Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

magdyska25 napisał(a):
Podniosę przynajmniej...jakoś się cicho zrobiło....
Morisowa liczę na Ciebie-> może jakieś adopcje nie naszych sucz byś wstawiła:cool3: a najlepiej jakby to były nasze sucz:eviltong: (do wyboru-> Sepi lub Sekwana:diabloti:)

Ludzie wybrali Sepi. W piątek została adoptowana. Do bloku.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wspaniale, że Morisowa wzięła się za uszczuplania "naszej" klatki. Rozumiem, że dąży do tego żebyśmy nie miały po co do niej przychodzić. A tak serio to mam nadzieję, ze Sepi odnalazła wój dom i nigdy nie będzie już bezdomna. Wszystkiego najlepszego Sepi :multi::p:multi:

Co do reszty to nadal w schronie. Dziś wszystkie, oprócz buntownika Grubcia, wyszły.

A ta sunia jest śliczna, (bo taka pokraczna) :p http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/tymczasowy/Paluch/IMG_6799.jpg

Posted

Za karę, że taka cisza na wątku będą zdjęcia Ibi (niestety w schronie nie byłyśmy, za tydzień spróbuję porobić zdjęcia schroniskowcom)

Ibi w trzeciej już kąpieli (była strasznie zła i przestraszona, jakby mogła to bym nam :mad:). Ibi ma śmieszną sierść. Na zewnątrz czarną przy skórze biało-srebrną. U weta zapisana jako dymna :razz:






Skomplikowana, opanowana komenda - poproś :cool1:



Jeżeli pomimo tego nie dostanie jedzenia pozostaje gapienie się (tu z kotem w porze obiadu :roll:)

Posted

Ty chyba też mówiłaś, że ona jakoś szczególnie na jedzenie nie jest chętna. Na spacerze też nie chciała za bardzo jeść... Tylko dlaczego wygląda jak tłuścioch. Może to przez kołtuny.

Co do Ibi to jasne, że głoduje. Jak nie zrobi salta w tył to nie ma miski :shake:. Ostatnio wet powiedział, że już dawno nie widział szczupłego psa bo same tłuściochy do niego przychodzą. Ale nie mówił, że jest za chuda, po prostu szczupła z niej dziewczyna :cool1:. Wczoraj miała usuwany kamień i przez następne parę dni będzie jadła tylko mięsko żeby za dużo resztek nie zostawało przy dziąsłach i pochłania to w parę sekund. Przeraża mnie to :crazyeye:. Niestety czeka nas jeszcze jeden zabieg a właściwie operacja bo niedawno Ibi skończyła się cieczka :mad::angryy:. Pięć lat to za mało na wykastrowanie psa...

Posted

Sepi - taki metabolizm. "Moja" Roxa jje porcję dwa razy większego psa i z trudem udało mi się ją odkarmić, żeby żebra jej nie sterczały. A Sepi po sterylce zaczęła tyć, choć jadła niewiele.

Co do Ibi to jasne, że głoduje. Jak nie zrobi salta w tył to nie ma miski :shake:.

takto ma pies adoptowany przez wolontariuszkę :eviltong: Ech, Buba by mogła z Ibi doświadczenia wymieniać :evil_lol:

Pięć lat to za mało na wykastrowanie psa...

w końcu to tylko najlepsze schronisko w Polsce (wg dyrekcji...)

Dziewczyny, znów macie trójkę w boksie Kręcioła. Dziś wydałam małą białą suczkę (poznałyście ją?), z ogłoszeń tego psa ;) http://przytulpsa.home.pl/pies.php?fraza=545

Posted

[quote name='morisowa']
takto ma pies adoptowany przez wolontariuszkę :eviltong: Ech, Buba by mogła z Ibi doświadczenia wymieniać :evil_lol:

jak to się mówi pies musi znać swoje miejsce a na jedzenie to musi zasłużyć. :razz: (Ibi rzadko zasługuje to i niewiele jje)

[quote name='morisowa']
w końcu to tylko najlepsze schronisko w Polsce (wg dyrekcji...)

