Jump to content
Dogomania

Leishmaniose !!!


Recommended Posts

Moi drodzy - mam dla Was wazna i w sumie negatywna wiadomosc. Jeden z psiakow ktory zostal przez nas przywieziony z pabianickiego schroniska prawie zdechl podczas kastracji...... lekarz zaraz mial pewne podejrzenie, ktore sie potwierdzilo. Psiak chory jest na LESHMANIOSE!

Sorry - nie wiem jak ta choroba nazywa sie po polsku. To choroba przenoszona wylacznie przez pewien rodzaj "komarow piaskowych" (nazwa lacinska: phlebotomus perniciosus), ktore grasuja tylko w nocy i wtedy, jak nie ma wiatru.

Choroba ta jest bardzo rozpowszechniona w krajach poludnia - Hiszpania, Wlochy, Jugoslawia - ale i na Wegrzech jest znana.

Pies, ktory zostal zainfekowany choroba moze byc specjalistycznie leczony (ok. 4-6 tygodni) ale tylko wtedy, jak nie sa zaatakowane jego wewnetrzne organy. Jezeli sa... to psa mozna tylko uspic.

Laikowi nie jest latwo rozpoznac ta chorobe, poniewaz ma wiele objawow specyficznych dla inych chorob:

- apatia

- ociezalosc

- spadek formy

- spadek wagi

- brak apetytu

- powazne rozwolnienia i wymioty

- zmiany skory podobne do nuzycy lub roztoczy Demodex

- zapalenie spojowek

- zoltaczka

- goraczka

- bole stawow polaczone z kiepskim poruszaniem sie psa

- zapalenie nerek

- wzmozona szybkosc rosniecia pazurow

Czestym znakiem tej choroby jest taka "lysina" dookola oczu i wogóle zbyt duza utrata siersci na psyku i przy obwodkach uszu.

Jak juz wpomnialam - choroba ta atakuje wewnetrzne organy ktore sie rozkladaja - pies ginie w meczarniach.

Chorobe ta moze rozpoznac tylko niewiele dobrych laboratoriow - jezeli zostanie wcziesnie rozpoznana. mozna psa uratowac. Mozna psa chronic obrozkami ADVANTIX, ktore "zabijaja" wszelkiego rodzaju komary.

Sluchajcie - jest to powazny problem!

Porozmawiajcie z waszymi lekarzami, czy ten problem jest im znany. Jezeli pies z Pabianic jest na to chory.... to znaczy.. ze ta choroba wystepuje juz nawet w Polsce!

Link to post
Share on other sites

Terzia, ja troche czytalam o tej chorobie,wczesniej, poniewaz mnie zainteresowala czytajac o psach bezdomnych w Grecji, ze na nia choruja.

W Polsce tak zmienil sie klimat, lato,goraco, ze wcale bym sie nie zdziwila ze do nas to swinstwo dotarlo. Byc moze nasza ostra zima je nie tlucze a i nabraly odpornosci :roll:

A w jakim wieku ten psiak i czy na 100% ma ta chorobe?

Link to post
Share on other sites

I jaki to pies? Czy możliwe, że to jeden z tych, co mógł z myśliwymi z Włoch przyjechać na polowanie i się zgubić, na przykład?

Na anglojęzycznych stronach znalazłam coś o ognisku tej choroby w stanie Nowy Jork, gdzie pogoda jest podobna do Polski...

Owad, który to przenosi po angielsku nazywa się sand fly.

Link to post
Share on other sites

To ten pies:

schoko1a.jpg

Trafil do pabianickiego schroniska w styczniu tego roku. Znajda. Jego przeszlosc jest nieznana. Podczas kastracji prawie przeszedl na tamten swiat.... nagle. Nikt nie spoedziewal sie, ze pies moze miec ta chorobe! Teraz czuje sie ok., w przyszlym tygodniu bedzie wiadomo, czy jego organy sa "czyste" - jezeli tak, to przezyje.

Verena wspolpracuje z tym laboratorium od dluzszego czasu. Jednak w takiej sytuacji (zaskakujacej!) bedzie to sptawdzac jeszcze w innym laboratorium.....

Nie chce siac paniki :wink: ale wierzcie mi, ta wiadomosc mnie przerazila. Jezeli jednak ten rodzaj komarow jest juz na Wegrzech..... to moze i w PL.

Pomozcie mi dowiedziec sie, jak Leishmaniose nazywa sie po polsku.

Link to post
Share on other sites

Choroba w Polsce znana jest jako LEISZMANIOZA.

