Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Łapka do auta za nic wejść nie chciała - zostala tam wepchnięta. Zostać na tylnim siedzeniu również sama nie chciała więc Maciek z nią tam siedział. I dała mu nieco w kość. Bo w czasie gdy jechaliśmy było ok. Ale jak trzeba było się zatrzymać to ją nosiło. Nie miała żadnych sensacji.

Na miejscu super. Okolica spokojna, dużo miejsc do spacerowania. Dom w ogrodzie. Ogród duży. Pięknie. I wszystko jak by ok. Tylko że...

No właśnie - ja tu mogę napisać moje ale. Ale Łapka tam została. Decyzja Maćka przy moim braku sprzeciwu. I mam nadzieję, że dobra. Sama nie wiem co ja bym zdecydowała gdyby to ode mnie zależało.

Miejsce dla psa w garażu. Jednak. Pies nie będzie mieszkał w domu ... bo dzieci mają alergię. Dziwne lub nie ale wg słów Pana gdy szukał psa zainteresowany był psem na dwór. Nie takim, który mieszkać ma stricte w domu. I spodobał mu się owczarek collie. Ale po kontakcie z Panią od tego psa dowiedział się że ten pies już nie aktualny. I zaproponowana mu została Łapka.
I że o alergii dzieci mówił.

Garaż jest w domu. Po otwarciu drzwi pies wchodzi normalnie do mieszkalnej części domu gdzie jest kuchnia. Ale ja mam wątpliwość czy oni będą tam psa wpuszczali. Ogólnie chcieli psa na ogród, który bedzie mieszkał w garażu i będzie miał oczywiście kontakt z domownikami. Z chodzeniem na spacer. Za domem jest las, góra. Tam chodzili z poprzednim psem. Ich poprzedni pies żył właśnie tak.

W domu cały czas jest babcia.

Łapka jazdą była zestresowana. Na początku nie chciała pić wody. Potem się uspokoiła, napiła się wody. Do nich nie ufna z początku. Ale przed nimi od wczoraj weekend żeby się zaprzyjaźnili.
Dostali od nas dużo wskazówek. Żeby jej czasem od razu na ogród samej nie puszczali, żeby nosiła obrożę z adresówką, żeby spokojnie ją oswajali.

No i została. Umowa została podpisana.
Ogólnie wszystko by było idealnie gdyby jeszcze była to deklaracja że pies będzie w domu u nich mieszkał. Tak na co dzień.
Ja napiszę jeszcze, że mam nadzieję, że pies będzie miał dużo kontaktu z nimi, kładliśmy nacisk na to oni potwierdzali że tak będzie, że zawsze ktoś jest w domu, że będzie miała spacery, dzieci są nią również zainteresowane. Pod okiem rodziców mają z nią kontakt.

  • Replies 91
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pozdrowie Anetko-na pewno pamieta:)

Wszystko wyglada super,ale...no wlasnie.Mam takie same watpliwosci jak napisala Yorija.
Jak ktos bedzie w domu to dobrze,ale czy bedzie siedzial z nia w garazu??:cool1:

Bardzo dziwi mnie fakt,ze agamika ktora rozmawiala z Panem od poczatku nie zostala poinformowana o alergii i ze pies byl szukany do ogrodu.Ani przez tych Panstwa ani przez Pania od collaka.
Nie wiem czy wtedy nie lepiej byloby polecic innego psiaka,bo Łapka kontaktu potrzebuje naprawde wyjatkowo duzo...

Pozostaje miec nadzieje,ze bedzie psem kochanym i rodzinnym a nie strozujacym.
Wierze,ze tak bedzie;)

Posted

karusiap napisał(a):
Pozdrowie Anetko-na pewno pamieta:)

Wszystko wyglada super,ale...no wlasnie.Mam takie same watpliwosci jak napisala Yorija.
Jak ktos bedzie w domu to dobrze,ale czy bedzie siedzial z nia w garazu??:cool1:

Bardzo dziwi mnie fakt,ze agamika ktora rozmawiala z Panem od poczatku nie zostala poinformowana o alergii i ze pies byl szukany do ogrodu.Ani przez tych Panstwa ani przez Pania od collaka.
Nie wiem czy wtedy nie lepiej byloby polecic innego psiaka,bo Łapka kontaktu potrzebuje naprawde wyjatkowo duzo...

Pozostaje miec nadzieje,ze bedzie psem kochanym i rodzinnym a nie strozujacym.
Wierze,ze tak bedzie;)



Wg słów Pana ona nie ma być stróżującym. Tylko towarzyszem ale takim mieszkającym na zewnątrz.
Wiecie, idzie wiosna, lato. Oni napewno będa co raz więcej i dłużej przebywać na ogrodzie. Do tego Pan pokazywał nam zdjecia poprzedniej suczki i to były jakieś ogniska czy grille i pies był wśród ludzi a oni na ogrodzie. Jak oni faktycznie teraz nawiążą z nią kontakt to miejmy nadzieje, że potem nie będą mieli ochoty jej zostawiać samej jeśli tylko ona tego nie będzie chciała.

