Jump to content
Dogomania

Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)


Recommended Posts

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzisiaj pierwszy nasz spacerek byl w lesie ponad godzine lazilysmy, Tosca dlugo byla spuszczona ze smyczy i biegala tylko po scieżce :multi:

Drugi spacerek odbył sie na wielkiej łące, puscilam ja ze smyczy to tak radosnie skakala w wysokiej trawie, pozniej ja sie polozylam na trawie a ona sobie dolki kopala :D fajnie byo :loveu: tylko aparatu nie wzielam dzis :(


[quote name='Eriu']http://img209.imageshack.us/img209/4769/dscf0570by7.jpg
A mnie się podoba to :loveu:

czesc Dorotko :multi::multi:

[quote name='smallpati']jaki ogromniasty nochal :crazyeye::loveu:

o smallikkkkkk :loveu: no taki nochalek do calowania :cool3:

Posted

Wiesz co Betty - jak tak przeczytałam o tym Waszym dzisiejszym spacerkowaniu to naszło mi jendo pytanko na myśl. Jak trenowaliście agility regularnie to Tosca też miała takie problemy z tymi spacerami? :hmmmm:

Posted

[quote name='Anza&Hacker']Wiesz co Betty - jak tak przeczytałam o tym Waszym dzisiejszym spacerkowaniu to naszło mi jendo pytanko na myśl. Jak trenowaliście agility regularnie to Tosca też miała takie problemy z tymi spacerami? :hmmmm:

hmmm... ale co ma spacerek do agility? w sumie juz nie trenujemy od daaaawna cos kolo 2 lata? a ona jak biegala dziko po lesie i łąkach tak biegała. Ja upatruje zmian w tym ze może od początku maja strasznie duzo jej klikam na spacerach za to, że sama nawet chce sie spoglądać by dostać smaka. Od kilku dni klikam mniej a wiecej odpinam smycz a ona coraz mniej chce odbiegać na boki.

A co masz na mysli z agility? powiedz. Bo ona z tymi spacerami to od zawsze miala takie maniery :)

Posted

betty_labrador napisał(a):
A co mas zna mysli z agility? powiedz. Bo ona z tymi spacerami to od zawsze miala takie maniery :)

...a tak po przemyśleniu na spokojnie - moim zdaniem ona ma po prostu za mało ćwiczeń - takich męczących fizycznie - mój pies po agility w ogóle nie ma ochoty gdzieś dalej odbiegać ...a tak ją energia rozpiera :p

Posted

[quote name='Anza&Hacker']...a tak po przemyśleniu na spokojnie - moim zdaniem ona ma po prostu za mało ćwiczeń - takich męczących fizycznie - mój pies po agility w ogóle nie ma ochoty gdzieś dalej odbiegać ...a tak ją energia rozpiera :p

oo niezła myśl! jakoś nie wpadłam na to :) a wiesz -niewykluczone, ona przecież ma tyle energii ze za 5 psów czasem by wystarczyło... tylko też tak jak kiedyś nawet trenowaliśmy to i tak to bylo raz w tygodniu więc trudnoby oceniać czy to pomagało. Musiałoby być częściej. Mam niby slalom w domu, ale jeszcze czekam na hopki które tata mi obiecał :roll: ale coś zwleka :roll: :lol: (leń :D ) dzięki za pomysł w każdym razie :)

Posted

A jak nie masz siły czy chęci na hopanie, to zrób może jakieś tropienie z nią. To też dość psa męczy, a przewodnika nie.

Posted

[quote name='Eriu']A jak nie masz siły czy chęci na hopanie, to zrób może jakieś tropienie z nią. To też dość psa męczy, a przewodnika nie.

ja mam sile i checi na hopanie, ale obecnie i wczensiej brak totalnego czasu :roll: niestety... a chce miec juz w koncu normalna prace zeby weekendy byly wolne- co sie zapowiada niezle na niedlugo :cool3: i mysle ze szybko wroce na tor :loveu: i w domu tez chce miec te hopki i cwiczyc :)

a jesli chodzi o tropienie to powiem Ci ze ja noga w tym jestem lewa.. niestety nie umiem sama cwiczyc z psem. Mysle ze musialabym isc na jakis kurs by mi po kolei jak krowie na rowie wytlumaczyli o co chodzi i jak cwiczyc od podstaw :)

[quote name='anetta']Tylko najpierw trzeba ślady zostawić :evil_lol: Przy tym też człowiek może się zmęczyć :evil_lol:

:mdleje:
http://img87.imageshack.us/img87/6408/setercaloscsw8.jpg

hehe wlasnie jeszcze tropy ukladać :eviltong:

a dzieki, ale rysunek wlansie poprawilam bo wszyscy narzekali ze pies z tłem sie zlewa :lol: co jest prawda :P

a teraz ciut lepiej - sie juz nie zlewa moze tak bardzo wedlug Was?

