Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Agnieszka_Hexa

:( trzymajcie kciuki

Recommended Posts

wiem ze to glupi temat na forum ale musze was prosic o to . jutro o 12:30 Hexisko , moje kochane malamucisko ma operację i prosze, trzymajcie kciuki!!!!!! dzis, hexisko bawilo sie patykiem i skoczylo w gorę... upadła i złamała nogę tylnią... chyba ma slabe kosci, teraz jest w domku i spi po bardzo silnych lekach. trzymajcie jutro kciuki, czeka ją operacja.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

najbardziej boimy sie tego ze ta łapa musi byc jakas słaba...... niedawno kulala, bylo juz ok i dzis ją zlamala podskakując po patyk?!! przeciez szpice mają mocne konczyny... umie mi to ktos wytlumaczyc?? nigdy nie przeforsowywalam jej, biegala ile chciala ale bez przesady wiec czy to genetycznie ma slabą łape?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdarza sie coś takiego jak obniżone uwapnienie kości czy jakoś tak :-?

Trzeba by skonsultować ten przypadek z jakimś psim ortopedą.

Ogólnie szpice są zdrowe i nie mają problemów kostno-stawowych, ale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Agnieszka z tego co mówiłas mi wcześniej to Hexa kulała dlatego ze skaleczyła sobie łapę , to nie ma przeciez nic w wspólnego z jej kośćmi .

Poza tym moze tak niefortunnie skoczyła (moze na jakis kamień abo cos innego) w dodatku łapka po skaleczeniu jeszcze słaba , to sie przeciez zdarza , wcale nie musi mieć zaraz słabych kości . Warto jednak jak będziesz u weta spytać i powiedziec mu czym ją karmisz , jakich witamin używasz , moze za dużo ma wapna .

Pozdrówka

Share this post


Link to post
Share on other sites

ojej współczuję. Trzymamy kciuki na pewno wszystko będzie dobrze nie ma innej opcji i już. Mam nadzieję że psiak po prostu źle stanął i to jest przyczyna.

Łapka szybko sie zagoi i nawet nie zauważysz jak znowu psiak będzie sobie biegał. Powodzenia i czekamy na wiadomości co dalej z psiakiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

wlasnie zawiezlismy hexisko do weta. ta lecznica jakas ble jest;/ calą noc bylo czuwanie... plakala, ciagle jakies leki zeby jej nie bolalo:( a miala miec zabieg o 12:30 przyjezdzamy i dupa a on nam mowi ze da jej zastrzyk kolejny, wsadzil ją do klatki i nas pożegnał!!!!!!!! hexa bardzo przezywa, wiem ze teraz jest otumaniona ale bez przesady :-? :-? mamy zadzwonic o 18:00 i przyjechac... po 6 tygodniach bedzie miala zdejmowanie śruby...... jakis koszmar;/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Agnieszka a w której lecznicy piesek leży? Bo jak mój Gizmo miał operację to też powiedzieli że wieczorkiem, wieczorem dzwonię a oni że rano o 10, dzwonię o 10 mówią że zaraz zaczynają, to dzwonię za 3 godziny i mówią że jednak na drugi dzień bo wyniki coś nie bardzo nagle (chociaż nic się nie działo tak naprawdę), potem chirurga nie było i tak czekał 3 dni a ja byłam tak zesteresowana, że całe dnie płakałam i panikowałam ( a Gizmuś i tak za 2 miesiące zmarł). I okazało się, że był nie do odratowania a oni kasiorkę ciągnęli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

na Schroegera;/ nie lubie tej lecznicy, dokldnie tydzien temu tam byl moj jamniczek i umarl kilka godzin po ;/ nie chce robic antyreklamy ale przepraszam bardzo co to jest ze ja sie musze dopominac o to zeby mi wypisali jakie podali psu leki....... :-? :-? a kase ciagną wiecej niz to sie miesci w glowie.......

