Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

xxxx52 napisał(a):
moze to nie ,na temat ale prosze poczytac posty Labi na watku" Roczny czekalodowy "labek"z podcieta szyja szuka domu"
jestem zachwycona DT


xxxx52 - ale tamten to labkowaty pies - tym psom wszyscy chętnie pomagają, szukają dt, latwiej je umiescić w domach nawet z innymi zwierzakami bo z natury nie są konfliktowe. A bullowatym malo kto pomaga, malo kto daje dt itd...

Suka jest w tej chwili w 4 czy 5 miejscu, za tydzien znowu trafi do domu, gdzie już byla, potem znowu tzreba będzie szukać jakiegoś dt, bo nie wiadomo jak dlugo ta Ewelina będzie ją chciala trzymac... czyli ta suka nigdy nie poczuje się normalnie, stabilnie...pogorszy to jej lęk separacyjny...jak dlugo wytrzyma jej psychika? ile razy jeszcze zmieni dt????

to jest pierwszy raz, kiedy uważam, że w schronie (tylko Pabianice) odzyska spokoj do czasu znalezienia jej naprawdę odpowiedzialnego domu

na hotel nas nie stać więc....

  • Replies 304
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ojej, ale to taka piękna Sunia! Na pewno nie ma nikogo , dla któergo byłąby tym jedynym ukochaniem piesiem?? Czy na pewno ponownie schron to dobre rozwiązanie??? Myśle że dogomaniaczka poradziła by sobie... A powrót do schronu Waszym zdaniem jest bezpieczny dla psychiki Suńki??? Może warto spróbować, żeby jescze pobyła u Eweliny i stantąd poszukać jej domku???

Posted

wyjściem najlepszym bylaby chęć pracy z psem domu tymczasowego i pogodzenie suki z kotem - da się, tylko trzeba czasu....i wtedy może moglaby zostac tam na stale - ale pytanie, czy ta Ewelina chce się podjąc tej pracy? a jeśli nie, to na jak dlugo może tej biednej suni dać dt.... bo jeśli powie, ze tydzien, dwa, to lepiej od razu jechać po sukę....

Posted

Dla sprostowania - ten Dt to nie jest u Eweliny, tylko u jej kolegi pod Siedlcami...
Ewelina jej nie zatrzyma na pewno u siebie ze względu na tego kota właśnie a nie stać jej żeby zmienić mieszkanie i wyprowadzić się żeby kota nie było (bo kot jest współlokatorów).

DT pod Siedlcami miał być bezterminowy, ale teraz to nie wiem juz sama, jutro sie dowiem.
Na Dt pierwszego dnia tez zrobiła bałagan - wygrzebała i zjadła pokarm rybek, jakieś nakrętki i śrubki wywaliła, porozrzucała pare rzeczy, ale to nie było demolowanie domu! To był po prostu stres. Po kilku dniach jej przeszło zupełnie i zostawała sama po kilka godzin dziennie...

Posted

jak bym ja wam opowiedziala co moje psiaki robia ,to ta wasza panna to skarb na czterech nogach.
Mam 2 koty i moje pieski gonia koty,problem z tymi psami co byly specjalnie checowane na koty.
Poniszczyly meble(wygryzly kanape,zjadly nogi od zabytkowego pianina mojego meza,zjadly fotele z ogrodzu zimowego,pozbijaly doniczki ,wygrzebuja z nich ziemie,podsiusiua firanki,pogryzione poduchyitd)
Musialabym wszystkie powyrzucac? czy nie?;)
To wszystko sie dzieje gdy ide TYLKO po zakupy.
Ps.Mysle ,ze ten piesek potrzebuje troche zajecia ,duzych spacerow i bedzie wszystko okey.

Posted

moja kuzynka adoptowała amstafa ze schroniska ....jest agresywny zamykaj ago jak przychodzimy i pyskuja ze juz z nim nie wyrabiaja .......oststnio powiedzieli ze chyba go wywioza i wywala bo sie nie da zyc maja male dziecko i pies ok sie dogaduje z nimi tez goni kota ......ale szaleje jak sa obcy ....co im poradzic ....chociaz predzej go wywioza niz co kolwiek zrobia

Posted

te rasy kochaja ponad swoje zycie ludzi ,a przede wszystkim swoich wlascicieli.Agresja wywodzi sie ,z tego ,ze psy te chronia wlascicieli przed obcymi osobami.Moga oddac nawet swoje zycie w ich obronie,poniosa najwieksze cierpienie byle ich "Pan "byl zadowolony"
Stad nalezy wiedziec co kazdego czeka ,jakiego beda mieli wiernego bosko kochajacego oddanego psa.Ludzie tego nie doceniaja i tylko karza i wykorzystuja w niecnym celu.
Anettta-nie pozwol ,zeby sie pieskowi cos stalo zlego:shake:Zaproponzuj psia szkole i dobrego psiego szkoleniowca,nie dopusc zeby tak kochajcego psa wlasciele skrzywdzili:mad::mad:

Posted

co ja moge ...oni tak potrafia wywizc psa to nie pierwszy ..ich pies to jest tak jak sie idzie do azylu i za fre masz psa .......
do nich nic nie dociera ..patrza na mnie jak na nawiedzona ........psia matka



psiak jest bialy ..trafila do azylu po poprzedni wl. mial 3 dzieci i sobie nie radzila pies mil ok roku tu teraz jest u nich moze pol roku .....:placz::placz::placz::placz::placz:psa chyba zawsze mozna do azylu zwrocic gdyby juz talk sie mialo stac ...ubolewam nad tym sama sie go boje ..........kiedys go glaskalam ale on tak na mnie patrzył ......ze sie go balam i tam zostalo ni go seperuja ........szkoda słow

Posted

psu nigdy sie nie patrzy prosto w oczy ,to jest prowakcja dla psa.Psa sie ignoruje,szczegolnie jak sie wpatruje w nasze oczy.On sie wpatruje gdyz nie wie co oczekiwac od czlowieka.
Poinformuj schronisko o takim procederze Twojej rodziny ,zeby juz wiecej nie dostali zywej istoty!!

Posted

Nie wiem już co robić... :placz:

Jest ewentualnie osoba w Wawie, która mogłaby się przez ten tydzień zająć Doris, ale ona też pracuje i jest obawa, że Doris znowu rozniesie mieszkanie...

Czy ktoś ma czas, żeby zająć się Doris od poniedziałku do piątku przez 8 godzin ...???

To jest Mokotów.

Albo kto może pożyczyć klatke? I pytanie - czy klatki są na tyle wytrzymałe, że Doris wytrzyma w niej 8 godzin dziennie....:roll: ?

Posted

Anett pisalam ci juz na katowickim watku napisze i tu taj, z checia bym udusila takich ludzi jak twoja rodzinka :angryy: przepraszam ale inaczej sie nie da :shake:
Pies broni mieszkania i co w tym dziwnego, pies jest psem i tyle. Moje psy tez bronia mieszkania, drapia sciany przy drzwiach (tynk wokol drzwi to tylko wspomnienie) i co z tego. Sa psami prawda :shake: Bolek czasem na dworze jak za bardzo sie nakreci to atakuje ludzi (bez zlosci poprostu szarzuje na nich bo chce "cos" pozrec) ale wystarczy ze skarce go glosem i jest ok, daje sobie na luz. Wiec sie da prawda :shake:

Prosze cie bo wiem ze to nie od ciebie zalezy pogadaj z rodzinka, powiedz im ze jesli psiak trafi na kolejne takie rodzinki to stanie sie naprawde agreswyny. Moze moglabym do nich podjechac i zobaczyc jaki psiak jest naprawde :roll:

Posted

ja wiem ze wiele osob tutaj uzna mnie za "sadystke" ale moje psiaki z poczatku jak Bolek do nas trafil siedzialy w domu w kagancach, skorzanych przez ktore mogly pic (dzieki czemu kagance wygladaja teraz tragicznie). Siedzialy w nich dlatego ze za bardzo sie nakrecaly nawzajem i zaczynaly mi niszczyc dom. Trwalo to pare miesiecy i teraz bez problemu wychodze do pracy pewna ze jedyne co zjedza to ich wlasne lozko albo moja podusia na ktora Faza ma chrapke i jak tylko ma okazje to ja wygryza po troszku :evil_lol:
Uwazam ze nie jest to idealne rozwiazanie ale moze warto sprobowac :roll:

Posted

popieram tegusie - kaganiec na czas wyjscia albo moze zamknać w przedpokoju-kuchni ... tam gdzie tych szkod nie zrobi za duzo.
Znajoma miał na poczatku z psem podobny problem kiedy musiała wyjść robiła w ten sposób ze przywiazywała psa na sporej smyczy do kaloryfera w swoim zasigu mial tylko wode i legowisko no i pare zabawek (gryzakow i kostek). Na szczescie kiedy poczul ze jest kochany i nic mu ni egrozi - ze nie musi zwracać na siebie uwagi - przstał rozrabiac.

Posted

Tengusia napisał(a):
Anett pisalam ci juz na katowickim watku napisze i tu taj, z checia bym udusila takich ludzi jak twoja rodzinka :angryy: przepraszam ale inaczej sie nie da :shake:
Pies broni mieszkania i co w tym dziwnego, pies jest psem i tyle. Moje psy tez bronia mieszkania, drapia sciany przy drzwiach (tynk wokol drzwi to tylko wspomnienie) i co z tego. Sa psami prawda :shake: Bolek czasem na dworze jak za bardzo sie nakreci to atakuje ludzi (bez zlosci poprostu szarzuje na nich bo chce "cos" pozrec) ale wystarczy ze skarce go glosem i jest ok, daje sobie na luz. Wiec sie da prawda :shake:

Prosze cie bo wiem ze to nie od ciebie zalezy pogadaj z rodzinka, powiedz im ze jesli psiak trafi na kolejne takie rodzinki to stanie sie naprawde agreswyny. Moze moglabym do nich podjechac i zobaczyc jaki psiak jest naprawde :roll:



ja to doskonale rozumiem .....znam to mam 3 psy z czego 2 sie sie nie toleruja i zyja i ja tez .......tez bym ich udusiała ...postaram sie trzymac reke na pulsie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...