Roznoszona jest przez muszki piaskowe (tak jak to napisala Flaire sand fly).

Choroba wciaz uznawana jest jako tropikalna i raczej z trudem (lub wcale) nie bylaby zdiagnozowana w normalnej lecznicy weterynaryjnej.

pozdrawiam,

Link to post
Share on other sites

I jeszcze cos ciekawego co znalazlam.

Sa dwie odmieny muszek piaskowych: Phlebotomus i Lutzomuia.

Odmiana Phlebotomus najlepiej rozmnaza sie i zyje w zlych warunkach mieszkaniowych (brud, bakterie, cieplo, procesy gnilne itp.), natomiast odmiana Lutzomuia swoj cykl zycia zwiazany ma z ekosystemami lasow lub lasow tropiklanych, gdzie rozwijaja sie w gnijacych lisciach w pniach drzew.

Miejsce ukoszenia muszki jest bardzo typowe. Widoczny jest punk ukaszenia i nie opuchnieta czerwona obwodka dookola niego.

pozdrawiam,

Link to post
Share on other sites

:o Ja słyszałam o chorobie, która po polsku brzmi LEISZMANOZA. Tak się ją wymawia. Może to coś da :)

Znalazłam niestety tylko to, jest tu coś o człowieku, nie psie, ale nic dokładnego, tylko o węzłach chłonnych... :-?

Ale wrzuce tu ten link:

http://www.amg.gda.pl/~forum/Rok5/DIAGNOSTYKA_POWIEKSZONYCH_WEZLOW_CHLONNYCH.doc

Dalmati & Maja

Link to post
Share on other sites

Dzieki za te wszystkie wiadomosci.

Naturalnie bede pisac jak znane beda wyniki drugiego laboratorium. Prosze zapytajcie sie waszych vetow.... czy istnieja w PL laboratoria, ktore sa w stanie wykryc ta chorobe u psa. Dzieki!

Link to post
Share on other sites

@ jonesy

Tylko te "piaskowe komary" przenosza chorobe. Ten czekoladowy pies dostal sie do schroniska zima, wiec myslimy, ze gdzie indziej dostal zakazenie..... tylko gdzie? W koncu to pies znaleziony w Pabianicach...... trudno mi sobie wyobrazic, by dotarl tam np. z Wloch (???)

Link to post
Share on other sites

A moze jednak nie przez komara sie zarazil tylko pchłę? A to by sugerowalo ze gdzies moze byc jeszcze inny pies zarazony :evil: . Na jednej ze stron bylo napisane ze pchły tez moga przenosic. Terzia, czy ten pies miał pchły?

Link to post
Share on other sites

@ cockerek

Na niemieckich stronach jest bardzo duzo informacji o leiszmaniozie i nigdzie nie przeczytalam, ze pchly moga ta chorobe przenosic z psa na psa. Wszedzie czytalam, do tego sa zdolne tylko te "piaskowe muszki"!

Link to post
Share on other sites

Pytałam dziś weta jak to jest z tym choróbskiem. Niestety, psy ratownicze które pomagały w Turcji przywiozły to do Polski i wcale nie mówi się już tylko o jednym przypadku :evil: . Tak jak pisałam wyżej, nie tylko komary mogą przenosić. Ogólnie owady, czyli np. też pchły. Wet mówił że można się tego bać głównie dlatego że trudno to zdiagnozować - objawy niezbyt szczególne. Jeden pies czekał 4 miesiące na odpowiednią diagnozę, a trafiono na nią przypadkiem. W Pułtusku (o ile dobrze zapamiętałam) zrobiono profil przez wszystkie choroby zakaźne i takim trafem wykryto u niego tą chorobę.

O zgrozo! Dla ludzi też jest to niebiezpieczne :evil: !

Link to post
Share on other sites
  • 10 months later...

Czekam na pojawienie sie Terzii- zeby cos jeszcze napisała...
Szczerze- najwiekszym wrogiem jest niewiedza....i niedoinformowanie. niestety wszedzie gdzie jest jakikolwiek artykuł na temat Leiszmaniozy jest tez zaznaczone ze to choroba Tropkialna nie wystepująca w Polsce...
WRRRRRRRRRRR przy takim obrocie sprawy kazda wzmianka o takim mozliwym zagrozeniu...jest traktowana przez innych jako pieniactwo...
Kto moze z niemieckiego przetłumaczyc tamten artykuł? Ja jestem tylko angielskojęzyczna:(.
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...