justynaz87 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Fajne te filmiki. Podoba mi się ta muzyczka w tle no i psy w sumie też niczego sobie :eviltong:. A tak serio to mam nadzieję, że zarówno tym które debiutowały przed kamerą jak i reszcie psów powiedzie się i wreszcie poznajdują DOMY! Quote
APSA Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Przydało by się. Parę psów znalazło domy dzięki filmom, w tym para Bartuś z Donem. I w sumie Berek też dzięki filmom, chociaż nie był nagrywany :lol: Skoro nie miałam 'swoich' psów na spacerniaku, to dziś opiekun wlepił mi tego :p Sympatyczny zwierzak, niestety numer na obroży nieczytelny. Panienka z parasolką - do twarzy jej z różowym :loveu: :evil_lol: Kojarzycie tego stwora z rejonu 13? Po zachowaniu sądząc ktoś z nim wychodził - wyraźnie się cieszył na spacer Zwierzątko ciekawe, dość miłe, na spacerze całkiem grzeczne, ma tylko *drobny* defekt - łatwo się nakręca i rzuca się na ludzi :shake: Szczęśliwie nie ma uciągu malamuta i da sie go utrzymać. To mógłby być całkiem normalny zwariowany sznaucer, tylko wygląda na to, że ma dwa problemy: przeszłość i schronisko. Quote
justynaz87 Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Pieski po spacerkach, oprócz Kręcioła i spółki. Niestety brak rąk do wychodzenia, naszych własnych zresztą też :roll:. Pieska kojarzę. Kiedyś chyba lepiej wyglądał i cieszył się gdy podchodziłam do klatki. Może nie spodobały mu się kamizelki :eviltong:. A tak serio to przykre, że schronisko niszczy te psy fizycznie (nawet nie wspomnę dziś o Cezarze bo nie mam już siły o tym myśleć) i psychicznie. Najlepsze jest to, że gdzieś siedzą sobie ludzie odpowiedzialni za los każdego z tych psów i mają to w d.... podczas gdy inni wychodzą z siebie żeby to zmienić. Niestety nie zapowiada się zbiorowa zmiana mentalności ludzi, więc zdziczałe, agresywne lub porzucone psy, pogryzienia, depresje i przepełnione schronisko nadal będą normą. Dziś byłyśmy przy wybiegach geriatrium. Siedziałyśmy ze ślepymi starymi psami i serce mi mało nie pękło. Jak można wywalić psa - ślepego i głuchego - który przez wiele lat był częścią naszego życia. Wyprowadziłyśmy dwa. Jeden zupełnie wystraszony - kruszynka, drugi podobny do małego Airedale terriera (może Lakeland terrier - nie wiem nie znam się :oops:) w każdym razie gdy tylko poczuł kępkę trawy rzucił się do jedzenia. Głaskany lizał po rękach. Ehh przykre to bardzo, one potrzebują miękkiego posłania i swojego człowieka... :-( Quote
justynaz87 Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Harald... Piszę o innym. Mały (ze 30cm), szczupły, niewidomy, chyba głuchy, na grzbiecie łysieje i ma tłustą skórę. Biednie wygląda. Gdyby był młody i zdbany pewnie wyglądał by prawie tak. Jest w schronisku od 2009. Kto do cholery porzuca takie psy :angryy:, bo chyba raczej nie uciekł. Quote
morisowa Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Wczoraj swe miejsce na ziemi dostał Kubuś. Zykły burek /04. Przy adopcji okazało się, że trafił to nawet w 2003, tylko ktoś go na chwilę adoptował w 2004 :roll: Kubuś z Michałkiem to dwa wyrzuty moje odziedziczone po opiekunce, która już tam nie pracuje. Kilka lat ogłoszeń. I właśnie między nimi odbywał się wybór psa :p Wygrał ten oto kundel: choć na spacerze występuje głównie w takiej formie: A jak to się stało, że takie cuś ktoś wybrał? A fajnie się stało ;) Jakiś czas temu szukałam na dogo mikro-suczki starej i chorej dla starszej pani. Znalazłam, sunia przyjechała do Warszawy i przeżyła kilkanaście miesięcy pod cudowną opieką. Po jej śmierci pani adoptowała kolejną mikro-staro-biedę tym razem z Palucha. I póki co suczka nadal żyje :evil_lol: Z ludżmi jestem w kontakcie, nawet byłam na wizytach poadopcyjnych (fajne są :eviltong:). Co to ma do Kuby? Wczoraj szukają mnie jacyś ludzie w schronisku. Znaleźli. "bo jego mama to ma ode mnie suczkę" :p Synek przyjechał do mamusi i dowiedział się, że ma warunki na jeszcze jednego psa :diabloti: ale takiego "bez szans", niemłodego, co długo już czeka, może być brzydki, byleby łagodny do psów i nieduzy. I tym sposobem Kuba ma dom z ogrodem (spanie w domu) na Podlasiu, do towarzystwa wilczarza i terierkę rosyjską (kota, kozy i mnóstwo innego inwentarza). Po pierwsze dużo serca swocih nowych ludzi. Trzymajcie kciuki, żeby Kubuś był grzeczny! Quote
