Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niki-lidka napisał(a):
Adam mam bannerek w podpisie do niewidomego moloska:)
zajrzyj:)

No masz, masz... tylko bannerek jest źle zlinkowany... :cool3:

  • Replies 983
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niki-lidka napisał(a):
Adam mam bannerek w podpisie do niewidomego moloska:)
zajrzyj:)
No właśnie... Musisz zrobić odstęp między banerkiem a napisem dot. Twego stadka, bo teraz zlewa się w całość i efekt jest taki, że jak się klika na banerek, to wchodzi się do galerii Tima i Abi :diabloti:.

Posted

eliza_sk napisał(a):
Co to za pieszczotliwy epitet czarny śmierduch ??? :mad::mad::mad:

No kurcze... masz SP czy nie? No one są takie śmierduchy... mają taki swój śmierdząco-przyjemny sharpejowy zapaszek... :p

Posted

muody napisał(a):
No kurcze... masz SP czy nie? No one są takie śmierduchy... mają taki swój śmierdząco-przyjemny sharpejowy zapaszek... :p


No właśnie już niejednokrotnie słyszałam o nich jako o śmierdziuszkach, ale nasz Fąfel z azylu nie śmierdzi-nawet wet na kastracji i przy zabiegu entropium nie mógł się nadziwić, a nawet mówił, że Fąfel pachnie - azylowy pies i jeszcze sharp-pachnie !!! I babeczka, która przyjechała oglądać Fąfla ze swoim zmarszczakiem też powiedziała, że pierwsze słyszy jakoby miał brzydko pachnieć, dlatego pytam :razz:

Posted

eliza_sk napisał(a):
No właśnie już niejednokrotnie słyszałam o nich jako o śmierdziuszkach, ale nasz Fąfel z azylu nie śmierdzi-nawet wet na kastracji i przy zabiegu entropium nie mógł się nadziwić, a nawet mówił, że Fąfel pachnie - azylowy pies i jeszcze sharp-pachnie !!! I babeczka, która przyjechała oglądać Fąfla ze swoim zmarszczakiem też powiedziała, że pierwsze słyszy jakoby miał brzydko pachnieć, dlatego pytam :razz:

To też piszę, że mają swój przyjemny... dobra nazwijmy to "zapaszek"... Nie pachną jak inne psy, przynajmniej nie jak sznaucer czy czarny terrier.. bo to moge powiedzieć autopsji... :cool3: jak we wszystkim... są bardziej subtelne... :lol:

Posted

Niki-lidka napisał(a):
ehe....SP sa we wszytskim takie subtelne jak Piranie:D

Sytuacja wymogła na Ramziolu odpuszczenie subtelności... Musiał wywrzeć na ewentualnych członkach nowego stada piorunujące wrażenie, żeby nie było potem, że nie wiedzieli kogo brali... :eviltong: Dzisiaj jest już całkowicie subtelny, jak na SP przystało... :cool1: Chociaż muszę przynać, że robienie wrażenia to nawet mu wychodziło... w tych pierwszych godzinach :crazyeye::diabloti:

Posted

robienie wrazenia cwiczyl dlugo,wiec mial wprawe...raz tylko zlapal dola jak przy wyprowadzaniu z klatki ze schronu urządzil pokaz agresji na chwytaku a podla Pirania powiedziala ze i tak go wezmie...a on sie staral, cyrki odstawial,krew sie lala a Pirania "pan go zapakuje w klatke bo ja go i tak biore!"...nawet na chwytaku go musialam trzymac jak pan po klatke poszedl...ale on sobie wydziwial a ja stalam niewzruszona...w koncu stwierdzil ze mnie nienawidzi i sie poddal...stal czekal na klatke, w klatce lookal na mnie i pewnie myslal "co za cholera mi sie trafila?"
na szczescie w klinice byli ludzie ktorzy sie go bali i znow mogl sobie poskakac:D

