Aggie_lbn Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 O 12-stej będziemy na 100%, szykujcie pieska do drogi!!! Quote
Aggie_lbn Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 Ale my nie zabieramy suni. Zabieramy pieska z Wawy do Janowa Lubelskiego do hoteliku (znalazł sponsorke) Quote
dorota412 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Troche sie pogubilam, zabieracie innego pieska do hoteliku, a sunie do siebie, czy jak:icon_roc: Quote
Aggie_lbn Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 Sunie jedziemy odwiedzić jak wyzdrowieje czeka na nią domek z ogródkiem, narazie musi zostać w szpitalu przynajmniej tydzień! A pieska ze smietnika zabieramy do hoteliku przy okazji odwiedzin u suni na SGGW! Quote
Skibka Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Trzymam kciuki za zdrowie suni.:thumbs: Może jakieś fotki psinki? ;) Quote
Aggie_lbn Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 Zdjęcia zrobimy w poniedziałek i napewno wrzucimy!!! Quote
Tiger Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Boszszszsz...ile się oszukałam tego wątku :diabloti: Aggie , uratowałyście jej życie !!! Kosztowało to tyle pracy , czasu, zachodu, no i kasy ...... Jestem pełna podziwu , naprawdę !!!!!!!!!!!:crazyeye: To wielka akcja !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście trzymam bardzo mocno kciuki za sunię , żeby udało się ją uratować i żeby wyszła z tego bez szwanku ... A ludzie , którzy przejeżdżali tamtędy i się nie zatrzymali nawet .........brak słów :angryy::mad::mad::mad::mad::angryy: Coraz częsciej przekonuję sie , że ludzie to jednak gorszy gatunek :( Quote
dorota412 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Dziekuje za wyjasnienie;) Aggie, Ty to chyba z nieba spadlas Quote
Kanzaj Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Dziewczyny - wielkie dzięki za Jej życie!! Tame okolice nie są przyjazne dla zwierząt.... bywałam tam kiedyś na działce... Quote
Aggie_lbn Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 Jutro jedziemy na SGGW,:sad: sunia podobno wstaje tylko na przednie łapki więc jutro kolejne prześwietlenia...:placz: Do zainteresowanych: Ami z pod śmietnika z Bielan jedzie jutro do hoteliku do Murki:lol:, czyściutki i milutki czeka w DT na transporcik. Quote
asiamm Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Aggie_lbn napisał(a):Jutro jedziemy na SGGW,:sad: sunia podobno wstaje tylko na przednie łapki więc jutro kolejne prześwietlenia...:placz: Do zainteresowanych: Ami z pod śmietnika z Bielan jedzie jutro do hoteliku do Murki:lol:, czyściutki i milutki czeka w DT na transporcik. Ami jest z Błonia - takiej wiochy pod Warszawą ;) a za sunieczkę trzymam kciuki!! i idę spać co by o świcie wstać... Quote
Aggie_lbn Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 hehehe no wiesz jedno i drugie na B :) Quote
dorota412 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 A to ona nie jest na SGGW? A wczesniej wstawala czy nie? Cholera co jej moze byc, przeciez robili rentgen:shake: Quote
asiamm Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 dorota412 napisał(a):A to ona nie jest na SGGW? A wczesniej wstawala czy nie? Cholera co jej moze byc, przeciez robili rentgen:shake: jest na SGGW. dziewczyny z Lublina dzisiaj jadą ją odwiedzić Quote
Aggie_lbn Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 Pomimo szczerych chęci nie udało się uratować Suni... Składam podziękowania dla wszystkich osób które nas wspierały i pomagały nam w ratowaniu Suni Quote
asiamm Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 [*] przynajmniej psina nie odchodziła sama na poboczu drogi... trzymaj się Aggie, zrobiłaś co mogłaś Quote
Kanzaj Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Aggie_lbn napisał(a):Pomimo szczerych chęci nie udało się uratować Suni... Składam podziękowania dla wszystkich osób które nas wspierały i pomagały nam w ratowaniu Suni Ale co się stało????................ Quote
Aggie_lbn Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 Zmiany neurologiczne były bardzo rozległe bez rokowań... sunia była agresywna przez co nie dawała sobie pomóc... dalsza meczarnia... jej teraz jest lepiej...na tym lepszym ....świecie.... Pomimo szczerych chęci nie udało się uratować Suni... Składam podziękowania dla wszystkich osób które nas wspierały i pomagały nam w ratowaniu Suni Quote
Dorothy Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 uklony dla Was i Waszego serca, sunieczko biegaj szczesliwa...['] :-( Quote
agusiazet Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Biedna maleńka [*]. Dziewczyny, trzymajcie się, tyle innych biedactw Was potrzebuje! Quote
Dorothy Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 uklony dla Was i Waszego serca, sunieczko biegaj szczesliwa...['] :-( Quote
dorota412 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 :-(:-(:-(:-(nie moge uwierzyc:-(:-(:-(:-( Quote
blue.berry Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 dzieki Wam sunia odeszła z godnością. w cieple, otoczona ludzmi, nie cierpiąc. to naprawde bardzo dużo. choc wydaje sie tak bardzo mało. nie kazde psie zycie mozna uratowac. ale jesli choc troche mozna pomoc w odejsciu to mysle ze ma to sens. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.