Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piszecie posty z prędkością światła, czytać nie nadążam:evil_lol:.
Wpadam jak po ogień:oops: i proszę o pomoc na wątku psów z Kamieńca, które w ilości 11 zjechały do krakowskiego hotelu na koszt KTOZ. Żeby było weselej:shake: KTOZ na ich utrzymanie zaciągnął pożyczkę. Jeżeli ktoś może np. opłacić koszty allegro choć za jednego psa ( ok.40,00 miesięcznie) to będę wdzięczna.
Liczę strasznie na Was, więc plissss pomóżcie:modla::modla::modla: przy naszej drużynie piłkarskiej;):
http://www.dogomania.pl/threads/88216-ZYWE-SZKIELETY-ok.40!!!-na-zamku-w-Kamiencu-!..-ODEBRANE-!-!-!-..sa-Bialogardzie-...?p=15092587#post15092587

  • Replies 6.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Isadorka;), zapomniałam Cię zapytać, czy dasz radę zrobić banerek dla tej drużyny piłkarskiej? Plissss, pomóż dobra;) kobieto:loveu:
Dobry los odpłaci Ci w jamnikach:evil_lol:

Posted

irenaka napisał(a):
Isadorka;), zapomniałam Cię zapytać, czy dasz radę zrobić banerek dla tej drużyny piłkarskiej? Plissss, pomóż dobra;) kobieto:loveu:
Dobry los odpłaci Ci w jamnikach:evil_lol:



Dziękuje trzy sznurki już sa w domu :)
Banerek tak ale teraz smigam do pracy i nie wiem czy mi się uda w pracy (nowy sprzęt po kradzieży w firmie, trzeba instalować, konfiguorwac itd) ale jeżeli wytrzymasz to mogę zrobić po 17 no chyba ze sie uda inaczej

Posted

Isadora7 napisał(a):
Dziękuje trzy sznurki już sa w domu :)
Banerek tak ale teraz smigam do pracy i nie wiem czy mi się uda w pracy (nowy sprzęt po kradzieży w firmie, trzeba instalować, konfiguorwac itd) ale jeżeli wytrzymasz to mogę zrobić po 17 no chyba ze sie uda inaczej


Dziękuję Dorcia:loveu:, obiecuję, że do wieczora nie będę popuszczać i wytrzymam;).
Później śmigasz po pampersy:evil_lol:.

Posted

Romi napisał(a):
Same lwice, tylko lwa Wam brak ;)


no niestety wszystkie porządne lwy wyginęły... a te nieliczne przypadki są niestety zajęte :(

Posted

A ja mam w swoim horoskopie(Autor: Jan Starża Dzierżbicki),że..."...kto urodził się dnia 23 lipca jest bardzo inteligentny..."
(:sweetCyb:wiedziałam,wiedziałam:sweetCyb::diabloti:-zna się chłop na ludziach:evil_lol:)

Irenko,mówi Ci to coś:cool3:

Posted

Renata5 napisał(a):
A ja mam w swoim horoskopie(Autor: Jan Starża Dzierżbicki),że..."...kto urodził się dnia 23 lipca jest bardzo inteligentny..."
(:sweetCyb:wiedziałam,wiedziałam:sweetCyb::diabloti:-zna się chłop na ludziach:evil_lol:)

Irenko,mówi Ci to coś:cool3:


ehehehheheh Renatko no popatrz... przynajmniej On się na Tobie poznał :p
spoko spoko, inni też zauważą???

Posted

Renata5 napisał(a):
A ja mam w swoim horoskopie(Autor: Jan Starża Dzierżbicki),że..."...kto urodził się dnia 23 lipca jest bardzo inteligentny..."
(:sweetCyb:wiedziałam,wiedziałam:sweetCyb::diabloti:-zna się chłop na ludziach:evil_lol:)

Irenko,mówi Ci to coś:cool3:


Ja bym akurat temu chłopu:diabloti: nie wierzyła. On tylko portki nosi a to za mało:evil_lol:
Jak zacznie myśleć, to może zmienię zdanie;)

Posted

No dziewcyny,nie dołujcie mnie,a ja już się tak ucieszyłam,że w końcu ktoś sie poznał na mej inteligencji:roll:.Fakt,ze chłop to napisał w 1938 roku,no ale chyba od tamtego czasu tak bardzo nie zgłupiałam:evil_lol:



aaaa....Irenko,przypomniało mi się:splat:.Może bys kupiła Patoskowi szampon Hexoderm
http://www.krakvet.pl/eurowet-hexoderm-plyn-antyseptyczny-skory-siersci-psow-kotow-500ml-p-9103.html
poczytaj sobie-świetny środek,polecam:)ja kupiłam u weta,dałam 30zł,działa ogólnie dobrze na sierśc i skórę,nie tylko przy stanach chorobowych