magdyska25 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Fajnie że są jeszcze tacy niezapsieni ludzie, którzy doceniają psa po charakterze a nie wieku i wyglądzie:razz:. Ogólnie niedziela była udana ale o zawał przyprawił mnie Cezar...tzn. Jego wygląd...oderwana "górna warga" (nie wiem jak to nazwać)-kolejne dziury na pysku... chol... jasna!-przecież jest z suką z którą się świetnie dogaduje! a gó#$ mnie to obchodzi że akurat te klatki "są w remoncie"!!! Ma stracić całą głowę żeby wreszcie porządnie zabezpieczyć siatkę!!!!!!! (coraz częściej mnie ponosi...:roll:) Quote
justynaz87 Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Morisowa, farciaro do ludzi... Super, że przeciętniaki znajdują takie fajne domy. Oby więcej ludzi kierowało się charakterem psa a nie wyglądem (podobieństwem do rasy) i wiekiem. Cezar wygląda fatalnie :shake:. Boję się co będzie za tydzień. Bo co tydzień jest coś nowego. Quote
morisowa Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 Dziś mały, niepozorny Jerry został filmową gwiazdą. A ja dzięki niemu poznałam prawdziwą gwiazdę :p - wokalistę Golden Life. Bo to właśnie on bedzie promować naszego brzydala :cool3: http://www.youtube.com/watch?v=uCmjyt7ZmWc Quote
KWL Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 To ja się dorzucę - Adam to bardzo fajny, kontaktowy człowiek od dawna opiekun psów - obecnie ma filę :-) Quote
KWL Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 To w ogóle był taki trochę magiczny dzień :-) Oprócz filmów mieliśmy tez adopcję Caribala - starego, ale niesamowicie miłego psa nieco w typie DONka. Wbrew temu co biuro potrafi twierdzić adopcja o 16:40 jest mozliwa i to bez udziału dyżurującego pracownika - wystarcza opiekunka rejonu na wolontariacie :-) Quote
KWL Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Przyjechali młodzi ludzie po 16tej. Zaczepiała ich Monika odprowadzająca po zdjęciach Venus, ale chcieli psa a nie sunię. Zdryfowali na rejon 4 jak Magda odprowadzała Lestata po spacerze. Zatrzymali się przy boksie "suni" Michałka - i tam zostali upolowani. Pierwszy wybór - Michałek, niestety dzikus, drugi Imbir, niestety świr. Trzeci Caribal :-) Wyceniony przy kontroli na 7-8 lat. A domek będzie z ogrodem i fajną pańcią która ONki ma od "zawsze". Quote
KWL Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Nie wiem czy z dobrych - był ewidentnie psem bitym, niestety. Przy wsiadaniu do samochodu było "pi" a gdzie mnie pakujece ?, ale tylko pisnę i nic więcej... Quote
KWL Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Sam nie jestem pewien :evil_lol: tylko Morisowa może zweryfikować. Na sobotę mam ludzi na łagodnego futrzaka, ludzia na Normana i ludzia na coś niewielkiego - zobaczymy kto się stawi i co z tego wyniknie... Quote
morisowa Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 No dobra, to weryfikuję informacje na temat Karibala. Przy przyjęciu oceniony na 7 lat (wpisane w karcie). Ja miałam problem z oceną wieku (zęby raczej białe, ale za to bardzo starte). Dlatego jak miałam okazję, to poprosiłam wet. o ocenę - około 5 lat, ale mniej to nie. Przy adopcji inny wet dał mu chyba jeszcze mniej, ale byłam za bardzo zakręcona i nie jestem pewna co było mówione akurat na ten temat. Po tym wszystkim ja bym mu dała 3-5 lat, wiek średni, ani młody, ani stary. Starcie albo ze złych warunków życia albo takie zęby (raczej nie ma skłonności do gryzienia patyków/kamieni). Dobrego domu raczej nie miał - owszem radosny i bardzo przyjacielski, ale na gwałtowne ruchy od razu pokazywał uległość, aż do przesady. Raczej od szczeniaka uczony, że ręka może zadać ból, a do człowieka lepiej nie pyskować. Ale mogę się z tym wszystkim mylić :p Quote
