatka się zrobiła ale aparatu ni mam więc niestety nie przyjdzie wam podziwiać ;) Quote
kordonia Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Oooo :) Jeny, witaj w świecie bezpłodnych kotów :lol: Quote
brazowa1 Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 [quote name='kordonia']Oooo :) Jeny, witaj w świecie bezpłodnych kotów :lol:[/quote] ojej,to ona juz nie bedzie mogła mieć kociąt?...Moze lepiej byloby tabletki,to chociaz jeden miot by udalo jej sie odchowac.Jakby co-to ja słuze pieknym kocurem-jest taki rudzielec w schronisku.Z puchatym ogonem.PIęęęęęękne kocieta bedzie dawał. Quote
wredne_słonko Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 [quote name='brazowa1']ojej,to ona juz nie bedzie mogła mieć kociąt?...Moze lepiej byloby tabletki,to chociaz jeden miot by udalo jej sie odchowac.Jakby co-to ja słuze pieknym kocurem-jest taki rudzielec w schronisku.Z puchatym ogonem.PIęęęęęękne kocieta bedzie dawał.[/quote] Ty jak zwykle masz spóźniony zapłon. Ile to razy miałyśmy robić razem interesy :roll: Rude koty są na topie - wiem po Marianie. A Jenka taka młoda, wiesz ile by nam pięknych kociąt narodziła? A ten rudasek stary czy młody? Quote
wredne_słonko Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Marian coś świruje. Zaczął kuleć na łapkę więc byliśmy u weta dziś. Noga cała, pewnie zwichnięta albo cuś, ale prawie przestał jeśći jakiś smutny jest. Wetka mówi, że to pewnie przez to, że go boli i nie ma na nic ochoty. ale ja kurka nie jestem taka pewna.. Ma dostawać przez 4 dni przeciwzapalne leki. Mam nadzieję, ze mu się poprawi bo jak nie to pewnie jakieś wstrętne chorubsko się przypałętało :placz: W sobotę miał iść do domu a tu takie numery :shake: Quote
brazowa1 Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 Poprawi sie,musi. Informuj nas na bieżąco prosze,bo teraz i ja bede sie denerwowac,ze to schronisko z opoznionym zapłonem sie odezwało... Quote
brazowa1 Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 wczoraj marianek zostal juz w szpitaliku.Jest pod opieka dobrych wetow. Quote
kordonia Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Ojejku :( Czasem Caliciwiroza zaczyna sie od utykania na którąś łapkę. Kot staje sie osowiały, a potem zaczyna mu śmierdzieć z pyszczka i mozna zauwazyć nadżerki na języku. Zwykle poddaje sie to normlanemu leczeniu, i tryzmam kciuki,z eby to było tylko to. Marian, trzymaj sie, rudziaszku przepiękny Quote
wredne_słonko Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Uh Ciotki nie jest dobrze :shake: Marian ma sparaliżowane tylne łapki i niedowład jednej przedniej. U Krzemińskiego powiedzieli, że to uszkodzony kręgosłup i generalnie kot już jest teoretycznie kaput.. Naszczęście dobre Ciotki poleciły dra Debisa. Podejrzewa, że przyczyną paraliżu były dwa ogromne ropnie. Niestety po wyciśnięciu czucie w łapkach nie powróciło ale cały czas trzymamy kciuki. W poniedziałek mają wiedzieć coś więcej więc was poinformuję. Quote
brazowa1 Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 cała nadzieja w tym,ze to młody organizm. Debis walczy do końca.U niego nie ma-kaput. Quote
wredne_słonko Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Dzwoniłam wczoraj - było bez zmian (czyli w sumie dobrze, bo nie gorzej ;) ) dostaje jakieś leki i trzeba zaczekać do jutra, żeby zobaczyć czy zaczną działać. Wiecie paraliż paraliżem ale jak się próbował ruszać i chyba jakoś się źle układał to wpadał w tak szał z bólu, walał się po całym transporterze, gryzł, warczał. Koszmar jakiś :shake: Quote
brazowa1 Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 to nie dośc,ze nie chodzi,to jeszcze go boli...biedak Quote
wredne_słonko Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Marian zmarł z soboty na niedzielę a ci idioci nawet nie raczyli do mnie zadzwonić :placz: Quote
kordonia Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 :( :( :( Strasznie przykro. Ale Ania, czy zrobili sekcję zwłok? Czy wiadomo, co mu było? No nie mogę. Ostatnio przezylam smierć dwóch moich kotów tymczasowych i jednego własnego i po prostu już wysiadam. A teraz jeszcze Marianek :( Quote
wredne_słonko Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Nie wiem nic. To jest jakaś kpina a nie szpital. Mieli do mnie dzisiaj dzwonić. Nie doczekałam się więc zadzwoniłam. Raz - nikt mi nic nie potrafił powiedzieć i kazali zadzwonić później. Zadzwoniłam i słyszę, że mój kot zszedł w nocy z soboty na niedziele i nikt nie wie dlaczego nie zostałam powiadomiona. Nikt też nie wiedział dlaczego umarł. Mam rano dzwonić do Debisa , bo tylko on był zorientowany w naszej sprawie... Z tego wszystkiego nawet nie zapytałam co zrobili z jego ciałkiem ale chyba bez mojej wiedzy nie mogli go nigdzie oddać? Jeśli nie dostane konkretnej odpowiedzi co do przyczyn śmierci to chciałabym zrobić sekcję ale nie wiem gdzie Gdańsku to robią i w ogóle czy będzie to możliwe.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.