Bez złośliwości. Tam to psa na odkarmienie czy wyleczenie można oddać. Raj nie schronienie to jest. Jeżeli psa uda się wyciągnąć ze schronu (na siłę bo z własnej woli nie chcą - takie to jest miejsce) to możemy Go nie poznać, taki będzie zadbany i wypielęgnowany. Dyr. wie co mówi :smhair2:



Czasem zastanawiam się czy Ty nie jesteś jakąś hipnotyzerką - ludzie od Ciebie (prawie) zawsze z psem wychodzą :lol:

Chyba jutro jedziemy do tego raju. Mam zamiar troszkę zdjęć nowych porobić.

Posted

Oj dziś w schronie się działo. Dużo ludzi (u nas zero adopcji), dużo wolontariuszy, nowi przyjaciele wśród opiekunów (ciekawa jestem czy się tobie ktoś poskarży morisowa na Magdę :evil_lol:), straty wśród ludzi i psów. Niestety z powodu zamieszania nie wszystkie wyszły i podejrzewam, że jeszcze długo nie wyjdą :placz:. Oby jak najmniej takich dni.

Posted

Nikt się nie skarżył, pochwalicie się? :cool3:

[quote name='morisowa']
Dziewczyny, znów macie trójkę w boksie Kręcioła. Dziś wydałam małą białą suczkę (poznałyście ją?), z ogłoszeń tego psa ;) Czytanie z bazy danych

Emi, mała, biedniutka suczka, sama słodycz, łagodniutka, młodziutka, uległa, tłamszona przez inne. A w domu ... agresor :diabloti: / :roll: Pierwszy telefon od ludzi mnie dobił. Że agresywna, warczy przy misce, ugryzła męża, boją się o dzieci i o koty, które gania i chce zabić itd. itp. Akurat po tej małej nie spodziewałabym się żadnej agresji do ludzi, a tu mały killer z niej wyszedł :-o A że na żywo nie widziałam i nie wiem na ile prawda, to i warczenie na ludzi się u mnie od razu włącza. Ale póki co ufff, ludzie pytają co i jak robić, szukają rozwiązań, chcą dać psu czas i z nią pracować. Jeszcze nie padło zwyczajowe stwierdzenie, że ją odwieziemy. Trzymajcie kciuki za małą Emi!

Jeszcze jedna informacja z domu Emi mnie bardzo zaskoczyła. Na suczce było kilka wypasionych kleszczy! Emi od 4 miesięcy była w schronisku, na spacery nie wychodziła. Czy Kręcioł i spółka znoszą kleszcze do boksu..?

Posted

Justyna, Magda: specjalnie dla Was wybrałam odpowiednią suczynkę do boksu Kręcioła :diabloti: Niewielka, biedna, do socjalizacji :p
(ciężko ją złapać na smycz-pętlę, bo skacze i gryzie, oczywiście nie da się jej dotknąć bez strat w ludziach :razz: Po jednym z nią kontakcie uważam, że to z potwornego stresu, strachu - mała się broni, walczy o życie. Poprosiłam o mała suczkę do Waszego boksu no i dostałam ta małą potworę :loveu: )

Posted

Mi, przez jednego kociego tymczasa, strasznie trudno opisać psa. To jak zachowuje się w schronie czy przy mnie może nie mieć pokrycia na zewnątrz (nawet Ibi jest inna choć znamy się długo). Ale ten agresor to strasznie wygląda :evil_lol:, mała diablica.

I trochę zdjęć ze schronu


Beczka jak zwykle z patykiem



W oczekiwaniu na jedzenie



Suzi



Suzi – już tak się postarzała



Pić się zachciało


Posted

:loveu: Safi






Karina ma zdjęcia u siebie na wątku.

