Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='morisowa']o matko, który pies? pawilon przed Kręciołem, czyli VII jest mój; ale skąd ten pies był przeniesiony? numeru nie masz?

Z portów lotniczych nr klatki 96 (?).
Tutaj mam tylko takie zdjęcia (kiepskie) - nie wiem czy nadal jest u Ciebie bo widziałam Go w pawilonie jakieś 3 tyg. temu....:roll:





Nie znam nr ani pawilonu w którym jest (?), ani klatki, ani nie mam Jego nr....:roll:.

Pawilon przed spółką, klatka "wylotowa" po prawej stronie (jak się patrzy w stronę kociarni).......heh ja to umiem tłumaczyć:cool1:.

Pamiętam że miał na sobie jakąś zieloną (?) obróżkę-> na pewno nie była czerwona....

Posted

[quote name='magdyska25']...

Co do suń- rzeczywiście nie jest zbyt ciekawie....no totalnie źleeeee....
Oczywiście tą małą co przeniosłyśmy do kontenerka z PL jeszcze jest w schronisku bo a to rekonwalescencja po sterylce (która trwała ponad 2 tygodnie:roll:) a to karteczka z napisem "NIE DO ADOPCJI" co było bzdurą...
Dzięki takim zachowaniom i nieupilnowaniu sunia zamiast być w kontenerze parę dni (jest młoda- ok. roczna, malutka, oczywiście z ADHD) to tkwi tam ponad 3 tyg.(?)

...
sunia opisywana przez Magdę tu na zdjęciu
http://images30.fotosik.pl/279/e3b30462df77fcd0med.jpg
znalazła dziś DOM :multi::multi::multi:. Nareszcie :p

Posted

[quote name='magdyska25']Pawilon przed spółką, klatka "wylotowa" po prawej stronie (jak się patrzy w stronę kociarni).......heh ja to umiem tłumaczyć:cool1:.
Tłumaczysz dobrze, ale samo zdjęcie wystarczyło :eviltong: To 1961/08 z VII J, dostałam go jakoś na początku października, Sebek mi go przyprowadził (dyrektorka kazała go zabrać z 13tki na ... wybiegi szpitalne :roll: ale on dał go mi, żeby te przenosiny miały sens.) Nie jest dziki, ale rzeczywiście ma "braki socjalizacyjne", taki trochę wypłoszony.

Posted

Jutro się chyba widzimy z naszymi nieadopcyjnymi psami:loveu:.

Strasznie się cieszę że Czika znalazła już swój dom:)
Zostałam powiadomiona o adopcji telefonicznie:) (ale zaszczyt mnie spotkał:p) no i nowa Pani wie już że malutka została ochrzczona- imię oczywiście się spodobało i raczej zostanie.

Co do tamtego psa-> nie mamy totalnie czasu na wyprowadzenie Go i "ułożenie", wymizianie.... fakt zapadł mi głęboko w pamięci:roll:.

Morisowa doszły jakieś psiaki do spółki?:cool3:

Posted

Wszystkie sunieczki wyszły. Czas bardzo szybko minął i nawet nie widziałam jednej osoby, której mogłabym zaproponować nasze pociechy :shake:. Ogólnie widziałam dziś tylko adopcje szczeniaków. Wiadomo, potrzebują tego ale czy istnieją ludzie dla których dorosły (czy starszy) pies jest poszukiwanym przyjacielem. Dziś znów widziałam tylko skwaszone i nie pocieszone miny tych którzy nic nie znaleźli :angryy: :mad: :placz:. Rozumiem jakby było 5 takich samych psów ale tu jest ich ponad 2000. Od maleńkich (chociażby mikrusik u morisowej) po ogromniaste, kudłate, krótkowłose, młodsze, starsze, odważne, nieśmiałe. Wystarczy chcieć je zobaczyć. Przez ludzi siedzą w tym bagnie ale żaden człowiek nie chce ich z niego wyciągnąć.

Posted

justynaz87 napisał(a):
Od maleńkich (chociażby mikrusik u morisowej)

który? mam małe ale nie maleńkie! moje wszystkie są dla ludzi szukających małego pieska za duże :roll:
no ale dziś dzwonił pan czy mamy u siebie goldena, najlepiej szczeniaka. Bo w hodowlach to takie drogie. "aaa, to u was się nie rodzą..? ech..."

Posted

nie pamiętam dokładnie gdzie chyba pawilon VII jest taki beżowy, trochę podłużny, słodziutki :loveu: nam się wydawał strasznie mały (chyba w jakiejś narożnej klatce).

Po za tym Morisowa powinnaś wczuć się w ból tego człowieka. W hodowlach są drogie psy, a schronisko powinno mieć młode rasowe co by mniej majętni ludzie mieli w czym wybierać. Do Magdy też dzwonili z zapytaniem o shi tzu czy yorka (szczeniak!) więc jak widać zapotrzebowanie na psy jest.