Posted

Renatko:loveu:, chciałam Cię bardzo serdecznie przeprosić:oops:.
Połączyłam Twoje pw do mnie z Twoim postem i wychodzi na to, że skrytykowałam nie tego chłopa którego chciałam:wallbash:

"Ja bym akurat temu chłopu:diabloti: nie wierzyła. On tylko portki nosi a to za mało:evil_lol:
Jak zacznie myśleć, to może zmienię zdanie;)"
Ten tekst dotyczy Pana;) M z pw.
Sorki ogromne:kiss_2::kiss_2:

A co do szamponu dla Patoska, to pewnie informacja się przyda, bo nie był jeszcze kąpany. Miałam w ub. roku polecany jakiś dobry specyfik do kąpieli, ale nie pamiętam nazwy ( jak zwykle:oops:). Sprawdzę nazwę i porównam działanie obu specjałów;) pod kątem potrzeb skóry i włosa Patoska.

Posted

A co tu taka cisza?
Wszystkie jesteście na urlopach, czy inne leniuchowanie?
Ja spać nie mogłam, dzisiaj wraca do Niepołomic Amor a ja darować sobie nie mogę tej adopcji. Nie dość, że Amor przeszedł piekło i stres ogromny, to na dodatek cały czas pamiętam, że na początku Pani Róża starała się o adopcję Patosa. Czy wyobrażacie sobie, co by było, gdyby to Patos miał zafundowaną taką ostrą jazdę bez trzymanki? Ile ataków mógłby zaliczyć?
Aż mi się żyć nie chce, nie wiem jak ludzi sprawdzać, o co pytać i jak pytać, skoro tak potrafią ubarwiać i kamuflować się.
Pani Róża ma bardzo wysokie mniemanie o sobie, konsekwentna niby jest. Może jest, tylko problem w tym, że słucha tylko siebie, wie co ma robić z psem i konsekwentnie krzywdzi psa, nie słuchając innych. Wielkie hasełka o wolności dla psa kończą się jego przywiązaniem na lince do drzewa i wyjazdem do biura.
Pies pokazuje zęby a odpowiedzialna Pani Róża idzie spać i zostawia go z obcymi ludźmi. Oczywiście Pani Róża nie omieszkała mi powiedzieć, co ja powinnam zrobić jak Amor wróci do Niepołomic, przecież wie najlepiej. Szkoda też, że tak czarowała i ubarwiała sama siebie chyba oszukując. Ta kobieta nie powinna mieć żadnego psa, nawet szczura, chyba, że na chwilkę, kiedy ma czas i ochotę poświecić swój cenny czas na zabawę i przyjemności z nakręcaną zabaweczką a nie żywym, skrzywdzonym przez los stworzeniem, które wymaga cierpliwości i miłości.
Najbardziej mi żal oprócz oczywiście Amorka, Bożeny z Niepołomic. Wraca z adopcji jej ulubieniec i nie może sobie znaleźć miejsca i ciągle zadaje pytanie, jak mogła się tak pomylić w ocenie Pani Róży. Chyba można, skoro Amor wraca. A ja niestety "krakałam" już po sześciu dniach od adopcji, że jeżeli Pani Róża mówi do mnie, że nie ma czasu na pracę z psem, to nic z tego dobrego nie wyjdzie, prędzej czy później ale Amora zwróci. I niestety miałam rację. Szkoda tylko, że Pani Róża nie pokazała swojej prawdziwej twarzy przed adopcją, wówczas Amora by nie dostała. Bo przecież tak miało być pięknie , dwa miesiące pracy z psem w ciszy i spokoju.
Na dodatek w ub. tygodniu Pani Różna wysłała mi mail. Nie wiem, po co? Laurkę i usprawiedliwienie sobie usiłowała napisać? Żenada.
Ciekawa jestem jak ja będę rozmawiać teraz z ludźmi którzy zgłoszą się w sprawie adopcji psa, chyba ich zagryzę na dzień dobry.
No to się wyżaliłam, idę sprzątać chałupkę, jak zwykle przy takim stresie.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Ja mam teraz w pracy Afganistan, ale postaram się pohałasować jak tak cicho jest.


Tak myślałam że po kradzieży zaczynasz od zera. Mam nadzieję, że chociaż odzyskałaś dane, bo z ich odtwarzaniem zawsze jest największy problem.