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aga trzymajcie sie!Uwierz lub nie ale wiem jak to wszystko przezywasz :cry: Badz upierdliwa, dzwoń do kliniki pytaj!Płacisz masz prawo wiedzieć, kochasz psa masz prawo byc rozchisteryzowana właścicielką która sie martwi! Trzymamy wszystkie łapki za was, a dodatkowo zakręcamy mocno ogonki żeby Hexa szybko wracała do zdrowia! pisz jak tam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedny jamniczek, współczuję. Gizmo był w innej lecznicy i widzę, że można sie naciąć w kilku miejscach na naciągaczy. Właśnie szukam dla mojej malamutki dobrego weta bo nie chcę tam chodzić, a na dniach idziemy na szczepienie i chcę żeby jakiś wet ją dobrze poprowadził od szczeniaczka.

Agnieszka powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzymamy wszystkie kciuki i pazurki bardzo mocno!!

Nic się nie przejmuj i wszystkiego się dopytuj! Nie daj się zbyć ogólnikami.

Tak jak i inni czekam na dobre wieści :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rowniez trzymam kciuki. A co do lecznicy to nie wiem,bo z Wawy nie jestem,ale np we Wrocku najlepsi lekarze sa w klinikach Akademii Rolniczej,wiec moze u was kliniki SGGW sa dobre :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapewne Aga siedzi teraz z Hexiskiem i nie ma za dużo czasu na pisanie .

Hexa jest już w domku i powolutku dochodzi do siebie.

O szczegółach opowie wam sama Aga ale wiem że kontakotowała się z moją lekarką wet.( mam do niej ogromne zaufanie bo "wyciągnęła"Szantę ze źle leczonej nerki) i u niej Hexisko będzie pod opieką.Niestety leczenie troszkę potrwa ale mam nadzieję ,że jeszcze będzie szalała z Szantą w lesie.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

hej kochani. szantinka ma racje, nie mialam wczoraj glowy do pisania, wybaczcie... o 18 pojechalismy ją odebrac i jak nas uslyszala to cala klinika uslyszlaa jej spiew. niestety czekalismy ponad godzine az nam ją oddadzą bo same psie nieszczescia akurat byly... jak nas zobaczyla to nie merdnela nawet ogonkiem ale jak weszla do domu to obskoczyla na 3 łapach caly dom, zajrzala do miski i padla bo jeszcze dzialala narkoza. rana wyglada przyznam ze paskudnie... nie ma zalozonego zadnego opatrunku, ogolili całą nozke i jest zszyta wzdluz i wszerz;/ nie dostala zadnych lekow na bol co troche mnie zdziwilo ale pan chirurg chyba wiedzial co robi bo faktycznie nie piszczy i łazi na trzech konczynach czyli nic ja nie boli.. jest uparta i ciagle chce lizac tą rane, kupilismy kolnierz ale strasznie wariuje jak ma w nim chodzic, dlatego tez jej go tak czesto nie zakladamy tylko pilnujemy zeby tego nie lizala. to troche ciezkie ale jest o wiele gorzej jak ma kolnierz bo obija sie po calym domu o meble i co tylko sie da, wyje, placze i smeci ze nie chce nic takiego nosic w dodatku uraza sie kolnierzem w tą lape . dlatego ryzykujemy i nosi rzadko. sporo śpi, dzis dostala miesko :d i troche serka bialego i poszla spac:) gdyby nie ta paskudna rana byloby nawet nawet... za 10 dni, w środę idziemy na zdjecie szwów. potem za 4 tygodnie na kontrolke i za 6 na zdjeice śruby. ma załozoną srube i 3 jakies owiniete preciki cokolwiek to znaczy. nie mam rentgena po operacji bo nie zrobili ale trudno... nie bierze narazie zadnych lekow. zanim wroci do beztroskiego hasania minie ponad pol roku jak nie wiecej..................:(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...