Elżbietka_Cieszyn Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Proszę was jeszcze o tydzień i podejmuję decyzje. Bardzo się cieszę, że znacie się na psach, tak dużo im też pomagacie. Ale strasznie obawiam się odrzucenia go przez inne zwierzaki. Nie daje mi to spokoju. On jest psem lubiącym bardzo psie towarzystwo, ale strasznie się garnie do ludzi, do ciągłego głaskania i zwracania na siebie uwagi. Jest bardzo kochany. Ma małą, widoczną po odgarnięciu trochę włosów bliznę, wetka mówiła że typowe od złego traktowania, może dlatego jest nieufny do mężczyzn. Dziś dostałam wyniki zeskrobiny, wszystko ok, oprócz tego, że przy pazurze jest gronkowiec, ale z typu reagujących na większość antybiotyków. Zrobiłam zeskrobinę z grzbietu, aby upewnic się dlaczego się drapał i nic nie ma. Czyścioszek. Podaję mu 2 x dziennie Augmentin na łapkę. Quote
Dea Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Wywiązała się całkiem interesująca polemika... całe szczęście, że czas nas aż tak nie goni, można podjąć świadomą, przemyślaną decyzję. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Pani Magda z mężem zdecydowali się wcześniej wrócić z Japonii i chcą zabrać do siebie Norinka. Mają w domu szynszyla i coś tam jeszcze. Byłby to dom na stałe. Niestety kawał drogi bo aż do Szczecina.! a on nie lubi jezdzić. Quote
basia Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 A wiadomo jak Norin zareaguje na gryzonia? Trzeba by sprawdzić aby tragedii nie było. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 A jak chcesz to sprawdzić? Masz takiego w domu? On na kota nawet nie reaguje. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Jeszcze się zastanawiam, bo faktycznie norin może pójść w odstawkę jak zaplanują dziecko, tego nie jestem w stanie przewidzieć. Znowu obawa u Jayo i jej TZ mają inne pieski i może się okazać , że trzeba szukać kolejnego domku. Quote
basia Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Nie mam gryzonia, chociaż bardzo bym chciała ;) Skoro na kota nie reaguje to jest duża szansa, że szynszyl też będzie mu obojętny. Ela, a nie ma kogoś z okolicy tych ludzi, kto mógłby się z nimi spotkać i na żywo porozmawiać? Jeżeli są ze Szczecina to mam niedaleko zaufaną koleżankę, która zajmuje się adopcjami huskych to i w tym wypadku z pewnością pomoże. Quote
Dea Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 pisanie pisaniem, ale najlepiej byłoby sprawdzić naocznie i porozmawiać, ta koleżanka byłaby dobra! Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 basia napisał(a):Nie mam gryzonia, chociaż bardzo bym chciała ;) Skoro na kota nie reaguje to jest duża szansa, że szynszyl też będzie mu obojętny. Ela, a nie ma kogoś z okolicy tych ludzi, kto mógłby się z nimi spotkać i na żywo porozmawiać? Jeżeli są ze Szczecina to mam niedaleko zaufaną koleżankę, która zajmuje się adopcjami huskych to i w tym wypadku z pewnością pomoże. Basiu super. Tak trzeba zrobić. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Właśnie wróciłyśmy wraz z Herspri od wetki. Jechałyśmy z Cieszyna do Nierodzimia 1h 15min. Norinek miał mdłości. Nie obyło się bez pawia w moim aucie :placz: Ale na szczęście już ostatni raz. Uhhhh. Gdyby nie Herspri osiwiałabym. Norinek jest już prawie zdrowy, wetka mówiła, że gronkowca musimy wykończyć, bo gdyby mieszkał z innymi psami to by je zaraził i opowiedziała nam historię niewyleczonej suczki, która karmiła i zaraziła swoje młode. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 6, 2008 Posted March 6, 2008 Państwa Magdę i Adama czeka jeszcze wizyta wolontariuszki i jak tylko potwierdzi moje przekonanie do tych osób to Norin pojedzie 1-go kwietnia do nowego stałego domu. :multi: Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 6, 2008 Posted March 6, 2008 jayo napisał(a):Ja to rozumiem doskonale - gdyby nie stado - Norin juz grzalby dupeczke u nas dawno, ale watpliwosci mam ciagle. Siedzialam caly czas na watku milczaco i czekalam z nadzieja, ze znajdzie sie cudny DS bez ryzyka odrzucenia. I wcale nie uwazam, ze opcja przyjazdu do nas jest najlepsza. Jesli twoja uzasadniona watpliwosc podziela inni - bedziemy dalej pomagac szukac tego jedynego miejsca. Nie mam innego pomyslu. znalezliśmy taki dom, jeszcze wizyta przed nimi i mam nadzieję, że nie będzie to na co wszyscy na tym wątku czekamy-Dom stały dla Norinka. Quote