APSA Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Ja mu patrzyłam w zęby tylko ogólnie, zapamiętałam, że bielutkie. Ale starciu się nie przyglądałam, o chyba protestował. Po zachowaniu dzieciak :) (kiedyś miałam takiego dużego "dzieciaka" - 9 letni i to chyba łagodnie oceniony :p) Byłam w schr. przedwczoraj z ambitnymi PLANami: te psy do wyprowadzenia, 4 psy do socjalizacji - naszykowałam sobie smakołyki. Po pierwszym spacerze zaczęło lekko padać, więc poszłam do geriatrii, bo obiecałam coś tam obejrzeć. I przesiedziałam tam dwie godziny czesząc pieski i podziwiając, jak kałuża przed wejściem stopniowo się zbliża do wejścia. Miałam nawet buty nieprzemakalne - w samochodzie :p Za to okazało się, że smakołyki zostały w domu, ale w tym momencie to już było bez znaczenia. Żubrzyk z geriatrium - jemu wyrwałam sporo kołtunów :) To musi być ten terierek, o którym Justyna pisała - pocieszne stworzenie :) Taki sobie przechodził obok :shake: Potem widziałam jeszcze jednego pieska, który sobie chodził, nawet się zastanawiałam, czy ten drugi nie jest ze schroniska, bo przypominał jednego takiego, którego już raz łapałam, ale chyba to jednak nie był ten. Podejść nie mogłam, bo miałam Freeka psagresora na smyczy. Freek już dużo lepiej, nie tylko nie kulał, ale jeszcze brykał i usiłował mnie ciągnąć na dłuższy spacer :) Widziałam też że asiowy Łatek poszedł do adopcji - zwykły kundelek /06 :multi: http://apsa.webpark.pl/psy/latek.htm Dziewczyny, czy Wy poza Aresem macie jakichś niewidomych podopiecznych? Quote
morisowa Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 to ja pospamuję :p Trevor zaprasza na bazarek: http://www.dogomania.pl/forum/f99/bizuteria-kubki-swiecznik-ramki-karty-inne-na-hotel-trojlapka-do-31-07-a-142297/ Quote
justynaz87 Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Kurczę wczorajszy post się nie zapisał... Tak APSA pisałam właśnie o tym piesku. Jest słodziuchny i nawet trochę uparty co sprawia, że jest jeszcze kochańszy :loveu: Tego dużego bezdomniaczka też widziałam wczoraj :shake:, pod schroniskiem dla bezdomnych psów... :roll: Wszystkie psy oprócz spółki Kręcioła wyszły. Strasznie ciężko bez Ciebie Morisowa je wyciągnąć bo ta dzikuska się pcha a my mozemy wziąć tylko cztery psy (po za tym nie wiemy czy to już przytulaśny piesek czy możemy stracić palce - czego żadna z nas nie chce bo i tak już jesteśmy nie w pełni sprawne). Pogoda kiepska ale na szczęście nie było ulewy, burzy ani upałów. Trzeba w tym tygodniu ruszyć ogłoszenia. Jeżeli będzie ładna pogoda w niedzielę chcę podziałać aparatem i wyczesać niektóre brzydale. Podsumowując u naszych psów bez zmian (oprócz tego że teraz Cezarowi jakiś pies poranił ucho :mad::angryy: - niedługo nic mu z pyska nie zostanie). Czekamy do następnej niedzieli, może wtedy zdarzy się cud Quote
APSA Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Terierek jest słodki :loveu: Jejku, jak on sie cieszył, jak weszłam do jego sali i zaczepiłam. Skakał na mnie, aż sie raz wywalił :lol: On sobie nic nie robi z tego, że nie widzi. Jeszcze trochę takich i jeszcze polubię teriery :lol: Będziecie z nim wychodzić? :cool3: Ponieważ znów mam wrażenie, że mam straszny zastój w adopcjach (no owszem, "moje" psy idą, ale żadnej w tym mojej zasługi (no może poza Haraldem, ale to nie o to chodzi), więc wzięłam się za porządne ogłaszanie tych co bardziej 'moich' (wyszło ich raptem 64 sztuki). Efekt już jest - zapytanie o jednego z tych psów, które pominęłam :lol: o wariata teriero-sznaucera Szczotka. On się dla początkujących psiarzy średnio nadaje, ale może zamiast niego ludzie wezmą Stefana, który tez jest terierowatym niezłym ziółkiem :diabloti: Na Stefana miałam już chyba ze cztery "zdecydowane" osoby, ma pies powodzenie :shake: W związku z mobilizacją ogłoszeniową mam teraz nadzieję na lawinę telefonów od osób zdecydowanych na adopcję ;-) Quote
