Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć ja z forum, miau i sprawa następująca:

W lecznicy, w której robię zdjęcia bezdomnym kotom i szukam im domów znajduje się szczeniak. Przyniosła go Pani, która wyrwała go rumuńskim bachorom na ulicy bo bawiły się nim..:angryy: wiecie o co chodzi. Podobno długoby nie pożył..

Z pieskiem nie ma kompletnie co zrobić, nie ma go nawet gdzie trzymać.

Szczeniak przebywa w kociarence, od kilku dni, która jest pomieszczeniem malutkim zapełnionym klatkami z bezdomnymi kotami. Mały chociaż słodki jest potwornie uciążliwy, oczywiście kupa po podłodze i szczeka nocami. Jak to szczeniak potrzebuje opieki. Pewnie się boi ale tu po prostu są to jedyne warunki jakie mógł otrzymać.
P doktor nie może go dłużej trzymać i mały lada dzień pojedzie na Paluch. Zobowiązałam się umieścić apel poszukiwawczy w sprawie DT dla malucha bo szkoda narażać go na schron. Dowiedziałam się przypadkiem przez telefon.
Piesek ma ok 6,5 tygodnia, jest rudy i będzie malutkim pieskiem.

Na terenie Warszawy jeżeli trzeba mogę go odwieźć do DT osobiście lub podjechać po tę osobę i zawieźć ją do lecznicy, celem odebrania malucha i odwieźć ja zpowrotem do domu.

Może stałby się cud i znalazł DT dla rumuńskiego pieska?:placz:

[email protected].

  • Replies 141
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem zrobię dziś jeżeli uda mi się podjechać tam - będą dzisiaj póżno albo jutro rano.
Co nie zmienia faktu że psiak w nagłej potrzebie..wiem wiem..jak każdy tu:(

Posted

Też mi z tym źle. A jemu pewnie będzie jeszcze gorzej. Ale rozumiem też fakt że nie ma co z nim zrobić. Tak chociaż ma jakąś minimalną szansę..
Jadę fotki zrobić

Posted

piesio jest naprawdę maleńkie. ma klatkę i kiedy nie jest wyjmowany tylko zamknęty to strasznie w niej wyje..zaraz wstawię fotki.Czepia się nawet kotów - potrzebuje mamusi:(

Posted

to nie będzie mały piesek-ma spore łapy-trochę w typie Boksera

potrzebuje pilnie domu!!!

nie przeżyje na Paluchu-w domu może byc izolowany od innych psów-po szepieniu w okresie ochronnym-każdy ma jakieś pomieszczenie-nie może trafic na Paluch:shake:

Posted

kurcze moi dfziadkowie zastanawiali sie od jakiegos czasu nad psiakiem... gdyby nie obecna sytuacja, to pewnie by dalo rade...
Ale niestety maja teraz moja Onke u siebie bo ja mam zwichnieta rzepke, dzis operacja i 2 miesiace chodzenia o kulach.. nawet u siebie nie mieszkam tylko raz u rodzicow pomieszkuje a raz u dziadkow...
kurcze.... a do rodzicow nie wezme, bo ojciec uczulony. poza tym ja z ta noga nie mam jak sie psem za bardzo zajmowac, a rodzice pracuja. mama na pewno by chciala ale nie da rady, bo mna sie zajmuje :/

Ale trzymam ksiuki zeby znalazl sie domek! on nie może trafic na Paluch!

p.s. a tak przy okazji mam pytanie. Jak to jest z DT? Tzn mam psa i gdybym zdecydowala sie wziac jakiegos na tymczas (chopdzi mi tu o szczeniaczka) to rozumiem, ze musze go izolowac? Jak takiemu psiaczkowi malemu zapewnic odpowiednie warunki, przy swoim duzym psie?
Warunki mieszkaniowe sa (znaczy beda za jakies 2 miesiace jak wroce na swoje smieci) ok bo mieszkanie spore, 3 pokoje a w tym tylko ja i pies ;)

Posted

P doktor mówi, że to będzie mały piesek. Ja się nie znam ale podejrzewam, że ona wie co mówi:p
Piesio jest zaszczepiony czymś tam dla szczeniorów. Puppy coś. Kompletnie nie znam się na psiakach. Napewno ma zrobione wszystko co szczenior powinien, ja nawet o to nie zapytałam bo to dla mnie oczywiste.I napewno przy odbiorze wszystko będzie powiedziane.
Szczenior narazie siedzi bo powiedziałam że poszukam mu domku. Jeżeli wątek umrze i nikt się nie zainteresuje to niestety. Nie ustalałam granicy poprostu powiedzialam, że trzeba mu poszukać koniecznie bo szkoda na ten Paluch i że podjade zrobic foto i zobaczymy.Nie ustalałam sztywnej granicy. Dobrze ze jest jakiekolwiek zainteresowanie, myślałam że będzie cisza martwa:( Szukam ja i szukają znajomi..
Dla mnie to czarna magia, miałam kiedys szczeniora, ktorego ktos mi wyrzucil pod kola samochodu na ulicy. Kochany byl i biedny ale to co robi szczeniak kiedy dorasta..to ja osobiście zaminiłabym go na 12 kociąt. On się bał sam siedzieć, płakał w nocy, chciał do łóżka, kupał na podłogę siusiał...wiem że nowi właściciele nauczyli go wszystkiego i że wyrosła z niego piękna Onka - ale biorąc szczeniaczka naprawdę trzeba sobie zdawać sprawę, że to dziecko którym trzeba się opiekować i uczyć. I to jeszcze dziecko z urazem czasem tak jak tamtem mój.
Ten wygląda tylko na zagubionego.

Prosze podbijajcie wątek jak spadnie a ja nie ogarnę może ktoś się skusi zajżeć i zakocha.
Jak ten szczenior szczeniaczkiem pachnie..:loveu:mówie Wam:placz:

Posted

GameBoy napisał(a):
jezeli dostalabym karme byc moze moglabym wziac go na tymczas... jak mały bedzie ten mały?

Wiesz, jak tak patrzę na łapeńki to na maleństwo mi one nie wyglądają. Inna sprawa, że może być kawał psa ale niskopodłogowego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...