Posted

Niki-lidka napisał(a):
robienie wrazenia cwiczyl dlugo,wiec mial wprawe...raz tylko zlapal dola jak przy wyprowadzaniu z klatki ze schronu urządzil pokaz agresji na chwytaku a podla Pirania powiedziala ze i tak go wezmie...a on sie staral, cyrki odstawial,krew sie lala a Pirania "pan go zapakuje w klatke bo ja go i tak biore!"...nawet na chwytaku go musialam trzymac jak pan po klatke poszedl...ale on sobie wydziwial a ja stalam niewzruszona...w koncu stwierdzil ze mnie nienawidzi i sie poddal...stal czekal na klatke, w klatce lookal na mnie i pewnie myslal "co za cholera mi sie trafila?"
na szczescie w klinice byli ludzie ktorzy sie go bali i znow mogl sobie poskakac:D


zimna krew :diabloti: pogratulowac, pogratulować :evil_lol:

Posted

rufusowa napisał(a):
zimna krew :diabloti: pogratulowac, pogratulować :evil_lol:

zimna krew? hehe poltora metra chwytaka a nie zimna krew:eviltong:
poza tym ja jestem podla...i jak przyjechalam po dwa psy to z dwoma mialam zamiar wyjechac bez wzgledu na to,czy Nord/Ramzes mial wycieczke w planach czy nie:diabloti:

Posted

Niki-lidka napisał(a):
zimna krew? hehe poltora metra chwytaka a nie zimna krew:eviltong:
poza tym ja jestem podla...i jak przyjechalam po dwa psy to z dwoma mialam zamiar wyjechac bez wzgledu na to,czy Nord/Ramzes mial wycieczke w planach czy nie:diabloti:


podła? oby wiecej takich "podłości" z Twojej strony :diabloti:

zastanawialam sie jak sie Wam udalo go przewiezc ale nie sądzilam ze dochodzilo do takich scen :evil_lol:

Posted

sceny? hehe tylko ja, pracownik i Maja (kolezanka-kierowca) wiemy jak to wygladalo...
pracownik myslal,ze go juz nie wezme...w pewnym momencie rzeczywiscie wygladalo to juz beznadziejnie ...
na poczatku pracownik gadal do niego jeszcze w boksie...Diabel nie pozwolil do siebie nawet podejsc...padla decyzja-chwytak...pracwonik majac juz psa na cwhytaki probowal wyprowadzic go z kwarantanny...troche to trwalo bo Ramzes po prostu odtsawial cyrki...rzycal sie na oslep, nie mogl dosiegnac nas to gryzl siebie...krew sie lala...paranoja hihihi...stalismy z nim na chwytaku przy aucie i myslelismy co dalej...przeciez czeka nas poltorej godziny drogi autem...Maja za kierownica a ja z tylu z dwoma psami (zabieralismy wtedy jeszcze bokserka w fatalnym stanie)...
pracownik zaproponowal ze sciagniemy weta i damy mu uspokajacza...pomysl niby dobry,ale po piewrsze to sharp; po drugie w fatalnym stanie fizycznym wiec nie chcialam go szprycowac srodkami takimi...drugi pomysl- klatka
decyzja- oki bierzemy...problem? jak go tam u licha zapakowac? wiec ja zostalam z Ramzesem na chwytaku a pracownik poszedl po klatke, jakos go tam po prostu na sile wpakowal,zamknal zapakowal mi do bagaznika...i pojechalysmy...
na miejscu bylo jeszcze ciekawiej bo musialysmy go pezyniesc do kliniki a on sobie w srodku odstawial swoje cyrki:)
wetka sie zwatpila jak uslyszala ze to SP a jak dowiedziala sie ze z takim charakterkiem to sie podlamala...ale jak widzimy wszyscy go na swoj sposob tam pokochali i bardzo interesuja sie jego losem...ja zapamietam tego psa i jego "przypadek" do konca zycia...bo czasem idzie ciezko i sa chwile totalnej bezsilnosci i nawet placzu...ale trzeba trwac i walczyc do konca,az sie spotka takich ludkow jak Adam:)

Posted

mariee napisał(a):
Jeszcze czepka sie nie podobala moja, ach ten Ramzes:diabloti:


jaki wybredny no.... :evil_lol:

a ja myslalam ze muody go wiózł...opowiedzcie ciotki i Ty wujaszku :diabloti:

Posted

Niki-lidka napisał(a):
ja wiozlam go ze schroniska w Zamosciu do kliniki w Lublinie, muody przyjechal po niego do Lublina jak juz wiedzial ze urodzil sie zeby adoptowac tego psa:)


i wszystko jasne....a muody chyba będzie Ci wdzięczny do końca życia :evil_lol:

Posted

ojej...dopiero teraz zobaczyłam ten długi opis...zaczynam ślepnąć czy jak :hmmmm: :evil_lol:

no kawał dobrej roboty cioteczki odwaliłyście! ktos z mniejszym zacięciem to by chyba zrezygnował...

juz widze jak go ludzie biorą ze schronu :mad:

a z sp to juz tak jest że lepiej z nimi po dobroci...ale tym razem nie bylo czasu na spoufalanie sie wiec decyzja jak najbardziej sluszna....teraz to pewnie chopak czuje sie jak w niebie :loveu:

muody czekamy na te foteczki :cool3:

Posted

koleżanka kierowca :evil_lol::evil_lol: potwierdza Lidziu Twoją zimną krew... ja sama gieroj uciekałam do bryki az się kurzyło - wtedy jak Ramzes pokaz na chwytaku urządził:p
i zapomniałaś dodać najważniejszego tzn nie wspomniałaś o sianie, którym była wyłożona klatka Ramzesa i jak go wynosiłyśmy w tej klatce jak to siano bajecznie znaczyło drogę za nami:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
cyrk po prostu cyrk był wtedy

Posted

Ja też podziwiam ciotkę Lidkę za determinację (zauważ, że nie użyłem zwrotu "Pirania" :eviltong:). Wyborażam sobie co on mógł odstawiać na samym pocątku kiedy był pierwsze dni "na wygnaniu".

My z bratem wieźliśmy go z Lublina siakieś 650 km... ale w zasadzie, to po tych środkach uspokajających, które dostał podstępnie w żarciu, był spokojny. Natomiast pierwsze wrażenie kiedy go zobaczyłem w boksie, to masakra... może nie było tego widać, ale myślałem, że może jednak kartka "Agresywny pies" nie jest tak bez sensu... Pani z kliniki chyba nam niedowierzała, bo wytrzeszczała oczy :crazyeye: kiedy tłumaczyliśmy, że nie dziwimy się, że 5-cio letni SP tak się zachowuje po wyrzuceniu z domu... W każdym układzie moja pewnośc siebie przy pierwszym spotkaniu trochę ucierpiała... :cool3:

W sumie to mieliśmy wygodnie bo wieźliśmy go vanem z kratą... więc Ramzes siedział z tyłu i się nam przyglądał lub spał... Za to jak zatrzymaliśmy się zatankować samochód, to brat postanowił dać mu "szmakosa" przez kratę i mało ręki nie stracił... :-D i było wiele radości...

Potem ta próba nakłonienia go do wejścia do domu... :evil_lol: odbiegał kład się na trawniku i skradał się na nas jak czarna pantera... i też było wiele radości... W końcu stwierdziliśmy, że szybciej nabierze zaufania do jednej osoby... więc zostawiłem brata sam na sam, jako że miał nocować u niego (co z resztą brat skwitował "Mogę nie przeżyć tej nocy")... i po 40 minutach wołania zaczął sam podchodzić.. wtedy brat robił krok do tyłu, tak żeby Ramziol się upewnił, że to on chce z własnej woli podejść... No i się udało... A teraz to już pieszczoch jakich mało... ma jeszcze jakieś "ale" do Kesza, lecz nawet w tym przypadku z dnia na dzień jest lepiej.

Ja kiedy go zobaczyłem na aukcji Allegro już wiedziałem, że to jest pies nam przeznaczony... tylko Lidka jeszcze nie wiedziała... :eviltong: W każdym układzie jeszcze raz wszystkim zaangażowanym chciałem serdecznie podziękować... i wielkie brawa za to co robicie...:multi:

Zdjęcia wstawię dziś lub jutro... także jeszcze trochęcierpliwości... nie dam się Wam zdominować :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...