Posted

smallpati napisał(a):
też mam ochotę aglitowac z moim suczydłem, ale nie mam warunków :roll: w pobliżu nie ma klubu żadnego :shake:


Eriu napisał(a):
Small, zbuduj przeszkody sama :D.


dla chcacego nic trudnego :D

small myslisz ze u mnie w radzyminie jest klub? :eviltong: dopiero w warszawie a to kawał drogi stad :roll:

Posted

Eriu napisał(a):
Small, zbuduj przeszkody sama :D.


betty_labrador napisał(a):
dla chcacego nic trudnego :D

small myslisz ze u mnie w radzyminie jest klub? :eviltong: dopiero w warszawie a to kawał drogi stad :roll:


super :roll: zbudować mogę, ale gdzie to będę trzymać? a pies będzie skakał przed blokiem na chodniku nie :razz:

ja mieszkam w bloku więc nie mam możliwości do trzymania własnego toru przeszkód

w pobliżu też nie ma klubu żadnego, tak ze musiałabym jechać z 60km albo więcej, prawka nie mam więc jest problem

Posted

Small, ja tak sobie żarcik puściłam. Sama mieszkam też w bloku, więc wiem jaki to ból. O tyle jestem w komfortowej sytuacji, że mam klub w Cze-wie

Betty, ja myślałam, że to jest jakieś strasznie skomplikowane, ale na obozie mi pokazali, że to proste jak drut. Się po prostu idzie ;). Tylko trzeba sobie spojrzeć na orientacyjne punkty, żeby potem kontrolować pracę psa.

Są dwie opcje: jak masz pomocnika, to on Ci trzyma psa, tak żeby nie widział psiun, gdzie idziesz. A Ty idziesz i gdzieś kucasz za jakąś kępką, czy drzewem (dobrze tropi się w lesie na początek). A jak nie masz pomocnika, to przywiązujesz psa do drzewa, układasz ślad a na końcu coś zostawiasz, np. zabawkę. Potem odchodzisz w bok kawałek i zawracasz inną trasą.

Jak pies przejdzie ślad i dotrze do miejsca to się trzeba z nim cieszyć. Na początek 20-30 kroków jest ok. Potem wprowadza się zakręty.

Tak popisałam popisałam, a w sumie nie wiem, czy Cię to interesuje ;).

Posted

po drodze do lasu czyli na piaskach spotkałam ciekawe zjawisko- tzn takie pajęczynki zakrapiane woda, nie wiem skąd ale to nie rosa, bo był pełen dzień. Aha i w lesie były identyczne pajęczynki :p tylko zdjęć już niet :)




a po lewej stronie mozna sie dopatrzyc wejścia do norki pajączka :)

Posted

Eriu napisał(a):
Czemu namęczyć? :) Nawet mój głuptas chodzi po pojedynczym, więc wystarczy się przejść po ścieżce.


ale moj głuptas jest o wiele gluptasiejszy :D

smallpati napisał(a):
super :roll: zbudować mogę, ale gdzie to będę trzymać? a pies będzie skakał przed blokiem na chodniku nie :razz:

ja mieszkam w bloku więc nie mam możliwości do trzymania własnego toru przeszkód

w pobliżu też nie ma klubu żadnego, tak ze musiałabym jechać z 60km albo więcej, prawka nie mam więc jest problem


no tak small tez racja ;) zapomnialam ze to ja nie mieszkam w blokowisku :)

Eriu napisał(a):
Small, ja tak sobie żarcik puściłam. Sama mieszkam też w bloku, więc wiem jaki to ból. O tyle jestem w komfortowej sytuacji, że mam klub w Cze-wie

Betty, ja myślałam, że to jest jakieś strasznie skomplikowane, ale na obozie mi pokazali, że to proste jak drut. Się po prostu idzie ;). Tylko trzeba sobie spojrzeć na orientacyjne punkty, żeby potem kontrolować pracę psa.