Posted

Bardzo mi przykro, że z Amorkowi się nie udało. Nie wiem jak długo trzeba wszystko sprawdzać. Podziwiam was dziewczyny, bo ja się do tego zupełnie nie nadaję. Oddałam kiedyś psa do super domu i nie była to tylko moja ocena, ale przy wydawaniu coś mnie tknęło. A tam przewrażliwiona jestem pomyślałam. Po 3 godzinach miałam psa w domu. I całe szczęście.
A ta pani Róża - pamiętasz Irenko - jeżyłam się na nią. Zdecydowanie wolę ludzi ktorzy powiedzą - nie wiemy jak, ale na pewno sobie poradzimy. A jak ktoś jest bardzo mądry i coś się stanie, co nie pasuje do jego wyobrażenia o świecie, wtedy jest katastrofa.
Głowa do góry. Amor i Patos z n a j d ą swoje kochające domki.

Posted

Miki napisał(a):
Bardzo mi przykro, że z Amorkowi się nie udało. Nie wiem jak długo trzeba wszystko sprawdzać. Podziwiam was dziewczyny, bo ja się do tego zupełnie nie nadaję. Oddałam kiedyś psa do super domu i nie była to tylko moja ocena, ale przy wydawaniu coś mnie tknęło. A tam przewrażliwiona jestem pomyślałam. Po 3 godzinach miałam psa w domu. I całe szczęście.
A ta pani Róża - pamiętasz Irenko - jeżyłam się na nią. Zdecydowanie wolę ludzi ktorzy powiedzą - nie wiemy jak, ale na pewno sobie poradzimy. A jak ktoś jest bardzo mądry i coś się stanie, co nie pasuje do jego wyobrażenia o świecie, wtedy jest katastrofa.
Głowa do góry. Amor i Patos z n a j d ą swoje kochające domki.


Masz rację Miki, mamy katastrofę, ale gdybym to ja ponosiła konsekwencje czyjejś nieodpowiedzialności, to bym sobie jakoś poradziła. Ale nie mogę sobie poradzić z cierpieniem psa, którego to spotkało. I nie potrafię tego wybaczyć, choć dawniej wybaczałam i rozgrzeszałam.

Posted

pytanie czy on na prawde pokazywał zeby i ugryzł? czy jego charakter sie zmienił czy po prostu ta sytuacja była tak stresująca że musiał tak się zachować?
od tych zwrotów mam zawroty czy tylko wykrywacz kłamstw może pomóc w trakcie rozmowy przedadopcyjnej? :(

Posted

ewatonieja napisał(a):
pytanie czy on na prawde pokazywał zeby i ugryzł? czy jego charakter sie zmienił czy po prostu ta sytuacja była tak stresująca że musiał tak się zachować?
od tych zwrotów mam zawroty czy tylko wykrywacz kłamstw może pomóc w trakcie rozmowy przedadopcyjnej? :(


Ja Natalko wierzę, że ugryzł. Najpierw warczał, później odstraszał szczekaniem a jak został sam z obcymi ludźmi to nie miał wyjścia i ugryzł. Chodził za Panią Różą jak cień, czuł się chyba bezpiecznie tylko w jej obecności. Podejrzewam, że bronił nie tylko siebie, ale również Pani Róży. Na dodatek choć powinien mieć kąt dla siebie, gdzie mógłby się uspokoić,to tego kąta nie miał, myślę, że cały czas był zestresowany i pobudzony. A może ja tą sytuację źle oceniam? Nie wiem, wyciągam wnioski tylko z tego co słyszałam przez telefon, więc moja ocena może być błędna.
Z całą pewnością takich zachowań u Amora nie było w Niepołomicach, choćby z moim Arturem, którego widział od wielkiego święta a któremu przed wyjazdem dokładnie wymył ucho językiem. Wydaje mi się, że u podstaw zachowań Amora leży brak poczucia bezpieczeństwa, stres i lęk.

Posted

irenaka napisał(a):
Wydaje mi się, że u podstaw zachowań Amora leży brak poczucia bezpieczeństwa, stres i lęk.


Na pewno tak było. Ale z drugiej strony uważam, że pies zawsze ma prawo ugryźć, bo jest psem. I kto tego nie wie, powinien sobie kupić pluszaka.
To człowiek musi kierować się swoim rozumem i nie dopuszczać do takich sytuacji. A jak już się stanie to trudno. Dawno musiałabym oddać swoją sunię, bo ona broni mnie kilka razy dziennie i nie zawsze zdąży się zatrzymać.