Posted

Ten "mikrus" to jest w klatce z tym białym co zdjęcia już wstawiłam;). (tzn. był jakieś 3 tyg. temu a teraz to nie wiem:roll:).

No właśnie w schroniskach same brzydkie psy, nieadopcyjne, za wielkie...Przecież powinny być same szczeniaki no dobra max. roczne (a i te za stare:angryy:), oczywiscie najwięcej yorków, maltańczyków, shi-tzu no i jak widać również goldenów.....:angryy::angryy::angryy:

Posted

Jak wyżej.
Dziewczynki wyszły. Szkoda patrzeć jak marnują się w takim miejscu. Na wolności każda miała by tyle do zaoferowania... A tak siedzą tam gdzie wszystko (co najgorsze) może zdarzyć...

Posted

Suczydła wędrują na górę.......ogłoszenia niedawno odnawiałam ale jak na razie chętnych brak.....:roll:.

Mam nadzieje że w piątek uda się znowu wyskoczyć na paluchowe spacery.

[SIZE=2]Edit:
Co do Beczki FAKTYCZNIE! Roztyła się STRASZNIE! Zawsze była okrąglutka ale teraz to jest przesada! Grubasek nasz kochany:loveu: Za patyka sprzedałaby samą siebie:eviltong: (zresztą tak jak Ibi za parówkę:evil_lol:).

Posted

Suczki dodam jak tylko znajdę więcej czasu. Teraz też piszę z biblioteki (zamiast się uczyć :cool1:). Ja mogę i chcę jechać w piątek, więc mam nadzieję, ze spacerki już ustalone :lol:. Suczydła do góry.

Posted

justynaz87 napisał(a):
Suczki dodam jak tylko znajdę więcej czasu. Teraz też piszę z biblioteki (zamiast się uczyć :cool1:). Ja mogę i chcę jechać w piątek, więc mam nadzieję, ze spacerki już ustalone :lol:. Suczydła do góry.


Ty się ucz a nie na dogo siedzisz!:mad: (ja już tą nauką rzygam:roll:- na "rozruszenie" 250 str. zoologii).
A ja mam nadzieję że pozwoli na to pogoda bo jakoś dzisiaj nie była zbyt fajna:shake:

Posted

Na szczęscie pogoda dopisała, może nie temperaturowo ale nie padało. Wszystkie sunieczki wyszły, obyło się bez przykrych niespodzianek i wydarzeń. Tylko nie można przywyknąć do tego miejsca. Tyle smutnych par oczu i niespełnionych nadziei. Kochamy te psy ale jadąc tam nie chcemy już ich oglądać. Mają być w domach. Każda z suń jest wyjątkowa i kochana. Szkoda, ze nie mamy czynnego aparatu, zdjęcia może trochę ożywiły by wątek. A tak to pozostają tylko słowa.

Beka dziś, jak i każdego innego dnia, na spacerze dorwała patyka i udawała, że da radę przede mną uciec. Tak się spasła, że nie można patrzeć na nią i nie śmiać się. Sepi też dobrze wyglada, ale jest bardziej skoczna i zawsze doskoczy do Magdy żeby dać buziaczka.
Jej koleżanka Sekwana ma świetną figurę i świetny charakter. Bardzo wesoły, inteligentny i przytulaśny pies.
Ibi - moja miłość, mój ideał :loveu:.
Safi to zywe srebro, uwielbia zabawy na spacerze i klepanie po zadku :cool3:.
Suzi, wspaniała opiekunka Herkiego, czasem rozgląda się za przekąską na 4 łapach innym razem biega naokoło nas z patykiem w pyszku zapominając o swoich latach.
No i Karina, coraz odważniejsza i weselsza. Cudna sunia, wspaniale, że możemy ją poznawać i uczestniczyć w jej przemianie.
Dlaczego takie cuda nie mają jeszcze domu. Za parę dni mija 5 rok Ibi w schronisku :placz:, dlaczego, za co???

Posted

No jasne że "nasze" sunieczki są wyjątkowe.:loveu:
Sepi rzeczywiście zrobiła się bardzo otwarta, pięknie przybiega na zawołanie, dostając przy tym szału radości, skacząc do twarzy i dając buziaki:loveu:

Karinka wczoraj bardziej się "otworzyła" (co mnie cieszy) w końcu nie bez powodu jest moim damskim ulubieńcem:loveu:. Boszzz jakbym mogła.....to już dwie doopcie grzałyby się na posłaniu w domu.....:shake:

Aha Magda gdybyś miała chwilkę czasu oraz działający aparat prosiłabym Cię o pstryknięcie (może być nawet przez kraty) kilku zdjęć Sepi, Sekwany i Bonda. Sepi się troszkę już zmieniła:cool3: a Sekwana na zdjęciach które posiadam wygląda jak wypłoch zresztą tak samo jak Bond.:p
Zdjęcia Kręcioła mam nawet w zapasie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...