Trzeba kciuki trzymać żeby podbiła ich serca, żeby się jak najszybciej zaadoptowała się w nowych warunkach. I żeby tylko nie wpadli na myśl, zeby ją zbyt szybko samą wypuszczać do momentu kiedy nie będa mieli pewności że już ich pokochała.
Pan się nawet pytał czy to możliwe, że ona ma tendencje do ucieczek. I że w schronisku znalazła się z tego powodu, że komuś uciekła.

Posted

Wiecie co zdenerwowałam się i to bardzo, dlatego wypunktuję tylko moje odpowiedzi:
1. Pani od collie to ja
2. Collie z DT został tam na stałe
3. Pan który się do mnie zgłosił nic nie mówił o alergi dzieci, mówił tylko o adopcji psa do domu gdzie są małe dzieci ( czytaj łagodnego)
4. Pomyślałam o Łapce, chociaż jej nie widziałam tylko słyszałam od Beaty o jej łagodności
5. Domu nie sprawdzałam, przekazałam tylko kontakt do faceta ( nie pamiętam komu)
6. Z facetem rozmawiałam bardzo ogólnie na temat adopcji, czyli przekazałam mu swoją umowę adpocyjną na temat warunków adopcji z ewentualną uwagą, że może się ona różnić trochę od innych umów i zaproponowałam, że może chcąc się upewnić jak dany pies zareaguje na dzieci podjechać z nimi do hotelu.
7. Już raz napisałam na tym wątku, że jeżeli nie jesteście pewni czy ten dom pasuje do Łapki to jej nie dawajcie.
8. Ponieważ były wątpliwości co do tej adopcji napisałam chyba do Maćka w tym tygodniu PW, że nic na siłę, że już rozmawiałam z Beatą i w przyszłym tygodniu Łapka pojedzie do "Kundla" ( oczywiście po akceptacji Pani Magdy).

Posted

irenaka napisał(a):
Wiecie co zdenerwowałam się i to bardzo, dlatego wypunktuję tylko moje odpowiedzi:
1. Pani od collie to ja
2. Collie z DT został tam na stałe
3. Pan który się do mnie zgłosił nic nie mówił o alergi dzieci, mówił tylko o adopcji psa do domu gdzie są małe dzieci ( czytaj łagodnego)
4. Pomyślałam o Łapce, chociaż jej nie widziałam tylko słyszałam od Beaty o jej łagodności
5. Domu nie sprawdzałam, przekazałam tylko kontakt do faceta ( nie pamiętam komu)
6. Z facetem rozmawiałam bardzo ogólnie na temat adopcji, czyli przekazałam mu swoją umowę adpocyjną na temat warunków adopcji z ewentualną uwagą, że może się ona różnić trochę od innych umów i zaproponowałam, że może chcąc się upewnić jak dany pies zareaguje na dzieci podjechać z nimi do hotelu.
7. Już raz napisałam na tym wątku, że jeżeli nie jesteście pewni czy ten dom pasuje do Łapki to jej nie dawajcie.
8. Ponieważ były wątpliwości co do tej adopcji napisałam chyba do Maćka w tym tygodniu PW, że nic na siłę, że już rozmawiałam z Beatą i w przyszłym tygodniu Łapka pojedzie do "Kundla" ( oczywiście po akceptacji Pani Magdy).


Mam nadzieję że to zdenerowowanie nie z powodu mojego okreslenia "Pani od collie". Ja nie chciałam namieszać myląc osoby a tak tego Pana relacja brzmiała. Co do alergii to autentycznie pierwszy raz padło to już na miejscu. A co do tego czy ona ma być do domu czy do ogrodu to napewno nie wyszło już u nich bo już podczas wizyty w hotelu o tym mówili o czym pisała agamika a potem Maciek. Na to był też ten czas do sprawdzenia, Maciek kontaktował się przed wyjazdem z nimi - podjął decyzję, pojechaliśmy z Łapką w piątek - Łapka została.

Posted

Z tego co mi powiedziano to Pan stwierdził , że powiedział pierwszej Pani z jaką rozmawiał o alergii i o tym że szukają psa na pole, ale łagodnego.

Mi nic na temat ani alergii, ani tego że ona będzie na pole nie mówił , a ja też głupio się zasugerowałam podczas pierwszej rozmowy że to będzie dom (ale bez wejścia do sypialni ) - ogród i tylko spanie w garażu, który jest częścią domu . W hotelu też nic o alergii nie wspomniał, a dzieciom pozwalali głaskać małą .

Wątpliwości co do adopcji mam JA , nie Maciek i przepraszam za zamieszanie.