Posted

[quote name='Miki']Na pewno tak było. Ale z drugiej strony uważam, że pies zawsze ma prawo ugryźć, bo jest psem. I kto tego nie wie, powinien sobie kupić pluszaka.
To człowiek musi kierować się swoim rozumem i nie dopuszczać do takich sytuacji. A jak już się stanie to trudno. Dawno musiałabym oddać swoją sunię, bo ona broni mnie kilka razy dziennie i nie zawsze zdąży się zatrzymać.

Czyżbyś miała w domu klon mojej Dianki;)

Zrobiłam kilka stron ogłoszeń dla całej mojej trójki, w tym oczywiście Patoska.
Zuza ma niestety większe opóźnienie niż myślałam i zabrałam;) się sama za klepanie:

http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/html/
http://krakow.gumtree.pl/
[FONT=&quot]http://ale.gratka.pl/[/FONT]
[FONT=&quot]http://www.adopcje.org/[/FONT]
[FONT=&quot]http://www.e-zwierzak.pl/[/FONT]
[FONT=&quot]http://www.adopcjepsow.org/[/FONT]
[FONT=&quot]http://www.krakusik.pl/[/FONT]
http://szerlok.pl/zwierzeta/
http://krakow.cwirek.pl/
http://olx.pl/
http://www.sogl.pl/
http://www.pajeczyna.pl/
http://www.neeon.pl/
http://e-gratka.info/
http://www.adopcjapsa.pl/

Lista stron którą podałam w poście 4461 czeka na zrobienie, tym razem się pospieszyłam z ich wklejaniem.
Mam też prośbę do Was dziewczyny, doradźcie mi proszę.
Jak wiecie, chcę puścić kolejny raz ogłoszenia psów przez mailing.
Zastawiam się, tylko czy robić to już w teraz, czy odczekać jakieś dwa tygodnie na końcówkę wakacji? Czy w tej chwili ludzie myślą już o adopcjach, czy połowa sierpnia będzie lepsza?
Mam teraz propozycję mailingu od tego "zaprzyjaźnionego" Pana, który chce puścić ogłoszenia na 5000 odbiorców za 100,00. Innymi słowy mam do dyspozycji prawie trzy razy mniejszą bazę odbiorców za dwa razy większą cenę niż poprzednio.
Ale i tak się zdecyduję, bo chcę wykorzystać każdą możliwość, zwłaszcza, że nie mogę puścić teraz ogłoszeń do Mojego Psa, bo nadal Fundacja nie otrzymała zaległych faktur.
Doradźcie coś plisssssssssssss:shake:

Posted

Bardzo mi szkoda Amorka :(
Niestety ludzi nie da się prześwietlić...
Czasem potrafią uśpić naszą intuicję albo dobrze grać przed nami...
Albo oszukują samych siebie...
Już nie wiem jak samej sobie to wytłumaczyć...
Tylko psiaków żal... :(

Pozwolę sobie poprosić Was o pomoc w tyskiej sprawie.
Może któraś z Was może pomóc albo ma jakiś pomysł.
Podczas jednej z akcji adopcyjnych dom znalazł psiak z tyskiego schroniska Filip.
Niestety okazało się, że Filip musiał zostać odebrany rodzinie.
To ludzie, których poprzedni pies został wyrzucony z 9-tego piętra!!!
Na szczęście Filipek jest już bezpieczny.
Kuleje na łapkę (prawdopodobnie był bity i kopany) i ma biegunkę (nie wiadomo czym był żywiony), ale przynajmniej jego życiu nic nie zagraża...
Jest w tej chwili w DT u Grażynki (grazyna9915).
To osoba, która bardzo dużo pomaga zwierzętom i nie przejdzie obojętnie obok żadnej bidy.
Tym sposobem ma w mieszkaniu 6 psów i 17 kotów...
Bo niestety 3 psy prawie jedocześnie wróciły z adopcji
Czy ktoś może pomóc i dać DT Filipkowi lub Chico?
Chico to współlokator Filipa jeszcze ze schroniska.Nie słyszy i ma problemy z sercem
Tu linki do wątków:

http://www.dogomania.pl/threads/189979-Filip-odebrany-z-meliny-co-teraz-DT!

http://www.dogomania.pl/threads/181431-Nies%C5%82ysz%C4%85cy-chory-Chico-b%C5%82aga-o-pomoc-Filip-wr%C3%B3ci%C5%82-z-koszmaru...Pilne-DT-dla-niego!

Bardzo proszę o pomoc,o radę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...