Jagienka Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Mimo wszytsko dziękujemy kiwi za plakaty i druk... przynajmniej czułyśmy, że coś robimy w tej sprawie, a nie czekałyśmy na cud. Quote
kiwi Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 a to suka :lol: na wycieczke sie wybrała :lol: dobrze ze juz jest :) jak beda jakies plakaty jeszcze potrzebne to dajcie znac Quote
epe Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 To teraz trzeba sprawdzić czy faktycznie miała sterylkę w schronie! Tyle kolegów u p.Tomka,a jej wycieczek się zachciewa?:evil_lol: Quote
agamika Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Kiwi dziękujemy w imieniu Łapki za plakaty :) Quote
AMIGA Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Całe szczęście, że wróciła. Zgłodniala, to sobie przypomniala gdzie jej michę pełną dawali:multi::loveu: Quote
irenaka Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Ja jeszcze proszę o jedno. Niech ją teraz dobrze obserwują w hotelu ( nie tylko ze względu na chęć ucieczki) ale boję się aby nie było tak jak z Abrozją, że wróciła po ucieczce do domu i miała silne zatrucie. Przepłaciła to życiem. Jeżeli ktoś będzie w hoteliku i oczywiście Pan Tomek, to bardzo proszę zwróćcie uwagę na to. Quote
karusiap Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 p.Tomek zawsze reaguje na jakiekolwiek niepokojace objawy;) Quote
irenaka Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 To mnie uspokiłaś, bo ostatnio jestem chyba przewrażliwiona. A ten pan zainteresowany adopcją Łapki co na to? Jest nadal chętny? Quote
agamika Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Tak, Pan nadal jest chętny (byliśmy umówieni ze zaczeka troszkę na łapke ;) ) , jesteśmy umówieni na sobotę na wizytę w hotelu i zapoznanie z dziećmi . Dobrze by było chyba wcześniej zrobić wizytę przed adopcyjną , wtedy być może Pan by w sobotę wziął Łapcie ? J ....................... Quote
agamika Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 hmmm... ciężko mi powiedzieć , jesteśmy wstępnie umówieni na pt na wizytę przed adopcyjną , ale to nie ja będę decydować . Państwo przyjechali całą rodziną do Łapaki , z córeczką 4roletnią i synkiem 6cio, albo 7mioletnim . Łapka to anioł wcielony :loveu: Ja w pewnym momencie miałam ochotę pogryźć za to faceta , bo zachował sie głupio :mad:, ja mu wcześniej tłumaczyłam , że Łapka jest łagodna i nie przejawia agresji, ale też nigdy nie była przyparta do muru, czy tez nie miała kontaktu z dziećmi wcześniej , Na początku z zapoznawaniem było wszystko ok , tak jak powinno to przebiegać , a facet w pewnym momencie mi zrobił taki nr, ze jak Łapka leżała do góry brzuchem , to obległa ją cała CZWóRKA odcięli mnie od niej tak, ze jeśli Łapka ze strachu by kłapnęła zębami , to ja nie miałam jak zareagować :angryy: , Czy to było poważne ???? Łapcia to na szczęście anioł a nie pies , a facet za Nas zrobił ekstremalny test na dzieciach ,m ale ja stałam przerażona . Wrrr, a mówiłam mu ze my Łapci dobrze jeszcze nie znamy , bo jest krótko w hoteliku . Ale poza tym incydentem wszystko w miarę ok, Państwo się pytali jak na początku powinni z nią postępować , mówili ze mają dużo terenów do spacerowania (Tyniec ) . Tylko wyszła pewna nieścisłość, bo ja założyłam , że Łapcia ma głównie mieszkać w domu, a a polu sobie siedzieć jak będzie mieć ochotę, a niewiem już teraz czy nie ma być ona bardziej , na polu ...a ten kto Łapcie zna, doskonale wie że ona potrzebuje dużo miłości i kontaktu z człowiekiem, o czym temu Panu na samym początku powiedziałam , więc mam nadzieje, że jednak jest tak jak myślałam od początku , bo poza tym Państwo wydają sie być fajni . W domu tam cały czas jest ktoś ( babcia) , dom z ogrodem, wokół , dużo miejsc spacerowych . Tak więc Maciek musi juz obgadać szczegóły , bo to w końcu jego podopieczna :eviltong: i on będzie decydował . Quote
irenaka Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Agamika! Ci ludzie z całą pewnością nie mają żadnego doświadczenia, więc pewnie na początku będą robić błędy. Ja z facetem rozmawiałam, tłumaczyłam czego będzie wymagał taki pies jak Łapka. Musi mieć kontakt z człowiekiem, nawet jak jej nie znam, to znam ten typ. Potrzebuje czasu na otwarcie się na człowieka, nabranie zaufania. Myślę, że jeżeli nie będziecie mieli pewności, że to dobry dom akurat dla Łapki to jej nie oddawajcie. Nie przekreśla to myślę samego domu, tylko akurat Łapka i ten, konkretny dom to może być zła konfiguracja. Poczekajmy co na to Maciek. Quote
Anashar Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 Musimy jeszcze z nimi porozmawiać, bo Łapka do siedzenia 24/h na pewno się nie nadaje. Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Lapka sie nie wyrywa i daje głaskac ,:lol::lol: , a w schronsiku nie moglam jej utrzymac ,a do zdjecia trzymały ja dwie osoby zeby sie nie wyrwał. Juz widzi że krzywda sie jej nie dzieje i że nie wszyscy ludzie to potwory:loveu: Quote
agamika Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 p.Beato ona sie domaga pieszczot wręcz :loveu: .Co prawda po wielkiej ucieczce wioli przebywać w boksie, ale jak widzi człowieka to sie do siatkii przytula i czeka na drapanko . Oczywiście boi sie jeszcze i to jest na zasadzie, " o jak fajnie, ale nic mi nie zrób prooosze " ale strasznie ja ciągnie mimo strachu do człowieka :loveu: . Strasznie kochana i przeurocza sunia Quote
Anetka83 Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Mackowi cos podobno z komputerem szwankuje:) Łapka została w nowym domku !!! Trzymajmy kciuki aby wszystko było dobrze !!! Quote
karusiap Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Opowiedzcie cos wiecej.......Jak bylo na wizycie?Jak Łapka zareagowala na nowy dom,ludzi?? Quote
Anetka83 Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 no niestety nic więcej nie wiem... Z mackiem nie rozmawiała tylko z naszą mamą. Ale mam nadzieje że mój wspaniały braciszek napisze dzisiaj coś więcej:) Karusiu pozdrów swoją siostrę od koleżanki z liceum;) Może mnie pamięta;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.