jayo Posted March 6, 2008 Posted March 6, 2008 Dziewczyny od Korka daly mi namiar na dom dla wyzlowatego pod Chrzanowem - ktora z Was chcialaby porozmawiac w sprawie Norina? Jesli udaloby sie chlopakowi znalezc dom blizej niz w Szczecinie - to dla nich zawsze cos znajdziemy... Quote
basia Posted March 6, 2008 Posted March 6, 2008 Jedna koleżanka wyjeżdża dziś na jakieś 4-5 dni do niemiec. Jeżeli wcześniej się nie da po powrocie sprawdzi ten dom. Mam jednak jeszcze drugą zaufaną dziewczynę i ją poproszę o interwencję i spotkanie. Quote
jayo Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Czy szczecin juz postanowiony ? Bo jesli tak - do "chrzanowskiego" kontaktu wysle innego psiaka. Quote
basia Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Szczecin będzie sprawdzony przez moją koleżankę. Czekamy teraz na jakieś wieści. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Szczecin postanowiony, ta dziewczyna już obkupiła się we wszystko co możliwe dla niego teraz by sie chyba załamała. Dziękuje Jayo za pomoc i nadal za troskę o norina. Quote
Panca Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 czyzby Norin mial juz zaklepany dom?nie bylo mnie 3 tyg na dogo tak gwoli usprawiedliwienia ze nie jestem na biezaco:p Quote
Huskuś Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Dziś prawdopodobnie spotkam się z przyszłym włascicielem Norina. Zaprosiłam go do naszego oddziału związku, bo dziś tam będę wieczorem. Jakby tamten pan nie mógł przyjechać, to ma zadzwonić, żeby ustalić inny termin. Jego żona jest nadal w Japonii. Wróci 29 marca i wtedy dopiero będa mogli pojechać po Norina. Dokładnie 1 kwietnia. Dowiedziałam się tylko, że nigdy nie mieli psa. Ludzie chyba podchodzą do tego wszystkiego z rozsądkiem, bo jak powiedziałam, że jestem posiadaczką Husky, to opowiadał o swoich sąsiadach, którzy wychodzą z Husky "na spacer" na ganek na papierosa. I że to tak nie można. Jemu podoba się Husky ale wiedzą, że to nie pies dla nich, bo nie mogą zapewnić odpowiedniego życia takiemu psu. Więc mam nadzieję, że dobrze przemyśleli, jakie życie mogą zapewnić Norinowi. Jak spotkam się z tym panem, to napiszę. A tak wogóle może ktoś mnie oświeci, żebym wiedziała o jakich problemach rozmawiać. Czy Norin jest już zdrowy? Jaki ma charakter? Sądząc, że wiał z kojca, to należy przestrzec pana Adama aby pies nie był spuszczany ze smyczy? Jak wysoki kojec przeskakiwał? Jak był żywiony? Czym? Jak sądzicie, czy warto podjąć jego szkolenie np PT? Co do szynszyla, to się nie martwcie. Te zmory są tak szybkie, że pies ma małe szanse ;) dobrze dostrzec taki latający obiekt. Pozdrawiam Hania Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Huskuś. Ja im wszystko napisałam w mailu, o jedzeniu, o nużycy, o charakterku, ale on uciekał z kojca bo chcial być z człowiekiem. Jak tylko sąsiadka wracała to on hop i do niej. Na spacerze słucha się super, gwizd i jest przy nodze, hmm tzn. robi skok jak tygrysek z Kubusia Puchatka. Jest posłuszny i uwielbia kanapę!! Tam może leżeć pół dnia. Lubi bardzo spacery, biega jak szalony, bo młody jest. Bardzo dużo się mnie wypytują i decyzja nie wyglądała u nich jak kupno wazonu. Nie raz ludzie wpadają na pomysl psa i zaraz pędzą po niego, a potem się okazuje , ze chyba jednak to nie dla nich. Tutaj juz od 4 tygodni pytają się o niego, jedzenie, leczenie itd. Jeszcze wcześniej obserwowali na allegro. Ale twoje wrażenie będzie decydujące, wyczujesz jak to jest z nimi. Mam nadzieję, że się uda. Quote
Huskuś Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 No i spotkaliśmy się. Sądzę, że ci ludzie są przygotowani na przyjście psa. Sporo już wiedzą jeśli chodzi o teorię. Nastawili się już na przybycie nowego domownika. Sądząc po panu Adamie nie boją się. Pan Adam, jak przybędzie nowy domownik bierze dwa tygodnie urlopu, żeby chodzić z psem na ryby. Porozmawiałam z panem Adamem, udzieliłam mu paru informacji. Zaprosilam ich do związku wraz z Norinem. Pozdrawiam Hania Quote
Dea Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Uważam, że Norin powinien zostać wykastrowany wcześniej, co o tym myślicie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.