Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 109
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ten pierwszy dzień Misi w nowym domu przypada w Międzynarodowy Dzień Kota!
Misiu - dużo zdrówka i teraz już tylko samych szczęśliwych dni w nowej Rodzinie!:loveu:

Posted

Melanka napisał(a):
Bardzo dziękuje!!! Jest mi bardo miło, że tak ciepło o mnie mówicie, no właściwie piszecie. Miśka ma się bardzo dobrze! Teraz zjadła, ale z tym jedzeniem jest niezły cyrk. Najpierw mówimy Miśce jaka jest cudna, chwilkę nosimy na rękach, a dopiero po tym rytuale kwiatuszek zaczyna jeść aż się uszy trzęsą. Bez tej ,, oprawy" nici z jedzenia. Mam nadzieję, że będzie jej z nami dobrze. Trzymajcie kciuki, pozdrawiam,
Melanka.:lol:


Witaj Melanko :lol:
Brazowa pisała, że w schronisku było to samo. Najpierw głaski, pieszczoszki i mrrru-mrrru, a potem szybciutko do jedzonka.
No cudna Misia jest :loveu: Tłusciątko takie kochane.

A foteczki będą?

Posted

BĘDĄ!!!! Tylko, że za parę dni, bo teraz przyzwyczaja się do nowego domku. Obiecuję, niedługo umieszczę fotki. Zaprezentuję moją czworonożną rodzinkę razem.:grins:

Posted

Isabel napisał(a):
Melanko - serdecznie witamy na dogo!:loveu:
Misia ma swoje przyzwyczajenia, które wyniosła z 10-letniego życia w tamtym domu. Troszeczkę musi potrwać zanim przyzwyczai się do nowych warunków. Ale to kochana, łagodna i ufna koteczka, wierzę, że nie będzie z nią problemów.

Nie pisałam wcześniej, żeby się skarżyć, bo Miśka jest cudna.:cool3: Sorki, jeśli tak wyszło;)

Posted

Ja tego Melanko nie odebrałam jako skargę, tylko jako stwierdzenie faktu. Każde zwierzę to indywidualista, a już szczególnie kot, więc nic w tym dziwnego, że Misia ma akurat taki rytuał przy jedzeniu. Czy ma jeszcze jakieś inne zabawne zachowania?
Oczywiście z niecierpliwością czekamy na fotki Misi i jej nowych przyjaciół!

Posted

Kochane Cioteczki!!!
Moc głasków od Misi. Misia zaczyna się rozprężać - dziś pierwszy raz maszerowała z ogonem podniesionym do góry. Apetyt dopisuje, załatwia się do kuwety. Jeszcze nie było zapoznania z psami - chcę dać jej trochę więcej czasu. Jutro wybieram się z Miśką do weta na ogólny ,,przegląd". Są dwa objawy, które mnie niepokoją. Pierwszym jest lekkie łzawienie z lewego oka, a drugim - chwilami ma odruch wymiotny, ale nie wymiotuje. Mam wrażenie jakby coś jej przeszkadzało w gardle. Nie jest to częste, ale lepiej sprawdzić. Jutro mamy wizytę na godzinę 17 po powrocie znów się odezwę!
Pozdrowienia,
Melanka

Posted

Kochane Cioteczki!!!
Najnowsze wiadomości o Miśce. Jesteśmy po wizycie u weta, Miśka jest pod opieką dr Chramęgi z Kliniki na Stryjskiej w Gdyni. Rozpoznał u Misi zapalenie migdałków i stan zapalny lewego oczka. Dostała odpowiednie leki. Za trzy dni kolejna kontrola.Była bardzo grzeczna u weta, alę problem zaczął się w domu, kiedy to Misia odmówiła współpracy w wejściu do kontenerka. Na szczęście się udało. W tej chwili jest obrażona na cały świat, ponieważ dostała leki. Jak można było jej to uczynić?!? Miśce I!???!:crazyeye: Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie.
Pozdrawiam.

Posted

na szczescie jest juz w domu i pewnie szybko dojdzie do zdrowia.Slyszysz Kropka? masz byc zdrowa i juz.
Wiecie,wiekszosc domowych kotow,ktore wyladowaly w schronie,jedza tylko w ten sposob,po wyglaskaniu.Tylko ich tyle,rak do glaskania brak i brak czasu...biedne sa te koty.

Posted

Kochane Cioteczki!!!
Uprzejmie donoszę, że u Misi wszystko OK. Ona jest naprawdę cudna - zachęcam wszystkich do adopcji dorosłych kotów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Z psiakami żyje w wielkiej przyjaźni - daje się już lizać. Jeśli chodzi o Melkę, to obie udają, że siebie nie widzą. Tak na razie jest lepiej! Dzisiaj piszę, bo chciałabym bardzo, bardzo, bardzo podziękować wszystkim forumowym Cioteczkom za ogłoszenia i banerki Misi!!! Dzięki temu ją znalazłam i mamy cudownego, nowego członka rodziny. To co robicie dla kociaków jest wspaniałe i dla mnie Wszystkie jesteście WIELKIE
Pozdrawiam. Fotki postaram się wrzucić w sobotę!!!