migdalena Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Apsa,teriery to psy doskonałe!Moj syn(9-latek)zwykł mawiać o naszym Atosiku"To dumny pies i jaka prosta sylwetka"Takie miał 1-e skojarzenie jak go zobaczył i teraz porównuje do niego inne psiaki.Wszystkie wypadają blado przy jego"sznaucerku":evil_lol:.A co dopiero mówić jak do gry wchodzi terier walijski? Quote
migdalena Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Właśnie pojawił się na stronie psów z Palucha nowy filmik z Wandzią i Waldim.To też wyjatkowe teriery,urodzone gwiazdy telewizyjne.:lol: Morisowa zobacz te niewinne,słodkie i całuśne mordki!Czy już kochasz amstafki? Quote
APSA Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Świetny spot. I Zeke już jest :loveu: http://www.youtube.com/watch?v=UnEKJXUjhSo Wracając do terierów - ja tam wolę blade psy :eviltong: Quote
KWL Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Na podstawie nowego opisu - szkoda że tak mało wykorzystai :-( trochę nad tym siedziałem. Zeke Jest średniej wielkości kundelkiem o zupełnie nie wybijającej sie ponad przeciętną aparycji. Jeszcze jeden mix o genealogi trudnej do ustalenia nawet po badaniu DNA. Taki pan Nic w tłumie innych zapomnianych i niechcianych. Jest proporcjonalny i ładny ale też taki przeciętny... Pod tym tak zupełnie nijakim wyglądem ma gorące serce, stalowe mięśnie, napęd na cztery nogi z przełożeniem terenowym i nieprzebrane pokłady chęci działania. Zeke jest jak na swoje dość nikczemne gabaryty psem nieprzeciętnie silnym, niebywale sprawnym, posiadającym niespożytą energię. Biorąc pod uwagę jego stosunek do ludzi ( kocham was ! ale musicie na to zasłużyć :-P ) jest wręcz idealnym kandydatem na sportowca uprawiającego agility czy frisbee. Jestem absolutnie przekonany że odniósł by w tych sportach wielkie sukcesy. Quote
morisowa Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 hmmm, czy kocham już amstaffy? z pewnością taką jedną, miniaturową rudą amstafficę :evil_lol: (dla niewtajemniczonych - tak mówimy o naszej Roxance kundelce 12kg, która w stadzie jest bardzo pewna siebie i "atakuje" wszystkie choćby duże psy ... bo przecież jej duże samce ją obronią ;) ) ja jednak zostaję przy kundelkach :p Teriery są zbyt wspaniałe dla mnie :diabloti: Quote
APSA Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Wyjątkowo byłam w schronisku w środku tygodnia. Śmiesznie było, bo akurat, jak załatwiałam dwie rzeczy jednocześnie, zadzwonił telefon :diabloti: Dzwonił... Paluch. Znaczy pracownik, w sprawie wizytówek (wysłałam prośbę o kilka), bo im się nie zgadzają numery boksów. Z jednej strony :crazyeye: z powodu szybkości reakcji, super! Z drugiej strony :shake: prosiłam chyba o 6 wizytówek podając nry boksów, w których te psy fizycznie siedzą. Cztery z nich były wpisane w rejestrze gdzie indziej :roll: Poza tym zginął mi pies, jeden z czołówki ulubionych, którego chciałam dać do spotu. Nie ma w boksie, wg rejestru jest, nie ma przenosin. Już mi ktoś mówił, że przenoszenia na szpital się standardowo nigdzie nie wpisuje :roll: i faktycznie, pies jest na szpitalu. Mam nadzieję, że to nic poważnego... Przy okazji, ci nowi, młodzi pracownicy z biura - jeszcze trochę niezorientowani - są całkiem mili :) Oby im to zostało. To zwierzę jest cudowne :loveu: Niby - ONek. Poznaliśmy się poprzednio w burzę, znęcałam się nad nim ze szczotką :evil_lol: Niezbyt mu się podobało to, co z nim robiłam, wolałby zwykłe głaskanie, a jeszcze lepiej dokarmianie. Ale zniósł mnie dzielnie. Siada na komendę :) Tzn. siada, jak już się upewni, że smakołyk w mojej ręce jest jedynym dostępnym i bez siadu go nie dostanie :) Ślepy ONek. Przy przyjmowaniu wyglądał pięknie, rasowo, teraz ma pancerz z filcu (prawie jak Argona). Fajny, choć nie mogłam do niego podejść, bo 'mój' pies miał ochotę sprawić mu łomot. "Mój" - też ślepy. Duży i silny, ciągnący i rzucający się na psy. On chyba działa wg zasady, że najlepszą obroną jest atak. Ale do ludzi miły. Wywalił mnie :evil_lol: Absolutnie nie chciał stać bez ruchu, szczególnie, jak odebrałam telefon, a już byłam połowicznie zaplątana w smycz :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.