Są dwie opcje: jak masz pomocnika, to on Ci trzyma psa, tak żeby nie widział psiun, gdzie idziesz. A Ty idziesz i gdzieś kucasz za jakąś kępką, czy drzewem (dobrze tropi się w lesie na początek). A jak nie masz pomocnika, to przywiązujesz psa do drzewa, układasz ślad a na końcu coś zostawiasz, np. zabawkę. Potem odchodzisz w bok kawałek i zawracasz inną trasą.

Jak pies przejdzie ślad i dotrze do miejsca to się trzeba z nim cieszyć. Na początek 20-30 kroków jest ok. Potem wprowadza się zakręty.

Tak popisałam popisałam, a w sumie nie wiem, czy Cię to interesuje ;).


hmmm dzieki z aopis :) tyle ze Ci powiem ze Tosca w lesie to ma gdzies pileczki :lol: jak jej pokaze to patrzy gdzie indziej :) a tropy ona ma swoje :lol:

Kiedys chwile robilam z nia tropienie po swoim sladzie, na koncu zabawa moja skarpetka za dojscie na miejsce. Czasem ja to bawilo czasem miala gdzies. Ale i tak sie szybko zniechecala. moze to tez moja wina , moze za malo wiary w to pokładałam? nie wiem juz sama. Ale koniec kncow zaprzestalam.

Posted

A jak długie te ślady robiłaś? A jakbyś jej na końcu kawał kiełbachy położyła+pochwała słowna? Ja ostatnio żwacza zostawiałam na końcu, bo posterylkowa Beza się bawic nie mogła.

Posted

Eriu napisał(a):
A jak długie te ślady robiłaś? A jakbyś jej na końcu kawał kiełbachy położyła+pochwała słowna? Ja ostatnio żwacza zostawiałam na końcu, bo posterylkowa Beza się bawic nie mogła.


slady na około 15-25 kroków jakoś tak. Hmm a o żarciu nie pomyślalam. Tzn myslałam kiedyś w ten sposób, ze na żarcie nie ma sensu, bo jak ona na spacerach ma główny cel tropić żarcie i za nim biegać to mogłoby to pogorszyć sprawe :roll:

Posted

Wiesz, tak rzuciłam tylko. Lepiej się Ireny spytaj, jeśli byś chciała próbować, bo ja jeszcze Wam coś pokręcę. Z drugiej strony jeśli się to Tosiakowi nie podoba, to może rzeczywiście lepiej pójść w stronę agility :).

Posted

smallpati napisał(a):
nie no ja się nie zdenerwowałam bo to fajny byłby pomysł gdybym miała warunki gdzie to trzymać, no ale niestety nie mam :placz:


Na balkonie :diabloti:. Widzę minę mojej mamy, gdyby znalazła hopki, tunele i te inne :evil_lol:.
Hopki to jeszcze nie problem, bo choćby przez murek może pies skakać. Jakoś się da znaleźć odpowiednik. Ale jak tunel w naturze odnaleźć to już nie mam pomysłu. Ja z nudów kiedyś Bezę na ławkę uczyłam skakać, żeby pohopała.

Posted

Small, ja tak sobie żarcik puściłam. Sama mieszkam też w bloku, więc wiem jaki to ból. O tyle jestem w komfortowej sytuacji, że mam klub w Cze-wie


nie no ja się nie zdenerwowałam bo to fajny byłby pomysł gdybym miała warunki gdzie to trzymać, no ale niestety nie mam :placz:

Posted

[quote name='smallpati']super :roll: zbudować mogę, ale gdzie to będę trzymać? a pies będzie skakał przed blokiem na chodniku nie :razz:
Możes zrobić sobie składane hopki z rurek PCV - mieszczą się w plecaku - rozkłada się w mniej niż 3 minutki - starczy Ci kilka metrów trawnika i już :cool1:

Ja tak właśnie robie jak nie moge z jakiegoś powodu na tor jechać przez dłuższy czas ;)

Tutaj masz przepis jak te hopki zrobić: :p
http://www.dogs.gd.pl/kliker/agility/przeszkody.html
(źródło to Lista Klikerowa: http://www.dogs.gd.pl/kliker/)

...a tu zdjęcie mojego brzdąca nad takową hopeczką:

...Betty chyba się nie obrazi, że wstawiłam, jak coś to zawsze moge skasować :oops:

Betty - co to tropienia to nie masz co się przejmować bo ja i tak bym Ci nie polecała skoro masz problem, że ona potrafi Ci zwiewać i się nie słuchać przez jakieś zapachy/tropy - więc to mogło by spotęgować Wasz problem :roll:

- kropelki na pajęczynie to nie wiem co to jest... może pającki tam napluły? :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...