Jump to content
Dogomania

Galeria - nasze przegubowce (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

Posted

Mja sucz co prawda nie ma rodowodu,wiec nie wiem czy sie tu zalicza,ale poniewaz to "prawie jamnik" to wklejam foty.:evil_lol: :loveu:



Zdj.(to pierwsze)zrobione rok temu w czasie pobytu w Borach Tucholskich(wakacje).
Tak na marginesie to w casie tamtego wyjazdu o maly wlos pogryzla sie z lisem(osaczyla go i prawie sie zucila,na szczescie lis jakos jej sie wymknal), myslalam ,ze dostane wtedy zawalu serca(tymbardziej ,ze widzialam to ze znacznej odleglosci i nie zdazylam dobiec)... Wydaje mi sie ,ze gdyby doszlo do takiego starcia to "mieszkaniowy" ,wypieszczony jamnior nie mialby szans...:placz: ;)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiska! Masz uroczego słodziaka :loveu:.
Moja Lupi również bez rodowodu a się wprosiłam ;) na to forum.
Co do lisów to sama nie wiem co mam myśleć. Na wsi mieszkam pół roku i w okresie zimy dość dużo lisów w okolicach domostw się kręciło i dwa razy (chyba dwa różne :cool1:) zostały osaczone przez psy - raz przez moją smoczycę, która miała wtedy 7 miesięcy a drugi raz przez znajomą amstafkę. Osaczenie było na zasadzie zabawy, psy nie chciały zrobić lisowi krzywdy a lis, według mnie, nie potrafił się odnaleźc w sytuacji sam na sam z psem. Zachowanie lisa dziwne a wścieklizna już kilkanaście lat nie stwierdzona na naszym terenie

Posted

Z tym lisem to balam sie nie tyle o to,ze ma wscieklizne ,lecz zeby nie pogryzl mojej sucz. Bylam za daleko by na czas dobiec,a takie dzikie zwierze mimo wszystko wie jak zadac ten smiertelny cios(szczegolnie we wlasnej obronie)... Z jamnikami i ich zamilowaniem do klusownictwa jest masakra ,nie dalej jak 30min temu wrocilam zdyszana ze spaceru bo bylysmy na walach...Nieznana okolica ,a tu sucz pobiegla za jakims kotem na osiedle na ktorym nie dosc ,ze sie pogubilam to jeszcze psa nie moglam znalezc... :angryy: w koncu (po ok.15min) przybiegla zdyszana... ale i tak ja kocham:loveu: :loveu: :evil_lol:

Posted

Neris napisał(a):
A gdzie się urodziła Lupi? Czy przypadkiem nie w Warszawie?

Neris :crazyeye:! Czyżbyż znała moje psie szczęście?? Lupi jest urodzona w Warszawie.

Zamiłowanie do "polowań' też mamy we krwi. Dużo by opowiadać. Generalnie ulubionym zwierzęciem do tropienia jest dzik i bażant. I czasami żałuję że nie wiem jak zabrać się do jakiś konkretnych zabaw na tropienie

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
Posted

ostatnie zdjecie jest NIESAMOWITE!! powinienes wyslac je gdzies na konkurs!!!


Moja 10 letnia wysterylizowana Milka jako mamka dla jednodniowego porzuconego sczeniaczka Yorka



Milka i zabka



Milka i Malinka

  • 4 weeks later...
Posted

A ja zrobię wielki come back, tylko z innym psem... Atos odszedł 12 sierpnia


  • A oto Amigo:

    tu mu trochę oczka łzawiły, ale przeszło mu na szczęście po 1 dniu :)

  • Guest
    This topic is now closed to further replies.

    ×
    ×
    • Create New...