O spięciu pomiędzy psami i wolontariusz vs opiekunka napisze na psach bo tam będą zdjęcia wojowników :cool3: (nie ludzi).

Posted

Zgubilam suczke, gdybyscie zobaczyly cos takiego na paluchu, prosze o kontakt :-(

03.03.09r. okolo godziny 14, w okolicy ronda ONZ zaginela mala(troche wieksza niz york), czarna suczka, ma krotka siersc, pod szyja cienki bialy krawat, miala rozowa obroze marki Flexi.
Majka ma 2 lata, jest bardzo zywiolowa i szybka, wazy okolo 7-8kg.

http://www.dogomania.pl/forum/f96/warszawa-zaginela-mala-czarna-suczka-132814/#post11920563

Posted

morisowa napisał(a):
zapewniam Cię Apsa, że zakaz wyprowadzania psów nie dotyczył Ciebie :evil_lol: Nie chodziło też o żadną z osób z tego wątku ;) A główny cl tej kartki - żeby suczka z tych zdjęć pozostała w tym boskie


Hmm, czytając post Apsy już myślałam, że to do nas...
Ale jest łagodna w stosunku do Kariny. Jak weźmiemy tylko Karinę rzuci się na nią?

Posted

Luka Zoni dziś adoptowana. Z ogłoszenia Sawy. Tylko, że Sawa stara...
Dom z ogrodem, sunia na podwórko. Po stracie poprzedniej suczki (długa choroba) ich pies był bardzo smutny i dla niego chcieli dobrać młodą, wesołą koleżankę. Luka będzie mieszkać na podwórku, będzie miała kolegę i spory teren. Ludzie w porządku, robili dobre wrażenie, sunia będzie miałą kontakt z ludxmi, choć w domu spać nie będzie.
Luka: Czytanie z bazy danych

Posted

justynaz87 napisał(a):
Żeby tak każdy nasz pies miał 1,5 - 2 lata :shake:, może częściej byłby się z czego cieszyć.


taaaa, też mimo wszystko miałam nadzieję, że namówię ludzi na Sawę, ale słysząc, że ma z 7-8 lat, już nawet patrzeć nie chcieli :roll: I tak pokazałam, ale na siłę wcisnąć się nie da. Ale dobrze, że choć jedna sucz ma dom. Niby ładniutka i młoda a i tak od września czekała.

Posted

Sawa adoptowana :multi: :multi: :multi:

9-letnia owczarkowata kundlica, od dwóch lat czekała i się doczekała :multi:

Poszła do adopcji po trosze dlatego, że do Arweny pierwsi się zgłosili inni ludzie
- tak, dziś poszła też do adopcji dwunastoletnia ONka Arwena (Arwena)

Wilczka do adopcji nie poszła, ale przynajmniej poszła na spacer. Jest słodka :loveu:

Posted

straszliwe cieszę się z Sawy!!!! :multi:
to "moja" psica jeszcze z czasów wolontariatu (była wspólna moja i Apsy), a jeszcze po tamtych ludziach co dzwonili po nią a wybrali młodą Lukę, to mi Sawa tak leżała na sercu. Suuuuper!!!
z Arweny też się cieszę; mojej Argonie kiedyś dawno temu się nie udało doczekać (choć już był dom umówiony), Arwena też stara owczarka miała imię "z tej samej serii" na pamiątkę Argony (choć to sunia Apsy).

Ech, adopcyjnie to był fajny dzień - nasze staruchy szły (choć u mnie osobiście znów zero)

Posted

:multi: świetnie. Dobrze, że Sawa tak szybko znalazł się domek po poprzednim odrzuceniu. I jeszcze Arwena :multi:. Wiek utrudnia adopcję ale dobrze, że jej nieprzekreśla. Pozostaje ogłaszać, pytać i mieć nadzieję, że kiedyś wszystkie dziadki i babcie znajdą dom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...