devi Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 hopaj bidulo na pierwszą stronę. Może pańcio się znajdzie. Quote
tamb Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Co z maleństwem? Chciałabym, żeby zgłosił się właściciel i okazał dobrym człowiekiem. Quote
brazowa1 Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 tamb napisał(a):Co z maleństwem? Chciałabym, żeby zgłosił się właściciel i okazał dobrym człowiekiem. suka dzis odebrana.Mam mieszane uczucia,poniewaz wlascicielka nie szukala sama suki,zareagowala dopiero na ogloszenia (nie wiem,czy sama natrafiła,czy ktos jej przekazał), dziekuje Akucha za trojmiejskie. Poplakala sie na widok suki,ale nie jestem pewna,czy zrozumiala,ze to ona jest winna kalectwa :shake: W kazdym razie zwierzatko w domu i tak jest lepiej,tam dojdzie do siebie szybciej niz w schronie.No i zwazywszy na fakt,ze 99% wlascicieli nie odbiera swoich psow,to i tak przyzwoicie ze strony tej pani. Quote
tamb Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Czy jest możliwośc, żeby ktoś ze schroniska miał z tą panią kontakt przez jakiś czas? Ta sunia potrzebuje opieki i trzeba trzymać rękę na pulsie. Ludzie robią czasem dziwne rzeczy. Mam nadzieję, że panikuję ale ta sunia bardzo mnie poruszyła. Przypomina moją pierwszą , ukochaną Titkę, która umarła ze starości 17 lat temu.:oops: Quote
Kasia_82 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Reakcje ludzi sa rozne, czasami wrecz mozna powiedziec dziwne. Ale w tym wypadku mysle, ze potoczylo sie dobrze. Sunia jest w domu :lol: Miec oko przez jakis czas na sprawe nie zaszkodzi ;) Quote
brazowa1 Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Tamb,psow w schronisku jest 100,120 kotow....Nie da rady monitorowac psow odbieranych przez swoich wlascicieli. tak,najwazniejsze,ze suka w ogole zostala odebrana. Quote
tamb Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Też się cieszę, że wróciła do swojego domu. Tylko, żeby właściciele nie pomyśleli, że się męczy i ...... Ale pewnie panikuję bo jakby pomyślała ta pani o uśpieniu, to pewnie powiedziałaby o tym w schronisku. W przypadku tej suni nie mam racjonalnego osądu i miałam nawet plan wbrew zdrowemu rozsądkowi. Quote
majqa Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Mam nadzieję, że piesi tragedia będzie wynagrodzona resztą jej życia. Quote
akucha Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Dla psa największą radością był z pewnością widok opiekunki. Jak dobrze, że tak się skończyło! Quote
fona Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 o jejusiu :( a co kobeita powiedziala, jak sunia sie znalazla na dworcu?? Quote
brazowa1 Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Cos gadala o swoim facecie,ktory wypuscil suke.Widzialam kobiete,slyszalam rozmowe,ale na szczescie osobiscie z nia nie musialam gadac. Quote
brazowa1 Posted June 23, 2009 Author Posted June 23, 2009 oczywiscie widuje Pasje bez łapki.Mieszka zreszta niedaleko schroniska.jest taka mala,niskopodłogowa,z dłuzym wlosem,ze kalectwo nie jest bardzo widoczne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.