Posted

Ogromnie się cieszę, że Misia tak pięknie się zaaklimatyzowała, że nie ma z nią kłopotów tylko same radości.My też dziękujemy bardzo Melanko, że to właśnie Ty ją zaadoptowałaś, stworzyłaś jej dom, w którym czuje się szczęśliwa:iloveyou:

Posted

A Brązowa, a zaraz potem my - tak się o Misię martwiłysmy. Jejku, jakie cudowne wieści! :multi::multi::multi:
Pozdrawiamy Was Melanko serdecznie, wielkie buziaki!!! :loveu::loveu::loveu:

Czekamy na foty, tylko duuużo!!!!

Posted

Miska miala niesamowite szczescie-taka szybka i wspaniala adopcja.To sie rzadko zdarza,niestety...Miala kotka swojego Aniola Stroza.Mam nadzieje,ze ten sam Aniol dobierze sie do skory bezdusznego wnuczka.

Posted

Kochane Cioteczki!!!
Pragnę dzisiaj zaprezentować moje kocie dziewczyny Melkę i Miśkę. Obie czują się dobrze chociaż kontakty są bardzo na dystans. Oczko Miśki wygląda lepiej, ale nadal zakraplamy je. Każdego dnia Misia jest spokojniejsza i odważniejsza.
Pozdrawiam.


Posted

Obie śliczne! Gdyby nie czarne łatki u Misi, to byłyby identyczne - w każdym razie kolor biały w przewadze. Panienki wcale nie muszą za sobą przepadać, i to na pewno nie od razu, najważniejsze, że się tolerują. Moje koty też jakoś specjalnie za sobą nie przepadają, tzn. nie śpią wtulone jeden w drugiego, nie myją się nawzajem. Milka uwielbia Vegę (sunia), a kocurki uwielbiają mnie, ale każdy z osobna. Najważniejsze, że żyją w idealnej zgodzie. Jeżeli taki układ stworzy się między Misią i Melą, to już będzie bardzo dobrze!

Posted

Ależ to kocie piękności!!! :loveu:

Misia



Melcia



Misia pięknie wygląda, szczęściara, nie musiała długo czekać :lol:
Wymiziac prosimy obie dziewczyny od ciotek z dogo!!!

I o foty piesków prosimy też.

  • 1 month later...
Posted

Drogie Cioteczki!!!
Sprawiłyście mi wielką radochę, że pamiętałyście o Miśce.:loveu::loveu::loveu:
Miśka okazała się bardzo ,, charakterną" koteczką. Ustawiła sobie całą rodzinę, zarówno ludzką, jak i zwierzęcą.:diabloti::diabloti::diabloti: Mela jest zupełnie inna. Szybka i zwinna. Miśka patrzy na nią z obrzydzeniem. ,, Po co się tak męczyć. Zupełnie nie wiem. Z deszczu pod rynnę. Trafiłam do wariatkowa : psy lizajki, kot lata jak z pęcherzem, a to coś na dwóch nogach mnie głaszcze cały czas. I niby mam być zadowolona???!!! Jak tu wytrzymać????" A tak na poważnie jest bezproblemowym kotem;), nie licząc jej humorków. Nie jest przyzwyczajona zupełnie do chodzenia. Najchętniej śpi na kanapie, łóżku, swoim domku( musiał być kupiony psi, bo koci był za mały) i tak turla się na zmianę zahaczając o miski z jedzonkiem.
Miała być odchudzona, ale średnio nam to wychodzi. Jak coś jej się nie podoba to syczy jak mała żmija i wali łapą. Przekonał się o tym Maks( owczarek niemiecki, który jest z nami od dwóch lat; zimą ktoś go wyrzucił: spotkałyśmy go wracając z kościoła, św. Franciszek coś tam namieszał. ,, Jaki ty śliczny jesteś" - na to dają się złapać wszystkie czworonogi:razz::razz::razz: i już został...........), który chciał się zaprzyjaźnić. Drugi psiak to Maksa wyciągnięta 7 lat temu ze schronu. Podobna do labradora. Przeżyła własne piekło....:shake:
Z przyjaźnią Miśce się nie narzuca. Dom podzieliły na swoje strefy i nie wchodzą sobie w paradę:mad::mad::mad: Za kilka dni wrzucę fotki ,, Dziunków".
Pozdrawiam Was Wszystkie serdecznie,
Marta

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...