Z tym domem jest tak, że moim zdaniem byłby idealny o ile Łapka miała by swobodny dostęp do ludzi (tzn ze przynajmniej po parterze domu mogłaby chodzić swobodnie) a obawiam się, że po okresie letnim tego częstego kontaktu nie będzie ( wtedy jakoś nie chce mi sie wierzyć , że babcia też siedzi całymi dniami w ogródku ) . Bo fakt faktem że dużo na polu przebywają, gdyż zawsze jak tam dzwoniłam, trzeba było domowników z pola ściągać .
Natomiast obawiam się, że w okresie zimowym Łapcia będzie miała zbyt mało kontaktu z ludźmi ( tak żyły ich poprzednie psy ), a pies który mimo dużego strachu garnie się do człowieka widać ze tego kontaktu potrzebuje .Jakoś ciężko mi uwierzyć, że ludzie nagle zmienią zdanie co do tego jak pies powinien żyć .
Tak więc mi się wydaje na ten moment że dom nie jest zły, ale dla psa bardziej samodzielnego od Łapci .

No nic wizyty po adopcyjne będą i postaram się jakoś nakierować Państwo na zmianę zimowych miejsc przebywania Łapci , choć w świetle alergii dzieci, jakoś ciężko to widzę.

irenaka
nikt nie chciał Pani urazić, tylko zdziwiliśmy się bardzo jak usłyszeliśmy o tej alergii i o tym że było o tym mówione , widać facet coś namieszał :roll: . Przepraszam za zamieszanie .




_________________________________________________________________


Dzwoniłam wczoraj do Łapci , noc minęła prawie spokojnie, nie licząc tego ,że panna sama zadbała o wyżywienie i o 3 nad ranem ściągła Sobie prowiant z półki:diabloti: . Zgodnie z zaleceniami, na ogrodzie przebywa na smyczy , P.Babcię już polubiła ( z wzajemnością ) , do Pana jest nieufna , w sumie potwierdziło się to co myślałam, ze ktoś jej robił krzywdę i był to facet . Ponieważ np podczas wyczesywania gwałtowniejszy ruch Pana spowodował jej panikę prawie . Hmm, co jeszcze ? Pan powiedział że widać, ze smykłaby jakby była wolno, bo na smyczy jak jest to ciągnie od bramki do bramki , albo do garażu, gdzie już czuje sie bezpiecznie .

Posted

Yorija, dzięki za sprawozdanie. Ja przez tydzień byłem bez komputera. Mam nadzieję, że już nic nie zacznie szwankować.

Jakieś wątpliwości też mam. Ale jeżeli cokolwiek będzie nie tak, odbierzemy Łapkę. Po rozmowie z nimi widać, że naprawdę kochają psy i nie jest to dla nich przedmiot tylko przyjaciel. Dlatego liczę, że Łapce naprawdę będzie tam dobrze. To duży pies, małe szanse byłyby na wyadoptowanie jej do mieszkania.

Jedyne co mi się nie podoba, to to, że pan wracając z Łapką ze spaceru po wejściu do ogrodu ją spuścił. Rozmawiałem z nim telefonicznie i powiedziałem, że jeszcze za wcześnie, pan powiedział, że będzie tylko na lince. Przy okazji wyciągnął jej już 3 kleszcze. Powiedziałem im też, żeby kupili jakiś preparat, bo mieszkają koło lasu a to zawsze mniejsze ryzyko, że coś złapie.

Wklejam kilka zdjęć Łapki:









Posted

Niejeden piesek zazdrości łapce takiego domku , ogrodu do biegani i ludzi do przytulania, a bardzo trudno znaleśc dobre domki dla duzych psów.:lol:

Do schroniska przychodza ludzie i duże psy przewaznie chca na wies do budy ,a czasem i na łancuch i dziwia sie ,że nie chca im dac. Musza byc jeszcze młode i ładne .
Juz nieraz jak przychodzili fajni (na pierwszy zut ludzi ,a może i byli fajni )i mówili ,ze maja dom z ogrodem i proponowałam im łapke to każdy sie wycofywał ,że nie będzie szczekać albo ,ze sie boja takiego przestraszonego psa i inne bzdety .

Łpako badz szczesliwa w nowym domku.

Posted

No bo tam ten dom, ogród wszystko super. Tylko jeszcze gdyby jej pozwolili na kanapę wchodzić to nas by już zupełnie uspokoili :p.

Te zdjęcia to chyba od nich, prawda? No i Łapa wygląda na nich jak by była zadowolona. I Babcia z nią razem.

A tuż po jej zawiezieniu zastanawiałam się czy jest taka możliwość, że Łapka będzie się bała sama z tego garażu wychodzić. Że ona tam utknie. Ale chyba jest szansa, że będzie już mniej się bała i teren wokół domu będzie traktować jak swój.

Trzymajmy wszystkie łapki za cztery łapki Łapki.:lol:

  • 1 month later...
  • 3 weeks later...
Posted

Anashar napisał(a):
Jeszcze nie było wizyty. Yorija jak jesteś chętna to możemy razem z Agamiką w któryś dzień się wybrać:cool3:


No to proponuj termin zbieraj nas - umawiaj ludzi, aparaty szykować i jedziemy.

  • 6 months later...
  • 2 months later...
Posted

eh... sama pytam i sama sobie odpowidam :diabloti:

U Łapeczki wszystko w jak najlepszym porządku :loveu: Pan czeka na odwiedzinki z niecierpliwością :loveu: co by zobaczyc jaka odmiane przeszła nasza uciekinierka i jak bardzo sie przywiązała do nich :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...